146 godzin upokorzenia

Wojciech Ziółek SJ

Piszę ten tekst w sobotę, 22 listopada 2014 r., wieczorem, kiedy nie ma jeszcze (a czemuż miałyby JUŻ być?!) oficjalnych wyników wyborów samorządowych, więc dane o dokładnej liczbie godzin, jakie upłynęły od zakończenia wyborów (16 listopada 2014 r., g. 21:00) wpiszę w tytuł post factum. I tak nie będzie miało to żadnego znaczenia. Nikt się tą liczbą godzin nie przejmie, nikogo ona nie zgorszy, nikt nie będzie się dziwił. Po prostu upłynęło tyle godzin, bo widocznie tak miało być i już. A jak się komuś nie podoba to jest szaleńcem i pluje Polakom w twarz. Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości to wynocha stąd. Ważne, że - jak nam powtarzają - "państwo po raz kolejny zdało egzamin i stanęło na wysokości zadania". Ważne, że - jak piszą - "możemy, a nawet powinniśmy być dumni".

Nie mam sił z tym polemizować. Chcę tylko napisać o moim upokorzeniu. Bo nie potrafię inaczej określić tego, co czuję, a właściwie, co mnie boli od ubiegłej niedzieli. Oto w XXI wieku, w środku cywilizowanej Europy, w dużym, trzydziestokilkumilionowym i zelektryfikowanym kraju odbyły się wybory samorządowe i przez tydzień (dokładnie 146 godzin!) nie można, no po prostu nie można doliczyć się ich wyników. Oczywiście rząd i partia są za tym, żeby je podać jak najszybciej (co do tego nie można mieć żadnych wątpliwości!), tylko, że wystąpiły (i wciąż występują!) niezamierzone i niezawinione przez nikogo "przejściowe trudności" i "nieuzasadnione przerwy w pracy" poszczególnych komisji wyborczych. Jak tylko rząd i partia się z tym uporają (a pracują w pocie czoła, że "aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęczają") to natychmiast, ale to natychmiast przekażą nam, czyli Panu, Pani, mnie, społeczeństwu dokładne wyniki, gdzie wszystko będzie podane, wyliczone i czarno na białym, żeby nikt nie narzekał, bo krytykowanie władzy to jest woda na młyn odwetowców.

Gdybyż to była jedynie kwestia problemów z późnym podaniem wyniku wyborczego! Mój Boże! Ale przecież w tych 146 godzinach działy się (i wciąż się dzieją!) rzeczy, o których się filozofom nie śniło. Znów, nie mam siły, żeby to wszystko streszczać. Dość powiedzieć, że wszystkie, ale to dokładnie wszystkie normy praworządności, przyzwoitości i zwykłej rzetelności obowiązujące w cywilizowanym świecie, zostały nie tylko przekroczone, ale pogwałcone, połamane, podeptane, a potem jeszcze wyszydzone i obśmiane.

I to wszystko bez żadnego "przepraszam" ze strony władz! Okazuje się, że mamy państwo, za które nikt nie odpowiada, w którym można doprowadzić do niespotykanego nigdzie bałaganu i upokarzającej bezradności najważniejszych instytucji w państwie i nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności, nikt nie jest winien. NIKT Z WŁADZY oczywiście, bo kto jest winien, to wiadomo: warchoły, wichrzyciele, podpalacze, karły, nienawistnicy, czyli… Pan, Pani, ja, społeczeństwo. Na szczęście nie całe społeczeństwo, ale jego zgniła część, która podważa dorobek, podpala Polskę, kwestionuje ustalenia i nie pozwala - szczególnie łódzkim włókniarkom - "pracować w spokoju". Tym wichrzycielom, którzy poddają w wątpliwość system wyborczy i chcą jego zmiany, trzeba dać zdecydowany odpór. Dlatego w ciągu tych 146 godzin upokarzającego oczekiwania Prezydent (ten sam, który wyrażał "zaniepokojenie opóźnieniem podania wyniku wyborów na Ukrainie", a także wskazywał na "zagrożenie dla tamtejszej demokracji, na standardy dalekie od europejskich oraz na to, że system liczenia głosów działa nieprawidłowo i możliwe są manipulacje") zdążył już dwa razy nazwać szaleńcami tych, którzy teraz niepokoją się o to samo i wskazują na te same zagrożenia, ale tu - w Polsce; Pani Premier zdążyła już wyrazić oburzenie na oburzonych wyborczym bałaganem i zwalić całą winę na opozycję, a wszyscy rzetelnie pracujący dla "socjalistycznej" Ojczyzny dziennikarze (poczynając od tych z "Dziennika Telewizyjnego" przez "Trybunę Ludu", "Kraj Rad", "Filipinkę" i "Sztandar Młodych", aż po tych ze "Słowa Powszechnego") zdążyli już napisać wiele tekstów, w których twórczo rozwinęli myśli Prezydenta i Premier prześcigając się wręcz, jak przystało na przodowników pracy, w wyrażaniu swojego oburzenia na tych, których ten bałagan niepokoi, przeraża i boli. W poczuciu pełnej odpowiedzialności za społeczeństwo nie tylko nie liczyli godzin, dni i nocy, jakie upływały od zakończenia wyborów, nie tylko nie przypominali Prezydentowi jego troski o standardy europejskie na Ukrainie, nie tylko nie domagali się wyjaśnień od urzędującej Premier, nie tylko nie krzyczeli wniebogłosy, że "wstyd przed światem", ale - zgodnie z linią partii wyrażoną na ostatnich plenach - powodowani odpowiedzialnością za dobro nas wszystkich - zdemaskowali i wskazali prawdziwych winnych całego kryzysu: tych, którzy wtargnęli do PKW (łącznie z tymi, którzy podszywali się pod szlachetną profesję dziennikarza, ale ze względu na prezentowane poglądy na takie miano nie zasługują) oraz ich politycznych mocodawców, którzy, jak się okazało, znów "manipulowali członkami pod płaszczykiem". Dlatego nasi dzielni dziennikarze napisali o tym, że ci, którzy weszli do PKW (po tylu dniach wyborczego bałaganu i absolutnym braku reakcji ze strony władzy!) "napluli Polakom w twarz" i "wtargnęli do tabernakulum demokracji". Tak, jakby wcześniej tego "tabernakulum" (czy wypada, żeby Towarzysz Dziennikarz używał obcych ideowo wyrażeń?) przez cały ten niewyobrażalny wyborczy bajzel nie sprofanowano, nie zbrukano, nie splugawiono i nie zbezczeszczono? Obawiam się jednak, że Towarzysz Dziennikarz celowo użył obcego ideowo terminu, aby przygotować nas na coś, co zapewne w redakcjach wyżej wspomnianych gazet jest już opracowywane: skoro była profanacja "tabernakulum demokracji", to zapewne nie obędzie się też bez świeckiego "nabożeństwa ekspiacyjnego". Według mnie, właśnie taka będzie oficjalna retoryka najbliższych dni.

DEON.PL POLECA

Już raz coś takiego przeżyłem. Pochodzę z Radomia, miasta kiedyś i teraz wyszydzanego i upokarzanego, bo jego mieszkańcy mieli i mają odwagę, żeby działać i głosować niezgodnie z linią i wytycznymi partii. W 1976 roku miałem 13 lat i załapałem się zarówno na bezpośredni udział w "wydarzeniach radomskich" 25 czerwca (żeby było jasne, chodzi mi tylko o to, że byłem na miejscu, wszystko widziałem z bliska i cieszyłem się razem z innymi jak spadała czerwona flaga z Komitetu), jak również na "liturgię ekspiacyjną" na "Radomiaku" zorganizowaną przez władzę pięć dni później. Nasze osiedle było i jest przy stadionie, więc kiedy graliśmy z chłopakami w piłkę, to wszystko było słychać, a poza tym - inaczej niż na meczach - wstęp był wolny! W czasie tamtego "nabożeństwa" z ust prezydenta miasta (on pełnił rolę przewodniczącego "liturgii") padły słowa, które już nazajutrz zostały twórczo powielone przez odpowiedzialnych dziennikarzy z gazet, o których już wspominałem, a które to słowa teraz, po tylu latach - nie wiedzieć czemu - znów mi się przypomniały. Cytuję je, bo być może dzisiejszym odpowiedzialnym dziennikarzom nie starczy czasu, żeby szybko opracować scenariusz do "nabożeństwa ekspiacyjnego" za sprofanowanie "tabernakulum demokracji". Służę uprzejmie:

Prezydent miasta: Towarzysze i obywatele! Są wśród mieszkańców Radomia tacy, którzy z oburzeniem mówili o wyczynach grasujących band, którzy udzielili i udzielają pomocy władzom porządkowym w przywracaniu spokoju w mieście, w ujawnianiu złodziei i podpalaczy. Dziękuję wam za taką obywatelską postawę.

Lud odpowiadał: Komitet Centralny niech żyje, niech żyje!

Prezydent miasta: Mówi się, że miasto nasze i jego mieszkańcy po tych wydarzeniach przeżyli szok, że wszystkich ogarnął nas wstyd. Chcę wyraźnie powiedzieć, że to jest za mało. Miasto nasze musi przeżyć wstrząs, że te wydarzenia mogły mieć miejsce, że do tego dopuściliśmy. Wszyscy solidarnie musimy potępić inicjatorów i uczestników tych zajść, odciąć się od nich.

Lud odpowiadał: Precz z burzycielami ładu i porządku, chcemy żyć i pracować w spokoju, precz z warchołami, precz, precz, precz!

Nie to jednak pamiętam najbardziej z tamtych czerwcowych dni. Najbardziej pamiętam - bo najbardziej bolało (bardziej od "warchołów") - to, co krzyczeli do nas (skoro do naszych rodziców, to i do nas) zwiezieni z okolicznych województw uczestnicy tego "nabożeństwa". Krzyczeli: Robotnicy Radomia! Gdzie jest Wasza godność? Te słowa wróciły do mnie bardzo boleśnie w czasie tych długich 146 godzin. Żeby było jasne, nie dedykuję ich nikomu innemu jak tylko sobie samemu: Ziółku, synu robotnika z Radomia, gdzie jest Twoja godność? Wtedy, przynajmniej, jako - według fachowej terminologii - "rozwydrzony wyrostek" załapałem się na wózek akumulatorowy i byłem po słusznej stronie. A teraz? Patrzę na wszystko z wygodnej perspektywy podeszłego wieku i dystansu, jaki daje zagranica. Pewnie, że przeżywam, pewnie, że płaczę, pewnie, że mnie boli do żywego, ale najgorsze jest to - znam siebie - że mi przejdzie. Za jakiś czas znowu zacznę żyć swoim małym życiem, cieszyć się piłką, sportem, spotkaniami, codziennością. A Ojczyznę będzie dalej szlag trafiał... A ja będę sobie mówił i tłumaczył: No, cóż ja mogę? Muszę się zająć czymś innym. I przełknę to wszystko, jak już tyle innych spraw, które kiedyś wydawały się nie do przełknięcia i nie do zaakceptowania. Ale z czasem… W czasie tych bardzo bolesnych 146 godzin właśnie perspektywa takiej przyszłości jest dla mnie najbardziej upokarzająca. Czy będę wobec niej bezradny? Gdzie jest moja godność?

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

146 godzin upokorzenia
Komentarze (463)
P
Pionek
3 grudnia 2014, 21:00
Co do fałszerstw wyborczych to są one konfabulacjami Prezia Konfabulacja, wspomnienie rzekome – pochodzący z łaciny termin oznaczający uzupełnianie brakujących wspomnień i zdarzeń informacjami nieprawdziwymi, które możliwie dobrze pasują do całego logicznego ciągu wydarzeń. Konfabulacja różni się od świadomego zmyślenia tym, że konfabulujący człowiek jest przekonany o prawdziwości swoich przemyśleń, i jeśli o nich kogoś informuje, to wówczas nie kłamie, gdyż kłamać można wyłącznie świadomie. Konfabulację uważa się za podstawową czynność umysłu, kluczową w procesach wnioskowania i przewidywania jako naturalne uzupełnienie braków wiedzy. Przesadna konfabulacja jest jedną z cech myślenia dziecięcego, a także objawem zaburzeń psychicznych - pamięci i myślenia, zwłaszcza u ludzi w podeszłym wieku, szczególnie pozbawionych w życiu np. kontaktów seksualnych, będących pod wpływem rodziców lub opiekunów (bądź KOTA) w życiu dorosłym, podatnych na wpływy dewocji, ruchów lub sekt religijnych. Podobnie jest ze Smoleńskiem.
R
Ronnie
1 grudnia 2014, 23:08
Więc zaczęło się chodzenie po rodzinie. Czy ograniczy się do szukania haków, czy mam oczekiwać szantażu, albo nękania syna? Czyzbyć uległ siurkowi z małymi jajkami? A propos, mama mówiła, ze też nie masz imponujących :)
2 grudnia 2014, 08:52
Masz jeszcze przed sobą zrozumienie, że stwierdzenie "postępujesz jak idiota" nie jest tym samym, co stwierdzenie "jesteś idiotą". Pierwsze dotyczy obserwowanych efektów bez zagłębiania się w ich przyczyny, drugie - dokładnie odwrotnie: rozpoznania rzekomych przyczyn właśnie. Mimo ich nieokazałości masz wobec moich orzeszków dług, skoro z nich zostałeś wystrzelony.
30 listopada 2014, 22:52
Na podsumowanie myślenia spiskami:  "CENZURA  NA  DEONIE !!! BRAK  MOŻLIWOŚCI  WYSTAWIANIA  NOWYCH  KOMENTARZY  POD  ARTYKUŁEM !!!" Okazuje sie, iż zwykły bład skryptu (JS) na stronie staje sie powodem nawoływania o spisku. To jest niestety niebezpieczna wspołczesna choroba, która zaraża tutaj wielu...
30 listopada 2014, 23:48
Więc jednak woli Pan robić za zastraszonego rzeczywistością intelektualnego siurka, co ma jajeczka o rozmiarach umożliwiających jedynie pieprzenie w kółko tych samych farmazonów licząc, że kolejnym razem padną one na idiotów, którzy jeszcze ich nie słyszeli? Rozczarowuje mnie Pan. Widziałem w Panu zacznie większy potencjał. Szkoda. Mój błąd rozpoznania.
2 grudnia 2014, 22:19
Wbrew wyobrażeniom laików pstwo nie zajmuje się wyłącznie obliczeniami zachodzącymi między zerem, a jedynką. Również w szkole średniej pojawia się pojęcie 'wartości oczekiwanej', a ono wynosi dla modelu rzutu kostką 3.5 i to nawet pomimo tego, że kostki nie mają ścianki z liczbą oczek 3 i pół.
R
ryjek
30 listopada 2014, 19:18
Pewno w II turze też będą szwindle... żeby nas przycisnąć do ziemi 
G
gsp
30 listopada 2014, 15:44
Katolicy świeccy i księża nie powinni dawać się upokarzać, ale powinni wychodzić do świata jaki jest i zmieniać go przez swoje zaangażowanie
T
tak
30 listopada 2014, 13:25
A jak wytłumaczyć to, że wyniki EP i PKW jeśli chodzi o jeden rodzaj głosowania ( np: na prezydentów i burmistrzów) były niemal identyczne  (max. róznica niecałe 3%, min. 0.6%) natomiast w wyborach sejmikowych (fura szmalu w Euro do wzięcia) przekraczał niekiedy 30-40%? Dlaczego elektorat na ogół gorzej wykształcony (PSL) nie popełnił tyle "błędów" co elektorat wydawałoby się bardziej "kumaty"?
S
szperacz
30 listopada 2014, 15:26
[url]http://polska.newsweek.pl/wyniki-wyborow-samorzadowych-i-badanie-exit-poll-newsweek-pl,artykuly,352387,1.html[/url]
S
szperacz
30 listopada 2014, 15:27
http://wiadomosci.dziennik.pl/wybory-samorzadowe/artykuly/475860,ankieterzy-exit-polls-niemile-widziani-w-lokalach-instrukcje-pkw.html ------------- Olszewski uważa, że wyborców mogli zniechęcić przemoknięci i zmarznięci ankieterzy, którzy chcieli zrobić badanie na dworze. W jego opinii, gdyby można było przeprowadzić badanie w lokalu wyborczym, więcej osób wzięłoby w nim udział. Ekspert IPSOS uważa, że duża liczba nieważnych głosów w tych wyborach znacząco wpłynęła na różnice między sondażem exit poll a właściwym wynikiem. Ankieterzy mówili na kogo głosowali, a potem mogło się okazać, że oddany przez nich głos jest nieważny. -----------------
T
tak
30 listopada 2014, 15:44
Ani Newsweek nie jest dla mnie autorytetem bo to najwieksza gadzinówka,  ani domysły jakiegoś Olszwskiego. Dalej mój drogi nie wyjaśniłeś dlaczego niektóre wyniki TEGO SAMEGO BADANIA  PRZEZ  TYCH  SAMYCH ZMARZNIĘTYCH ANKIETERÓW były zgodne z PKW a dlaczego te najbardziej "intratne" nie. Jeżeli to Ci się nie wydaje najistotniejsze to oznacza, że mamy inną wrażliwość intelektualną (pisząć bardzo oględnie) i wymiana zdań z Tobą nie może mnie bawić. No bo jak?
S
szperacz
30 listopada 2014, 21:34
Człowiek racjonalnie myślący, jak ma do czynienia ze zjawiskiem z dziedziny, w której nie posiada wiedzy szuka wyjaśnień u specjalistów. W wypadku badań o charakterze sondażowym ekspertami są specjaliści od statystyki czy socjologii.  Głupiec zaczyna "filozofować", i albo brnie w jakieś fantazje, albo zaczyna węszyć spiski i konspiracje.
S
szperacz
30 listopada 2014, 21:45
------- Andrzej Olszewski, ekspert IPSOS, ------- Jeśli ktoś z jednej strony cytuje badania exit poll przeprowadzone przez firmę IPSOS jako autorytet rozstrzygujący, i jednocześnie opinię pracownika tej agencji "domysłami niewartymi uwagi"  to oczywiście dyskusja staje się skomplikowana. Ale sugeruję się w końcu zdecydowac, czy uważasz firmę IPSOS za godną zaufania czy nie. Bo nie da się jednocześnie jechać pociągiem z Warszawy do Gdańska  i z Warszawy do Krakowa. To przeciwne sobie kierunki.
