Od "palacza kościołów" do chrześcijanina. Były kulturysta opowiada o swoim nawróceniu
Były kulturysta Bruno Toral przeszedł niezwykłą przemianę duchową, od jawnej wrogości wobec Kościoła i negowania Boga do świadomego życia w wierze chrześcijańskiej. W najnowszym odcinku Rebeldes Podcast Bruno opowiedział, jak odkrycie Kościoła katolickiego wypełniło brakującą lukę w jego życiu, przynosząc szczęście, cierpliwość i głębszy sens rodzinie oraz karierze.
Były kulturysta Bruno Toral opowiedział o swojej przemianie duchowej, przechodząc od jawnej wrogości wobec Kościoła i negowania Boga do świadomego wyboru drogi chrześcijańskiej - informuje portal EWTN News. Kiedyś zawodnik kulturystyki, dziś właściciel siłowni, wystąpił w najnowszym odcinku Rebeldes Podcast, gdzie w rozmowie z Ignacio Amorós wskazał, że odnalezienie Kościoła katolickiego stało się brakującym elementem nadającym sens życiu, które wcześniej - mimo zewnętrznych pozorów sukcesu - pozostawało niespełnione.
Brak szczęścia mimo życiowych sukcesów
Bruno Bruno Toral wychowywał się w ateistycznym otoczeniu, gdzie liczyły się wyłącznie sukcesy naukowe i zawodowe. Choć osiągnął stabilność finansową, stworzył rodzinę i wychował dwoje dzieci, przyznaje, że nie czuł prawdziwego szczęścia. Przełom nastąpił, gdy zauważył różnicę między sobą a żoną, Paloma Toral, która emanowała radością i spokojem. To doświadczenie uświadomiło mu, że brakującym elementem w jego życiu jest wiara, a on pragnął, by ich dzieci dorastały w tym samym duchu.
Od "palacza kościołów" do wierzącego chrześcijanina
Przez lata Bruno Bruno Toral określał siebie jako "palacza kościołów" i unikał rozmów o Bogu. Przełom nastąpił podczas podróży z przyjaciółmi, gdy nagle zdecydował, że jego dzieci powinny zostać ochrzczone.
Spotkanie z Bogiem przeżył podczas modlitwy uwielbienia przed Najświętszym Sakramentem, gdzie wzruszyła go autentyczna radość wspólnoty chrześcijańskiej. Dziś podkreśla, że wiara zmieniła jego charakter, wprowadzając cierpliwość w życie rodzinne i zawodowe, a największym wyzwaniem nie są już ciężary, lecz stawanie się człowiekiem, jakim chce go widzieć Bóg.
Źródło: EWTN News / red
Skomentuj artykuł