Ryszard Kukliński - bohater czy zdrajca?

Ryszard Kukliński - bohater czy zdrajca?
(fot. Wikimedia Commons)
6 lat temu
PAP / mm

Ryszard Kukliński, pułkownik Wojska Polskiego i armii amerykańskiej. urodził się 13 czerwca 1930 roku w Warszawie. Jego ojciec, robotnik, zginął w niemieckim obozie Sachsenhausen. Podczas niemieckiej okupacji Ryszard Kukliński kolportował ulotki konspiracyjnej organizacji "Miecz i Pług".

W 1947 roku Ryszard Kukliński rozpoczął służbę w Wojsku Polskim, wstępując do Oficerskiej Szkoły Piechoty we Wrocławiu. W związku z ujawnieniem jego pracy dla "Miecza i Pługa" został zdegradowany. Wkrótce jednak zaczął awansować, służąc w jednostkach liniowych, m.in. jako dowódca batalionu.

W 1963 roku rozpoczął pracę w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego. Doszedł do stanowiska zastępcy szefa zarządu operacyjnego i szefa oddziału planowania strategiczno-obronnego. Był oceniany jako wybitnie zdolny sztabowiec. Pełnił również faktycznie funkcję sekretarza delegacji polskiej na spotkaniach przedstawicieli państw-członków Układu Warszawskiego

W 1971 r. podjął z własnej inicjatywy współpracę z amerykańską Centralną Agencją Wywiadowczą (CIA). Było to wynikiem jego przemyśleń po udziale polskiego wojska w interwencji państw Układu Warszawskiego w Czechosłowacji i strzelaniu przez wojsko do robotników na Wybrzeżu w 1970 roku.

Miał pseudonim Jack Strong. Za przekazywane informacje nie brał od Amerykanów wynagrodzenia.

Generał Wojciech Jaruzelski uznawał go za zdrajcę i dezertera. Kukliński uważał natomiast, że oficer nie ma obowiązku być lojalnym wobec dowódcy, który nie jest lojalny wobec swojej ojczyzny. W wywiadzie dla "Tygodnika Solidarność" z 1994 r. stwierdził, że jego dylemat polegał nie na wyborze: komunizm czy kapitalizm, ale służba narodowi lub czerwonemu imperium.

Kukliński przekazywał plany strategiczne Związku Sowieckiego i Układu Warszawskiego, w tym plany ataku na państwa NATO. Generał Jaruzelski twierdził, że pułkownik nie miał do nich dostępu. William Casey, dyrektor CIA, powiedział natomiast, po zakończeniu wywiadowczej misji Kuklińskiego, że w ciągu ostatnich 40 lat nikt tak nie zaszkodził komunizmowi jak on.

Pułkownik Kukliński przekazał Amerykanom informację o planowanym wprowadzeniu stanu wojennego - brał udział w opracowaniu związanych z nim dokumentów. Twierdził, że ostrzeżenie Solidarności mogłoby zostać potraktowane jako prowokacja. A jeśli uwierzono by w nią, mogła przyczynić się do zorganizowania oporu, co doprowadziłoby do wielkiego rozlewu krwi. Brak takiego ostrzeżenia ze strony Amerykanów bądź nacisku z ich strony na władze Polski Ludowej, propaganda PRL uważała za milczącą akceptację Stanów Zjednoczonych dla wprowadzenia stanu wojennego.

Z 7 na 8 listopada 1981 r. pułkownik Kukliński, został, wraz z żoną i dwoma synami, potajemnie wywieziony z Polski. Przyczyną ewakuacji była obawa Kuklińskiego przed dekonspiracją, choć gen. Czesław Kiszczak utrzymywał, że kontrwywiad go nie podejrzewał.

Po przybyciu do Stanów Zjednoczonych płk Kukliński został ekspertem Departamentu Obrony i Departamentu Stanu. Otrzymał stopień pułkownika armii amerykańskiej i wysokie odznaczenie CIA.

W 1984 r. Ryszard Kukliński skazany został przez sąd wojskowy w Warszawie na karę śmierci za zdradę i zdegradowany.

W 1986 r. władze PRL ujawniły działalność Kuklińskiego na rzecz wywiadu Stanów Zjednoczonych. W rok później udzielił on obszernego wywiadu paryskiej "Kulturze", poświęconego jednak wyłącznie przygotowaniom do wprowadzenia stanu wojennego.

O działalności na rzecz wywiadu USA ukazał się w 1992 artykuł w "Washington Post". Podano w nim, że pułkownik Kukliński przekazał Amerykanom 35 tys. stron dokumentów.