T
tak
30 listopada 2014, 22:19
Przecież ten ekspert nie wytłumaczył wspomnianych przeze mnie różnic.
/
//justyna
30 listopada 2014, 10:59
Dla mnie większym upokorzeniem narodu jest to co dzieje się w szkolnictwie. Dzieci w podstawówce uczą się że szatan uzdrawia, minister oświaty z PO ogłasza plebiscyt na lektury szkolne wśród uczniów ( ma wygrać Harry Potter i Kod Szatana - nowość !!!). W liceach religia dogorywa przez nową podstawę programową ...
A
ah
30 listopada 2014, 10:05
Oj, Boże!
K
Krystyna
29 listopada 2014, 22:41
Dziękuję za ten bardzo dobry tekst. Brakuje mi takich konkretnych postaw. Znajduję siebie wśród upokorzonych. To jest też mój głos.
WD
Wujek Dobra Rada
29 listopada 2014, 19:50
@ Wojciech Ziółek SJ Wydaje się, że ojca oburzenie podziela większość głosujących w wyborach. Co prawda władza podnieca się tym, że według sondażu (czyli czegoś co nie jest wiarygodne ;-)) 54% Polaków jest przeciwnych nowym wyborom, ale chyba zapomina, że 52,32% Polaków nie wzięła udziału w tych wyborach. Czy może dziwić, że ci którzy nie wzięli udziału wcześniej nie chcą ponownych wyborów? Nawet jeśli wziąć pod uwagę, że nastąpiły tu przepływy między grupami, tzn. część niegłosujących jest za ponownymi a część głosujących przeciw i to, że 11% nie ma zdania itp. to i tak "na oko" wychodzi, że większość głosujących chce ponownych wyborów. To samo z fałszerstwami. 25% uważa wybory za sfałszowane przy frekwencji 47,68%.
S
snickers
29 listopada 2014, 18:12
Ja też tak się czuję, że nas polaków się upokarza. I robi to władza...
H
hierbas
29 listopada 2014, 15:55
A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic...
28 listopada 2014, 08:16
Tak na koniec. Zanim zacznie bezmyślnie powtarzać słowa o spiskach, fałszerstwach, nim zaczniecie pomawiać waszych sąsiadów, kolegów, znajomych, może kogoś z rodziny o te naganne czyny chwile się zastanówcie, czy taka retoryka jednej z partii politycznie nie jest przykrywką dla jej niechęci do wzięcia odpowiedzialności za kraj. Wybory zawsze wygrywa się tzw. pozytywna narracją, czyli tym, co konkretna partia chce zrobić dobrego dla swojego kraju. Narracja negatywna ma na celu zniszczenie przeciwnika, ale nie wygranie wyborów. No i jest doskonałym alibi dla wielu jej zwolenników. Bo gdyby nie mityczni oni (PO, prezydent, sądy, PKW, cykliści, bikiniarze, kułacy etc) to byłoby świetnie. Poważnie tak myślicie, jak Wam proponuje ukochana przez Was partia. Chcecie nieustannej wojny z tymi mitycznymi "onymi". Tak wyglądać ma współczesny patryjotyzm?
28 listopada 2014, 08:50
> Zanim zacznie bezmyślnie powtarzać słowa o spiskach, fałszerstwach Postępowanie wedle poczucia współnoty celu - jak widać na przykładzie zjawiska 'fali' w wojsku - nie wymaga zaplanowanego spisku, ale w praktyce działa praktycznie identycznie. Pan sam sobie znów zaprzecza: Polacy powszechnie to kombinatorzy i krętacze, co to chcą zachachmęcić, zamiast uczciwie zapracować, ale nie dotyczy to polityków (szczeglnie PO), którzy są lokalnym skupiskiem akurat innego rodzaju Polaków - takich uczciwych, fachowych. Nie można zatem ogólnej gównowatości Polaków (wyciągniętej z kapelusza bez najmniejszeo dowodu) ekstrapolować na polityków, tylko wobec polityków należy surowo stosować domniemanie niewinności, bo w przeciwnym wypadku 'obraża się uczciwych ludzi'. Pańska retoryka konstruuje świat do łyknięcia jedynie przez idiotów mających w nosie spójność. > czy taka retoryka jednej z partii politycznie nie jest przykrywką dla jej niechęci do wzięcia odpowiedzialności za kraj. Pan właśnie pomówił PiS o spisek i to na masową skalę. > Chcecie nieustannej wojny z tymi mitycznymi "onymi" Pan myli przyczynę ze skutkiem. To "oni" tę wojnę prowadzą permanentnie, więc co najwyżej można sie bronić, albo brakiem działania dać się pokonać. To nie katole wchodzą genderom na łby, tylko vice versa.
28 listopada 2014, 09:14
"Pan właśnie pomówił PiS o spisek i to na masową skalę." W któym miejscu? Opisywanie realnej polityki jakiejś partii jest jakoby pomówieniem? A nicheć do objecia władzy jest spiskiem? Jakieś bzdury kolego Piotrze tutaj piszesz. "To "oni" tę wojnę prowadzą permanentnie" Jacy znowu "oni". Dzielenie Polaków na my i oni juz przerabialiśmy. Z mizernym raczej skutkiem.  I przy okazji jako katol, przeważnie głosuje na katoli (z PO dla jasności). Łącznie jakiejś partii z religią katolicką jest niestety obdrzydliwoscią. Szczególnie, iz standardy zachowań polityków tej partii dalekie sa jednak od katolicyzmu.
28 listopada 2014, 09:31
> W któym miejscu? Opisywanie realnej polityki jakiejś partii jest jakoby pomówieniem? A nicheć do objecia władzy jest spiskiem? Pan stosuje jakieś magiczne rozumienie pojęcia spisek - taką propagandową bzdurkę najwyraźniej, skoro unikanie objęcia władzy spiskiem być nie może. Co to jest spisek? Ukryte porozumienie i realizowanie jakiegoś planu. Pan właśnie napisał, że PiS uprawia w swojej polityce wobec swoich wyborców spisek, ponieważ tylko udaje wobec nich, że chce władzę zdobyć, podczas gdy realizuje skyty plan jej nieprzejęcia. > Jacy znowu "oni". Dzielenie Polaków na my i oni juz przerabialiśmy. Z mizernym raczej skutkiem. Ze skutkiem zabójstwa Rosiaka. > I przy okazji jako katol, przeważnie głosuje na katoli (z PO dla jasności). Łącznie jakiejś partii z religią katolicką jest niestety obdrzydliwoscią. Szczególnie, iz standardy zachowań polityków tej partii dalekie sa jednak od katolicyzmu. Pan mnie trochę nie zrozumiał, ale i ja się małoczytelnie wyraziłem, więc mea culpa. To mialo być w zamyśle oddanie błędu jaki Pan popełnia przez analogię - Pan napisał odpowiednik stwierdzenia, że to katole rozpalają wojnę z gendersami, podczas gdy jest dokładnie odwrotnie. Tym niemniej w sumie ma Pan rację odbierając to tak dosłowniej, bo i w takim dosłowniejszym sensie jest to uzasadnione. PO otwarcie wspiera antykatolickie działania i nie ma nic obrzydliwego w wytykaniu oślizłym krętaczom i łgarzom (bo przecież tacy są Polacy, jak Pan pisze), łgarstw i oślizłego krętactwa.
28 listopada 2014, 11:23
Piotrze – odpowiem tutaj na całość Twoich wpisów, bo to ważne, a po watkach się zgubi. Ja nawet nie zastanawiam się, czy wybrani w wolnych wyborach przedstawiciele władzy wykonawczej są uczciwi, czy nie. To jest bez znaczenia, bo nie w tym leży sedno problemu. Bo warto się na zimno, bez emocji zastanowić, dlaczego tak wielu dyskutuje o uczciwości, spiskach u innych, nie patrząc na siebie i swoje codzienne standardy zachowań. Czy o uczciwości władzy może mówić ktoś, kto w swoim życiu jest w jakimś stopni na bakier z uczciwością. Jest przecież wiele przykładów znanych osób, które głośno krzyczały o wartościach, uczciwości, a za chwilę okazywało się, ze sami nie do końca wypełniali te standardy narzucane innym.  Zresztą nie jest to ani jakieś nowum ani też cos dziwnego. Tak, jak pisałem, w Polsce zakombinowanie, czy spiski (opisane wg Twojej definicji) są norma społeczną. Zresztą przecież stąd także wynika, iż w Polsce jest nieustanny brak zaufania do ktokolwiek i stąd nieustanne wezwania do kontrolowania, sprawdzania, zaostrzania prawa. Dlaczego więc wielu uważa, iż ktoś stający się władza z wyboru społecznego stanie się nagle ikoną uczciwości. Przecież pochodzi ze społeczeństwa, został wybrany przez społeczeństwo i je reprezentuje. Także pod względem moralnym. A tu nagle żądania, władza ma być inna, lepsza, uczciwa, choć społeczeństwo do uczciwych nie należy. Takie myślenie jest jakaś formą ułomności rozumowania. Ale tez głoszenie takich poglądów może być cyniczną polityczną walką. Tyle, że nie o władze, ale o zniszczenie przeciwnika.
28 listopada 2014, 11:43
> Ja nawet nie zastanawiam się, czy wybrani w wolnych wyborach przedstawiciele władzy wykonawczej są uczciwi, czy nie. To nie ma najmniejszego znaczenia, skoro postuluje Pan równcześnie domniemanie uczciwości wobec polityków i domniemanie nieuczciwości ogółu obywateli. Pan się generalnie chyba nie zastanawia co wynika z tego, co Pan pisze. Pan znów ucieka od istoty absurdalności percepcji rzeczywistości i uzasadniania decyzji postępowania w niej, jaką Pan swoją narracją tworzy.
28 listopada 2014, 11:44
Ponieważ dodawanie nowych komció nie działa (przynajmnej u mnie), więc wklejam taką ciekawostkę tutaj: 1. PiS - odsetek głosów oddanych na PiS wśród głosów nieważnych to 52% 2. PO - odsetek głosów oddanych na PO wśród głosów nieważnych to 31% 3. PSL - odsetek głosów oddanych na PSL wśród głosów nieważnych to 3% <a href="http://www.jagiellonski24.pl/2014/11/27/mozejko-oszukac-prawdopodobienstwo/">Stąd</a>.
28 listopada 2014, 11:59
Równoczesnie pisze Pan 'nie interesuje mnie, czy X jest A' i postuluje Pan: wobec polityków należy stosować domniemanie, że są A, a wobec ogółu obywateli należy stosować domniemanie, że są ~A. Zatem Pan równocześnie i odwołuje się do ważności A ze względu na postulowanie jego stosowania do rozpoznawanai rzeczywistości i twierdzi, że A Pana nie interesuje, zatem, że jest ono nieważne. Siostro - tlen!
28 listopada 2014, 12:48
A tu jeszcze <a href="https://www.youtube.com/watch?v=qL8INz6kfuc&feature=youtu.be">kwiatek</a> odnośnie ufności przebiegu wyborów :)
28 listopada 2014, 13:27
Panie Tomaszu, Jeśli odwołuje się Pan do czegoś i używa tego czegoś w funkcji argumentu, to tym samym nadaje Pan temu czemuś ważność - czyni to Pan elementem istotnym. Jeśli mówi Pan 'dla bezpieczeństwa jazdy ważny jest stan hamulców' to tym samym owemu stanowi hamulców nadaje Pan rangę elementu istotnego dla omawianego zagadnienia - w tym przykładzie dla bezpieczeństwa jazdy. Fakt, że w ogóle zabiera Pan głos w jakieś sprawie, w której nie był Pan w stanie przymusu zabrania głosu, również świadczy o tym, że uważa Pan ową sprawę za ważną. Zabiera Pan głos a sprawie X, używa argumentu 'dla jakiegoś podelementu Y sprawy X istotne jest, aby stosować zasadę Z', a później Pan z dziecięcą beztroską deklaruje, że Z w ogóle nie jest dla Pana przy rozpatrywaniu sprawy X istotne. To jest niespójne stanowisko.
Z
zażenowana2
28 listopada 2014, 13:43
~zażenowana 21:58:22 | 2014-11-25 Szkoda, że nie wstyd Ojcu za rządy jakie Ojciec wraz ze współbraćmi - o. Piórkowskim i o. Demkowiczem sprawuje w Wydawnictwie WAM. Za to jak traktujecie ludzi i jakie dajecie świadectwo wiary. To nie za PKW Ojciec powinien się wstydzić, ale za siebie. Oceń56odpowiedz ~ostrzebis  ~zażenowana 07:39:23 | 2014-11-26 Szefowie deonu jezuici Piórkowski i Kramer (zobacz ich komentarze pod tym artykułem) użyli ks. Siepsiaka do dołożenia swojemu współbratu o. Ziółkowi (byłemu ich prowincjałowi jezuitów) za brak POprawności. To w kwestii społecznej a co dopiero mówić o dysydenctwie i postmoderniźmie jezuickich szefów prowadzących deon NIE ZNANY BYŁ DO TEGO WĄTEK PRYWATNEJ SPRAWY - BRAKU DOKTORATU. Deon to mała grupka jezuitów i mam nadzieję że to tylko tam ciągną na dno zakon. NO I PYCHA I PRYWATA W WAM? To nowy wątek
R
rodzice
28 listopada 2014, 13:46
Poniżej 2 komentarze dotyczący ks. Siepsiaka który tak niepochlebnie odnosi się do autora artykułu, swojego współbrata i byłego przełozonego jezuitów o. Ziółka. I ten to Siepsiak zajmuje się dziećmi i młodzieżą? Zgroza
S
skowronek
28 listopada 2014, 15:46
Slowik, do jakich autorytetow Ty sie odwołujesz" student stworzył własny model. w którym wyszło mu prawdopodobieństwo <0 i tak to tłumaczy: "to, że prawdopodobieństwo wyszło ujemne, kompromituje IPSOS lub PKW, a nie mnie. Oznacza bowiem, że należy poważnie zakwestionować wyniki jednego z powyższych wskazań, a nie moje obliczenia. To, że prowadzą do absurdu świadczy, że któryś z powyższych wyników (IPSOS lub PKW) są złe" Pewnie tacy jak on pisali program dla PKW ;-)
E
eva
28 listopada 2014, 16:04
Nie działa nie tylko u ciebie. To forma cenzury dla komentarzy nie po myśli deonowych jezuitów prowadzących deon. Ja i kilku innych mi znanych ma to samo - cenzura (tak troche wstydliwie przez deon ukryta) a podobno chwalą sie że są tacy otwarci
W
WDR
28 listopada 2014, 16:18
Narracja negatywna PO prowadzona przez niecałe 2 lata rządów PiS (zagrożenie demokracji, obserwatorzy OBWE podczas wyborów bo rząd może mieć niecne plany - propozycja z 2007 roku dzisiejszego prezydenta Komorowskiego, cały przemysł pogardy w stosunku do Lecha Kaczyńskiego, łącznie z marszami na ulicy) przyniosła efekt w postaci 7-letnich rządów tej formacji i do dziś grozi się powrotem IV RP. W 2005 roku obie partie, zarówno PiS jak i PO atakowały stan w jaki wprowadziły wtedy Polskę rządy SLD. Wcześniej SLD robiła to samo. Jest więc nieprawdą, że zawsze wygrywa się tzw. pozytywną narracją. A nawet trzeba zwrócić uwagę, że jest dokładnie odwrotnie.
28 listopada 2014, 16:42
Prawdopodobieństwo ujemne ma w przytoczonym modelu taki sam sens, jak mówienie np. o 120% czegoś tam i jest wyjaśnione jako niedoszacowanie. Obliczenia na poziomie szkoły średniej.
TN
tygodnik Niedziela
28 listopada 2014, 16:42
W czasach, które charakteryzuje rezygnacja z prawdy i odpowiedzialności za nią, Kościół musi być jej znakiem – powiedział dziś kard. Zenon Grocholewski. PRZESŁANIE Prefekta Watykańskiej Kongregacji Wychowania Katolickiego odtworzono podczas trwającego w Toruniu VII Międzynarodowego Kongresu „Katolicy i prawda: szanse i zagrożenia”. Organizatorem wydarzenia jest Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej. Kard. Grocholewski wyraził opinię, że w dzisiejszych czasach godność człowieka jest przyznawana niektórym a odmawiana innym. Widać to choćby w sporach bioetycznych, kiedy to np. odmawia się statusu człowieczeństwa zarodkom poddanym aborcji a jednocześnie domaga subwencji państwowych dla zarodków poczętych drogą in vitro – tłumaczył prelegent.
S
Słaba
28 listopada 2014, 16:45
U mnie też nie działa. Pod różnymi artykułami z różnych dziedzin... :-( Ale chyba u niektórych działa, lub chwilami działa, bo w czasie, w którym sprawdzałam pojawiło się parę komentarzy... Mam nadzieję, że to naprawią.
28 listopada 2014, 17:01
Wyjaśnione jest przy jakich założeniach model został stworzony: przy założeniu, iż przepytywani podawali prawdziwe wyniki w sondażu IPSOS odnośnie swoich preferencji, zaś rozbieżność wyników z PKW bierze się z tego, iż owi przepytywani wypełnili głosy nieważne. Oczywiście nie jest wykluczone, iż przepytywanie z jakichś powodów wprowadzali w błąd przepytujących: przepytywany mylnie zadeklarował, iż głosował na X, podczas gdy w rzeczywistości oddał partię na Y. Rozważmy prosty model: 10 głosujących, 8 zagłosowało na A, podczas gdy zadeklarowali głosowanie na B, 1 zadeklarował głosowanie na A i głosował na A, 1 zadeklarował głosowanie na B i głosował na B. Powiedzmy, że połowa z tych 8 'nieuczciwych' wypełniła głosy nieważne, dwaj uczciwi - ważne. Wówczas ilość głosów nieważnych przyznanych B (na podstawie deklaracji wyborców) wynosi 4, podczas gdy oddano na B w sumie jeden głos, zatem ilość głosów nieważnych przekracza w oczywisty sposób 100%, ponieważ 4 > 1, czyli 'jest większe od jedności', jak się to komuś może wydawać.
CN
CENZURA NA DEONIE !!!
28 listopada 2014, 17:39
CENZURA  NA  DEONIE !!! BRAK  MOŻLIWOŚCI  WYSTAWIANIA  NOWYCH  KOMENTARZY  POD  ARTYKUŁEM !!!
