Tutaj czas płynie inaczej. Dlaczego co roku wracam na Hel?

Zachód Słońca w Jastarni. Fot Julia Hap

Lato to czas podróży, urlopów i odwiecznego pytania: gdzie wyjechać? Doskonale znamy ten dylemat, dlatego chcemy Wam pomóc. W każdy piątek wakacji zabierzemy Was do miejsc, które darzymy szczególnym sentymentem i do których zawsze chętnie wracamy, nawet jeśli nie są pozbawione wad. Podzielimy się sprawdzonymi wskazówkami, pokażemy ukryte perełki i podpowiemy, jak najlepiej odkryć to, co dany region ma do zaoferowania.

Mówi się, że Półwysep Helski albo się kocha, albo nienawidzi. Złośliwi twierdzą, że "nie stać ich na polskie morze, więc wolą polecieć do Hiszpanii". Znasz to? Rozprawmy się z tym mitem na starcie. Hel wcale nie musi zrujnować Twojego portfela, o ile nie szukasz na siłę pięciogwiazdkowego hotelu z widokiem na samą plażę. Ale powiedzmy sobie szczerze... nie po to jedzie się na ten wąski pasek lądu! Jeśli Twoim celem jest luksusowy resort i obsługa kelnerska przy leżaku, to faktycznie: lepiej wybrać all inclusive w Turcji. Na Hel jedzie się po coś zupełnie innego. Po wolność.

DEON.PL POLECA



Dzika plaża na Helu. Fot. Julia Hap

Kiedy mijasz Władysławowo, wjeżdżasz do innego świata. Tutaj nikt nie zwraca uwagi na idealny makijaż czy stylizację prosto z wybiegu. Standardowy "dresscode" to luźna bluza, spodenki i piasek we włosach. Dzięki rzeszom miłośników kite- i windsurfingu, którzy opanowali tutejsze kempingi, można poczuć się tu dosłownie jak w Kalifornii.

Ogromna w tym zasługa samej Zatoki Puckiej - płytkiej, bezpiecznej i przede wszystkim znacznie cieplejszej niż otwarte morze. To idealne warunki, by postawić swoje pierwsze kroki na desce.

Fot. Julia Hap

DEON.PL POLECA


Choć cały półwysep ma swój urok, to Jastarnia i sam Hel tworzą duet idealny. Jastarnia to doskonała baza wypadkowa pełna pysznego jedzenia, klimatycznych knajpek, wieczornego karaoke i imprez na plaży. Z kolei Hel, ten symboliczny początek (dla mieszkańców półwyspu) i koniec Polski zarazem, to miejsce z niesamowicie bogatą, momentami surową historią. Jeśli tam dotrzesz, koniecznie musisz zobaczyć militarne tajemnice, czyli imponujące stanowiska artyleryjskie i powojenne fortyfikacje wojenne ukryte w lasach. Warto też wpaść na grochówkę u Franka Dolasa, czyli legendarną, pożywną zupę z wojskowej kuchni polowej.

Fot. Julia Hap

Półwysep Helu bywa oklepany tylko wtedy, gdy trzymasz się wyłącznie głównych deptaków. Kluczem do sukcesu jest znalezienie własnych perełek. Najlepszy sposób? Wsiądź na rower. Trasa rowerowa ciągnąca się wzdłuż półwyspu jest jedną z najpiękniejszych w kraju, zwłaszcza na odcinku przebiegającym przez pełną klasy, zatopioną w sosnowym lesie Juratę. To właśnie w drodze z Juraty na Hel, jeśli tylko zjedziesz na moment z utartego szlaku, odkryjesz prawdziwe skarby. Czekają tam na Ciebie dzikie plaże w środku lasu, gdzie szum drzew miesza się z dźwiękiem fal, a ludzi jest jak na lekarstwo, oraz ukryte w leśnej gęstwinie huśtawki, na których możesz polatać nad ziemią, patrząc prosto na horyzont.

Fot. Julia Hap

Miałam okazję zwiedzić już kawałek świata i widziałam naprawdę piękne miejsca, ale z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć jedno: nigdzie nie ma tak spektakularnych, głębokich i poruszających zachodów słońca, jak nad naszym polskim morzem. Hel ma w sobie unikalną magię. To jedno z niewielu miejsc w Europie, gdzie idąc kilkusetmetrowym spacerem, możesz zostawić za plecami spokojną, niemal jeziorną Zatokę, by za chwilę stanąć oko w oko z potęgą otwartego, wzburzonego Bałtyku. Ta dwoistość natury, zapach jodu zmieszany z rozgrzanym lasem sosnowym i wieczorne ogniska na plaży sprawiają, że chce się tu wracać. Bez względu na ceny gofrów i prognozę pogody.

Julia jest absolwentką dziennikarstwa na Uniwersytecie Ignatianum oraz marketingu na Uniwersytecie Ekonomicznym. Interesuje się psychologią, współczesną komunikacją i wpływem mediów społecznościowych na pokolenie Gen Z. Szczególnie fascynuje ją analizowanie dwóch światów (cyfrowego i rzeczywistego) oraz tego, jak zmieniają one relacje międzyludzkie, emocje i sposób postrzegania rzeczywistości. Jej pasją są podróże, sport oraz obserwowanie ludzi i emocji, które inspirują ją do opowiadania historii o współczesnym świecie i relacjach międzyludzkich.
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Tutaj czas płynie inaczej. Dlaczego co roku wracam na Hel?
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.