Prawdziwa tożsamość Benedykta XVI

Prawdziwa tożsamość Benedykta XVI
(fot. Grzegorz Gałązka / galazka.deon.pl)
6 lat temu
KAI / slo

- Cierpię z tego powodu, że tak wiele fałszu jest rozpowszechnianego o moim byłym przełożonym - wyznał ks. prałat Alfred Xuereb, osobisty sekretarz papieża Franciszka. Pochodzący z Malty kapłan był wcześniej sekretarzem i najbliższym współpracownikiem Benedykta XVI odpowiedzialnym za sprawy administracyjne.

Podczas prezentacji pism Josepha Ratzingera / Papieża Benedykta XVI wydanych przez watykańską oficynę LEV w północnowłoskim mieście Pordenone ks. Xuereb opowiadał m. in. o swojej pracy u boku Ojca Świętego a w sposób szczególny o głębokiej ekologicznej świadomości papieża z Niemiec.

- Nie jestem ani pisarzem, ani dziennikarzem i już na pewno nie jestem naukowcem. Ale organizator tego wydarzenia tutaj w Pordenone powiedział mi, że tak długo pracowałem obok Benedykta XVI, że powinienem może dać o tym świadectwo. Muszę też przyznać, że przez długi czas mam pragnienie, aby choć w małym stopniu, pokazać prawdziwą tożsamość Benedykta - powiedział ks. Xuereb.

- Cierpię z tego powodu, że tak wiele fałszu jest rozpowszechnianego o moim byłym przełożonym. Wiele z tego jest dalekie od prawdziwej osoby Benedykta - dodał wskazując na wrażliwość papieża seniora wobec środowiska naturalnego.

- Mogę powiedzieć, że pierwszy obraz jaki mam przed oczyma, kiedy myślę o nim, jest jego zawsze bardzo otwarty stosunek do zwierząt i przyrody w ogóle. Lubił przebywać na łonie natury. Szczególnie było to ważne dla niego, gdy odwiedzał nas brat z Niemiec. Wtedy zawsze wychodziliśmy na spacer. Fałszem jest też to, że Benedykt uwielbia tylko koty.

Wszystkie zwierzęta uważał za wspaniałe - powiedział ks. Xuereb i opowiedział anegdotę o ptaku w Ogrodach Watykańskich: - Kiedy modliliśmy się na różańcu nadleciał biały kos. Po skończonej modlitwie, zapytał mnie, czy kos jeszcze tam jest i czy można byłoby zrobić mu zdjęcie. Wtedy wraz z fotografem papieża, którzy miał lepszy aparat od mojego zrobiliśmy kilka zdjęć. Był pod takim wrażeniem, że poprosił nas o opublikowanie tych zdjęć i faktycznie pojawiły się kilka dni później w watykańskim dzienniku L` Osservatore Romano".

Ks. Xuereb opowiedział kolejne zdarzenie związane z Benedyktem XVI. i posągiem świętego z psem. - Pod koniec jednej z audiencji generalnych wiele parafii przyniosło figury świętych . Na jedną z nich, świętego obok którego stoi pies, wskazał Benedykt XVI i osobiście ją pobłogosławił mówiąc: "Alfred, nie tylko ci święci są sympatyczni ale ten jest bardziej ludzki" - opowiadał papieski sekretarz.

Ks. Xuereb wskazał na głęboką świadomość ekologiczną obu papieży. - Zarówno Franciszek jak również Benedykt wielokrotnie podkreślali, że nie należy niczego tracić. To nie ma sensu, aby pielęgnować krajobraz i rośliny i tym samym zaniedbywać ludzi. Zanieczyszczenie środowiska i marnotrawstwo zasobów naturalnych są oznaką braku szacunku dla siebie, a tym samym szacunku do człowieka - zaznaczył osobisty sekretarz papieży: Franciszka i Benedykta XVI.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Prawdziwa tożsamość Benedykta XVI
Komentarze (7)
U
Uff
22 października 2013, 08:59
KTO jest autorem witryny "paruzja" ? Czy jest to informacja znana? Proszę o wskazanie gdzie na "paruzja" można znaleźć tę informację.
A
aka
21 października 2013, 22:47
Faktycznie, albo ks. Alfred nie jest zbyt wymowny, albo notatka "na kolanie" pisana. Dla mnie jest oczywiste, że BXVI jest człowiekiem nie tylko mądrym ale i niezwykle ciepłym serdecznym. W dzisiejszych czasach kamer telewizyjnych byliśmy jakby o metr od niego. Wystarczyło uważnie i bez uprzedzeń patrzyć, np. na jego oczy, gdy zwracał się do osób przynoszących dary w czasie Mszy św. O jego głębokiej wierze wiele pisano. Ja mam w pamięci taki obraz - spotkanie z chorymi w Łagiewnikach - trwało kilkanaście minut. Papież wszedł, pomodlił się i wyszedł. Po zachowaniach JP2 to był szok. Byłam oburzona. Ale zaraz kamera pokazała BXVI przechodzącego przez kaplicę Adoracji. Uklękł przed Najświętszym Sakramentem i zobaczyłam twarz człowieka, który patrzy w oblicze Boga.
W
wiesiek
21 października 2013, 21:58
To dobrze świadczy o czlowieku który lubi zwieżęta ,przyrodę kocha ludzi i Boga,ale niedał rady ,przerosła Benedykta XVI rola której niepodołał .Trudny to odcinek na który został powołany i tu potrzebna ogromna pomoc Ducha Świętego-Boga. Pozdrawiam i życzę błogosławieństwa Bożego i długich lat życia Benedyktowi XVI,na emeryturze?
S
sacdjo
21 października 2013, 17:04
No cóż. Skoro człowiek znający z bliska obydwóch mówi tylko o ekologii jako tym, co łączy Bergoglio z Ratzingerem, to jest to dość znaczące...
R
RP
21 października 2013, 16:59
Do M Mnie interesuje jakie zwierzeta lubi Benedykt, wiec nie generalizuj. Papiez nic nowego nie wymysli, wszystko jest w Pisnie Swietym. Wystarczy poczytac i wprowadzic w zycie.
KB
kochany Benedykt XVI
21 października 2013, 14:42
Szkoda, że Go nie słuchano, tak jak i Jana Pawła II, którego niezawodnym przyjacielem był Benedykt XVI, wierni Bogu i Tradycji Kościoła Katolickiego, Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, takich to szkaluje się najzacieklej, to męczennicy.
M
M
21 października 2013, 13:54
Serio, problemem z odczytywaniem B16 było to, że twierdzono, iż lubi koty, a nie wszystkie zwierzęta? Wolnośc wypowiedzi to prawo podmiotowe, a nie obowiązek, księże Alfredzie. Nikogo nie interesuje to, jakie zwierzęta lubi papież, tylko - w analizowanym kontekście - jak naucza o stosunku Boga i człowieka do przyrody.

Skomentuj artykuł

Prawdziwa tożsamość Benedykta XVI
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.