Rosnące ceny energii uderzają w parafie. Proboszcz ujawnił rachunki za prąd i ogrzewanie
Wysokie ceny energii elektrycznej i ogrzewania coraz mocniej obciążają budżety parafii w całej Polsce. Nawet stałe źródła finansowania, takie jak ofiary wiernych czy intencje mszalne, przestają wystarczać, a rosnące rachunki sprawiają, że utrzymanie kościołów staje się jednym z największych wyzwań dla lokalnych wspólnot.
Rosnące ceny energii coraz mocniej uderzają także w Kościół, co widać na przykładzie parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Spytkowicach. Jak informuje portal Busienss Insider, tamtejszy proboszcz zdecydował się publicznie ujawnić skalę problemu, pokazując wiernym konkretne liczby związane z utrzymaniem świątyni. W mediach społecznościowych poinformował, że przy obecnych stawkach za prąd i ogrzewanie parafia nie jest w stanie samodzielnie pokrywać kosztów funkcjonowania, dlatego wsparcie parafian staje się kluczowe.
Zorganizowana zbiórka na ogrzewanie przyniosła ponad 17 tys. zł, jednak nawet ta kwota blednie przy bieżących zobowiązaniach. "Ostatni rachunek za energię elektryczną wynosił 9 027 zł do zapłacenia w terminie do 12 stycznia 2026 r." - przekazała parafia na Facebooku, jasno sygnalizując, że kryzys energetyczny realnie zagraża finansowej stabilności wspólnoty.
Sytuacja parafii z Małopolski dobitnie pokazuje, że lokalne wspólnoty coraz częściej balansują na granicy finansowej wydolności. Mimo że ich funkcjonowanie opiera się na ofiarach wiernych, intencjach mszalnych i darowiznach, gwałtowny wzrost cen energii elektrycznej i ogrzewania drenuje parafialne budżety. To właśnie koszty prądu i ciepła stają się dziś jednym z najpoważniejszych problemów, szczególnie w miesiącach zimowych, kiedy zapotrzebowanie rośnie. W efekcie dla wielu parafii kluczowa okazuje się mobilizacja i wsparcie wiernych, bez których utrzymanie świątyń staje się coraz trudniejsze.
Źródło: businessinsider.com.pl / red
Skomentuj artykuł