?
?
28 listopada 2014, 17:45
Nie da się też głosować na artykuły (gwiazdki nie działają). Czy Deon został przejęty przez rządowych informatyków z PKW i dlatego nic nie działa? ;-)
28 listopada 2014, 21:55
O ile dobrze pamiętam rzady PISu skonczyły sie aresztowaniem jednego z ministrów a także komendanta głównego policji. A takze niezliczoną iloscią konferencji prasowych z tzw. gwoździem do politycznej trumny wicepremiera. Chyba bardzie negatywnej narracji nie mozna było sobie zbudować. To że jeszcze niektórzy tęsknią do tzw. IV RP, która objawiała sie jedynym w swoim rodzaju skandalem w obozie władzy natomiast dziwi. Przemysł pogardy do urzedu Prezydenta RP zapoczątkowany został paleniem w 1993 roku kukieł demokratycznie wybranego w wolnych wyborach Przeydenta RP. Pamietasz, kto wtedy na tych marszach i wiecach przemawiał?
28 listopada 2014, 22:00
Matematyka jasno definiuje prawdopodobieństwo w przedziele 0-1.  Ale widac zwolennicy teroii spisków maja swoją nową matematykę. Tak jak i swoje inne rownie powazne nauki społeczne i równie poważne wnioski. Np. wniosek, iz sondażowe badania exit cośtam są ważniejsze i bardziej wiarygodne od protokołów podpisanych przez komisje wyborcze. A jako jedyny dowód proponują swoje wyobrazenia o preferencjach politycznych Polaków.
28 listopada 2014, 22:02
"skoro postuluje Pan równcześnie domniemanie uczciwości wobec polityków i domniemanie nieuczciwości ogółu obywateli." Piotrze, przeczytaj na spokojnie to co napisłem powyżej. Dla przypomnienia: Dlaczego więc wielu uważa, iż ktoś stający się władza z wyboru społecznego stanie się nagle ikoną uczciwości. Przecież pochodzi ze społeczeństwa, został wybrany przez społeczeństwo i je reprezentuje. Także pod względem moralnym. I raz jeszcze zacytuje sie, bo chyba nie zrozumiałeś: a nawet nie zastanawiam się, czy wybrani w wolnych wyborach przedstawiciele władzy wykonawczej są uczciwi, czy nie.
28 listopada 2014, 22:06
"Fakt, że w ogóle zabiera Pan głos w jakieś sprawie, w której nie był Pan w stanie przymusu zabrania głosu, również świadczy o tym, że uważa Pan ową sprawę za ważną." Otóz nie, głos zabrałem jedynie, aby zwrócić uwagę na koleja turę argumentów o spiskach itp bredni głoszonych od lat po każdych przegranych przez PIS wyborach.  Poreazki PISu nie są ani istotne , ani warte głębszej dyskusji, natomiast sianie teroii spiskowych przez uważajacych sie za katolików pokazuje współczesną fasadowość wiary.
S
szperacz
28 listopada 2014, 22:45
Autor po tym linkiem skontruował błędny model i dlatego mu wyszły jakieś cudaczne liczby i trudno zrozumieć na co mu owo "prawdopodobieństwo". Błąd autora polega na tym, że założył iż wyborca deklarujący poparcie dla parti X w badaniu IPSOS albo poprawnie zakreślił daną partię (co zostało uwzględnione w obliczeniu PKW), albo oddał głos nieważny. Co jest pozbawione sensu, gdyż jeśli w badaniu IPSOS poparcie dla PSL wynosiło 17%, zaś w raporcie PKW wyszło jako 23.26 %, to oczywiście, ze tego się biorą "ujemne" głosy nieważne. Nie uwzględnił faktu, że wyborca mógł w badaniu IPSOS zadeklarować poparcie dla partii X, zaś w wyniku pomyłki oddać ważny głos na partię Y. A ponieważ nie można w prosty sposób oszacować jak częste były to przypadki,  więc całe te cudaczne obliczenia są pozbawione sensu.
S
szperacz
28 listopada 2014, 23:04
Poza tym, to autor ma problemy z elementarnym rachunkiem prawdopodobieństwa: Cytat: ===================== Teraz policzmy prawdopodobieństwo tego, że oddany głos był oddany na partię X oraz ważny. Skorzystamy tutaj ze znanego ze szkoły średniej wzoru na prawdopodobieństwo warunkowe: P(Partia = X oraz Głos = Ważny) = P(Partia = X | Głos = Ważny) * P (Głos = Ważny). =============== Po pierwsze jest tutaj błędny wzór na prawdopodobieństwo warunkowe.  Po drugie prawdopodobieństwo warunkowe jest tutaj bez sensu, gdyż zdarzenie "wyborca głosuje na partię X" i zdarzenie "wyborca oddaje głos nieważny" są od siebie niezależne, więc prawdopodobieństwo zajścia takiego wydarzenia jest zwykłym iloczynem. Chyba, że autor zakłada, że np. wyborca PSL (jako pochodzący ze wsi i gorzej wykształcony) częściej oddaje głos nieważny, niż wyborca PO (częściej z miasta i lepiej wykształcony). Ale pod tym linkiem nic o tym nie ma, pomijając drobiazg, że takie przypuszczenie trzeba podeprzeć konkretnymi badaniami, które takie związek wykażą i - przede wszystkim - oszacują częstość/prawdopodobieństwo takiego zdarzenia: "głos nieważny pod warunkiem zamiaru oddania głosu na partię X".
W
WDR
28 listopada 2014, 23:26
Tak tylko teraz jest o wiele gorzej, niż pod koniec rzadów PiS więc pańska teza początkowa jest tym bardziej bez sensu. Ale nawet gdyby ktoś uważał, że jest lepiej (LOL) to nie zmienia to faktu, że nie jest prawdą, że wygrywa przekaz pozytywny. Przemysł pogardy? Hahahah... Jeżeli już to początek dała Gazeta Wyborcza atakując prezydenta Lecha Wałęse na swoich łamach oraz Adam Michnik na łamach zachodniej prasy. To byłby początek. Ale ani to, ani tamte demonstracje już po nocnej zmianie, gdy prezydent Wałęsa obalił rząd Jana Olszewskiego, bo nie miał w sobie odwagi przyznania się do współpracy z SB w latach 1970-76 nie były przemysłem pogardy. Szczególnie, że ugrupowania prawicowe były wtedy inwigilowane przez UOP i byłych oficerów SB w celu ich skompromitowania (szefem grupy był płk Lesiak) więc Wałęsa poprzez swoich ludzi w służbach specjalnych miał przynajmniej częściowy wpływ na wydarzenia.
29 listopada 2014, 03:52
Pan mi - magistrowi matematyki chce mówić czym jest matematyka i co to jest pstwo? Nie rozumie Pan nawet kwestii umowności pstwa określanego jako 0-1. Nie słyszał Pan nigdy w np. w amerykańskich firmach o 'szansach jak jeden do trzydziestu', albo o szansach wyrażanych procentowo? To jest żenujące. Różne są stopnie zabetonowania intelektu. Stopień 'na pewno nic nie moglo pójść nie tak' - jak Pan prezentuje, szczególnie gdy idzie w parze ze stanowiskiem o powszechnej niechlujności, kombinatorstwie i bylejakości Polaków, jest po prostu smutny. Trudno być bliżej rozdwojenia jaźni nie cierpiąc na rozdwojenie jaźni.
29 listopada 2014, 03:57
Pan dał już dostatecznie jasno do zrozumienia, że jeśli idzie o PiS jest Pan zdolny stanąć na glowie, żeby 'udowodnić', że PiS to samo zło. Chyba nawet mściwe i pamiętliwe kobiety mają mniej determinacji w realizowaniu swojej zemsty.
29 listopada 2014, 04:07
Słowo model jest najwyraźniej niezrozumiałe. Obliczenia odnoszą się do sytuacji: zakładamy, że exit polls są wiarygodne i odpowiadają szczerze wyrażonym intencjom wyborców, zaś różnicę pomiędzy wynikami exit polls i PKW uzasadniamy poprzez oddanie głosów nieważnych, czyli właśnie bez uciekania się do 'teorii spiskowych': matactw komisji, oszustw, ręcznego podkręcania wyników w komisjach lokalnych i/czy centralnej etc. Model zakłada uczciwość obu elementów - i wyników exit polls i wyników PKW. Wówczas oczywiście zdarzenie oddałem głos nieważny na X (dostępne z wyników PKW) jest zdarzeniem uzależnionym od oddania głosu na X (dostępne z exit polls).
29 listopada 2014, 04:19
Pan pisze rzeczy sprzeczne. Rownocześnie nie przypisuje Pan politykom postępowania uczciwego i równocześnie twierdzi Pan, że politykom należy się domniemanie postępowania uczciwego, a jeśli takiego domniemania nie ma to jest to rzekomo jakaś teoriospiskowość. Ja już nawet nie jestem zainteresowany w stwierdzeniu, czy się Pan gubi z racji jakichś ograniczeń, czy to celowo, czy coś pomiędzy tym. Mi jest po prostu szkoda, że takie odmóżdżenie można tak (relatywnie) łatwo zrealizować. To i niepokoi i smuci, ale nie można powiedzieć, że jest precedensem, bo odmóżdżenia ludzi intelektu się zdarzały - np. w nazistowskich niemczech, a i zdarzają obecnie i to dość (niestety) powszechnie w uwodzeniu przez lewackie konstrukty pseudointelektualne. Zdaje się, że w opowiadanich Borowskiego (a może Dąbrowskiej) jest jedno o komendancie Oświęcimia - gość całujący główki córeczek na dobranoc wychodzi do pracy i staje się potworem. Pańska desperacja obrony tezy PiS to zuo jest desperacją obrony tezy owego komendanta, iż 'Żydzi to podludzie'. To obrona spójności wypaczonego świata pozwalająca być równocześnie człowiekiem rozumnym, gdy nie chodzi o PiS i dostawać małpiego rozumu, gdy słowo na P się w jakiejś okolicy kontekstu pojawia.
29 listopada 2014, 06:41
"Nie słyszał Pan nigdy w np. w amerykańskich firmach o 'szansach jak jeden do trzydziestu', albo o szansach wyrażanych procentowo? To jest żenujące." Owszem jest żenujące: 1 do 30 to tak jakby 1/30 czyli coś w okolicach 0,0333333 czyli 3,3333% czyli pomiędzy 0 a 1. Słynny rzut moneta (przy pewnych załozeniach) to prawdopodobienstwo wypadniecia reszki (orła) 1/2 czyli 50% czyli pomiędzy 0 a 1. Wciskanei ujemnego prawdopodobieństwa swiadczy wyłacznie o tym co pisze, czyli o typowo polskim kombinatorstwie. 
29 listopada 2014, 06:47
Ja nawet nie zastanawiam się, czy wybrani w wolnych wyborach przedstawiciele władzy wykonawczej są uczciwi, czy nie. To jest bez znaczenia, bo nie w tym leży sedno problemu. Wiec w jaki sposob wskazuje zło PISu?
P
pg
29 listopada 2014, 09:07
Naprawdę uważasz,że nic się ne stało? Nie było skandalicznie przeprowadzonych wyborów, które nie były jedynym skandalem w ostatnich latach. Za to wszystko, za rozkład państwa, odpowiadają ci którzy rządzą. I nie trzeba żadnej ukochanej partii, żeby to widzieć. Wielu Polaków uważa po prostu,że jest potrzeba poprawy w imię współczesnego patriotyzmu. A niedoskonałość opozycji nie jest powodem do tego, żebyśmy byli klakierami władzy albo rozkładali bezradnie ręce. Czy masz jakiś pomysł na inne działanie?
29 listopada 2014, 09:20
Rozkład państwa - chyba żyjemy w róznych Polskach. Ale szczegóły w poniedziałek, bo dziś mamy bezsensowną zresztą cisze wyborczą.
29 listopada 2014, 10:24
Pan miesza indywidualną uczciwość z postępowaniem uczciwym. To nie jest to samo. Pierwsze dotyczy sfery przekonań i intencji jednostki, drugie - obserwowanych efektów. Pierwsze oznacza, że jednostka nie popełni np. kradzieży nawet gdy jest pewna, że nic się z tego powodu jej nie stanie, druga może zachodzić w sytuacji np. sprawnie działającej kontroli przeciwkradzieżowej zniechęcającej potencjalnych złodziei do kradzieży, w efekcie czego kradzieży one nie popełniają, zatem postępują uczciwie. Postępowanie uczciwe może być wymuszone, a nie musi być indywidualnym wyborem wynikającym z przekonań. Cał czas Pan nie umie wyjaśnić dwójmyślenia (już własciwie trójmyślenia) odnośnie swojego stosiunku do 'postępowania uczciwego Polaków': a) bez cienia dowodów, a wyłącznie na podstawie stereotypów powtarza Pan, że Polacy Powszechnie postepują nieuczciwie b) w przypadku polityków natomiast owa powszecha tendencja do postępownia nieuczciwego magicznie wyparowuje, ponieważ należy się im domniemanie postępowania uczciwego, a branie pod uwagę możliwości ich nieuczciwego postępowania to spiskomania, c) zagadnienie postępowania uczciwego nie ma znaczenia. To jest przyjmowanie trzech różnych, wzajemnie się wykluczających stanowisk na raz.
29 listopada 2014, 10:42
I w kółko to samo: jeden człowiek dla korzyści p.t. przelotne zainteresowanie jego wpisem może sie uciec do postępowania nieuczciwego, ale najmniejsza nawet grupa polityków w celu powiedzmy przewalenia sporej kasy do postępowania nieuczciwego się uciec nie może, bo takie podejrzenie to jest spiskomania. Społeczeństwa składające się z milionów sprzedawców, lekarzy, urzędników, mechaników samochodowych, producentów żywności etc, którzy mają w nawyku postępowanie nieuczciwe jest rządzone przez polityków wywodzących się z tego 'kombinującego' społeczństwa, ale jakakolwiek ekstrapolacja owej kombinacjofilskiej natury na owych polityków jest toeriospiskowością. Pan mi wyjaśni dlaczego takie postrzeganie rzeczywistości nie jest absurdalne, to ja Panu wyjaśnię czy w pstwie może sie pojawić wynik ujemny. Byłem pierwszy :)
S
szperacz
29 listopada 2014, 10:50
Zamiast fantazjować zalecam uzupełnić wiedzę z zakresu rachunku prawdopodobieństwa, poziom szkoły średniej.
29 listopada 2014, 11:18
Jako magister matematyki raczej nie muszę uzupełniać wiedzy z poziomu szkoły średniej, natomiast Pan powinien zrozumieć istotę modelu, którego założeniem jest, iż zarówno rezultaty EP, jak i wyniki PKW są uczciwe oraz, że wyborcy popełniają błędy w sposób losowy, czyli odsetek błędnych głosów w wynikach wszystkich partii powinien być zbliżony. Tymaczem ów odsetek jest rażąco odmienny. W rzeczywistości takich zwieriej nie bywajet, zatem oczywiście, że model jest 'zły' - czyli przynajmniej jedno z założeń jest nieprawdziwe: uczciwość EP, uczciwość PKW lub losowość popełniania błędów. Uczciwość EP trudno podważyć, ponieważ dotychczasowe wyniki przemawiają za tym, że EP podawały wyniki zbliżone do ostatecznych. Losowość popełniania błędów również jest trudna do podważenia, więc co pozostaje? QED.
29 listopada 2014, 11:34
Wzór jest poprawny, ponieważ jest przekształcony: pstwo A pod warunkiem B = pstwo części wspólnej A oraz B / pstwo B, zatem pstwo części wspólnej A i B = pstwo A pod warunkiem B * pstwo B. W cytacie mowa o liczeniu pstwa części wspólnej A i B: oddaniu głosu ważnego i na partię X, więc przekształcenie jest niezbędne.
P
pg
29 listopada 2014, 11:54
Przecież niedawny jeszcze minister naszego rządu p.Sienkiewicz przyznał w chwili szczerości, że państwo polskie istnieje teoretycznie. Informacja u samego źródła. Bardziej wiarygodnych nie znam. A wybory były potwierdzeniem.
29 listopada 2014, 11:59
Notabene - żeby statystyka nie dostała sraczki, to model sytuacji powinien wyglądać nastepująco: EP są poprawne, wyniki PKW odzwierciedlają EP, ponieważ taki sam (w sensie procentowym, nie liczebnym) odsetek zwolenników każdej partii oddał głosy nieważe. Pula głosów nieważnych powinna odpowiadać procentowo wynikom uzyskanym pośród głosów ważnych, ponieważ na mocy niedostania sraczki przez statystykę popełnienie błędu bylo zdarzeniem losowym, a nie podkręcanym. Zgadza się? Rozkład procentowy zwolenników w puli głosów ważnych powinien odpowiadać rozkładowi zwolenników w puli głosów ważnych, a to powinno odpowiadać EP. Zatem jeśli zachodzić ma 'trójrówność', to chyba tym bardziej zachodzi równość EP odpowiada końcowym wynikom, po usunięciu puli głosów nieważnych z trójrówności jako czynnika podlegającego prawom staystyki. Jeśli EP nie odpowiada wynikom PKW, to statystyka już dostaje sraczki: przynajmniej jeden z podmiotów: EP lub PKW zrobiło swoją robotę rażąco źle.
29 listopada 2014, 14:29
Łopatologiczniej juz chyba mi sie nie uda: jeśli np. 5% Polaków jest rudych, to na zaturalne uzna Pan, że i pośród poslkich polityków należy domniemywać, iż 5% spośród nich jest rudych, jeśli np. 3% Polaków jest mańkutami, to również zgodzi się Pan, że rozsądne jest założenie, że i 3% polityków jest leworęcznych, jeśli np. 1% Polaków jest homoseksualistami, to zapewne i 1% polskich polityków nimi jest, jeśli np. ... no chyba wystarczy, prawda? Dlaczego zatem gdy taką cechą ma być 'cwaniactwo', czy 'kombinatorstwo', które to cechy Pan w skali powszechnej przypisuje Polakom, to dostaje Pan małpiego rozumu i zaczyna bredzić jak dziecko w gorączce, że domniemanie rozpowszechnienia owej cechy w analogicznych proporcjach w populacji polskich polityków jest teoriospiskowością? Oczywiście, że nie wszystkie cechy muszą być oddawane dokładnie, jak np. płeć, gdzie w polityce wystepuje nadreprezentacja mężczyzn w stosunku do ogółu populacji Polaków, jednakże takie zjawiska są i rozpoznane i można je badać, a nie idiotycznie krzyczeć, że w ogóle zainteresowanie takim zjawiskiem, w ogóle dopuszczenie możliwości, że takie zjawiska mają miejsce jest dowodem na teoriospiskowość niewykluczających, czy przynajmniej niemarginalizujących szans ich występowania, jaką to kompletnie idiotyczną retorykę prowadzi strona pisofobowa. Politycy nie kombinują, a kto dopuszcza do świadomości, że kombinują i że to zjawisko ma skalę inna, niż absolutnie marginalna - ten oszołom i teoriospiskowiec, nawet gdy istnieją przesłanki choćby statystyczne przemawiające za innym rozpoznaniem. To jest postawa uwarunkowanego na niemyślenie osobnika, a nie samodzielnie myślącego i poznającego świat ze zrozumieniem człowieka.
