Ksiądz-pustelnik spod Częstochowy twierdzi, że „pandemia to ściema”

(fot. youtube.com)
onet.pl / ml

Jego pustelnia już nazywana jest „oazą antycovidowców”. Terenu strzeże „diakonia porządkowa”, która sceptykom grozi ogniem piekielnym.

Reportaż z Czatachowa, gdzie mieści się pustelnia, publikuje Onet. Ta oddalona o 35 km miejscowość mieści spory kompleks, gdzie od lat pielgrzymują pątnicy. Świątynia prowadzona jest przez ks. Daniela Galusa, duchownego związanego z Ruchem Odnowy w Duchu Świętym (sam przewodniczy Wspólnocie Miłość i Miłosierdzie Jezusa).

Jak relacjonuje portal, od zeszłego tygodnia na ternie pustelni obowiązuje zakaz robienia zdjęć i nagrywania. Wszystko po tym, jak w sieci pojawiło się nagranie ks. Galusa na którym neguje istnienie koronawirusa i zachęca wiernych do zdejmowania maseczek.

Mimo faktu, że kuria częstochowska odcięła się od słów duchownego, nie przestał on głosić swoich kontrowersyjnych tez. „W ostatnią niedzielę już na początku kazania przyznał, że pozostaje przy swoim, bo pandemia to ściema” – dokumentuje słowa księdza Onet.

DEON.PL POLECA

Dziennikarz Onetu udał się do Czatachowa, by na własne oczy sprawdzić, na czym polega fenomen tego miejsca i koncentrujących się wokół niego antywirusowych przekonań.

„Byliśmy na miejscu. Niewielka pustelnia pękała w szwach. Wierni, mimo chłodu i opadów zjawili się tłumnie. Dlatego przed budynkiem rozstawiono namioty, które chroniły od deszczu tych, dla których brakło miejsca w niewielkiej kaplicy. Pustelnicy przyjeżdżają przygotowani. Z własnymi kocami, śpiworami, krzesełkami, ubrani na cebulkę. Sprawiają wrażenie, jakby wszyscy się znali. W zdecydowanej większości nie zasłaniają ust i nosa” – pisze Paweł Pawlik.

Swoje kazanie ks. Galus rozpoczął od stwierdzenia, że musi mierzyć się z „medialną nagonką” wymierzoną w siebie i wspólnotę, którą zarządza. Podtrzymał także swoje wypowiedzi, co do nieistnienia pandemii.

Duchowny stwierdził, że podziwia ludzi, którzy protestują przeciwko rządowym obostrzeniom, a swoje słowa podpierał autorytetem ks. Popiełuszki, który „również walczył z reżimem”.

„Zmieniając ton, odniósł się również do własnych doświadczeń. W marcu tego roku ksiądz Daniel Galus otrzymał karę nagany kanonicznej od arcybiskupa metropolity częstochowskiego za wypowiedzi i nierespektowanie przepisów państwowych i zarządzeń władz kościelnych dotyczących zasad bezpieczeństwa w czasie pandemii” – relacjonuje Pawlik.

Pustelnia okalana jest przez wysoki kamienny mur wokół którego w żółtych kamizelkach krąży „diakonia porządkowa”. Każdy ze „strażników” w rękach trzyma różaniec, a ich uwaga skierowana jest szczególnie na tych, którzy pojawiają się w okolicy lub podjeżdżają samochodami.

„Gdy z dość dużej odległości próbuję sfotografować pustelnię, pojawiają się niemal natychmiast. Jest ich trzech. Chcą sprawdzić mój telefon. Gdy odmawiam, słyszę, jaki los mnie spotka. - Na takich jak ty czeka piekło i spotkanie z diabłem - rzuca w złości jeden z nich i sugeruje, bym obejrzał Egzorcyzmy Emily Rose, bo tam jest o takich jak ja” – opisuje to wydarzenie dziennikarz.

Na koniec mszy „diakonia porządkowa” odprowadziła dziennikarza do samochodu. Po drodze kilkanaście razy wykonali gest błogosławieństwa. Ucięli także wątpliwości. Na rozmowę z ks. Galusem nie ma szans.

