Wikileaks o dokumentach nt. Piusa XII

Papiez Pius XII (fot. wikipedia)
PAP / drr

Watykan wycofał się z pisemnego porozumienia w sprawie przystąpienia do międzynarodowej organizacji pamięci holokaustu z powodu napięć wokół działań Piusa XII, który był papieżem podczas II wojny światowej - wynika z depesz ujawnionych przez Wikileaks.

Watykan "wycofał się z wcześniejszej pisemnej zgody" na przyjęcie statusu obserwatora w międzynarodowej organizacji zajmującej się krzewieniem pamięci o holokauście i przekazywaniem wniosków z niego potomności - pisze wiceambasadorka USA przy Watykanie Julieta Valls Noyes w depeszy z października 2009 r., omówionej w środę przez brytyjski dziennik "Guardian".

Organizacja, o której mowa, to Grupa Zadaniowa ds. Współpracy Międzynarodowej w Dziedzinie Edukacji, Pamięci i Badań o Holokauście.

Walls Noyes nie miała pewności, czy powodem wycofania się Watykanu jest objęcie stanowiska wiceszefa watykańskiej dyplomacji przez ks. Ettore Balestrero. Opisuje go jako "stosunkowo niedoświadczonego" dyplomatę, który "nie po raz pierwszy skomplikowałby stosunki zagraniczne Watykanu".

Podejrzewała jednak również, że zmiana stanowiska Watykanu mogła być spowodowana "obawami o naciski ze strony ITF (międzynarodowej grupy zadaniowej) na odtajnienie dokumentów z pontyfikatu papieża Piusa XII podczas II wojny światowej".

Jak przypomina "Guardian", "Pius XII od dawna jest postacią kontrowersyjną z uwagi na to, że nie potępił publicznie holokaustu w 1941 albo 1942 r., gdy Watykan został po raz pierwszy poinformowany o jego trwaniu".

Zanim został papieżem, Pius XII był nuncjuszem papieskim w Berlinie. Niektóre organizacje żydowskie zarzucały mu antysemickie nastawienie. Jego zwolennicy, w tym wielu innych Żydów, argumentowali natomiast, że bardziej otwarty opór wobec nazistów odniósłby skutek odwrotny do zamierzonego, o czym świadczy przykład Kościoła w Holandii.

Obie strony sądzą, że słuszności ich poglądów dowiodą dokumenty w watykańskim archiwum, ale ich odtajnianie przebiega bardzo powoli.

"Historia zaczyna się w 2001 r. gdy załamała się już pierwsza próba wynegocjowania porozumienia. Ojciec Peter Gumpel, niemiecki jezuita i zwolennik Piusa XII, który sprawował pieczę nad jego archiwami, zagroził pozwaniem dziennikarza, który zasugerował, że on lub jego rodzina byli nazistami" - pisze "Guardian, powołując się na ujawnione depesze.

W następnym roku kardynał Walter Kasper, także Niemiec, podjął próbę odnowienia dialogu na temat archiwów. Ówczesny ambasador USA Jim Nicholson tak relacjonuje rozmowę z nim z 18 grudnia 2001 r.: "[Kasper] powiedział, że ojciec Gumpel jest najlepiej poinformowanym żyjącym ekspertem Watykanu od pontyfikatu Piusa XII".

Dwa miesiące później, "częściowo odpowiadając na amerykańskie naciski", papież Jan Paweł II, który także chciał kanonizacji swego poprzednika, zezwolił na przyśpieszone opublikowanie dokumentów dotyczących wcześniejszej kariery Piusa XII jako nuncjusza watykańskiego w Niemczech - informuje "Guardian".

Nicholson pisze: "Ta decyzja(...) wydaje się próbą uciszenia przez papieża zarzutów o antysemityzm wysuwanych wobec jego poprzednika Piusa XII. Może ona także świadczyć o odrodzonej chęci Watykanu beatyfikowania Piusa XII - bez atmosfery skandalu i drwin".

"Decyzja papieża Jana Pawła II o ominięciu standardowych procedur w tej sprawie została podjęta po latach protestów ze strony Watykanu, który twierdził, że materiały te nie mogą być opublikowane, bo nie zostały jeszcze odpowiednio skatalogowane. Ta decyzja pokazuje, że wszystko, czego chce papież, faktycznie dochodzi do skutku" - pisze ambasador.

