Franciszek otrzymał prezent od sportowca. "A co ja mam z nim zrobić?" - zapytał zdziwiony
W ten weekend, w San Marino, odbywały się zawody Moto GP. Biorący w nim udział motocykliści, podczas obecności w Rzymie skorzystali z okazji, by spotkać się z Ojcem Świętym.
Do spotkania doszło dzięki pomocy Włoskiego Komitetu Olimpijskiego.
Wśród zawodników, którzy udali się do Watykanu byli między innymi: Marc Marquez, Andrea Iannone, Danilo Petrucci, Jack Miller oraz Dani Pedrosa. Ostatni z nich postanowił wręczyć w prezencie papieżowi swój kask, czym doprowadził do kłopotliwej sytuacji.
Franciszek widząc wyciągnięte w jego stronę nakrycie głowy zaczął je błogosławić. Wtedy sportowiec zaprotestował mówiąć, że to prezent. Zdziwiony gestem i rozbawiony sytuacją papież odpowiedział: "A co ja mam z nim zrobić, założyć na głowę?". Pedrosa przytaknął, sugerując Franciszkowi, żeby zakładał kask, gdy będzie jeździł na motorze.
Ojciec Święty stwierdził, że kask dużo bardziej przyda mu się w innej sytuacji. - Wiesz, co zrobię? Założę go na spotkanie z kardynałami - zażartował na koniec.
Skomentuj artykuł