Do słów duchownego odniósł się rzecznik archidiecezji częstochowskiej, ks. Mariusz Bakalarz: „Wszystkich zgorszonych przepraszamy za powstały zamęt i oświadczamy, że wypowiedzi ks. Daniela Galusa nie są w żadnej mierze głosem Kościoła, który stale przypomina, że zachowywanie zasad bezpieczeństwa sanitarnego jest wypełnieniem przykazania miłości poprzez wzajemną troskę o swoje bezpieczeństwo. Traktowanie zaś sakramentów i sakramentaliów w sposób zabobonny jest zupełnym niezrozumieniem i wypaczeniem ich sensu”.

Ks. Bakalarz przypomniał, że w ubiegłym roku ks. Galus otrzymał karę nagany kanonicznej. „"Wobec nieposłuszeństwa i trwania w uporze, które powoduje zamęt i zgorszenie, w najbliższym czasie podjęte zostaną dalsze kroki dyscyplinarne wobec ks. Galusa" – zapowiedział rzecznik kurii.

Na takich jak ty czeka piekło i spotkanie z diabłem.

Po wydanym przez archidiecezję stanowisku, ks. Galus wydał oświadczenie:

„Kierowane wobec mojej osoby pomówienia czy insynuacje są nieprawdziwe, krzywdzące i w sposób świadomy nastawione na dyskredytowanie mojej osoby i Wspólnoty, zwłaszcza wobec faktu, iż do dnia dzisiejszego na wskutek informacji opublikowanych przez Kurię, nie zostało wszczęte żadne postępowanie mające na celu ograniczenie możliwości działania. (…)W żaden sposób nie podważam nakazów czy zakazów hierarchii kościelnej. Jako kapłan mam prawo do wyrażania opinii na temat spraw bieżących. Wypowiedziane przeze mnie słowa miały na celu zwrócenie uwagi na umiłowanie wolności człowieka. Coraz więcej mówi się o tym, iż zostały naruszone podstawowe prawa obywatelskie, wskazane w Konstytucji RP”.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Ksiądz-pustelnik spod Częstochowy twierdzi, że „pandemia to ściema”
Komentarze (12)
RC
~Rajmund Chmielewski
23 października 2020, 08:44
Miejscowość, gdzie znajduje się pustelnia, to Czatachowa, nie Czatachów czy Czatachowo, więc "Reportaż z Czatachowa" sugeruje nieumiejętność prawidłowej odmiany, lub dziennikarską niechlujność.
JA
~Justyna Adamowicz
23 października 2020, 01:40
W momencie gdy przepisujecie marne, manipulacyjne teksty z Onetu, to wychodzą wam takie głupoty. Skoro tworzycie portal - i to chrześcijański, to wysilcie się trochę, sprawdźcie sami, odsłuchajcie kilka spotkań by przekonać się i potem napiszcie. Przy okazji sprawdźcie kiedy dane słowa były wypowiadane ( czy teraz, czy też w okresie tuż po wakacjach, gdy fala pandemii nie była widoczna - a wątpliwości co do niej były powszechne). Istnieje taki grzech jak oszczerstwo, w co wpisuje się manipulacja faktami by przedstawić kogoś jako oszołoma. Prowadząc tak i portal powinniście to wiedzieć najlepiej.
AC
~Anna Ciurka
22 października 2020, 23:47
Galus, Natanek i Woźnicki niech razem stworzą sektę - jestem pewna, że żaden kabaret nie będzie mógł z nimi konkurować :D
AS
~Antoni Szwed
24 października 2020, 19:35
Jak widać, nie panujesz nad swoim językiem. Ci księża, zwłaszcza ks. Galus i ks. Natanek, czynią wszystko, by wielbić Boga i przypominać o Jego Boskich nakazach. Przyrównywanie ich kapłańskiej pracy do kabaretu świadczy o twojej niezmierzonej ignorancji oraz zaćmieniu umysłu i serca. Ale to cię nie uwalnia od odpowiedzialności przed Bogiem. Powiedziano w Piśmie, że przez swoje słowa człowiek będzie zbawiony lub potępiony.
PJ
Pawel Jankowski
18 listopada 2020, 19:26
Ks. Natanek jest suspendowany a ks. Galus udaje się na osobiste rekolekcje. Obaj za nieposłuszeństwo Kościołowi. Wątpliwe, by ktoś kto nie słucha Kościoła - słuchał Boga. Pozdrawiam.
JK
~Jana Kempa
22 października 2020, 19:27
