Rosja: zamknięto kościół katolicki w Samarze

KAI / psd

Władze rejonowe w Samarze zamknęły 30 czerwca jedyny w mieście kościół katolicki pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa z powodu zagrożenia pożarowego. Decyzję w tej sprawie podjął 18 tegoż miesiąca Leninowski Sąd Rejonowy miasta, weszła ona w życie 29, a nazajutrz urzędnik sądowy opieczętował drzwi świątyni.

Proboszczowi ks. Władysławowi Klocowi przedstawiono 20 przypadków naruszenia przepisów przeciwpożarowych. Parafia ma 60 dni na ich usunięcie. Na przykład w świątyni należy zainstalować sygnalizację przeciwpożarową, pokryć odpowiednią substancją zabezpieczającą kolumny podtrzymujące dach oraz wykonać szereg innych czynności. Ze wstępnych ustaleń wynika, że wszystko to będzie kosztować co najmniej 100 tys. rubli.

Ale są też żądania, które wydają się nieuzasadnione i niewykonalne, np. w najbliższym sąsiedztwie kościoła znajduje się drewniany budynek „Kommunalnik”, a w myśl przepisów przeciwpożarowych jest to zbyt mała odległość między obiektami. Gdyby chcieć stosować się do zaleceń, należałoby jeden z budynków przesunąć. Zresztą „Kommunalnik” jest jeszcze gorzej zabezpieczony przed ogniem niż świątynia, nie ma w nim np. gaśnic ani węży pożarowych.

„Jeśli Bóg zechce, aby wierni zostali zabezpieczeni, obowiązkowo wypełnimy wszystkie żądania” – powiedział dziennikarzom miejscowej gazety ks. Kloc. Decyzja władz całkowicie go zaskoczyła i przedstawicielowi sądu pokazywał różne dokumenty: skargi do sądu, listy i pisma do inspekcji pożarowej itp. Gdy tylko dowiedział się o decyzji sądu rejonowego, zaraz ją zaskarżył w sądzie obwodowym i prosił o przedłużenie terminu wykonania zaleceń, gdyż księża dopiero wypełniają stosowne dokumenty, mające na celu uzyskanie przez parafię osobowości prawnej.

Zwrócił też uwagę, że kościół jest zabytkiem architektury o znaczeniu federalnym, toteż przeprowadzenie prac związanych z bezpieczeństwem przeciwpożarowym należy do obowiązków państwa.

„Naszej skargi złożonej w sądzie obwodowym nie zdążyli jeszcze rozpatrzyć, gdyż ponoć mają wiele spraw i trzeba będzie długo czekać, może nawet miesiąc” – powiedział proboszcz.

Jeden z parafian, który zresztą sam zajmuje się sprawami ochrony przeciwpożarowej, zauważył, że jeśli jest to obiekt zabytkowy, to nie można w nim niczego zmieniać, a tymczasem „mamy umieścić na dachu ogrodzenie, zdjąć kraty, liczące już co najmniej sto lat”.

Jeśli parafii nie uda się usunąć wszystkich naruszeń i wprowadzić wszystkich zaleceń w wyznaczonym czasie, kościół zostanie zamknięty na dłużej, a może nawet na stałe.

Chociaż przewidywana suma 100 tys. rubli na wypełnienie wszystkich wymogów nie jest zbyt wysoka, jak na warunki rosyjskie, to i tak zdobycie jej przekracza możliwości miejscowych wiernych. Ks. proboszcz już zwrócił się z prośbą o pomoc do jednej z niemieckich fundacji charytatywnych.

Prawnik Witalij Rożkow, zajmujący się sprawami majątkowymi kościoła, zauważył, że świątynia należy nie do wiernych, ale do państwa. Na mocy rozporządzenia Ministerstwa Kultury Rosji z 1995 miała ona przejść na własność parafii w Samarze, nie wykonano jednak jednego z punktów tego dokumentu. Obecnie gubernator obwodu samarskiego polecił przeznaczyć pieniądze na kapitalny remont kościoła, z których jednak parafia nie może skorzystać, gdyż nie ma osobowości prawnej – podkreślił Rożkow.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Rosja: zamknięto kościół katolicki w Samarze
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.