29 listopada 2014, 14:51
... a jeszcze śmieszniejsze jest, gdy takie stanowisko łączy się ze stanowiskiem, że akurat lokalnie w jednej partii zgromadzili się sami frustraci i oszołomy, bo to znaczy, że demkracja działa rownocześnie i bardzo dobrze - bo wyfiltrowuje ze społeczeństwa egoistycznych cwaniaków i kombinatorów akurat tych, którzy postępują uczciwie, i że ta sama demokracja działa bardzo źle - bo jest jakoś magicznie nieskuteczna wobec frustratów i oszołomów. Przebiegły, inteligentny egoista nie ma z demokracją szans, ale bez problemu ogrywa ją oszołom z przekrwionymi oczami.
T
tak
30 listopada 2014, 13:02
Panie Piotrze, Uwielbiam czytać Pana komentarze i w ogromnej większości się z nimi zgadzam, ale trudno prawda jest dla mnie ważniejsza: „Amicus Plato, sed magis amica veritas”. Tylko wtedy grupa polityków odzwierciedlałaby rozkład danej cechy/cech społeczeństwa , gdyby była próbą losową. Wybory nie są procedurą wyłaniającą próbę losową. Skoro tak jest, to należy sobie odpowiedzieć na pytanie czy grupa polityków jest „lepsza” od całości społeczeństwa czy „gorsza”. Aby uczciwie odpowiedzieć na to pytanie trzeba po pierwsze sięgnąć do analiz jaki typ człowieka decyduje się na działalność polityczną- analizy wskazują, że zbyt często są to ludzie przeambicjonowani, żądni władzy  , kompensujący swoje kompleksy poniżaniem innych itd. Te cechy można by mnożyć. Zresztą sam fakt, że wśród tej licznej w historii grupy jest najmniej świętych jest pewnym wskaźnikiem. Drugim argumentem jest tzw. marketing polityczny czyli wciskanie wyborcom poprzez kłamstwa i łgarstwa niegodziwców jako w ludzi „ świętych”. Biorąc pod uwagę tylko te dwa elementy ( myślę, że można znaleźć więcej i argumentów i statystyk) można z dużym prawdopodobieństwem ( wyrażonym %% albo w skali 0-1) twierdzić , że grupa ta odbiega in minus w porównaniu do całego społeczeństwa.
T
tak
30 listopada 2014, 13:14
A jak wytłumaczyć to, że wyniki EP i PKW jeśli chodzi o jeden rodzaj głosowania ( np: na porezydentów i burmistrzów) były niemal identyczne  (max. róznica niecałe 3% min. 0.6%) natomiast w wyborach sejmikowych (fura szmalu w Euro do wzięcia) przekraczał niekiedy 30-40%? Dlaczego elektorat na ogół gorzej wykształcony (PSL) nie popełnił tyle "błędów" co elektorat wydawałoby się bardziej "kumaty"?
30 listopada 2014, 13:16
Pan się nie spieszy, a mimo to postaram się wyajśnić sens owego rzekomego 'negatywnego pstwa'. Tym razem proponują znacznie prostsze obliczenia, wymagające umiejętności ze szkoły podstawowej jedynie. Dane wejściowe: rozkład głosów IPSOS, liczba głosów ważnych z rozkładem na parte, sumartyczna liczba głosów nieważnych. A modelu przyjęte jest założenie o poprawności sondażu IPSOS. Wówczas 1) sumujemy wszystkie glosy ważne i nieważne, 2) dzielimy je wedle rozkładu IPSOS, co daje nam dane o 'ilości chcących głosować na każdą partię' 3) dla każdej partii odejmujemy ilość głosów zwolenników od ilości głosów ważnych oddanych na nią *) 4) dla każdej partii dzielimy ową różnicę przez jej wynik z kroku 2) i otrzymujemy procentowy współczynnik oddania głosów nieważnych dla każdej partii. Otóż owo rzekome negatywne pstwo zapewne (jak przypuszczam) oznacza, że ilość głosów ważnych oddanych na PSL ogłoszona przez PKW przekracza ilość wszystkich glosów, jakie powinny być oddane na PSL, wedle IPSOS. Ilustruje to intuicyjnie 'negatywny niedobór głosów nieważnych na PSL', niedobór nawet miejsca na nie. Wspomaniane przez autora obliczeń 'doszacowanie' PSL o 3% w wynikach IPSOS sprawia, że owo miejsce na głosy nieważne się pojawia i minus znika. Nie jest to de facto zapewne formalne pstwo, a współczynnik o nieco innym charakterze. Niestety, najwyraźniej ciepriąc na problemy poszukiwawcze, nie mogę nigdzie odnaleźć konkretnych wyników głosów ważnych oddanych na poszczególne partie i sumarycznej liczby głosów nieważnych, żeby te przewidywania potwierdzić.
S
skowronek
30 listopada 2014, 14:36
"Obliczenia na poziomie szkoły średniej" No właśnie Łysy, magistrze dwojga nauk, poducz trochę tego studenciaka [url]http://www.goldenline.pl/marcin-mozejko/[/url] żeby wreszcie zrobił ten licencjat
30 listopada 2014, 17:32
Poznanie, szczególnie empiryczne, ma charakter 'rekurencyjny' tzn. np. w miarę konstruowania coraz lepszych technologii możemy dzieki nim odpowiadać na pytania, które wcześnie były poza zasięgiem badań z powodu braków technologicznych właśnie. Ja mówię o bardzo wczesnym etapie tej rekurencji - przy danych zaprzeczających rozsądne jest założenie, iż podgrupa społeczeństwa powiela rozkład cech cełego społeczeństwa. Oczywiście w miarę napływu danych i badań może się okazać - jak z tą nadreprezentacją płci męskiej w polityce, że jednak z jakichś powodów odbiega. Dla ośmieszenia postawy spiskofobii wystarczy bardzo wczesny etap owej rekurencji - bo spiskofobia stoi w sprzeczności nie dopiero z bardzo wyrafinowanymi poziomami rozumowań, a już z bardzo elementarnymi właśnie - jeśli jakaś bzdura rozsypuje się w pył od pierdnięcia, to nie ma potrzeby uciekania się do młotka. Spiskofobia jest taką elementarnie idiotycznym absurdem, której absurdalność nie wymaga rozwiązywania równań różniczkowych piątego stopnia, bo nie trzyma się ona kupy traktując ją zwykłym dodawaniem.
30 listopada 2014, 17:38
Rownież wolę przedstawiony przeze mnie model obliczeń na poziomie szkoły podstawowej: są zdecydowanie czytelniejsze, niż odwoływanie się do intuicyjnie bardzo mało czytelnego pojęcia 'pstwa warunkowego' i czynią pewne rezultaty (jak owo 'pstwo ujemne') łatwiej przyswajalnymi, szczególnie dla matematycznych laików, co to nie wiedzą nawet, że istnieją w matematyce co najmniej dwa rodzaje nieskończoności i na wieść o tym powiedzieliby, że to 'niematematyczne'.
30 listopada 2014, 17:46
Samo dyskutowanie o takich sprawach jest wyklęte, bo to przecież oszołomska toeriospiskowść jest. Podobnie do Voldemorta, który był nazywany Tym, Którego Imienia Nie Wymieniamy (sorry - bardzo kiepski ze mnie harrypoterowiec, więc może jakoś inaczej), tak i pewne sprawy są Sprawami O których Nie Mówimy, Bo Ludzie Rozumni O Nich Nie Mówią.
S
szperacz
30 listopada 2014, 19:45
To jest masło maślane, gdyż prawdopobieństwo zdarzenia : "oddanie głosu nieważnego pod warunkiem zamiaru oddania głosu na partię X (deklarowaną w badaniu IPSOS)" jest zawsze takie same. To są zdarzenia niezależne, więc prawdodobieństwo jednoczesnego zajścia obu zdarzeń jest iloczynem obu prawdopodobieństw. Zdecydowanie zalecam zrozumienie pojęcia "zdarzenie warunkowe" - poziom szkoły średniej.
30 listopada 2014, 21:03
> prawdopobieństwo zdarzenia : "oddanie głosu nieważnego pod warunkiem zamiaru oddania głosu na partię X (deklarowaną w badaniu IPSOS)" jest zawsze takie same No właśnie w tym rzecz, że konfrontacja tego oczywistego założenia z wynikami z PKW zaprzecza założeniu. W tym leży cały cel konfrontacji obu model: IPSOS i PKW poprzez zespolenie ich w jeden model, aby wykazać jest sprzeczność. Pan o dowodzeniu przez sprzeczność kiedykolwiek słyszał, czy tkwi na poziomie szkoły średniej cały czas?
S
szperacz
30 listopada 2014, 21:24
Ale przeciez nikt na świecie nie ma bladego pojęcia co zakreślił wyborca, który w badaniu IPSOS zadeklarował "oddałem głos na listę X". Mógł oddać ważny głos na listę X, mógł oddać ważny głos na liste Y, mógł oddać głoś nieważny, mógł schować kartkę do kieszeni. 
30 listopada 2014, 22:35
Kto mieczem wojuje.... W 1993 roku osoby, znane później ze "świetego oburzenia" same w prymitywny sposób niszcyły wizerunek Prezydenta RP. Nie prywatnej osoby Lecha Walęsy. Więc bez znaczenia jest cała ta otoczka agenturalna, która tak tutaj opisujesz. Skoro ktoś nie szanował urzedu Prezydenta RP, budując w 1993 przemysł pogardy dla tego urzędu, to później nie moze opowiadać o przemyśle pogardy do Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Co lepsze czy obecne zachowanie w stosunku do Premiera czy Prezydenta RP wyrażanego w podstawowym braku szacunku dla tego urzedu jest czymkolwiek usprawiedliwione? Szczególnei iż ostatnio wiele tego przemysłu pogardy produjkują ludzi eobnoszacy sie publicznie ze swoją katolicką wiarą.
30 listopada 2014, 22:50
Budowanie całej wielkiej teorii na fragmencie wyjętym z kontekstu rozmowy fragmencie podsłuchanym zresztą jest prymitywizmem, niczym więcej. Polska to my, bez wzgledu na polityczne czy kulturowe, religijne róznice. Jezli ktoś uwaza, iż Polska jet w rozkladzie, bo rządzą "oni", a jak będą rządzili nasi to bedzie w rozkwicie, znaczy jedynie cynicznei manipuleuje. Jezeli mówić o jakimś rozkładzie, to wynika on z faktu, iz część (coraz mniejsza) Polaków nie rozumie pojęcia społeczeństwa obywatelskeigo, bo żyje jeszcze mentalnie w czasach komuny. I wielu polityków cynicznie to wykorzystuje, chocby poprzez nieustanne opowiadanie jesk Polakom jest źle w naszym wspólnym kraju.  Co ciekawe, opowiadaja to politycy, którzy mieli już okazje pokazać, jak potrafią rzadzić i jakoś ich styl nie odpowiadał większości Polaków.
1 grudnia 2014, 00:01
Określenie 'dla modelu przymujemy założenie, że' najwyraźniej przekracza możliwości intelektualnej przypadkowych percepcji nosicieli mózgu na poziomie ~szperacza. Obojętnie, czy 'zwolennik' listy X schował kartę do kieszeni, czy celowo mylnie oddał głos na partę 'Z' to, aby to zachowanie było zmienną losową, to powinno w takim samym stopniu występować w grupach zwolenników wszystkich partii. Masz jeszcze jakieś problemy matematyczny prawiczku?
1 grudnia 2014, 09:15
Pan żartuje prawda? Wałęsa był niszczony za bycie małym, obrażalskim kartoflem, Irasiada i (rzekomego) Borubara, czy za wzięcie udziału w zawiązanym ad hoc spisku w celu odsunięcia rządu Olszewskiego od władzy w sposób bardziej, niż kontrowersyjny? Pan może ma na myśli przejściowy wnerw 'salonu' na Wałęsę za wygraną w wyborach z Mazowieckim, kiedy to podobnie żulerską szyderę spuszczono ze smyczy. Szybko jednak 'salon' zrozumiał, że w jego interesie jest jednak rozejm z Wałęsą i wykluczenie z kategorii Spraw O Których Mówią Ludzie Rozumni agentury, zresztą w analogiczny sposób - przez wyśmianie możliwości dopuszczenia do dyskusji i badania, czyli dokładnie jak obecnie w sferze spraw wykpionych apriori jest korupcja polityków.
TT
tak to się robi
28 listopada 2014, 02:00
Po krótkiej chwili konsternacji po ostatnim cyrku pt. "wybory", służby poprzez rządowe media podały jedynie słuszną narrację: 1. Należy przede wszystkim zupełnie pomijać i zbywać milczeniem, że w sejmikach rozdziela się dotacje unijne, gdzie poszczególne zarządy województw, ukształtowane wedle podziału mandatów w sejmikach, decydują o przepływie setek milionów euro i o tysiącach miejsc pracy dla krewnych i znajomych panującego układu władzy. 2. Należy wskazywać na brak "twardych" dowodów fałszerstwa, np. nikt nikogo za rękę nie chwycił z zarejestrowanym zdarzeniem, czy też brak jest podpisanych zeznań (najlepiej u notariusza) przyznających fałszerstwo 3. Należy wskazywać na sądy jako ostatecze kryterium wyrokujące o fałszerstwie albo jego braku z zupełnym ignorowaniem; - faktu większościowej odpowiedzialności ustawodawczej układu partyjnego rządu w sejmie, - albo np. faktu występowania realnej (powszechnie znanej!) zależności władzy sądowniczej od władzy wykonawczej 4. Należy ignorować albo umniejszać skalę zjawiska relatywizując ją poprzez odniesienia: - np. do przeszłości z pominięciem kontekstu historycznego (np. "w przeszłości też było podobnie" albo "ta sama PKW organizowała wybory w 2005 roku"), licząc na krótką pamięć - albo np. poprzez wykazanie zwykłej niekompetencji jednostek ("Ci jegomoście nie mają pojęcia o robocie i nie umieją przeprowadzić nawet przetargu"). 5. Należy obarczać winą opozycję, np. wskazywać i wyolbrzymiać ustawodawcze zaniechania opozycji, jej złą wolę, itp... kończąc na szaleństwie i inwektywach 6. Tradycyjnie wyśmiewać teorie spiskowe
TT
tak to się robi - cd
28 listopada 2014, 02:02
A nad wszystkim ma panować robienie z wyjątków reguły (wskazywać jakieś zdarzenie i rozciągać na całość wyborów), a z reguły wyjątki (to, co powszechnie występujące sprowadzać do incydentalnych zdarzeń w trakcie wyborów tradycyjnie nie mających wpływu na ich ostateczny wynik) i ostatecznie z braku innych argumentów rżnąć głupa (nic nie pamiętającego i nic nie wiedzącego) albo/i sprowadzać wszystko do absurdu.
28 listopada 2014, 07:53
"służby poprzez rządowe media podały jedynie słuszną narrację:" ad.1 - uważasz radnych sejmików za krętaczy i złodziei. Masz cien dodowdu - zgłoś sie na policję, prokurturę czy nawet do mediów. Inaczej pomawiasz uczciwych ludzi. ad. 3 - to politycy w Sejmie RP uchwailili Kodeks Wyborczy dajac w tym wypadku władzę Sądom. Właśnie po to, aby taki bełkot podejrzliwosci wykluczyć. Widać nie pomaga.  ad2. ad.4, ad.5, ad.6 - pisze o tym. Jezeli uwazasz, iz jestem inspirowany przez jakies słuzby rzadowe to proponuję udać się po porade medyczną, bo to takie patrzenie na świat, jakie pokazujesz moze być objawem groźnych chorób. 
28 listopada 2014, 08:57
> uważasz radnych sejmików za krętaczy i złodziei. Masz cien dodowdu - zgłoś sie na policję, prokurturę czy nawet do mediów. Inaczej pomawiasz uczciwych ludzi. Pan się zdecyduje, czy uważa Pan Polaków za krętaczy i cwaniaków, co to wolą skręcić i się nie zapracować, czy za ludzi uczciwych, którym każdy niechwalebny czyn należy udowodnić ponad wszelką wątpliwość, bo narracę ma Pan sprzeczną.
28 listopada 2014, 09:09
Drogi Piotrze, uczciwosc w Polsce jest rzeczą wielce umowna. Więc jeżli zapytacz dowolnego Polaka, kazdy bez wyjątku uzna sie za uczciwego, bez wzgledu na obiektywne przesłanki. Dlaczego więc ten subiketywnie uczciwy Polak uważa innego subiektywnie uczciwego Polaka za nieuczciwego? Czyżby syndrom "łapać złodzieja...."?
28 listopada 2014, 09:35
Ale - na mocy Pańskiej retoryki - to nie dotyczy polityków, którzy są uczciwymi ludźmi. Pan zmienia stanowisko o 180 stopni - to jest obserwacja stanowiska jakie zajmuje Pan przy ocenia polityków, a jakie zajmuje Pan przy ocenie ogółu Polaków. Polaków potępi Pan w marszu w czambuł, a dla polityków domaga się traktowania całkowicie przeciwnego - apriorycznego uznawania ich uczciwości. Polskich polityków, którzy się wywodzą z tych nieuczciwych Polaków. Czy Pan nie dostrzega, że taka retoryka przedstawia jako normę absurd? Jesli dostrzega, to czemu ją uprawia?