W 1994 roku zginęli w Stanach Zjednoczonych dwaj synowie płk. Kuklińskiego. Okoliczności ich śmierci nie zostały wyjaśnione. Pojawiły się opinie, że mogła być to zemsta sowiecka na pułkowniku. W 1994 roku Ryszarda Kuklińskiego przyjął papież Jan Paweł II.

O rehabilitację pułkownika Kuklińskiego zabiegali m.in. prof. Zbigniew Brzeziński (nazwał go pierwszym polskim oficerem w NATO) a także grono intelektualistów, m.in. Czesław Bielecki Marek Nowakowski, Jarosław Marek Rymkiewicz, Jacek Trznadel w specjalnym apelu oraz - w liście do prezydenta Lecha Wałęsy - Zbigniew Herbert. Lech Wałęsa niejednoznacznie oceniał pułkownika Kuklińskiego.

W 1995 r. Izba Wojskowa Sądu Najwyższego uchyliła wyrok ciążący na Ryszardzie Kuklińskim. W tym samym roku podjęto ponownie śledztwo w sprawie Kuklińskiego. Zostało umorzone przez Naczelną Prokuraturę Wojskową w 1997 roku. Kukliński został uniewinniony. W tym samym roku Solidarność zaapelowała do władz państwowych o awans dla Kuklińskiego na stopień generała i nadanie mu najwyższego odznaczenia.

Według Leszka Millera rehabilitacja Kuklińskiego - do której się przyczynił - była nieoficjalnym amerykańskim warunkiem członkostwa Polski w NATO.

Ryszard Kukliński odwiedził Polskę w 1998 roku. Wygłosił w Sejmie przemówienie do posłów i senatorów. Dostał honorową szablę oficerską od premiera Buzka. Otrzymał kilka tytułów honorowych, w tym honorowe obywatelstwo Krakowa i Gdańska a także tytuł Honorowego Górnika od załogi kopalni "Wujek".

W latach 2002-2004 Kukliński przyjeżdżał do Polski. Chciał zamieszkać na stałe w kraju.

Zmarł 11 lutego 2004 r. w Tampa na Florydzie, w Stanach Zjednoczonych. Ceremonia żałobna odbyła się na amerykańskim cmentarzu narodowym Arlington. Pułkownik Ryszard Kukliński pochowany został w Alei Zasłużonych na cmentarzu wojskowym na Powązkach.

