Trudna decyzja dominikanów. Opuszczą jeden z najsłynniejszych klasztorów w sercu Europy

(fot. irisphoto1 / Shutterstock.com)
KAI / kw

Dominikanie definitywnie opuszczają swój słynny klasztor św. Marka we Florencji. Znajdują się w nim freski bł. Fra Angelico, w tym najbardziej znany "Zwiastowanie". Decyzję o likwidacji wspólnoty zakonnej w tym miejscu po raz pierwszy podjęto już w 2013 r., ale odwołano ją dwa lata później.

Prowincjał dominikanów o. Aldo Tarquini wyjaśnił, że obecna sytuacja, w której klasztor jest częścią Muzeum św. Marka, "nie pozwala na realizację podstawowych wymiarów" życia zakonnego, jakimi są np. projekty apostolskie czy życie wspólnotowe, ponadto stanowi ciężar finansowy, którego zakon nie jest już w stanie unieść. Dlatego została podjęta decyzja, że we Florencji pozostanie tylko jedna wspólnota dominikańska - w klasztorze przy bazylice Santa Maria Novella.

Nadal czynna będzie bazylika św. Marka, w której codziennie będą odprawiane Msze św., a także Muzeum św. Marka, znajdujące się w zajętej przez państwo jeszcze w XIX w. części klasztoru, obejmujące m.in. wspomniane freski bł. Fra Angelico i celę Savonaroli. Zamknięte zostaną jedynie pomieszczenia zajmowane dotychczas przez zakonników.

Na terenie klasztoru mieszkał długoletni burmistrz Florencji, sługa Boży Giorgio La Pira (1904-77), tercjarz dominikański, którego heroiczność cnót papież Franciszek ogłosił w lipcu br. Został pochowany w bazylice św. Marka.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Trudna decyzja dominikanów. Opuszczą jeden z najsłynniejszych klasztorów w sercu Europy
Komentarze (2)
WW
Walenty Walentynowicz
12 września 2018, 10:48
aby nie było ciężaru finansowego proponuję dominikanów rozwiązać wszędzie i na zawsze
LL
lomen lomen
12 września 2018, 19:07
Biorąc pod uwagę, że oo. Dominikanie są - oczywiście po xx. Jezuitach - w awangardzie postępu to wielkiej straty dla ludzkości by nie było. Wystarczy, że prawdy trzeba bronić przed lewactwem. Ci przynajmniej nie podszywają się pod ortodoksów.