Gazeta zwraca jednak uwagę, że nie trwało to długo. "Kiedy papież Jan Paweł II zachorował na chorobę Parkinsona, która go ostatecznie zabiła w 2005 r., w Watykanie zapanował bezwład. Pojawiają się informacje o niedostatecznej liczbie naukowców, a kiedy temat wypływa ponownie w 2009 r., wszelka nadzieja na kompromis wydaje się już utracona".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Wikileaks o dokumentach nt. Piusa XII
Komentarze (8)
R
RN
22 stycznia 2011, 14:16
<a href="http://rycerz.franciszkanie.pl/articles.php?article_id=231">http://rycerz.franciszkanie.pl/articles.php?article_id=231</a> "W 1940 r. Albert Einstein w brytyjskim dzienniku "The Times" napisał: Jedynie Kościół zagrodził drogę hitlerowskim kampaniom zdławienia prawdy. Nigdy przedtem nie interesowałem się Kościołem, lecz dziś budzi on we mnie zachwyt i uczucie przyjaźni. Jedynie Kościół bowiem miał odwagę i upór, by bronić prawdy i wolności moralnej. Isaak Herzog, główny rabin Izraela, rok 1944: Lud Izraela nigdy nie zapomni, co Jego Świątobliwość i jego znakomici przedstawiciele, pobudzeni wiecznymi zasadami religii, która kształtuje sam fundament prawdziwej cywilizacji, czynią dla naszych nieszczęśliwych braci i sióstr w tej najtragiczniejszej godzinie naszej historii, co jest żywym dowodem Boskiej Opatrzności na tym świecie. (...) Historyk niemieckiego pochodzenia Rudolf Fisher-Wollpert w opracowaniu Lexikon der Papste z 1985 r. ocenił liczbę osób uratowanych przez Piusa XII na 5 tys. Jest to jednak szacunek bardzo ostrożny, gdyż historyk żydowskiego pochodzenia Pinchas Lapide (pracował jako izraelski konsul w Mediolanie i przesłuchiwał tych, którzy przeżyli włoski Holocaust), w swojej książce Three Popes and the Jews stwierdził, na podstawie archiwów Yad Vashem, że papież poprzez swoje działanie w czasie II wojny światowej uratował życie 860 tys. Żydów."
T
Tomasz
29 grudnia 2010, 17:42
Nie mam wątpliwości, że Pius XII był mężem opatrznościowym - moim zdaniem - wybitnym; z całą pewnością służył Bogu. W jego biografii wątek jezuicki: "Wracając ze szkoły do domu, regularnie odwiedzał <a href="http://puffin.creighton.edu/jesuit/andre/strada_o.html">obraz Marii Panny</a>, <a href="http://www.seekingofgod.com/2010/12/madonna-della-strada-il-gesu.html">Madonny della Strada</a>, wiszący obok grobu Ignacego Loyoli w kościele Il Gesu." :-) Rozmowa z Andreą Torniellim – autorem biografii Piusa XII: <a href="http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200733&nr=6">http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200733&nr=6</a>
C-
Cytuję - 1
29 grudnia 2010, 12:25
"Sam wierzyłem w to, że był to papież kolaborujący (co najmniej) z nazistami. Potem usłyszałem inne opinie. Każdy, kto chce sobie wyrobić własne zdanie, niech wykona kilka kroków i się zastanowi. 1. wybierze się turystycznie np. do Izraela i zwiedzi Instytut Yad Vashem. Bez żadnego wysiłku znajdzie tam drzewko "Sprawiedliwy wśród narodów świata" poświęcone Piusowi XII. Pytanie: po jakiego grzyba Izrael miałby uhonorować kogoś takim zaszczytem, jeżeli współpracował aktywnie z nazistami? 2. w tymże Instytucie można bez większego wysiłku poczytać (trzeba poprosić) dokumentację poświęconą Piusowi XII (każdy, kto ma owe drzewko, ma też założoną dokumentację uzasadniającą ową decyzję). Tam właśnie znajdzie się podziękowania Einsteina i Goldy Meir. 3. jeżeli ktoś wybierze się do Rzymu, to też bez większych wysiłków znajdzie tablicę pamiątkową ufundowaną przez Żydów z podziękowaniami dla Piusa XII. W synagodze (nieopodal Watykanu) również bez specjalnego problemu znajdzie dokumenty potwierdzające opinię społeczności żydowskiej w sprawie ochrony Żydów przez Piusa XII. Czyżby robili to z miłości do chrześcijan, czy też poświadczają celowo kłamstwo? 4. Są oficjalne dokumenty Departamentu Stanu USA potwierdzające aktywną działalność papieża na rzeczy ochrony Żydów.
