Wyrok w sprawie pedofilii w Kościele. 300 tys. zadośćuczynienia od diecezji kaliskiej dla ofiary księdza

Wyrok w sprawie pedofilii w Kościele. 300 tys. zadośćuczynienia od diecezji kaliskiej dla ofiary księdza
Kalisz, ogłoszenie wyroku w sprawie zadośćuczynienia dla ofiary księdza pedofila, 23 maja 2022 r. (fot. Tomasz Wojtasik/PAP)
PAP/mk

Sąd Okręgowy w Kaliszu nakazał diecezji kaliskiej zapłacić 300 tys. zł zadośćuczynienia Bartłomiejowi Pankowiakowi za molestowanie w dzieciństwie przez ks. Arkadiusza H. z Pleszewa.

Jakub i Bartłomiej Pankowiakowie wytoczyli proces cywilny przeciwko diecezji kaliskiej o zadośćuczynienie za molestowanie w dzieciństwie przez ks. Arkadiusza H. z Pleszewa. Jakub oficjalnie wycofał swoje roszczenia. Bartłomiej walczył o pół miliona złotych.

Sąd Okręgowy w Kaliszu w wydanym w poniedziałek wyroku zasądził od diecezji kaliskiej na rzecz powoda Bartłomieja Pankowiaka kwotę 300 tys. zł z odsetkami ustawowymi. Wyrok nie jest prawomocny.

Sędzia Arleta Konieczna podkreśliła w uzasadnieniu wyroku, że "powodowie są prekursorami w dziedzinie odkrywania złych kart w polskim Kościele instytucjonalnym, w celu jego naprawy i systemowego uregulowania kwestii nadużyć seksualnych wobec dzieci w jego obrębie".

Dodała, że "dzięki opowiedzeniu swojej historii i pokazaniu swojej twarzy przez powodów, wielu innych pokrzywdzonych zdobyło odwagę i siłę do ujawienia swoich krzywd".

"Jakub i Bartłomiej Pankowiakowie już na zawsze pozostaną synonimem walki o godność swoją i innych ludzi, jak również inicjatorami zmian systemowych w obrębie Kościoła hierarchicznego. Ich konkretne działania nakierowane są nie na walkę z Kościołem katolickim, a o Kościół - jako wspólnotę wiernych, zachowanie czystości i zapewnienie bezpieczeństwa najmłodszym jego członkom" – podkreśliła.

Sprawa Jakuba i Bartłomieja Pankowiaków nabrała medialnego rozgłosu po emisji filmu braci Sekielskich pt. "Zabawa w chowanego" wyemitowanego w maju 2020 roku. Dokument przedstawił historię wykorzystywania seksualnego chłopców przez księdza Arkadiusza H. z diecezji kaliskiej w latach 1999-2000.

Ojciec pokrzywdzonych pracował w kościele jako organista, stąd rodzina znała się bliżej z księżmi pracującymi w parafii. Ksiądz wikary Arkadiusz H. często bywał w domu chłopców, był traktowany jako przyjaciel domu. Duchowny najpierw miał zainteresować się Jakubem, a kiedy ten wyjechał do szkoły w innym mieście, ksiądz miał molestować Bartłomieja. Z opisu poszkodowanego wynika, że przychodził do domu wieczorem, za zgodą rodziców zamykał się z chłopcem w pokoju, gasił światło i wówczas dochodziło do molestowania.

Sędzia w uzasadnieniu wyroku zaznaczyła, że Arkadiusz H., "podlegający władzy biskupa kaliskiego, stojącego na czele diecezji, czyli wyodrębnionej terytorialnie i strukturalnie przestrzeni Kościoła katolickiego, mającej osobowość prawną, dopuszczał się wobec małoletnich powodów czynów bezprawnych, stanowiących przestępstwo z art. 200 kk, który stanowi, że +kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12+".

"Działo się to wtedy, gdy Jakub Pankowiak miał lat 13, a Bartłomiej Pankowiak miał lat 10. Czynów było wiele, rozłożonych w czasie, zatem mamy do czynienia z przestępstwem o charakterze ciągłym" – dodała.

Sędzia zaznaczyła, że zachowanie księdza pozostawiło trwałe ślady w psychice braci, którzy przez wiele lat nie potrafili opowiedzieć nikomu o swoich przeżyciach, traumie z dzieciństwa. "Z takim obciążeniem wkroczyli w dorosłe życie" – zaznaczyła sędzia.

Sędzia wskazała w uzasadnieniu, że w Kościele obowiązuje system hierarchiczny; ksiądz podlega decyzjom bezpośredniego przełożonego, biskupa diecezjalnego. Jak mówiła, to z jego rąk otrzymuje święcenia, oraz akty powołania do posługi w konkretnych placówkach, a obowiązki kapłana – jak wskazała - nie są ograniczone ani miejscem, ani czasem, ponadto zakres realizacji posługi obejmuje wszystkie sfery życia ludzkiego.

"W tej sprawie znajduje zatem zastosowanie przepis art. 430 kc, jednak w sprawie analizie poddano szereg innych przepisów prawa" - zaznaczyła.

Przywołany artykuł mówi o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez podwładnego.

Po emisji filmu braci Sekielskich "Zabawa w chowanego" ksiądz Arkadiusz H. został zawieszony w pełnieniu posługi kapłańskiej, a były biskup kaliski Edward Janiak (zm. w 2021 r.) został odsunięty z pełnienia posługi kapłańskiej przez Stolicę Apostolską. Sprawą molestowania małoletnich zajęła się Prokuratura Rejonowa w Pleszewie po złożeniu zawiadomienia przez Bartłomieja Pankowiaka.

Pleszewski sąd skazał Arkadiusza H. na 3 lata więzienia oraz zakaz pracy z dziećmi i młodzieżą na 10 lat. Zdaniem sądu oskarżony dopuścił się czynu umyślnie, a motywem jego działania było zaspokojenie popędów seksualnych.

Obrona duchownego wniosła apelację. Sąd Okręgowy w Kaliszu w październiku ub. roku uchylił wyrok i umorzył postępowanie ws. księdza. Zdaniem sądu sprawa uległa przedawnieniu 20 maja 2015 r. Sędzia Marek Bajger powiedział, że umorzenie nie oznacza uniewinnienia. W uzasadnieniu podkreślił, że ksiądz jest sprawcą zarzucanych mu przestępstw, ponieważ przyznał się, dlatego pokrzywdzonym pozostaje postępowanie cywilne o zadośćuczynienie.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Justyna Kaczmarczyk

Zranieni w Kościele – wysłuchać, zrozumieć, pomóc

Lata traumy, emocjonalne zamknięcie, depresja – to tylko niektóre skutki, z którymi muszą mierzyć się osoby wykorzystane seksualnie. Co czuje osoba skrzywdzona przez księdza? Na jaką pomoc może...

Skomentuj artykuł

Wyrok w sprawie pedofilii w Kościele. 300 tys. zadośćuczynienia od diecezji kaliskiej dla ofiary księdza
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.