Papież Franciszek przekazał dziennikarzom w czasie lotu do Chile przerażające zdjęcie. Czy jest to forma ostrzeżenia? "Obawiam się wojny nuklearnej, jesteśmy na granicy"
Konflikt między USA a Koreą Północną narasta. Papież, jak i liczne dokumenty Kościoła, ostrzegały wielokrotnie przed konsekwencjami konfliktu i użycia bomby atomowej. Franciszek jednak jest pierwszym papieżem, który wypowiedział się nie tylko przeciw użyciu, ale również samemu posiadaniu broni atomowej.
"To zdjęcie - powiedział - znalazłem je przypadkiem, zostało zrobione w 1945 roku. To jest dziecko i na swoich barkach niesie swojego zmarłego brata, który czeka na krematorium w Nagasaki."
Franciszek opowiedział też co czuł, kiedy znalazł to zdjęcie. "Byłem bardzo smutny i chciałem napisać: Owoc wojny. Chciałem to wydrukować i dać wam, ponieważ to zdjęcie wyraża więcej niż wiele słów" - czytamy na portalu Vatican Insider.
Jeden z dziennikarzy zapytał papieża, czy boi się wojny nuklearnej. Według VI papież miał odpowiedzieć: "tak, naprawdę się boję. Jesteśmy na granicy, wystarczy jeden wypadek. Nie możemy pozwolić, aby zainstaniała taka sytuacja. Musimy wyeliminować broń nuklearną".
* * *
DEON.PL POLECA
Chcesz mieć świadomość bliskości Boga – być przekonanym, że Bóg jest blisko ciebie i to nie tylko wtedy, kiedy się modlisz, ale nieustannie, obojętnie, czym się zajmujesz? Jeżeli tak, to dobrze trafiłeś. W jezuickiej duchowości taki stan nosi nazwę „kontemplacji w działaniu”. Innymi słowy, obojętnie, czy w danym momencie idziesz do pracy, czy robisz zakupy w sklepie lub spotykasz się z przyjaciółmi, wszystko staje się modlitwą. (Paweł Kowalski SJ, Idź swoją drogą)
Śledź papieża w Peru i Chile. Odwiedź nasz specjalny serwis pielgrzymkowy >>
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Skomentuj artykuł