Papież odmówił udzielenia błogosławieństwa młodym na Sycylii? [WYJAŚNIAMY]

(fot. Grzegorz Gałązka / galazka.deon.pl)
"Gość Niedzielny" / Catholic Sat / pch

W mediach pojawiło się wiele informacji na temat tego, czy papież udzielił apostolskiego błogosławieństwa młodzieży na Sycylii. Notka, która była podawana przez agencje informacyjne zawierała treść, jakoby papież miał "odmówić" udzielenia tego błogosławieństwa.

Czy Franciszek mógł to zrobić? Czy to "fake news"?

W sieci pojawiły się komentarze mówiące, że papież jednak tego błogosławieństwa udzielił i że wiadomość o "odmówieniu" udzielenia błogosławieństwa była "fejkiem", czyli fałszywą informacją medialną. Należy więc prześledzić to, co Franciszek tak naprawdę powiedział i zobaczyć, co zrobił. Warto także nawiązać do innych audiencji, gdzie takie zdarzenie mogło mieć miejsce.

Czym jest błogosławieństwo apostolskie?

Papież Franciszek podczas różnych uroczystości dysponuje szczególnym rodzajem błogosławieństwa - apostolskim z odpustem zupełnym. Może go udzielać w dowolnie wybranym przez siebie momencie.

DEON.PL POLECA

Biskupi diecezjalni, na mocy prawa, mogą go także udzielić, ale tylko trzykrotnie w ciągu roku, w dniu wyznaczonej przez siebie uroczystości, na koniec Mszy świętej. Wymaga to innej formy aktu pokuty, specjalnych wezwań w modlitwie powszechnej w potrzebach Kościoła oraz w intencjach papieża, a także rozbudowanej formy zapowiedzi błogosławieństwa, wypowiadanej zwykle przez diakona. Na mocy przywileju papieskiego takiego błogosławieństwa może udzielić również neoprezbiter podczas mszy prymicyjnej.

Błogosławieństwo wg nauczania Kościoła

Błogosławieństwo to ogólnie posługa dokonywana mocą Ducha Świętego. Jak jest napisane we wprowadzeniu ogólnym do rytuałów i obrzędów błogosławieństw w szóstym punkcie:

"Bóg, od którego pochodzi wszelkie błogosławieństwo, pozwolił, aby ludzie, zwłaszcza patriarchowie, królowie, kapłani, lewici i rodzice, sławili i błogosławili Jego imię oraz obdarowywali w Jego imieniu innych ludzi Boskimi błogosławieństwami i sprowadzali je na rzeczy stworzone. Kiedy Bóg błogosławi osobiście albo za pośrednictwem innych osób, zawsze obiecywana jest pomoc Pana, głoszona Jego łaska i Jego wierność zawartemu przymierzu. Kiedy zaś błogosławią ludzie, wielbią i głoszą Boga jako dobrego i pełnego miłosierdzia.

Bóg bowiem obdarza błogosławieństwem, udzielając swej dobroci albo ją zapowiadając. Ludzie błogosławią Boga, głosząc Jego chwałę, składając Mu dziękczynienie, oddając Mu cześć i okazując posłuszeństwo. Gdy zaś błogosławią innych, wzywają Bożej pomocy dla poszczególnych ludzi albo dla zgromadzenia".

Można z tego wnioskować, że papież mocą Ducha Świętego właśnie wezwał pomocy Boga dla zgromadzenia tej młodzieży. Chciał przez to błogosławieństwo obiecać im pomoc Boga, a jednocześnie wielbić i głosić Jego miłosierdzie.

Czytaj też: Papież do młodych na Sycylii: Jezusa należy szukać nie w smartfonie - tam Jego wezwania nie docierają >>

Swe przemówienie w Palermo do młodych Franciszek zakończył modlitwą za nich i za całą Sycylię, nie udzielając błogosławieństwa apostolskiego w tradycyjnej formie, której liturgiczna formuła brzmi:

  • P: Niech imię Pańskie będzie błogosławione - W: Teraz i na wieki
  • P: Wspomożenie nasze w imieniu Pana - W: Który stworzył niebo i ziemię
  • P: Niech was błogosławi Bóg wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty. (tym słowom towarzyszy gest potrójnego znaku krzyża <<na trzy strony>>) W: Amen.

Papież zauważył, że w zgromadzeniu byli obecni nie tylko katolicy, ale też wyznawcy innych odłamów chrześcijaństwa i agnostycy. Ze względu na to, że takiego błogosławieństwa udziela się na mocy prawa katolikom, Franciszek w pewien sposób zerwał z tradycją. Chciał błogosławieństwo Boga przekazać wszystkim w odpowiedni dla nich sposób.

Dlatego zamiast wypowiadać pełną formułę, wypowiedział modlitwę własnymi słowami (tłum. za "Gościem Niedzielnym") o treści:

"Panie Boże, spójrz na tych młodych. Znasz każdego z nich. Wiesz, co myślą. Wiesz, że mają wolę, by iść do przodu, uczynić świat lepszym. Uczyń ich poszukiwaczami dobra i szczęścia. Uczyń ich pracowitymi na drodze i w spotkaniu z innymi. Uczyń ich zuchwałymi w służbie. Uczyń ich pokornymi w szukaniu korzeni i podążaniu dalej i w przynoszeniu owoców, by mieli tożsamość i przynależność. Panie, Panie Boże, towarzysz wszystkim tym młodym w drodze i błogosław im wszystkim. Amen"

Dyskusja o "fake newsie" papieskim

Prostą informację, po której rozpoczęto dyskusję, podano po angielsku w serwisie twitter. Oto jej treść:

"Na koniec dzisiejszego spotkania z młodzieżą Sycylii, papież Franciszek odmówił udzielenia Apostolskiego Błogosławieństwa, by nie urazić <<wielu chrześcijan nie-katolików, a także tych wyznających inne religie i agnostyków>> tam obecnych".