W 2006 na Starym Mieście w Warszawie otwarto Izbę Pamięci Pułkownika Kuklińskiego. Inicjatorem jej powstania był Józef Szaniawski, pełnomocnik Ryszarda Kuklińskiego.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Ryszard Kukliński - bohater czy zdrajca?
Komentarze (17)
W
wiarus
21 lutego 2014, 21:53
Płk R.Kukliński  był zwykłym szpiegiem i zdrajcą. Nie znam innego kraju ,który by tak jak Polska , honorował szpiega i zdrajcę medalami, i pomnikami. Płk Kukliński  zasłużył na honory i medale  -  a m e r y k a ń s k i e   !
S
strider
25 maja 2015, 19:30
w pełnej rozciągłości zgadzam się!
D
deon
8 lutego 2014, 22:51
Jak Michnik zagra tak tańczymy.
A
a
7 lutego 2014, 09:05
Pisalismy tutaj dluzszy tekst, ale wszystko sie skasowalo. Dlatego poirytowani w duzym skrocie, ch..wy tytul, ch..wy ooooogargly stul, walka 3 pokolenia AK z 3 pokoleniem ubeckim trwa. Resortowe dzieci to nie jest mit. A ty RETAGDORKU, puszczajac taki tytul odpowiedz na pytanie czy placisz uczciwie podatki, zus etc. czy wytrzesz sobie pozniej gebe Polska, albo zajdziesz ja od tylu.
J
jasiu
7 lutego 2014, 07:35
W pełni zgadzam się z opinią, że tytuł, jak na portal katolicki, jest szokujący. WSTYD !
H
humberto
5 lutego 2014, 19:34
Co to już ten Centkiewicz nie wykrył,tylko nie udowodnil...
A
Agata
5 lutego 2014, 17:53
A co mam Panu prof. Cenckiewiczowi nie wierzyć?  Jazmig juz miałam napisac , ze po raz pierwszy się z Panem zgadzam a Pan tu takie rzeczy pisze... źródło: http://www.youtube.com/watch?v=evlymgjuHk0 25 minuta. tak jak napisałam - to postac kontrowersyjna 
P
pytanie
5 lutego 2014, 17:40
Czy Ryszard Kukliński był wierzącym/praktykującym katolikiem?
jazmig jazmig
jazmig jazmig
5 lutego 2014, 17:01
@Penny Cenckewicz dotrał do dokumentów poswiadczających, że miał grono kochanek, które ułatwiały mu pracę. ... Przestań tu siać propagandę komunistyczną. Gdyby on działał w jakiejś siatce, to już dawno by ich wykryto i pozabijano. On dlatego mógł działać tak długo dlatego, że działał sam.
jazmig jazmig
jazmig jazmig
5 lutego 2014, 16:57
Tytuł, jak na portal katolicki, jest szokujący. Jak można stawiać pytanie, czy Kukliński był zdrajcą, skoro doskonale wiadomo, że to dzięki niemu nie doszło do III wojny światowej oraz do zniszczenia Polski bombami atomowymi. Jak wiadomo, ZSRS zamierzał zaatakować Europę Zachodnią, korzystając z terytorium Polski, jako głównego korytarza transportowego. W tej sytuacji Amerykanie nie mieliby innego wyjścia, niż zbombardowanie bombami i głowicami atomowymi polskich węzłów komunikacyjnych. To wszystko przewidywali sowieccy marszałkowie i politycy, którzy mieli plan przerzucenia swoich wojsk ze swoje terytorium na teren walk wcześniej, niż miałoby dojść do tego bombardowania. Dzięki Kuklińskiemu Europa Zachodnia i USA rozbudowały uzbrojenie klasyczne oraz wymieniły rakiety średniego zasięgu na takie, które mogły dosięgnąć Moskwy. To z kolei spowodowało, że Moskwa zrezygnowała z agresji na Europę Zachodnią. Kogo zatem rzekomo zdradził Kukliński? On składał przysięgę na wierność Polsce i obronę jej terytorium przed zagrożeniem, a nie na wierność ZSRS i komunizmowi. Zderajcami byli ci wszyscy polscy wojskowi, którzy znali moskiewskie plany, a nie uczynili niczego, żeby tym planom zapobiec.
A
Agata
5 lutego 2014, 16:01
Facet był niesamowity! 40 tys dokumentów przekazanych, to jest niebywała praca. Warto obejrzeć programy o płk. Kuklińskim i o tym jak wyglądały plany ataku ZSRR na siły NATO. I co by z Polski zostało.... Jasne, ze to postac kontrowersyjna. Cenckewicz dotrał do dokumentów poswiadczających, że miał grono kochanek, które ułatwiały mu pracę. A z drugiej strony - pod jaka presją żył. ciesze się, że powstał o nim film, postać niejednoznaczna, a przy okazji bardzo ciekawa!
Bogusław Płoszajczak
Bogusław Płoszajczak
5 lutego 2014, 15:36
Pracownicy wywiadu (szczególnie ci o dużym znaczeniu) będą ZAWSZE kontrowersyjni!
5 lutego 2014, 10:55
Ten, kto składał wówczas przysięgę władzom, składał ją również ZSRR. Pułkownik Kukliński nie jest zdrajcą.
M
mateuszhc
5 lutego 2014, 10:02
Nie my, Polacy, a komuniści. Poza tym, jeśli ktoś w czasach komunistycznych w Polsce został uznany za zdrajcę, to jest 99% szans na to, że był bohaterem narodowym ;)
E
elka1959
5 lutego 2014, 09:32
Prawda jest taka , że my Polacy potrafimy z największego bohatera zrobić wroga i zdrajcę!
G
GRosia
4 lutego 2014, 20:20
Nie wiem czy bohater czy zdrajca. Na pewno postać bardzo tragiczna. Zapłacił wysoką cenę za swój czyn. Ale najwyższą cenę zapłaciła i płaci nadal Jego Żona. Matka, która staciła wszystko, co w życiu miała najcenniejsze. Ona jest dla mnie prawdziwą Bohaterką.
P
PL
4 lutego 2014, 20:14
Niestety jak to mowila historie pisza zdrajcy i sprzedawczyki bo bohaterowie zgineli i nie maja prawa obrony. Sam fakt ,że Pułkownikowi nie przyznano awansu generalskeigo pokazuje, że zdrajcy maja za duzy wplyw na bieżące sprawy.To,że niektore środowiska wybielaja i promuja generalow Siwca,Kiszczaka,Jaruzelskiego a opluwaja Kuklinskiego tez wiele mowi. Gdybyśmy mieli sztab takich Kuklinskich,Petelicji to zupelnie inaczej wygladala by nasza codziennosc. A tak uklad zamkniety robi swoje....

Skomentuj artykuł

Ryszard Kukliński - bohater czy zdrajca?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.