C-
Cytuję - 2
29 grudnia 2010, 12:24
5. Mussolini, który przepisy antyżydowskie wprowadził pod silnym naciskiem Rzeszy (zwłaszcza pod koniec rządów, kiedy de facto Włochami rządzili Niemcy po odbiciu Mussoliniego przez Otta Skorzennego) nigdy nie zarzucał papieżowi działania przeciw Żydom. Na terenach okupowanych przez Włochy dowództwo włoskie sabotowało niejednokrotnie antyżydowskie przepisy (że niby nie licują one z godnością oficera włoskiego) z pomocą lokalnych dostojników kościelnych i zakonnych, którym współdziałanie z armią włoską zalecił papież, co również jest udokumentowane i ogólnie dostępne. Nota bene, nawet partyzanci, co w końcu dorwali Mussoliniego i go powiesili, w zarzutach było, jako okoliczność łagodząca, że po cichu współpracował z Watykanem na rzecz ochrony Żydów włoskich. Nie zmieniło to wyroku, ale fakt pozostał. ----- Przeciwników tezy, że Pius XII aktywnie starał się bronić Żydów upraszam o obalenie wskazanych przeze mnie faktów. Uprzedzam: byłem w Izraelu, byłem w Rzymie, dokumenty Departamentu Stanu USA w tej kwestii są dostępne w internecie. Dla niekumatych wujek Google się kłania."
D
Dobrze,
29 grudnia 2010, 12:20
że publicznie nie potępił Zagłady Słowian, Żydów i innych uznanych przez nazistów za podludzi. Dzięki temu nie dał pretekstu do ostrzejszego rozprawienia się z Kościołem, mógł poprzez ciche działania wielu uratować. Czy nie uratował  więcej Żydów niż Amerykanie? Czy nie należał odbok gen. Franco do tych przywódców państw niepodległych, które czynnie i w największym stopniu pomagali Żydom? Kiedyż to oczernianie Piusa XII się wreszcie skończy? Z tego, co wiem, Żydzi dziękowali po wojnie Piusowi XII. I dzisiaj wielu Żydów broni dobrej pamięci sprytnego - tak właśnie - papieża. <a href="http://portalwiedzy.onet.pl/4868,79723,1628519,1,czasopisma.html">http://portalwiedzy.onet.pl/4868,79723,1628519,1,czasopisma.html</a> Mistyczka Marta Robin twierdziła, że Hitler zawarł pakt (wiadomo z kim...), w którym ofiarował naród żydowski za władzę; udawało mu się do 1942 roku, gdy Pius XII skutki tego paktu zniweczył (co, zdaje się, miało związek z Fatimą - ofiarowaniem świata i Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi); od tego czasu ofensywa na froncie wschodnim się załamała (Stalingrad). Ciekawe. Bardzo ciekawe. Ale kto uwierzy? To historia, która rozgrywa się na innych płaszczyznach niż akademicka.
A
Anna
22 grudnia 2010, 19:21
Stwierdzam tylko fakty które występują na jezuickim Deonie. Przykłady juz podawałam o. Dariuszowi. Zresztą w każdy dzień widać nowe. Widac te szkoły w USA źle podziałały na naszych zakonników. Wyzwolili sie od wszystkiego
L
leszek
22 grudnia 2010, 19:15
Jezuici z Deonu. Nadal szukacie tylko sensacji. Najlepiej o Wtykanie, Kościele, biskupach. Skoro podaje PAP to każdy tam może sięgać. A katolicki portal mógłby sie rozejrzeć za wiarygodniejszym źródłem informacji Anno, nie siej swojej nienawiści na deonie. Skoro Nasz Dziennik jest legalnie wydawanym czasopismem a Radio Maryja również nie jest zagłuszane, to każdy może tam sięgać i nie musisz nikogo indoktrynować.
A
Anna
22 grudnia 2010, 16:15
Jezuici z Deonu. Nadal szukacie tylko sensacji. Najlepiej o Wtykanie, Kościele, biskupach. Skoro podaje PAP to każdy tam może sięgać. A katolicki portal mógłby sie rozejrzeć za wiarygodniejszym źródłem informacji