Wcześniej nikt nie chciał ich przyjąć do pracy. Niepełnosprawni intelektualnie otworzyli własny browar

Wcześniej nikt nie chciał ich przyjąć do pracy. Niepełnosprawni intelektualnie otworzyli własny browar
(fot. shutterstock.com / facebook.com/browarspoldzielczy)
3 lata temu
wp.pl / jp

W Pucku zajmują się warzeniem piwa, a po godzinach pracy znaleźli świetny sposób na terapię.

Wszystko zaczęło się w 2015 roku, a pomysł zachwycił internautów. Na początku dostali 200 tys. złotych dotacji. Na pomysł wpadł terapeuta, Janusz Golisewicz. Prowadził warsztaty przystosowujące osoby z niepełnosprawnością do podjęcia pracy. Niestety niewielu pracodawców chciało przyjmować niepełnosprawnych.

- Gdy założyliśmy browar okazało się, że są mega zaangażowanymi pracownikami - mówiła Agnieszka, jedna z inicjatorek projektu.

Na początku zatrudnili piwowara, który opracował receptury i poprowadził szkolenia z warzenia piwa. Potem modyfikowali je we współpracy z innymi browarnikami. Nazwy piw pochodzą od węzłów żeglarskich: "Refowe", "Dwa półsztyki", "Cumowe".

Pracownicy znaleźli doskonałą formę terapii, po pracy uczą się nurkowania. Instruktorzy są zaskoczeni postępem podopiecznych.

Wcześniej nikt nie chciał ich przyjąć do pracy. Niepełnosprawni intelektualnie otworzyli własny browar - zdjęcie w treści artykułu

(fot. facebook.com/pg/browarspoldzielczy)

Dzisiaj współwłaścicielami Browaru Spółdzielczego w Pucku jest dwudziestu współpracowników z niepełnosprawnościami umysłowymi i psychicznymi. Wkrótce rozpoczynają kolejne inwestycje. 

Cena piwa waha się pomiędzy 8 a 10 złotych, w 2017 roku osiągnęli 1,7 mln przychodów i skormny zysk. Teraz chcą wspólnie starać się o kredyt i zbudować większy browar niedaleko Pucka. Chcą zwiększyć produkcję do 16 tys. litrów piwa miesięcznie.

Podkreślają, że nie chcą sprzedawać dzięki wywołanym emocjom, chodzi im przede wszystkim o prawdziwą jakość i dobry smak.

- Zdarza się, że chłopaków trzeba trochę poganiać, sprawdzać, czy dobrze wykonują robotę - mówi terapeuta. Dodaje: "Czasem jak sprzątają, to robią więcej bałaganu. Ale wystarczy dać im chwilę, a sami zauważą, co zrobili nie tak, naprawią".

Browar zatrudnia 22 osoby, z tego 90 proc. z niepełnosprawnością oraz chorobami psychicznymi o stopniu umiarkowanym i znacznym. Niektórzy z nich nie ukończyli żadnej szkoły.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
oprac. Karol Wilczyński
14,00 zł
19,99 zł

Pięć słów, które mogą zmienić wszystko

„Jezu, Ty się tym zajmij – i wszystko jasne. Cudowna modlitwa, dzięki której rozwiążą się wszystkie moje problemy”.

Ale czy na pewno? I czy na pewno zadziała w taki...

Skomentuj artykuł

Wcześniej nikt nie chciał ich przyjąć do pracy. Niepełnosprawni intelektualnie otworzyli własny browar
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.