Część internautów zaczęła dyskutować o tym, że jest to "fake news", inni oskarżali papieża o hipokryzję, pisząc, że Franciszek sam nie udziela błogosławieństwa, ale nie miał problemu z poproszeniem o nie Protestanta, w nawiązaniu do zdjęcia, kiedy to papież poprosił o błogosławieństwo Justina Welby, zwierzchnika Kościoła anglikańskiego:

Czy papież "odmówił" udzielenia błogosławieństwa apostolskiego?

Papież nie udzielił tradycyjnego błogosławieństwa apostolskiego, ale modlił się o błogosławieństwo i pomoc Boga dla zgromadzonej młodzieży. Podana więc informacja o tym, że papież nie udzielił Błogosławieństwa Apostolskiego nie jest "fake newsem" i jest prawdziwa.

Papież błogosławieństwa apostolskiego jednak nie "odmówił" ale je zmienił w inną formę, w uznaniu papieża bardziej odpowiednią dla tego zgromadzenia młodzieży. Zazwyczaj na zakończenie spotkania z papieżem spodziewamy się właśnie błogosławieństwa apostolskiego. Tym razem jednak było inaczej - i być może stąd pojawiło się słowo "odmówił" udzielenia, czyli "odmówił" zrobienia czegoś tradycyjnie wykonywanego w danym momencie.

Twitterowy profil CatholicSat po rozgorzeniu całej dyskusji, dodał dokładniejsze wyjaśnienie, w którym zastąpił użyte przez siebie słowo "odmówił" zwrotem "nie udzielił".

Czytaj też: Jezuita z Palermo po spotkaniu z Franciszkiem: papież zachęcał nas do rzeczy prostej, o której czasem zapominamy >>

Nie był to jednak pierwszy raz, kiedy Franciszek tak zrobił. Profil na twitterze Catholic Sat przypomniał, że podczas audiencji ogólnej, na której byli przedstawiciele innych religii 28 października 2015 roku, papież zachęcił zgromadzonych ludzi, by w miejscu zwyczajowej modlitwy "Ojcze nasz" oraz Apostolskiego Błogosławieństwa, modlili się o błogosławieństwo Boga w ciszy. Tweet brzmi:

"W razie gdyby ktoś zapomniał Generalną Audiencję z 28 października 2015: Ze względu na obecność Muzułmanów, Żydów, Sikhów, Hindusów i Buddystów, zamiast zwyczajowego Pater Noster i Błogosławieństwa Apostolskiego, papież Franciszek powiedział obecnym, by modlili się <<w swojej własnej tradycji religijnej>>".

Papież już wielokrotnie udowadniał, że nie jest niewolnikiem różnych praw i zwyczajów kościelnych. Obmywał nogi ludziom różnych wyznań, udzielił sakramentu małżeństwa w samolocie, zmienił kościelne nauczanie ws. kary śmierci, likwiduje tytuły kościelne, nie nosi czerwonych butów papieskich, jedzie na rekolekcje z kurią autokarem, a także robi wiele innych rzeczy, o których na bieżąco piszemy, a które mogą się nie mieścić w ramach tego, do czego się przyzwyczailiśmy, gdy myślimy o papieżu.

Czytaj też nasz artykuł z Magazynu "Czytaj dalej" o "fake newsach": Antypapieski bunt oparty na kłamstwie >>

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Papież odmówił udzielenia błogosławieństwa młodym na Sycylii? [WYJAŚNIAMY]
Komentarze (4)
JA
Jan Antoni
19 września 2018, 03:43
Cytat: "udzielił sakramentu małżeństwa w samolocie". A to ciekawe. Do tej pory Kościól nauczał, że sakramentu małżeństwa udzielają sobie narzeczeni, a kapłan jest urzędowym świadkiem Kościoła, który ten związek błogosławi. Coś się zmieniło?
LL
lomen lomen
18 września 2018, 18:19
Odnoszę wrażenie, że "papież" Bergoglio nie tylko "nie jest niewolnikiem różnych praw i zwyczajów kościelnych", ale w ogóle nie czuje się w obowiązku być wiernym Chrystusowi. No i to jest ta nowość w ramach nowej Ewangelizacji. W zasadzie to i tak nie ma znaczenia w co wierzy "nasz drogi papież Franciszek" (i jego wyznawcy) jak mówi lewactwo i masoneria, bo w końcu "nikt nie może być potępiony na zawsze, bo to nie jest logika Ewangelii!". Nawet Szanowni Redaktorzy "deonu" nie mogą się oburzać na moje słowa. I tak będę zbawiony... Mniam. Ach te surprajsy...
LL
lomen lomen
18 września 2018, 18:22
Ps. "Nikt nie może zostać potępiony na zawsze..." to jest cytat z Amoris Laetitia, nr 297. Surprajsy, surprajsy, surprajsy...
Baruch Marzel
18 września 2018, 16:13
Znowu mały eksperyment. Artykułu jeszcze nie czytałem ale czy wiem co jest w środku? Przypuszczam, że tak. tzn. Franciszek wcale nie odmówił błogosławieństwa pontyfikalnego. Brak znaku krzyża w błogosławięństwie jest pozorny. Wcale nie musi być. Ponnadto jeśli nawet odmówił to nie odmówił bo wiadomo, że Franciszek wszystko robi dobrze!