28 listopada 2014, 10:38
Ponieważ edycja komciów u mnie nie działa, więc suplement: Według Pańskiej narracji Polska jest krajem obywateli, którym powszechnie należy się domniemanie nieuczciwości, rządzonym przez polityków, którym powszechnie należy się domniemanie uczciwości, zapewne nawet absurdalniej - bo tylko części z nich należy się domniemanie uczciwości, podczy gdy części należy się domniemanie frustracji i podpalania Polski. Taka konstrukcja jest możliwa tylko w świecie bajek, a w świecie realnym jest absurdem. Od pewnego czasu próbuję od Pana uzyskać wyjaśnienie tego logicznie, a przede wszystkim poznawczo sprzecznego fenomenu. Tego dwójmyślenia.
T
tak
28 listopada 2014, 18:05
Panie Piotrze , mnie też już krew zalewa; facet najwyraźniej nic nie kuma. Ma wbitą w mózg kalke, że PO i władza jest OK a reszta jest do niczego. Tyle Pan wysiłku włożył , żeby  facetowi to wytłumaczyć i na przykładach i w rachunku logicznym, ale on jest wyraźnie nie kumaty. Podziwiam cierpliwość. To chorobliwy przypadek tępego propagandzisty
T
tak
28 listopada 2014, 18:10
anie Piotrze , mnie też już krew zalewa; facet najwyraźniej nic nie kuma. Ma wbitą w mózg kalke, że PO i władza jest OK a reszta jest do niczego. Tyle Pan wysiłku włożył , żeby  facetowi to wytłumaczyć i na przykładach i w rachunku logicznym, ale on jest wyraźnie nie kumaty. Podziwiam cierpliwość. To chorobliwy przypadek tępego propagandzisty
BP
byle przy korycie
28 listopada 2014, 19:16
Myślę, że facio TomaszL kuma doskonale, tylko taką ma tutaj przydzieloną robotę na deonie. Odwracać kota ogonem, mieszać, relatywizować i kiedy to jest nieskuteczne ostatecznie z braku argumentów rżnąć skrajnego głupa (nic niepamiętającego, nic niewidzącego i nic nierozumiejącego) albo/i sprowadzać wszystko do absurdu.
28 listopada 2014, 20:16
Zbyt mało za taką opcją przemawia. Zjawisko selektywnego wyrwania z rozumu gdy chodzi o PiS ma zbyt wielką skalę. Nie potrzeba wielu uwodzących, żeby uwieść tłumy tak, by gadały przygotowanymi zbitkami wyjaśnień i wypierających elementarną rozumność, co jest nieuniknionym kosztem łatwizny pójścia na używanie owych chwytliwych zbitek, wzajemnie sprzecznych. PiS może być równocześnie zbiorowiskiem nieudaczników, ale wówczas dlaczego się bandy nieudaczników obawiać i jak owi nieudacznicy zdołali osiągnąć pozycję umożliwiającą przejęcie władzy? Można równocześnie wyśmiewać teoriospiskowość i twierdzić, że PiS uruchomił system podsłuchu na masową skalę Polaków przez komórki. Że taki system by wymagał lat tworzenia, bilionów złotówek inwestycji i zapewne co najmniej kilku roczników wszystkich uczelni informatycznych w Polsce, a może i w państwach ościennych, że by wymagał postawienie setek, albo i tysięcy budynków, dziesiątek tysięcy PCtów, albo kilku - kilkunastu, czy kilkudziesięciu Crayów, tysięcy ludzi do obsługi, (cdn)
28 listopada 2014, 20:16
(cd) tysięcy samochodów, wagonów kserokopiarek, TIRów długopisów, zylionów dystrybutorów wody, produkcji kilku fabryk telefonów, mebli, wykładzin i - last, but not least - choćby dostarczenia tysięcy kibli do srania  zaopatrywania w dzisiętki tysięcy rolek papieru toaletowego do podcierania dup obsługujących ów mityczny system - to odmóżdżeni pomijają jako niewymagający wyjaśnień fakt. Może PiS podsłuchiwał Polskę przez samego Jarkacza przy użyciu jednego 'overclockowanego' kalkulatora Lolek - kto to wie? Co więcej - co się z owym systemem stało po utracie władzy - zniknął magicznie, czy został przejęty przez następców? Jak PiS mógł stworzyć ów system w tajemnicy w Europie w XXI wieku pod czujnym okiem Unii i legionów nieprzychylnych PiSowi, jak zdołał zapewnić sobie lojalność pracowników owej gargantuicznej struktury? I dlaczego właściwie tacy geniuszy realizacji tajnych operacji (czyli do k-wy nędzy spisków) musieli oddać władzę? W jaki cudowny sposób stworzenie owego systemu nie było spiskiem? To wszystko dla odmóżdżonych są nieistotne dla całości detale. PiS podsłuchiwał! Kropka! Na ch-j drążyć temat!
29 listopada 2014, 06:48
Teorie spisków ..... Cóż nawet wyrażanie własnego zdania mozna uznać za inspirowany spisek. 
29 listopada 2014, 06:49
To jest sendo jednego z problemów. Czy mozna miec swoej zdanie? Widac, iz dla wielu to jest nei do przyjecia.
29 listopada 2014, 06:51
"facet najwyraźniej nic nie kuma. Ma wbitą w mózg kalke, że PO i władza jest OK a reszta jest do niczego." Wyraźnei nie zrozumialeś do tej proy pojęcia demokracja i wolnosc wypowiedzi.  Ale to tez jest widoczne - kazdy musi myśleć po naszemu, albo jest propagandzistą, wrogim elementem. I to pisze zapewne katolik.....No cóż, reszta pozostanei milczeniem.
29 listopada 2014, 06:52
"Nie potrzeba wielu uwodzących, żeby uwieść tłumy tak, by gadały przygotowanymi zbitkami wyjaśnień i wypierających elementarną rozumność" Skoro rozumnosc wg Ciebie dowodzi prawdopodobieńśtwa ujemnego...
29 listopada 2014, 10:28
Skakanie na małpi sposób po rozmaitych stanowiskach wykorzystując ich dogodność argumentacyjną w danej chwili, które to stanowiska tworzą wzajemnie sprzeczną całość, które Pan nieustannie prezentuje, rozumności zaprzecza.
30 listopada 2014, 21:21
Oczywiście, że tzw. 'wolność wypowiedzi' umożliwia również wypowiadanie się idiotom, ale jeśli rzekoma rozumność chroni się pod zakres ochrony zarezerwowany dla idiotyzmów, to rozumnością nie jest.
T
tak
28 listopada 2014, 00:00
W tym roku powtórzyła się tendencja z wyborów samorządowych w 2010 r. Regiony Polski, gdzie wygrywała Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe, to te części kraju, gdzie padały rekordy głosów nieważnych. W tym roku głosów nieważnych w wyborach władz sejmików było blisko 18 proc.
N
nie
28 listopada 2014, 00:22
Hm, a jak wiadomo głos nieważny to głos oddany na PO i PSL ;-)
P
PL
27 listopada 2014, 23:19
Bardzo Fajny TXT. ... i cenne uwagi.DZIEKI
27 listopada 2014, 22:05
Dla tych wszystkich piszacych o fałszerstwach, Ta sama PKW organizowala wybory w 2005 roku. Skoro obecne były sfałszowane, uwązacie iż tamte też takie były? Również te prezydenckie z 2005 roku? A te w 2007 roku organizowane jakby nie patrzyć przez PIS też były sfałszowane?
27 listopada 2014, 22:15
A czy w tych wyborach 2007 były takie rozbieżności 'exit pools' z wynikami, tak samo się usrał system komputerowy, tak samo długo trwalo liczenie, takie same astronomiczne były liczby głosów nieważnych?
K
KiT
27 listopada 2014, 22:22
Exit pol mówi o poparciu a nie o mandatach. Poza tym, może np. ktoś się wstydził mówic np. że głosuje na PSL i mówil że głosował na PiS, a na poważnie, to badania to prognozy. Może by tak na początku zbadać, czy te badania mogły być wiarygodne? Może z nimi jak z tym programem. 
27 listopada 2014, 22:29
OK. Dlaczego akurat w tych wyborach EP było tak astronomiczne rozbieżne z wynikami, niz przy innych? jakie sa przyczyny tej lokalnej osobliwości? W innych wyborach deklaracja, że się głosowało na PSl obciachem nie była, ale w tych konkretnych akurat tak? Jeśli 'aparat' działa w miarę dokładnie w sytuacjach A. B, C ... G, to czemu akurat się usrał w sytuacji X? Czemu GPS, który do tej pory wskazywał drogą poprawną nagle wskazał Gdańsk gdy miał wskazywać na Kraków?
TP
tylko pytam
27 listopada 2014, 22:30
A zapytałeś się autorów badania exit pool skąd się wzięła ta rozbieżność  ? I co odpowiedzieli ?
OP
Odpowiadam, podpowiadam
27 listopada 2014, 22:40
pool - basen poll - badanie opinii publicznej exit poll - badanie wśród wychodzących z lokalu wyborczego whirlpool - pralka, zmywarka
27 listopada 2014, 22:50
Synku - pytam ciebie dlaczego jesteś takim odmóżdzonym kretynem,  a laski wolą na twój widok wymiotować, niż podjąć zagajkę? Czekam na odpowiedź, choć nie łudzę się, że wyłuskasz istotę sposobu w jakim sam z siebie zrobiłeś mikrocefala. Oszczędź sobie obciachu i idź w przepychanki z kimś na podobnym poziomie (niedo)rozwoju.
27 listopada 2014, 23:05
Uprasza się o 'nielubienie' tego komcia, bo ja go nie lubię. Co innego sprać bachorowi dupę, gdy jest to niezbędne, a co innego to lubić. Tego się nie da lubić - to się robi z ciężkim sercem, z przymusu!
R
Ronnie
27 listopada 2014, 23:08
Stary, przeginasz, obiecywałeś, że nie będziesz!
T
tak
27 listopada 2014, 23:12
czy jeżeli ktoś dwa razy nie ukradł to daje to gwarancję, że juz nigdy nie ukradnie? Szowinizm partyjno-rządowy odebrał Panu już kompletnie zdolność myślenia. Mam nadzieje, że ją Pan niegdyś miał. Wymiana zdań z Panem jedynie wtedy ma sens gdy Panu przejdzie.
T
tak
27 listopada 2014, 23:19
W każdych badaniach exit polls odchylenia są na korzyść partii rządzącej. Tak się dzieje zawsze i w każdym kraju. Po prostu zawsze jest grupa ludzi, która boi się przyznać, że nie głosowała na rządzących. Przy ciągłym poniżaniu PiSu i jej lidera jest mało prawdopodobne aby ludzie, którzy planują głosować na PO lub PSL nagle odpowiedzieli, osobom wypytującym , a więc często identytfikowanym z władzą, że głosowali na PiS. Zanim Pan zabierze publicznie głos, może warto na poruszany temat coś przeczytać. W przeciwnym razie będzie Pan   musiał co chwila zmieniać nicki. Jeżeli Pan się nie domyśla dlaczego, to Panu podpowiem: ze wstydu.
27 listopada 2014, 23:22
Pawełku - wiesz dobrze, że mam tyle lat, żaby nic nie obiecywać, a co najwyżej mówić o staraniach. Jak tam Diabolo dziś w klubie?
T
tak
27 listopada 2014, 23:23
Warto dodać, że w głosowaniach nad prezydentami miast, wójtami, burmistrzami różnice między exit polls a wynikami PKW były minimalne i nie przekraczały 2%. Natomiast w wyborach sejmikowych niekiedy sięgały 40% na korzyść PSL. Dlaczego? KiT i tylko pytam nie zgadną. To dla nich za trudne.
TP
tylko pytam
27 listopada 2014, 23:27
Odpowiedź z ipsos (autorów sondażu exit poll) tak tobą wstrząsnęła ? Ale podziel się z innymi, może im także sztuczna szczęka z wrażenia wypadnie.
K
KiT
27 listopada 2014, 23:30
NIK-u nie zmieniam, bo się nie wstydzę co mówię. Więc sugeruje Pan, że PiS miał jeszcze więcej wyborców? Hmmm. Moi wszyscy znajomi, a jest ich bardzo wielu mówią, że głosowali na PO lub nie głosowali, zatem z mojego badania, dla mojej reprezentatywnej próbki można by wywnioskować, że PO powinna zdruzgotać PiS. Aaaa, zapomniałem, moi znajomi z Odnowy W Duchu Świetym słuchający często Radia Maryja, pewnie częściej głosuja za PiS, więc może jednak wynik jest inny. Człowieku, jak chcesz rzucić kamieniem, zawsze będzie pod ręką. Ja gazet ani czytam, radia nie słucham - chyba że muzyczne, tv - tylko filmy. Polityków mam w d., bo dobrze wiem że jedne rzeczy robia pod publikę a innne za plecami. Taki ten PiS jak PO, tylko że PiS przegina juz totalnie. To gdzie sa ich mężowie zaufania? Kto widział jakies fałszerestwa? To jest mataczenie i pitolenie jak z tą brzozą, wybuchami i innymi banialukami. Ciekawe czy Bogu miłe takie jątrzenie?
S
szperacz
27 listopada 2014, 23:30
„Nie sondaże decydują, a głosowanie. ” - powiedział w „Sygnałach Dnia” kandydat na prezydenta Jarosław Kaczyński.
S
szperacz
27 listopada 2014, 23:31
Nie sondaże decydują, a głosowanie. ” - powiedział w „Sygnałach Dnia” kandydat na prezydenta Jarosław Kaczyński.
27 listopada 2014, 23:43
Jedyna rzecz, jaka mną wstrząsa to ludzka tępota, szczególnie gdy okazują ją wybiórczo ludzie którzy zaplecze do nietępoty zapewnione mieli. To smuci, ale nie zaskakuje całkowicie, bo takie zjawiska miały już miejsce, jak choćby w przypadku zmiany wołania 'Hosanna' na 'Ukrzyżuj Go!' w zaledwie tydzień, otumanienia Niemców przez nazistów, jajaogłowych przez komunistów, czy - nie sięgając daleko - Deonersów przez teletubisiowego jezuska, którego sobie wyrolili.
27 listopada 2014, 23:46
I zawsze mu w tym sekundował szyderstwem cynik Miller (1100 % wzrostu poparcia dla PSL pośród Gdyńskich rolników)? Tylko dla głupców chwytliwe może być ograniczenie świata do tego, co mówi JarKacz.
N
nie
28 listopada 2014, 00:25
A ile tysięcy członków i sympatyków PIS było w komisjach wyborczych, czy oni też dopuszczali się fałszerstw, choćby przez zaniechanie?
N
nie
28 listopada 2014, 00:28
Co to znaczy: " astronomiczne rozbiezności"? Może jakis konkret, liczba, jednostka (może lata świetlne?) Jak rozbieznosci 2014 mają się do rozbieznosci z roku 2010 w odniesieniu do PIS?
TP
tylko pytam
28 listopada 2014, 00:30
Że co takiego ? Mógłbyś ten bełkot przetłumaczyć na język polski, bo nic nie rozumiem.
R
Ronnie
28 listopada 2014, 00:46
[url]https://www.youtube.com/watch?v=ghtsKUmZ5Yg[/url] you know i'm good, but i just wanted you to know that, baby, you're the best - my devil angel :)
28 listopada 2014, 07:54
Skoro członkowie komisji z ramienia PISu też są przez Ciebie podejrzani... Bo przecież musieli uczestniczyć w falszerwstwach i co gorsza podpisac sie pod nimi.
28 listopada 2014, 07:58
Bywały większe rozbieżności pomiędzy sondażami wyborczymi, a wynikami wyborów. Exit coś tam jest tylko sondażem, nagle dla niektórych wiarygodneijszym od oficjalnych wyników. Bo korzystniejszym? Piotrze odwołując sie ciągle do myślenia, w tym wypadku upierania sie, iż sondaz exit coś tam jest wiarygodniejszy zaprzeczasz logicznemu myśleniu.
28 listopada 2014, 08:59
Jeśli w kółko wszystkiego nie rozumiesz, to postaw kropkę nad 'i' i przyznaj, że masz z rozumieniem problemy, a następnie kolejną kropkę polegającą na wyciągnięciu logicznego z pierwszej kropki wniosku - iż nie masz ludziom nic rozsądnego do powiedzenia i najpierw musisz się jeszcze sporo nauczyć.
28 listopada 2014, 09:20
Pan miesza sondaże ogólnie z konkretnym rodzajem sondaży exit polls. Praktycznie zawsze cykl sondaży przedwyborczych wygłądał tak, że im dalej od wyborów tym bardziej przeszacowane sondaże na korzyść 'systemu' i tym bardziej niedoszacowane na korzyść 'antysystemu', aby w miarę zbliżania się do wyborów owe błędy szacowania malały i konkretne sondaże exit polls pokrywały się dość dokladnie z wynikami oficjalnymi. > Piotrze odwołując sie ciągle do myślenia, w tym wypadku upierania sie, iż sondaz exit coś tam jest wiarygodniejszy zaprzeczasz logicznemu myśleniu. Prosze mi manipulacyjnie nie przypisywać stanowiska, którego nie przedstawiłem. Pan twierdzi, że nie ma nic niezwykłego przy przeprowadzeniu ostatnich wyborów i równocześnie potwierdza Pan astronomiczne rozbieżności EP z wynikami, które są precedensem. Zatem było coś zaskakującego, czy nie było?
28 listopada 2014, 10:41
Więc zaczęło się chodzenie po rodzinie. Czy ograniczy się do szukania haków, czy mam oczekiwać szantażu, albo nękania syna?
TP
tylko pytam
28 listopada 2014, 12:09
Ucieczka w bełkot świadczy o bezradności, ale za to daje poczucie kontroli. 
28 listopada 2014, 13:18
Dla nierozumnego wszystko, czego nie rozumie jest bełkotem. Rozumny wskazuje czego konkretnie nie rozumie. Stosowanie zasady 'nie rozumiem niczego' w celu pozornego zmaksymalizowania stopnia ośmieszenia przeciwnika świadczy wyłącznie o króciuteńkich horyzontach rozumowania taką zasadę stosującego, na tyle krótkich, że nie kuma, iż próbując z robić z interlokutora durnia robi go sam z siebie. Nie rozumiesz nic - nie zawracaj tym, co coś rozumieją i chcą zrozumieć więcej gitary.
