Tragedia w zoo. Wiadomo, co ofiara tygrysa powiedziała tuż przed śmiercią
10 października, w Yorkshire Wildlife Park w Anglii młody mężczyzna wszedł na wybieg dla tygrysów, gdzie został zaatakowany przez jedno ze zwierząt. Pomimo szybkiej interwencji służb ratunkowych, jego życia nie udało się uratować. Relacje świadków wskazują, że chwilę przed tragedią mężczyzna zachowywał się w sposób nietypowy — donosi Onet.
Według informacji ofiara miała mówić do tygrysa: "przestań być niegrzeczny". Osoby znajdujące się w pobliżu wybiegu próbowały go ostrzec, nawołując, by udawał martwego. Jednak, jak relacjonują świadkowie, mężczyzna nie reagował na ich krzyki i powtarzał swoje słowa do zwierzęcia.
Niepokojące zachowanie przed tragedią
Anthony Hunt, który odwiedzał park ze swoją dziewczyną Scarlett, opowiedział w rozmowie z mediami, że tuż przed dramatycznym zdarzeniem mężczyzna tańczył — na uszach miał słuchawki. Para zauważyła go podczas fotografowania tygrysa. Potem zwierzę zaczęło intensywnie wpatrywać się w jeden punkt, co zwróciło uwagę obserwatorów. W obiektywie aparatu dostrzegli mężczyznę, który wszedł na wybieg.
Według relacji świadka mężczyzna uklęknął, stanął na czworakach, a następnie zaczął się modlić i spoglądać w niebo. W tym czasie Altai zeskoczył z podestu i zaczął go obwąchiwać. Jak opisał Hunt, zachowanie mężczyzny wyglądało, jakby był "w transie" i "nie miał kontaktu z rzeczywistością". Jedna z kobiet próbowała go powstrzymać przed wejściem na wybieg, ale jej interwencja okazała się nieskuteczna.
Źródło: podroze.onet.pl / red


Skomentuj artykuł