C.D. Moim zdaniem o. Daniel jest niedocenionym przez Kościół kapłanem - w naszym kraju nie znajedzie się osoby, za wstawiennictwem której nawrócenia, uwolnienia, uzdrowienia i inne cuda na tak wielką skalę się dokonują, a mężów Bożych poznaje się po owocach, jak wskazuje Słowo Boże..Dlatego jeśli taka osoba mówi, aby nie nosić masek, to znaczy, że może te słowa należało by głębiej rozważyć i doszukiwać się w nich woli Bożej, a nie zwyczajnego widzimisie jakiegoś kapłana. Zresztą samo medyczne podejście do noszenia masek wskazuje, że po pół godziny ich noszenia, staje się to niebezpieczne (spadek saturacji).
JK
~Jana Kempa
22 października 2020, 19:03
Bardzo mi przykro, że opieracie się na relacji przedstawionej na onecie, jakbyście sami nie mogli sprawdzić i odnieść się do sprawy. W końcu rzecz dzieje się na naszym podwórku tj. na łonie Kościoła Katolickiego i stąd później mamy wytłuszczonym drukiem wypisane teksty( "Na takich jak ty czeka piekło i spotkanie z diabłem"), które z góry mają zdegradować i ośmieszyć nie tylko to miejsce i osoby z nim zwązane, ale i cały Kościół. Gdybyście się choć trochę orientowali co się tam dzieje, to byście wiedzieli, że latami zaleca się, aby osoby prywatne nie fotografowały i nagrywały tego co się tam dzieje ze względu na zwykłą roztropność - aby chronić osoby modlące się, a także i dobre imię wspólnoty, które wiadomo, że łatwo można naruszyć poprzez nieodpowiednio wykorzystane nagrania czy też zdjęcia (jak to miało miejsce np. w przypadku Marcina Zielińskiego). Zresztą zapisy ze spotkań, homilii i modlitw można odłuchać, obejrzeć na oficjalnej stronie wspólnoty..
SP
~Stefan Prawdomowny
22 października 2020, 17:12
Bardzo przewrotnie napisany artykuł jak ten jak natomiast o Onecie nie wspomnę. wiadomo przewrotność to nie jest dobra rzecz jak to jest napisane: "Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł" Jezus przejrzy każdego przewrotność. Według mnie biskupi boją się ogłosić oficjalne zdanie i zakrywają się posłuszeństwem. Tyle że posłuszeństwo było w zakonach i w klasztorach wobec przełożonego, który był wierzący. Posłuszeństwo wobec ludzi którzy są nie wierzący i wydają dykrety i prawa jest głupota.
AW
~Anna WITKOWSKA
22 października 2020, 11:32
Kapłani,co się z Wami dzieje!!! Jeśli wypowiadanie się ex'' catedra'' to wasze prywatne zdanie zostawcie przy kawie ze znajomymi. Nie mieszajcie tego, bo ludziom mieszadła mieszacie w głowie. Nie sztuką jest powiedzieć: ,,to jest moja prywatne zdanie. Mam wolność słowa.'' Jeśli wypowiadasz się jako kapłan to pamiętaj o powierzonych Ci ludziach. Jeśli osobiście,prywatnie, to wtedy przejdź od ołtarza. Kocham Was,kapłani i dlatego cierpię gdy siejecie zamęt.
22 października 2020, 09:30
Po pierwsze zastanawiam się, dlaczego nazywacie miejsce gdzie działa ów ksiądz pustelnią. Tłumy ludzi i pustelnia - to jest przecież sprzeczność. Po drugie biskup ma chyba również inne instrumenty dyscyplinowania księży niż "odcinanie się". Może warto o tym mówić, bo stwierdzenia, że ta czy inna kuria odcina się od tego czy innego księdza są moim zdaniem nieco śmieszne.
PP
~Patryk Patryk
22 października 2020, 09:47
Raz w miesiącu O.Galus odprawia Msze i posługuje modlitwą o uzdrowienie. Tak poza tym zyje razem ze wspolbracmi w tej pustelni. Moze bardzoej poprawnie byloby napisanie obok pustelni bo w zasadzie na teren pustelni obcy nie wxhodza jedynie na teren do tego wyznaczony.
WG
W Gedymin
22 października 2020, 08:06
Kościół proponował powstanie przychodni dla LGBT+. Ten przypadek i wiele innych np. z Poznania, pokazuje że potrzebne są przychodnie psychologiczne, psychiatryczne, "odwykowe" dla duchownych, do których ordynariusz, przełożony zakonny mógłby wysłać podlegającą mu osobę na "przymusową" konsultację, leczenie lub rekolekcje-dokształcenie zanim przypadek stanie się beznadziejnym.