TP
tylko pytam
28 listopada 2014, 16:06
Antycypując relewantność podwalin intelektualnych Pańskiego umysłu powziąłem starania o usymplikowanie tej bilateralnej komunikacj. Perypatacje twojej mentalności nie indukują mnie do prowadzenia z tobą teoretycznej konwersacji, implikującej do permanentnych enuncjacji, czyli, symplifikując, nie chce mi się z tobą gadać.
T
tak
28 listopada 2014, 18:14
No przecież to jasne, że wszystkiemu jest winny PiS. To ta partia niegodziwie urządziła sabotaż psujący system. Mało z rozpędu sami sobie  odejmowali głosy. Ile jeszcze idiotyzmów jest Pan gotów wymyślić? 
28 listopada 2014, 18:30
Ooo - Chomskybot
T
tak
28 listopada 2014, 18:56
To zrób rachunek sumienia
K
KiT
27 listopada 2014, 21:12
Kurcze, ale zmutowane poglądy. 1. Wybory organizuje Krajowy Komitet Wyborczy w którym rządzą sędziowie mianowani/delegowani przez sędziów. Jest to ciało apolityczne, zapelnione najprawdopodobniej "czerwoną" nomenklaturą, ale sądy są niezawisłe i tyle. 2. Ci jegomoście nie mają pojęcia o robocie i nie umieją przeprowadzić nawet przetargu, bo w życiu się nie napracowali, bowiem na państwowym się nie pracuje, a się żyje-czasem dobrze 3.  Oskarżając o fałszerstwa itp. póki co bezpodstawnie - obrażani sa wszyscy Ci którym w głowie się nie mieści głosowanie na PiS-owską nomenklaturę. WNIOSEK KOŃCOWY: Jak najmniej Państwa, jak najwięcej prywtnych, wtedy w szpitalach nie będzie kolejek, kolesiostwo się skończy nizależnie czy u władzy będzie nawiedzony PiS czy olewjąca PO. Dla mnie akurat to co robi PiS, to potwierdzenie, żeby nigdy na nich nie głosować
K
KiT
27 listopada 2014, 21:17
PS. A do tego, PiS doskonale wie, że wyborów się nie powtórzy ani kadencji nie skróci, ale wali ściemę do bólu, bo może coś na tym uga. I tak stworzyli swoja historię smoleńską, co to sobie opowiadają i nucą do snu, teraz będzie melodyjka na białoruska nutę, bo rządzą nami nie nasi i fałszują wybory. Sory, ale jak jesteś przeciwko swojemu państwu - grzeszysz. Jeśli demolujesz ustruj - grzeszysz. Ciekawe, czy Ci zwolennicy teorii spiskowych chodza do Komuni, bo moim zdaniem mogą popełniac świetokradctwo
C
Ciekawski
27 listopada 2014, 21:31
Bardzo ciekawa teoria spiskowa na temat PiS i Kaczyńskiego. Ciekawe czy KiT chodzi do Komunii?
K
KiT
27 listopada 2014, 21:42
Niestey nie może, nad czym bardzo ubolewa 
27 listopada 2014, 21:57
Sedziowie na pewno nie organizowali przetargu. Jedynie go nadzorowali. Bład polegał na założeniu znanym z wielu przetargów, iz praca intelektualna nie kosztuje i nie wymaga czasu, bo w końcu takiego programu nie widac, a widąć kilka okienek, co to sam komputer sam narysuje. Poziom wiedzy sędziów na temat oprogramownaia jest pewnie w średniej krajowej i to na pozimie np. młodzieży głoszacej hasło, iż programy mają być darmowe i z czystym sumieniem piracącej programy.
P
pg
27 listopada 2014, 22:39
Ustrój jest demolowany przez skandalicznie przeprowadzone wybory. I to nie jest pierwszy skandal. Za wszystko co się dzieje w państwie opowiadają ci, którzy rządzą. Ale nasze panstwo jak mówił min.Sienkiewicz istnieje teoretycznie. I na to część Polaków się po prostu się nie zgadza, i protestuje. Oni nie demolują, tylko chcą naprawy. 
T
tak
27 listopada 2014, 23:38
Niechżesz Pan się troche douczy a nie kompromituje się tutaj: 1. nie Krajowy Komitet Wyborczy lecz Państwowa Komisja Wyborcza, 2 nie delegowani przez sędziów tylko "Członków Państwowej Komisji Wyborczej powołuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w drodze postanowienia, które wymaga także kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów (art. 144 Konstytucji)", już widzi Pan zależność od władz czy trzeba Panu reflektor do oczu przystawić? 3. nie oni prowadzą prace administracyjne lecz KBW przynajmniej sobie Pan rozszyfruj co to jest. Nieuk nie powinien czuć się obrażony bo mu się słusznie należy. Pan wstyd przynosi swoim idolom z takim znawstwem spraw publicznych. Nie matura lecz chęć szczera robi  PO supportera i wyniki widać.( polecam skorzystać z dobrego słownika angielsko-polskiego)
S
senior
27 listopada 2014, 18:11
Czy standard  ostatnich wyborów samorządowych w Polsce odbiega od standardów białoruskich czy rosyjskich?
Grzegorz Kramer SJ
27 listopada 2014, 19:07
Odbiega. 
27 listopada 2014, 21:00
W którą stronę?
T
tuskistan
27 listopada 2014, 15:02
Według kryteriów europejskich 3,5 punktu na 12 możliwych.  Ostateczna ocena końcowa wyborów analizowana na podstawie wymogów opracowanych na potrzeby instytucji Unii Europejskiej to 3,5 pkt/12 pkt. - Wynik naszego raportu, ćwiczenia demokracji w Polsce, jest jednoznaczny: na 12 kryteriów tylko 1 jest spełnione Oto 12 kategorii, które zostały dokładnie przeanalizowane pod katem wyborów samorządowych 16 listopada 2014 roku:   1. Kontekst polityczny 2. Ramy prawne 3. Zarząd nad wyborami 4. Rejestracja wyborców 5. Rejestracja kandydatów 6. Kampania wyborcza 7. Otoczenie medialne 8. Zażalenia i skargi 9. Prawa człowieka 10. Społeczeństwo obywatelskie 11. Głosowanie i przeliczanie głosów 12. Ogłaszanie wyników głosowania Następujące 12 obszarów problemowych zostało dokładnie opisanych i zbadanych. Przedstawiono również, których konkretnie standardów nie spełniono, bądź spełniono w jakimś stopniu. Cały raport do pobrania TUTAJ:  [url]http://niezalezna.pl/uploads/zalacznik2014/61820836941417086331.pdf[/url]
L
leszek
27 listopada 2014, 16:04
Ten dokument to czysta retoryka. Autorzy wpisali końcowe oceny ale nie zadali sobie nawet trudu, żeby te oceny podeprzeć jakimiś danymi czy argumentami. Wyraźnie posłowie PiS już tak sobie wdrukowali owo "fałszerstwo", że nawet nie odczuwają potrzeby podparcia tych swoich przekonań argumentami.  
L
leszek
27 listopada 2014, 16:19
Cytat z postu: --------------- Następujące 12 obszarów problemowych zostało dokładnie opisanych i zbadanych. -------------- Przykład z dokumentu do którego podany jest link: ------------ Ad. 6. Kampania wyborcza – kryterium częściowo spełnione Standardy niespełniane: Otwarta i uczciwa konkurencja między partiami i kandydatami Nieobecność mowy nienawiści i agresywnej retoryki politycznej ------------(koniec, kropka) Jeśli ktoś ten tekścik nazywa "dokładnym zbadaniem i opisaniem" to jak wyraźnie nie rozumiem co znaczą słowa "dokładne" "zbadanie" i "opisanie". Cały ta "raport" jest napisana w tym stylu i rzeczywiście daje wgląd, ale w specyficzną mentalność autorów, a nie w stan spraw publicznych w Polsce. Na stronie tytułowej czytamy: ------- Raport Zespołu Parlamentarnego ds. Obrony Demokratycznego Państwa Prawa ------ Zawsze mi się wydawało. że tytuł "poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej" to jakiegoś choćby minimalnego poziomu zobowiązuje, ale widzę że byłem cały czas w błędzie.
D
dez
27 listopada 2014, 16:42
Masz oczywiście prawo do własnej interpretacji nawet jeśli jest skrajnie głupia i nieuczciwa. I taka jest niestety cena demokracji, że w dzielnicy albo państwie prostytutek one mają rację  
D
dez
27 listopada 2014, 16:44
Istotnie w Ad. 6. powinno się znaleźć; vide - wszystkie informacje i programy dotyczące PiS w rządowych mediach
L
leszek
27 listopada 2014, 17:13
A na której stronie jest przytoczony choć jeden cytat czy wskazanie (numer gazety, strona, tytuł autora) z "rządowych mediów" potwierdzające argumentację autorów tej broszury ? Nawet tak minimalne kryterium nie jest zachowane.
D
dez
27 listopada 2014, 18:07
Istotnie raport nie przewidział skali zidiocenia niektórych odbiorców. To błąd wymagający korekty
27 listopada 2014, 14:10
Przy okazji tej dyskusji, rozwiazanie problemu liczenia głosów w XXIw nie jest ani trudne, ani bardzo kosztowne. Ale czy wieszczącym hasła o spisku naprawdę zalezy na takim rozwiazaniu? Co jak super system znów pokaze porażkę ulubionej partii? Czmu nie słysze hasel o okregac jednomandatowych, czemu nie słyszę hasel o głosowaniu przez internet? To się da (nawet tanio) zrobić, ale czy np. PIS jest za takimi rozwiązaniami? 
S
Słaba
27 listopada 2014, 15:30
Co jak super system znów pokaze porażkę ulubionej partii? "Po pierwsze - nie mamy armat." Po pierwsze - nie mamy nie tylko supersystemu, ale nawet porządnego systemu. A sprawa jest wagi państwowej, a nie sklepiku na peryferiach. Jak byłby porządny system, to zapewne mógłbyś zobaczyć to czego pragniesz - reakcję tych, których ulubione partie odniosły porażkę. czemu nie słyszę hasel o głosowaniu przez internet? Kpisz sobie? W obecnym stanie infomatyki obsługującej wybory, tylko człowiek niespełna rozumu mógłby głosić takie hasła.
A
alto
27 listopada 2014, 15:42
Jeśli liczenie głosów nie jest ani trudne ani kosztowne, to czy jest "wieszczeniem spisków" wyciąganie prostych wniosków z faktu braku takiego liczenia głosów ? A może w ogóle występowanie związków przyczynowo-skutkowych jest "wieszczeniem spisków" ? No i czy my jesteśmy przed wyborami aby sobie tutaj rozmawiać o hasłach dotyczących okręgów jednomandatowych albo głosowania przez internet ?  I kto posiada pełnię władzy zdolną takie prawo ustanowić ? Czy nie sądzisz, że taka Twoja wrzutka tutaj o tym, to zupełnie nieuzasadnione przekierowywanie uwagi i to adresowane zupełnie absurdalnie nie do tej partii co trzeba ?
27 listopada 2014, 15:47
Tak, jesteśmy przed wyborami. Parlamentarnymi.  Czy w ostatnoch 3 latach ktokolwiek z PISu poruszył temat JOWu, albo głosowania przez internet? Jakis projekt ustawy? Bo jedyne co słysze, to hasła o fałszerstwach i jakies bzdury o kamaerowej inwigilacji sprzynek wyborczych. W XXIw są to pomysły niedorzeczne. Pomijajac kwestie konstytucyjnej gwarancji tajnosci wyborów.
27 listopada 2014, 16:16
System wyborczy nie jest ani skomplikowany, ani bardzo drogi. Problemem jest przede wszystkim czas. Bo aby był faktycznie wiarygodny wymaga wielu tygodni testów na każda potencjalna mozliwość, ktorych jest duża, choc policzalna ilość. Głosowanie przez internet tez nie jest problemem, choć tutaj niestety wiek i braki w eduacji powodują komplikacje. Ale da sie to zrobić. Stąd moje pytanie, czy partii, która co wybory opowiada o fałszerstwach i spiskach naprawde zalezy na rzetelnym, nowoczesnym liczeniu głosów. Czy pojawiła sie dwa, trzy lata tamu jakas propozycja ustawowa, w czasie, kiedy głosno było o "fałszowaniu" wyborów do Sejmu. Bo pogadać każdy potrafi, ale.....
A
alto
27 listopada 2014, 16:19
Z faktu, że coś powinno być niedorzeczne wyciągasz wniosek faktycznej niedorzeczności ? I dlaczego uważasz, że to co w innych państwach jest dorzeczne (kamery) akurat u nas jest niedorzeczne ? Czyżbyś chciał powiedzieć, że ogólnie przyjęte w państwach cywilizowanych standardy wyborów zostały w Polsce zachowane ? Jeśli tak, to proszę przyjąć moje gratulacje zarówno odnośnie zdolności postrzegania otaczającej rzeczywistości, jak i racjonalnej zdolności wyciągania wniosków.
27 listopada 2014, 16:56
"ogólnie przyjęte w państwach cywilizowanych standardy wyborów został" Wg powyższy standardów partia, przegrywajaca po kolei wybory i mówiąca ciagle o falszerstwach znikła by z politycznego rynku. Niestety do cywilizacji i kultury politycznej nam daleko za sprawą chocby rzucania pomówień o przekręty bez krzty twardego dowodu.
TP
tylko pytam
27 listopada 2014, 16:56
A możesz wskazać w jakim kraju europejskim (poza Rosją i Ukrainą) są instalowane kamery internetowe w lokalach wyborczych ? Jeśli to "cywilizowany standard wyborów" nie powinieneś mieć problemów ze wskazaniem takiego kraju.
JT
ja też się tylko pytam
27 listopada 2014, 17:52
Proszę podać przykład państwa w UE, gdzie doszło do takiej skali stwierdzonych nieprawidłowości w trakcie wyborów. Jeśli to "cywilizowany standard wyborów" nie powinieneś mieć problemów ze wskazaniem takiego takiego kraju.
D
dez
27 listopada 2014, 18:14
Kręcisz Jak znaleźć "twarde" dowody w kraju produkującym ślepców i z premedytacją zarządzanym ślepcami krzyczącymi ślepota jest cool ?
T
tak
27 listopada 2014, 18:18
Co to bzdurne i kłamliwe opwieści Pani TomaszuL. Jak Pan sobie wyobraża zniknięcie partii, która ma  około 30% zwolenników  w jakimkolwiek cywilizowanym kraju? Pana jednak nie można traktować poważnie
TP
tylko pytam
27 listopada 2014, 19:17
Z odpowiedzi wnioskuję,  że nie udało się znaleźć żadnego kraju w Europie gdzie w lokalach wyborczych są instalowane kamery internetowe. Kamery były jeszcze instalowane podczas wyborów w Azerbejdżanie. Więc - jak widać - te "standardy europejskie" to raczej puste wodolejstwo.
JT
ja też się tylko pytam
27 listopada 2014, 19:52
Czyżbyś chciał powiedzieć, że ogólnie przyjęte w państwach cywilizowanych standardy wyborów zostały w Polsce zachowane ? No i w czym te standardy były by naruszone stosując te kamerki sprawdzające właściwość pracy komisji wyborczych?
O
Odpowiadam
27 listopada 2014, 19:59
Anglia. Nie w lokalach wyborczych, ale w obwodowej komisji gdzie liczone są głosy. USA. Nie ma kamer, ale każdy głos sprawdzany jest przez członków komisji oraz osoby wyznaczone do tego. Nie jest tak, że komisja się zamyka, wyprasza wszystkich i liczy sobie co chce. Przykładów otwartości na wybory można wymieniać i wymieniać.
O
Odpowiadam
27 listopada 2014, 20:00
Tak, ale wszystkie poprawki zostały odrzucone przez koalicję PO-PSL.
27 listopada 2014, 20:34
Wielkim problemem jest brak umiejętności czytania ze zrozumieniem - prosiłem o wskazanie propozycji ustawowych wnisionych przez PIS, a dotyczcących wyborów po poprzednich wyborach w których to ugrupowanie również lansowało tezę o fałszerstwach. Ja widze pierwsze takie projekty wprowadzone w tym tygodniu. Gdyby to zrobiono wczesniej to PIS mógłby lasnowć tezę iż nie jest współwinny, ale skoro zgodził sie na obecny kodeks wyborczy...
27 listopada 2014, 20:35
Gdyby faktycznie PIS popierało 30% wyborców, to by rządził samodzielnie.  A realne poparcie wyborców jest na poziomie około 10%.
27 listopada 2014, 20:37
"Jak znaleźć "twarde" dowody w kraju produkującym ślepców i z premedytacją zarządzanym ślepcami krzyczącymi ślepota jest cool" Ale przecież Ty do tych ślepców nie należysz. Więc pokaż dowody, albo zamilcz w temacie fałszerstw.  Dla przpomnienia, bo piszemy na portalu katolickim pomówienie jest grzechem ciezkim. Takim samym jak np cudzołóstwo czy zabójstwo.
T
tak
27 listopada 2014, 21:13
W takim razie PO ma 5%
TP
tylko pytam
27 listopada 2014, 21:23
Nie ma kamer internetowych w Anglii, po co te bzdury głosić. Co najwyżej w miejscu, gdzie po zamknięciu lokali są sumowane głosy można dopuścić media, ale to jest swobodna decyzja tzw. "returning officer", czyli urzędnika nadzorującego przebieg głosowania. Ale celem jest tzw. "media coverage", a nie jakaś kontrola, że ktoś będzie stał z kamerą i nagrywał aby nie fałszowali, przecież to paranoja. Kamery muszą być tak ustawione, aby nie było możliwości podglądania pojedynczych głosów i zawsze priorytet ma płynność procedury liczenia a  nie filmowanie czy kamerowanie. W USA jest 50 stanów i w każdym obowiazują odmienne przepisy, na dodatek zależnie o jakich wyborach mowa. W Polsce nie jest tak, że "komisja liczy co chce" - po co te bzdury wygłaszać ?
TP
tylko pytam
27 listopada 2014, 21:26
Czyli udało się zbiorowym wysiłkiem ustalić, ze nie ma "cywilizowanego standardu wyborów" polegającego rzekomo na umieszczaniu kamer internetowych w lokalach wyborczych. Uff, ciężko było ale udało się w końcu do czegoś dojść.
O
Odpowiadam
27 listopada 2014, 21:28
Przykro mi, że moja odpowiedzieć nie pasuje do utrwalonej wizji rzeczywistości, ale na to już nic nie poradzę.
