Ponad połowa holenderskich biskupów chroniła księży-pedofilów

(fot. Harry Wedzinga / shutterstock.com)
CruxNow / kk

Ponad połowa holenderskich biskupów chroniła księży, którzy wykorzystywali seksualnie nieletnich - donosi raport opublikowany w cenionym dzienniku NRC Handelsblad.

Hierarchowie są w nim oskarżeni o "politykę przenosin i zamykania oczu" na nadużycia seksualne, które miały miejsce w tamtejszym Kościele.

Raport dotyczy okresu od 1945 do 2010 roku. Zgodnie z nim 20 z 39 holenderskich hierarchów zamiatało pod dywan doniesienia o przypadkach wykorzystania, a czterech biskupów pomocniczych jest podejrzanych o wykorzystywanie seksualne nieletnich. To biskupi Jan Niënhaus z Utrechtu, Jo Gijsen z Roermond, Philippe Bär z Rotterdamu i Jan ter Schure z Den Bosch.

Rzeczniczka prasowa Kościoła katolickiego w Holandii, Daphne van Roosendaal, podkreśla, że "nazwiska kilku biskupów zgadzają się z tymi, które pojawiły się w raporcie przygotowanym przez Kościół w 2010 roku". Zaznacza także, że z grupy oskarżonych żyje jeszcze tylko bp Bär (ma 90 lat), zaś we wszystkich wymienionych przypadkach doszło do przedawnienia. Podobnie jak w przypadku kard. Theodore’a McCarricka, bp Bär jest oskarżony o stosunki seksualne z seminarzystami.

DEON.PL POLECA

Czy za pedofilię w Kościele odpowiedzialni są księża-homoseksualiści? [WYJAŚNIAMY] >>

Pozostali duchowni, których nazwiska pojawiają się w opublikowanym raporcie, są oskarżeni o krycie sprawców i przenoszenie księży, którzy dopuścili się molestowania dzieci. Żaden z nich nie pełni już funkcji duszpasterskich, część nie żyje.

Gazeta opisuje historię księdza, który przez 20 lat był przenoszony między diecezjami. W 1969 roku odkryto, że dopuścił się molestowania dwóch dziewczynek w wieku 6 i 7 lat. Ksiądz przez lata był przenoszony z parafii do parafii i kilkukrotnie próbował popełnić samobójstwo. Do skutecznej próby doszło w 1990, kiedy to ujawniono kolejną z jego zbrodni.

Prymas Polak: "Kościół pierwszy powinien rozliczyć się z pedofilii" >>

"Rodzice dziewczynek zgłaszali sprawę do kurii diecezjalnych przez proboszczów parafii" - mówi Annemie Knibbe z organizacji VPKK - Vrouwen Platform Kerkelijk Kindermisbruik (Kobiecej Platformy ds. Wykorzystania Dzieci). "Obiecywano, że ksiądz zostanie skierowany na terapię" - dodaje.

Jedna z ofiar księdza, Brigitte Kicken, przez lata starała się zwrócić uwagę na jej krzywdę. Pisała do papieża, lecz nie otrzymała żadnej odpowiedzi. Udała się do Rzymu, osobiście doręczyła list do biura Poczty Watykańskiej i została poinformowana o tym, że wkrótce otrzyma odpowiedź, ale do tej nigdy nie doszło.

Konferencja Episkopatu Holandii umieściła na swojej stronie internetowej publiczne oświadczenie, w którym podkreśla, że zarzuty obecne w raporcie dziennika nie są niczym nowym, a nawet pochodzą ze starszego raportu powstałego na zlecenie samych biskupów.

Kościół w Polsce nie zamiata spraw pod dywan >>

Odniesiono się także do zarzutów o przenosiny księży, twierdząc, że w niektórych przypadkach "zdawano sobie sprawę z wykorzystania seksualnego i należy podkreślić, że hierarchowie nie przedsiębrali w nich dostatecznej troski". W innych sytuacjach "biskupi nie zdawali sobie sprawy z przypadków wykorzystania seksualnego, którego dopuszczał się ksiądz zatrudniany na nowej placówce". Winą za to obarczają "niezbyt uważny przepływ informacji między biskupami, a przełożonymi księży".

Biskupi podkreślają, że od 2011 roku Konferencja podjęła działania mające zapewnić, aby w przyszłości nie doszło do podobnych nadużyć, zwiększyć przejrzystość w Kościele i lepiej chronić ofiary.

"Nigdzie nie powinno dojść do wykorzystania seksualnego, ale zwłaszcza nie w Kościele, którego misją jest głoszenie Ewangelii Jezusa Chrystusa" - podsumowują holenderscy biskupi w oświadczeniu.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Ponad połowa holenderskich biskupów chroniła księży-pedofilów
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.