Nie żyje młody kleryk. Ostatnie dni życia spędził na rekolekcjach, był "błogosławieństwem" dla seminarium
Nagła śmierć seminarzysty Toma Kloucka poruszyła wiernych Archidiecezji Portland. Młody kleryk, wspominany jako człowiek głębokiej wiary i oddania Kościołowi, zmarł w wyniku komplikacji zdrowotnych krótko po zakończeniu rekolekcji.
Archidiecezja Portland w Oregonie 19 maja poinformowała o śmierci seminarzysty Toma Kloucka, do której doszło w wyniku komplikacji zdrowotnych. W komunikacie podkreślono, że jego odejście było niespodziewane, a krótko przed śmiercią uczestniczył w pięciodniowych rekolekcjach razem z innymi seminarzystami - czytamy na portalu Church POP.
Klouck był dla seminarium "błogosławieństwem"
Diecezja opisała go jako człowieka głębokiej wiary i oddania Kościołowi, przypominając także jego świadectwo dotyczące modlitwy przed Najświętszym Sakramentem: "Modlitwa przed Najświętszym Sakramentem była momentem, w którym ostatecznie zrozumiałem ofiarę, jaką Jezus złożył z siebie podczas ukrzyżowania… Umarł na krzyżu za ciebie i za mnie. Jezus mnie kocha" - mówił zmarły kleryk, cytowany przez portal Church POP.
Głos po śmierci seminarzysty zabrał również arcybiskup Alexander Sample, prosząc wiernych o modlitwę za zmarłego i osoby pogrążone w żałobie. Smutek po śmierci seminarzysty wyraziło również Mount Angel Seminary, podkreślając, że Kloucek był ważną częścią wspólnoty od momentu rozpoczęcia nauki w 2025 roku. "Był dla seminarium błogosławieństwem" - poinformowano.
W komentarzach pod wpisami pojawiły się liczne kondolencje i zapewnienia o modlitwie ze strony użytkowników mediów społecznościowych, którzy wspominali zmarłego jako osobę głębokiej wiary - informuje portal.
Źródło: Church POP / red
Skomentuj artykuł