O
Odpowiadam
27 listopada 2014, 21:51
Akurat możliwość sprawdzenia głosów istnieje we wszystkich stanach USA. Co więcej można zażądać ponownego przeliczenia. Tu tryb jest różny w różnych stanach. Po wyborach każdy może się starać o dostęp do głosów ponieważ są one informacją publiczną. Procedury czyli szczegóły dostępu są różne, ale cel osiąga się ten sam.
27 listopada 2014, 21:52
"Przykro mi, że moja odpowiedzieć nie pasuje do utrwalonej wizji rzeczywistości, ale na to już nic nie poradzę." Skoro oficjalna strona Sejmu RP jest wg Ciebie jakąś wizją rzeczywistości....
27 listopada 2014, 21:53
Poziom matematyki n naszym kraju jest niski, ale żeby był aż tak niski. PO ma obecnie tez około 10% poparcia wyborców.
O
Odpowiadam
27 listopada 2014, 23:17
Na stronach sejmu np. wypowiedź Ewy Kopacz o przekopaniu metr głąb jest inna niż to co mówiła w rzeczywistości. Nie polecam tej strony jako jedynego źródła informacji. Może przetarg organizowali ludzie o podobnej wiedzy co w PKW?
T
tak
27 listopada 2014, 23:42
Czy nie jest Pan zbyt łaskawy dla PiS. Nie szkodzi. Obudzi się Pan  jutro to Panu przejdzie.
28 listopada 2014, 08:03
A czyli ktoś wyciał z oficjalnej strony Sejmu RP wszelkie propozycje ustawowe PIS dotyczace wyborów. Ktoś, znaczy znów spisek....
O
Odpowiadam
28 listopada 2014, 20:30
Podpowiadam: może to ta sama osoba co zmieniła wystąpienie Ewy Kopacz?
S
szperacz
27 listopada 2014, 13:51
http://jaroslawkaczynski.info/aktualnosci/artykul/a,299,Jaroslaw_Kaczynski_nie_sondaze_decyduja_tylko_glosowanie.html ------------- „Nie sondaże decydują, a głosowanie. W tej chwili proszę wszystkich, którzy zdecydowali się głosować na mnie, a także tych, którzy biorą to pod uwagę, aby poszli głosować” - powiedział w „Sygnałach Dnia” kandydat na prezydenta Jarosław Kaczyński. ---------------- [url]http://wyborcza.pl/1,91446,17009681,PiS__przedstawimy_analize_ws_roznicy_miedzy_exit_polls.html[/url] ------------- 21.11. Warszawa (PAP) - Po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów samorządowych przez PKW, PiS przedstawi analizę dotyczącą różnicy między oficjalnym rezultatem, a badaniami exit polls - zapowiedział rzecznik PiS Marcin Mastalerek. ---------
S
szperacz
27 listopada 2014, 12:23
-------- [url]http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wpadka-pis-przez-pomylke-ujawnili-instrukcje-dla-swoich-poslow/stmyp[/url] --------- A jak powinien wyglądać przekaz posłów tej partii? "Wynik wyborów jest sfałszowany, bo nie oddaje rzetelnie woli wyborców. Dowodem na to jest ogromna, ujawniona już skala nieprawidłowości, manipulacji i nadużyć wyborczych. Pytanie o to, kto sfałszował, jest tak naprawdę pytaniem o to, kto na fałszerstwach mógł skorzystać - cui bono? - dziś wiemy, że skorzystała na tym jednoznacznie koalicja PO-PSL. Za organizacje wyborów odpowiada władza i to ona dopuściła do takiej sytuacji" - napisano w instrukcji. ------------ Posłowie PiS powinni głosić "fałszerstwa" nie dlatego, że istnieją obiektywne dane o tym świadczące i są o tym osobiście przekonani, ale dlatego, że takie otrzymali partyjne polecenie.
27 listopada 2014, 12:28
Bo znowu przegrali, choć wygrali. Retoryka tej partii mnie od lat fascynuje.  Skoro ludzie nie głosowali na PIS, to znaczy iż ich wybór nie oddaje rzetelnie ich woli. PIS wie lepiej, jak jest moja wola.... Coś mi to przypomina. Za mojej młodości władza też wiedziała lepiej ode mnie, jaka jest moja wola. Tyle że wtedy nie głosowałem, choc jednak (wg władzy) głosowałem. 
WP
wyborca PiS
27 listopada 2014, 12:47
Mało też prawdopodobne aby się z tego wyłamali, gdyż - mając w pamięci aferę z trzema posłami - wiedzą, że Prezes jak się rozzłości, to tnie bez wahania.
T
tak
27 listopada 2014, 13:01
Nie widzę ani słowa nieprawdy w tym przekazie dla członków PiS. Ewidentnie wybory zostały sfałszowane i tylko osoba o złej woli może temu zaprzeczyć. Natomiast jeżeli Panu zależy na dobru Ojczyzny to zamiast szydzić powinien Pan stanąć po stronie prawdy. Jakie dobro dla Polski, Pana rodziny, Pana dzieci jeżeli będą żyć w Państwie w którym obywatele notorycznie są oszukiwani. Jaka czeka nasz kraj przyszłość. Zastanowił się Pan nad tym? Ucieknie Pan z rodziną?
27 listopada 2014, 13:02
Pokaż twarde dowody fałszerstwa. Ale konkretne, a nie to co powiedział jakis polityk.
S
szperacz
27 listopada 2014, 13:06
A może najpierw lepiej poczekać na zakończenie wyborów i stwierdzić ile faktycznie zostało złożonych protestów wyborczych do sądów rejonowych. I dopiero potem wyciągać wnioski i pakować walizki. 
27 listopada 2014, 13:17
> Skoro ludzie nie głosowali na PIS Exit polls wskazywały na co innego.
27 listopada 2014, 13:21
A sonadze wykaząły coś innego. Zresztą moze zrezygnować z wyborów na rzecz przychylnych sondaży i exit coś tam?
S
szperacz
27 listopada 2014, 13:41
Może wystarczy powtórzyć exit-poll ?
Z
Zocha
27 listopada 2014, 13:42
Pamiętam jak prezes śmiał się z sondaży gdy wykazywały małe poparcie dla jego partii
T
tak
27 listopada 2014, 15:31
Czy Pan rżnie głupa czy.... Chyba Pan przynajmniej raz w życiu słyszał jasne i prawdziwe stwierdzenie: nie ważne jak głosują lecz kto liczy głosy.  A ten ktoś zmienił ustawę wyborczą tak aby nie podawano ile głosów nieważnych było z powodu dwóch krzyżyków a ile z powodu pustej kartki. Reszty licznych przykładów ewidentnych przekrętów Panu nie podam bo w gruncie rzeczy nie o to Panu chodzi Ci co w Polsce liczą głosy są całkowicie  poddani władzy i nie są do skontrolowania i nie są kontrolowani. Jedyny sprawdzian w tym wypadku to exit polls..
T
tak
27 listopada 2014, 15:34
Po co Panu tyle nicków?   Ilość nie przechodzi w jakość.
T
tak
27 listopada 2014, 15:46
A co Pan teraz robi? Czy to tak trudno zauważyć zachowuje sie Pan dokładnie w ten sposób jaki Pan krytykuje. Jednak inteligencja z nieuczciwością nie ida w parze.
A
alto
27 listopada 2014, 15:55
No pewnie, poczekajmy na dzień sądu ostatecznego, i to przy założeniu, że nie został skorumpowany, czytaj rozgrzany, przez jedynie słuszną linię władzy
27 listopada 2014, 16:23
Wiesz moze, kto w polskim systemie głosowania liczy głosy?  Jak sie złoży to Twój sąsiad, współparafianin, moze kolega czy kolezanka, przyjeciel albo ktoś z rodziny. Uwazasz, że każdy z nich robi przekrety? ps.1 aby było jasne ani ja , ani nikt z moich bliskich znajomych nie zajmuje się wyborami. ps. 2 być moze w najbliższych wyborach (w niedzielę) w pełni swiadomie skreśliłbym obu kandydatów, lub wrzucił pustą kartkę. Ale dzięki takim głosom, jak Twój czuję sie zmuszony wybrać jednego z dwóch. I nie wybiorę człowieka z PISu. Bo zbyt dużo publicznie sie awanturuje i nie daje gwarancji spokojego rządzenia miastem. A nie interesuje mnie życie w mieście, w którym co i rusz bedą awantury, niesnaski czy próżne szukanie spisków.
L
leszek
27 listopada 2014, 17:09
A możesz uzasadnić dlaczego fakt niewskazania z jakiej przyczyny głos jest nieważny ma takie zasadnicze znaczenie ? Dlaczego informacja czy dwa krzyżyki czy pusta kartka jest taka istotna ?  I na jakiej podstawie uważasz, że exit-poll ma większą wagę niż oficjalne wyniki wyborów podane przez PKW ?  Czy poza własnymi urojeniami potrafisz to podeprzeć argumentami ?
T
tak
27 listopada 2014, 18:25
Przecież średnio inteligentny człowiek to wie.
W
WDR
27 listopada 2014, 20:43
Twarde dowody fałszerstwa? Te dowody, które są w posiadaniu PKW? Hahahaha... Gdyby karta wyborcza była kodowana i ja i tylko ja miał kod do swojej karty to mógłbym wskazać twardy dowód, a tak to proszę z bywalców deon.pl nie robić idiotów. Dziękuje.
27 listopada 2014, 21:51
Skoro dowodów (twardych) brak, to na jakiej podstawie głoszone sa hasla iż wybory zostały sfałszowane?
27 listopada 2014, 22:08
Które sondaże?
27 listopada 2014, 22:58
Chyba każda metody miałaby bardziej prawdopodobne efekty, niz ta, którą zastosowano. Sądze, że Wróż Maciej miałby bardziej zgodne z realem dane.
27 listopada 2014, 23:30
Jedyny prezes partii w jakiejkolwiek kiedykolwiek byłem członkiem to Korwin, ale chyba nie o Korwina chodzi?
T
tak
27 listopada 2014, 10:00
PKW opublikowała już wyniki wyborów do sejmików oraz listę wójtów, burmistrzów i prezydentów, którzy wygrali w pierwszej turze lub weszli do drugiej, jednak nadal brak wizualizacji, na której można by sprawdzić, ile głosów dostali poszczególni kandydaci we wszystkich komisjach obwodowych. "Rzeczpospolita" przypomina, że teoretycznie wyniki te powinny być dostępne już w zeszłą niedzielę. Firma Nabino, która odpowiada za prezentacje danych, przekonuje, że z jej strony nie ma przeszkód, by trafiły one na emisję. Reklama Na czym więc polega problem? Jak pisze dziennik, ponoć nie wszystkie komisje, które liczyły głosy ręcznie, wprowadziły wyniki swojej pracy do systemu. Sytuacja napawa niepokojem nie tylko dlatego, że wpisuje się w serię kompromitacji PKW, ale przede wszystkim dlatego, że w tę niedziele mija termin składania protestów wyborczych dotyczących pierwszej tury w odpowiednich sądach okręgowych. Brak wyników sprawia, że komitety wyborcze nie mogą przeanalizować rezultatów w poszczególnych gminach. W efekcie mogą składać protesty dotyczące konkretnych nieprawidłowości, ale już nie te oparte np. na analizie nienaturalnych korelacji między głosami nieważnymi a wynikami konkretnych komitetów. "Rzeczpospolita" przypomina, że publikacja wizualizacji nie jest wymagana prawem wyborczym, ale była dotąd dobrą praktyką. Więcej na http://www.rp.pl/ Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-wybory-samorzadowe-2014/aktualnosci/news-rz-protesty-na-slepo,nId,1565267#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Czego się boją?
TP
tylko pytam
27 listopada 2014, 12:18
A co to są "nienaturalne" korelacje i jak odróżnić "nienaturalne" od "naturalnych" ?
T
tak
27 listopada 2014, 13:02
Skor Pan tego nie rozumie....
TP
tylko pytam
27 listopada 2014, 13:12
Co to są naturalne metody planowania rodziny to wiem, ale co to sa naturalne korelacje w wyborach lokalnych to pojęcia nie mam. Czy mógłbym prosić o rozwinięcie tego tematu ? Jeśli np. Ruch Palikota w wyborach 2011 otrzymał 10% głosów, w wyborach lokalnych 2014 otrzymała 1-2 % to czy to jest korelacja naturalna czy nienaturalna i na jakiej podstawie taki wniosek ?
T
tak
27 listopada 2014, 21:18
Nie starczyło Panu wyobraźni
D
dorota
26 listopada 2014, 15:09
Trwa walka o ten film. Był już na kilku adresach i TVN zaraz kładł na to łapę (ciekawe dlaczego?) Ale film się multiplikuje oddolnie. W tej chwili jest na: https://www.youtube.com/watch?v=j1pFCiHYVoI
D
dorota
26 listopada 2014, 15:01
Mamy fałszowanie na skalę całego kraju. Teraz nasuwa się pytanie, co będzie za rok. Jakiego fałszerstwa możemy się spodziewać i co zrobić, aby temu zapobiec.
S
Słaba
26 listopada 2014, 14:49
Niezależnie od odczuć, porównań i ironii o.Ziółka - ja mam wątpliwości przede wszystkim do jednej rzeczy w tym tekście (a raczej w jego tytule). Mam poważne wątpliwości, co do ilości godzin... Czy na pewno tylko 146? Wyniki wyborów wydają mi się przybliżone (niezależnie od przyczyny tego stanu rzeczy). Pytanie czy (jak mówią"doświadczalnicy") to przybliżenie "mieści się w granicach błędu"?
26 listopada 2014, 08:50
Niestety Autor w swych porównaniach poszedł „o most za daleko”. Obecna, naganna sytuacja z wyborami, choć rozbudza emocje nie jest niczym szczególnym w naszym kraju. Bylejakość, „jakoś to będzie”, brak odpowiedzialności, ale tez wietrzenie spisków, „cyklistów” etc. Czyli nic nowego. Czy to jest upokarzające? Raczej jest niestety normą naszych polskich zachowań. Dalej, drogi Autorze, lata komuny różnią się znacząco, bo wtedy o ile pamiętam za wyrażanie publicznie sprzeciwu szło się do więzień, teraz każdy ma prawo do publicznego głoszenia swych poglądów. Przy okazji z dużym rozbawieniem obserwuję gorące głowy walczące z duchami sitw, układów, spisków, fałszerstw. Tak łatwo można wytłumaczyć porażkę swojego ugrupowania, przegraną swojego kandydata. I oczywiście nie zaskakuje mnie tez żenujący poziom wyborczego systemu komputerowego. W Polsce nie było i dalej nie ma poszanowania dla pracy umysłowej czy wartości intelektualnej. Szacunku wyrażanego w adekwatnym wynagrodzeniu. Zresztą ci, co teraz utyskują nad błędami programu, gdyby system wyborczy kosztował 10x tyle, to by szukali łapówek i przekrętów przy zamówieniach systemu. I oczywiście uważaliby, iż można napisać taki system taniej.
26 listopada 2014, 09:07
Czyli cieszmy się, bo na Titanicu nikt bomby nie podłożył, tylko jak zwykle navigator się schlał i posłał Titanica na górę lodową? Czy Pan w ogóle myśli o tym, co pisze? Co to za bezrozumne uspokajanie: wszystko jest OK, bo chirurg nie chce pacjenta z premedytacją zabić, tylko jak zwykle się uwalił w cztery dupy i mu ręce latają. Rzeczywiście - dla pacjenta to prawdziwa ulga, że umrze nie z powodu celowego morderstwa popełnionego przez chirurga, a przez jego nawykową niechlujność. Dla pasażerów samolotu to z pewnością również uspokajające i dodające otuchy, że samolot się rozbił nie w wyniku podłożonej na pokładzie bomby, tylko dlatego, że przegląd robili nachlani mechanicy, co to śrubek nie podokręcali, bo takie standardy w danej linii lotniczej są aprobowane. To nie sabotaż - to normalna chujówka - i już czujemy się uspokojeni i na normalną chujówkę patrzymy życzliwym okiem. No chyba, że rzeczywiście ktoś ma już tak popieprzone w czajniku, że jest to dlań istotna różnica, że jego szkoda nie jest wynikiem celowej złośliwości, tylko przyklepywania bylejakości. Tylko, że taka mentalność to poziom nieucywilizowanych bantustanów, a nie Cywilizacja Zachodu.
26 listopada 2014, 10:49
Piotrze - bylejakośc i "jakoś to będzie" to są nasze narodowe cechy. Ludzie z PKW jezeli chodzi o system liczenia głosów zachowali sie, jak miliony Polaków.  Czy ok jest takie zachowanie. Pewnie nie, ale przecież my się tak zachowujemy. W swoim życiu, swoich obowiazkach, pracy czy nauce.  Co ciekawsze teorie spiskowe są tak częstą próba wytłumaczenia sobie prostych procesów. Przecież dla wielu proste tłumaczenie iż ludzki bład, czy brak zrozumienia instrukcji głosowania są przyczyną wielkie liczby głosów niewaznych jest nie do przyjęcia. Ale teoria (bezpodstawna, bo nie poparta twardymi dowodami) o spisku i fałszerstwie jest łykana przez wielu na poczekaniu.  Czasami z opłakanym skutkiem, jak wielka "afera" w Gdyni. Jakoś ucichła, choć te tytuły z 1100% były tak chwytne.  Juz można pisać jak zafałszowane były wybory, które będa w najbliższą niedzielę. Szczególnie tam, gdzie kandydat PISu przegra z kretesem.
26 listopada 2014, 11:22
Na wstępie przepraszam za irytację. Dla głębokości problemu nie mają znaczenia charakter jego przyczyn, a taka kumulacja usterek stanowi problem kompromitujący - zgadzamy się? Również tuszująca (jak zwykle) reakcja 'zaprzyjaźnionych' mediów sprawy nie poprawia. Nieprawdą jest, że nic się nie stało - stało się i to bardzo dużo. Pan ma teorispiskowofobię, więc dla Pan wierzy, że jednego dnia może Panu w samochodzie 'samo z siebie' strzelić guma, pęknąć przewody hamulcowe, odpaść koło i zapalić się akumulator. Uważam to za wysoce nieprawdopodobne, ale nie to jest sednem wpisu. Czy ks. Ziółek poprawnie identyfikuje przyczyny i związki między nimi, czy nie to jedna sprawa, a to, czy poziom Jego przerażenia odpowiada powadze katastrofalności sytuacji - inna. Jeśli leci Panu na głowę głaz w górach i (przyjmijmy) ks. Ziółek mówi, że 'ktoś go zepchnął', a Pan uważa, że spada on bez niczyjej pomocy - czy to w jakikolwiek spsoób czyni Pańską sytuację bezpieczniejszą? Mniejszy placek z Pana będzie, jeśli głaz spada niepopchnięty, niż popchnięty? Pan przedkłada koncentrację na pierdołach nad koncentrację na sprawach fundamentalnie istotnych dla sprawy. Czy hipotetyczna pomyłka o. Ziółka w zakresie rozpoznania charakteru przyczyn sprawy w jakikolwiek sposób wpływa na obiektywnie dostrzegalne efekty?
26 listopada 2014, 11:54
"Pan wierzy, że jednego dnia może Panu w samochodzie 'samo z siebie' strzelić guma, pęknąć przewody hamulcowe, odpaść koło i zapalić się akumulator. Uważam to za wysoce nieprawdopodobne" Jak kupię stare, używana opony, przeglad roczny "załatwie", akumulator wezmę ze złomowca etc to wszystko to sie moze "samo" zadziałać. Bo żyję w przęswiadczeniu, iz jakoś to bedzie. Tak było z systemem informatycznym na te wybory i brakiem procedur awaryjnych. Ale czy to można nazwac spiskiem, czy jest to "tylko" pochodna polskiej mentalności? I oczywiscie mozna narzekać na rzad, polityków cvzy sędziów z PKW, ale jak wielu Polaków dokładnie tak postępuje? Patrzac po "sznurkiem wiązanych" samochodach serwisowanych "u kowala" śmiem twierdzić iż dużo. A może to juz spisek władz, iż Kowalski jeździ niesprawnym samochodem, bo przecież jakoś to bedzie?
26 listopada 2014, 12:06
Pan cały czas mówi obok mnie. Czy dla obiektywnego bezpieczeństwa lotu uważa Pan, że ma jakiekolwiek znaczenie, czy mechanik jest cwaniakiem i wsadza w silnik samolotu części z tektury zamiast ze stali, żeby te ze stali spylić dla własnego zysku na czarnym rynku, niż mechanik jest sabotażystą alkaidy celowo podkładającym w samolocie bombę? Czepił się Pan tego 'cwaniactwa i kombinatorstwa', jakby to miało jakąś ulgę rzekomo przynosić, a ja Panu mówię, że to dla obiektywnej sytuacji nie ma żadnego znaczenia.
S
Słaba
26 listopada 2014, 14:06
Zgadzam się w 100%,.
26 listopada 2014, 14:24
Suplement: niezapanowanie nad kombinatorstwem wciąż spoczywa na tych, którzy są od tego, żeby nad nim zapanować. Prosze wyobrazić sobie dwie sytuacje: a) wynajęty ochroniarz okazuje się terrorystą, który zabija wynajmującego, b) wynajmujący zostaje zabity przez innego terrorystę na skutek 'zaledwie' nieudolności ochroniarza, który w tym czasie gapił się na przechodzącą lasencję. Dla ofiary skutek jest ten sam. W obu przypadkach również odpowiedzialność spoczywa na ochroniarzu. Czemu więc służy ta histeryczna batalia o to, że to 'tylko' syf i bałagan, a nie celowy sabotaż? W czym dla Polski jest lepsza nieporadność umożliwiająca jej rozkład od celowego i świadomego doprowadzania do owego rozkładu? W czym dla śmiertelnej ofiary wypadku 'lepsza' ma być sytuacja, iż kierowca przejechał ją 'zaledwie' na skutek kiepskich umiejętności kierowania samochodem od sytuacji w której kierowca przejechał ją celowo i z premedytacją? Dlaczego zatem eksponuje Pan tę różnicę, jakby ona jakieś istotne znaczenie miała?
S
Słaba
26 listopada 2014, 14:29
Z powodu totalnego bałaganu, czy z powodu spisku, czy z powodu bałaganu "ugranego" przez nieuczciwych ludzi, czy z jeszcze innego powodu... Cokolwiek to było - nie powinno tak być. Trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość, poważne luki prawne zlikwidować i podjąć inne działania, żeby się nie powtarzało. A jeśli idzie o pytanie - "bałagan, czy celowe działania?" - to "w mętnej wodzie diabeł ryby łowi"...
W
WDR
27 listopada 2014, 01:04
"I oczywiście nie zaskakuje mnie tez żenujący poziom wyborczego systemu komputerowego. W Polsce nie było i dalej nie ma poszanowania dla pracy umysłowej czy wartości intelektualnej. Szacunku wyrażanego w adekwatnym wynagrodzeniu. Zresztą ci, co teraz utyskują nad błędami programu, gdyby system wyborczy kosztował 10x tyle, to by szukali łapówek i przekrętów przy zamówieniach systemu. I oczywiście uważaliby, iż można napisać taki system taniej." Uwaga przy okazji. Facet od komputerowego systemu wyborczego przegrał przetarg na stronę internetową prezydent.pl za rządów Lecha Kaczyńskiego mimo, że jego cena była niższa wybrano droższą ofertę (na co ustyskiwała Gazeta Wyborcza i inne "przychylne" Kaczyńskim media). I tak to już jakoś jest, że po kolei w każdej sprawie, jedna po drugiej, od Rosji poprzez kredyt we frankach po nawet wybór twórcy strony internetowej prezydent Kaczyński miał rację.
27 listopada 2014, 09:41
> Przy okazji z dużym rozbawieniem obserwuję gorące głowy walczące z duchami sitw, układów, spisków, fałszerstw. Przecież dalej sam Pan istnienie owych duchów potwierdza, tylko nazywając je kombinatorstwem. Jaka jest różnica pomiędzy spiskującym wójtem, a kombinującym wójtem? Wielka jest magia nazwania tego samego innym słowem. Pańskie rozbawienie jest niestosowne. Jesteśmy świadkiem wyłowienia z wody pływaka z objedzoną nogą, a Pan mówi, że Pana bawi przypuszczenie, że sprawcą tego mógł być jeden wielki 'spiskujący na nogę pływaka' rekin  ... bo to było tylko tysiąc małych 'kombinujących' piranii. Dla upieprzonej nogi i dla pływaka to rzeczywiście kolosalna różnica.
T
tak
27 listopada 2014, 10:13
Co za brednie!. Najbardziej nieudanym na świecie jest naród polski? Pan nie ma nawet krztyny honoru i godności. Tacy jak Pan moga  być tylko niewolnikami. Na nic innego nie zasłużyli.
T
tak
27 listopada 2014, 10:30
Czy mógłby Pan przestać bluzgać na Polaków? Jeżeli tak jest jak Pan twierdzi to jak to jest, że uczelnie pracują a studenci np: prawa (ostatnio-UW) , informatyki okazują się najlepsi na świecie, jak to jest, że jednak w Polsce operacje na  światowym poziomie się udają , ludzie są leczeni, badania tomografii komputerowej odbywaja się, kupuje Pan chleb, masło, naprawiaja samochody, pralki, taksówki dowożą ludzi na miejsce, samoloty latają itd. W rozwoju kraju nie przeszkadzają Polacy tylko POlakom przeszkadza nieudolna władza i wykształciuchhy, które tę nieudolną i skorumpowana  władzę popierają. A co do teorii spiskowej: to pomawia Pan ludzi o teorie spiskowe tylko w jedną stronę. Nie przeszkadza Panu gdy formułuje Pan teorie spikowe skierowane przeciwko Braciom Kaczyńskim , PiSowi i nnym , którzy sie Panu nie podobają. Wot objektywnost'
27 listopada 2014, 10:53
Niestety, ale standardem pracy i zycia wielu Polaków jest bylekajakoś i "jakoś to bedzie". I te ostatnie wybory jedynie skupiły te cechy w jednym miejscu. Byljakośc pracy PKW plus bylejakośc programu, któego de facto nie dało sie poprawnie napisac w takim czasie i za takie pieniądzą i mamy pozywkę dla fantazjii o spiskach.
27 listopada 2014, 10:57
Wczoraj widziałem "cwaniaczka", co jechał niesprawnym samochodem (brak paru swiateł, tłumik podwiązany sznurkiem, dziury po rdzy). Układ, sitwa czy spisek? No nie, polskie "jakoś to będzie". 
27 listopada 2014, 11:02
Pan jest pod działaniem czaru etykietek: jeśli robi się to samo pod etykietką kombinatorstwo problemu nie ma, jeśli pod etykietką spisek - dostaje Pan małpiego rozumu. Może mi Pan wyjaśnić w czym wójt kombinator jest mniej szkodliwy od wójta spiskowca? W czym rząd kombinatorów jest mniej szkodliwy od rządu spiskowców?
27 listopada 2014, 11:09
Czym sie rózni Kowalski kombinator od wójta kombinatora? Czy przeciętny Kowalski spiskuje przeciw swojemu państwu oszukujac na podatkach? Słowo "spisek" jest górnolotnym, łatwym tłumaczeniem swojej nieduolności. Skoro od lat partia wieszcząca spiski u innych nie potrafi wygrać w cuglach wyborów, to wyborcy są zaślepieni czy głupi, ze wybierają "spiskowców"?
27 listopada 2014, 11:23
Nie na temat. To Pan jest uwarunkowany na słowo 'spisek' tak mocno, że bagatelizuje Pan katastrofę wyborczą jakiej jest Pan świadkiem. Ta sama katastrofa w wyniku niechlujstwa: luzik, ta sama katastrofa w wyniku kombinatorstwa: luzik, ta sama katastrofa w wyniku 'spisku': śmiech. Prosze mi wyjaśnić w czym katastrofa wynikająca z niechlujstwa jest mniej przerażająca od katastrofy wynikającej ze 'spisku'? Zaczynam szczerze podejrzewać, że Pan ma jakiś defekt intelektualny nie pozwalający na oddzielanie w umyśle obserwacji skutków (katastrofa) od intencji sprawców (niechlujność, kombinatorstwo, spisek). Potrafi Pan te sprawy oddzielić, czy nie potrafi i przyznać, że katastrofa miejsce miała i że istnieją pewne instytucje powołane właśnie do tego, żeby takie katastrofy miejsca nie miały, więc odpowiedzialność polityczna za zaistnienie katastrofy spada na nie?
M
Marek
27 listopada 2014, 11:41
Panie Piotrze, moim zdaniem dyskusja czy bylejakość czy spisek jest bez sensu. Fakt pozostaje faktem, że Polska jest krajem nieudolnym i mógłbym przyznać tu rację zarówno panu jaki i panu Tomaszowi. To moze trochę jak w fizyce: wypadkowa wielu wektorów.
27 listopada 2014, 11:59
Dokładnie o to mi chodzi, że uwaga jest skoncentrowana nie tam, gdzie trzeba: nie na analizie obiektywnego efektu i stopnia jest patologiczności, a na magicznym rozwikłaniu przyczyn, które to rozpoznanie jako 'niespisek' przynosi jakąś magiczną ulgę.
27 listopada 2014, 12:01
Tyle tylko iż obecnych wyborów nie można nazwać katastrofą. I absolutnie ich wynik nikogo myslącego nie przeraża. Wyolbrzymianie problemów (wynikłych z typowego polskiego myślenia "jakoś to bedzie") słuzy jedynie przykryciu kolejnej porazki wyborczej pewnych ugrupowań.  Porazki zasłuzonej, bo większosc Polaków nie chce rządów pratii lewicowcyh (PIS, SLD) opartych na kłótniach, podejrzeniach, spiskomanii etc. 
27 listopada 2014, 12:11
"studenci np: prawa (ostatnio-UW) , informatyki okazują się najlepsi na świecie" Abslowenci polskich uczelni spartolili stosunkowo prosty program komputerowy służący liczeniu głosów. A moze ewidentne problemy na poziomie kodu programu sa wynikiem spisku tzw. nieudolnej władzy? Owszem kupuje chleb, ale tylko z wybranych piekarni, bo z innych miałem problemy gastryczne. Pewnie w wyniku niedolności władzy, a moze jej korupcji? O służbie zdrowia nie powiem złego słowa, oprócz np przypadku, kiedy lekarz wbrew naszym ostrzeżeniom zapisal lek, który mógł zaszkodzić mojemu dziecku. Wina władzy? Ostatnio maiłem hydraulika, który postanowił zrobić coś na skróty i niezgodnie z podstawową sztuką budowlaną. Pewnie wina partii rządzącej? Albo wina tych, co głosują na obecna partię. Bo jak przyjdzie inna, to nagle będzie cudownie, idealnie. Niestety dwa lata rządów tej partii pokazły tą idalność, np. te konferencje prasowe jednego sprawiedliwego młodego szeryfa, a rząd upadł bo wykrył przecież spisek we własnych zaufanych szeregach. 
27 listopada 2014, 12:14
Nie powinno tak być, ale jest.  Pozostaje pytanie, co z tym bałaganem zrobilas? Trzeba ... etc słówka to tylko magia.  "A jeśli idzie o pytanie - "bałagan, czy celowe działania?" - to "w mętnej wodzie diabeł ryby łowi"..." Oczywiśce, ale co zrobilaś, aby woda była czysta?
27 listopada 2014, 12:18
To przynajmniej tłumaczy lekkość z jaką się Pan skupił na 'ośmieszaniu' przyczyn, zamiast na oszacowaniu skali katastrofalności 'efektów'.
27 listopada 2014, 12:23
Piotrze, odmienianie słowa katasftrofa przez przypadki nie oznacza, iz wybory były katatrofa. Bo nie były. Nie da sie oszacowac czegoś, co nie wystapiło.  Pewnie uparte pisanie o katastrofie ma zaczarować rzeczywistość.
27 listopada 2014, 12:40
Stopień błędów na poziomie państewek afrykańskich w Europie jest katastrofą.
27 listopada 2014, 13:00
"Stopień błędów" To znaczy jaka była rzeczywista stopa błędów? I od jakiej granicy  można ogłosić katastrofę?
T
tak
27 listopada 2014, 13:08
Czy mógłby Pan podać jakieś analizy, statystyki na temat bylejakosci i niechlujstwa Polaków? Bo jak narazie to jedyny przykład jaki Pan podaje to niechlujstwo tych, którzy nami rządzą. Czy Pan jest Polakiem, jeżeli tak to proszę dać przykład swoich niechlujstw, swojej rodziny, znajomych. PO , które Pan tak wychwala, Tusk, Kopacz, Komorowski to też ci niechlujni, czy też to są chwalebne wyjątki?
27 listopada 2014, 13:10
Jeśli to nie katastrofa, tylko drobne niedociągnięcia rozdmuchane przez sfrustrowanych przegranych, to nie rozumiem w takim razie dlaczego PKW się podaje do dymisji? Zgodnie z Pańską retoryką Polska jest równocześnie krajem wszechobecnego partactwa i nieudolności za które nikomu nie dzieje się krzywda, wybory przebiegły z drobnymi niedociągnięciami zatem PKW podaje się do dymisji bez powodu.
A
atk
27 listopada 2014, 13:10
Na kilkanaście milionów samochodów , jeden przykład! Też mi argument.
T
tak
27 listopada 2014, 13:16
Słaba nie jest odpowiedzialna za dziadostwo partii rządzących. Robi Pan wszystko byleby tylko nie wskazać kto jest odpowiedzialny za to co się stało.
27 listopada 2014, 13:19
"PO , które Pan tak wychwala," W którym miejscu? W tym, iż nie zgadzam się z fałszym obrazem swiata kreowanym przez zwolenników PIS? Kto nie z nami, ten musi być zwolennikiem innej partii? Strasznie ograniczony masz obraz świata.
T
tak
27 listopada 2014, 13:20
Jeżeli za czasy w ktorych rządził PiS ( 2 lata) obwinia Pan tę właśnie partię, to za wszystko co się działo i dzieje w Polsce przez ostatnie 7 lat musi Pan obwinić PO-PSL.
M
Magdalena
27 listopada 2014, 13:22
Kowalski od prezydenta różni się tym, że prezydenta wybieramy…, a Kowalski mnie nie interesuje …Jeśli zaakceptujemy Twój tok rozumowania, to nasi przedstawiciele mogliby być na poziomie Kowalskiego, albo gorsi… Jednak im wyborcy sami prezentują wyższe standardy, tym bardziej pragną, aby i ich przedstawiciele byli przynajmniej tak wartościowi jak oni sami, … im bardziej my sami w naszym życiu będziemy kierować się rozumem oświeconym łaską wiary, tym bardziej będziemy szukać przywódców wybranych przez Boga…
27 listopada 2014, 13:23
Jeden? Popatrz po ulicach naszych miast, a juz w szczególności małych miasteczek.
27 listopada 2014, 13:30
Jestesmy krajem w któym większość wyznaje zasdaę "jakoś to bedzie" No i jak nie będzie, to czasami ponosi sie konsekwecje. Tak tez było w wypadku PKW. Ale "jakos to bedzie" dotyczy systemu komputerowego, a nie rzekomych fałszerstw czy spisków. I jezeli można mówić o katastrofie, to wyłacznie katastrofie wdrożenia programu komputerowego. Choć raczej to nie o katastrofie, ale o przypadku, kiedy polskie "jakoś to będzie" tym razem nie było. No i dalej oczekuję przecyzyjnej informacji o stopie błędów wyborczych. Inaczej te słowa o katastrofie okaża sie jedynie tanim populizmem bez żadnych dowodów.
27 listopada 2014, 13:33
Alez odpowiedzialni są doskonale znani i to od lat. Kasta polityczna w całej swej rozciagłosci i bez wyjątków. Brak JOWów, UoZP, rzucanie oskarzeń bez pokrycia, tropienie spisków, brak zaufania do ludzi ......
27 listopada 2014, 13:37
Gdzie ja obwiniam PIS? Przypominam jak było, PIS nie jest dziewicą w rządzeniu, już pokazał co potrafi i dlatego przegrywa wybory. Polacy wolą PO-PSL. Ot poprostu taka wola wyborców. Także moja.
27 listopada 2014, 13:40
Demokracja oznacza, iż każdy z nas ma jeden głos. Bez wzgledu na swoje standardy moralne, czy poglądy, wiedzę. Czy Bóg wybiera przywódców politycznych - szczerze wątpię. To że ktoś czuje sie naznaczony raczej kwalifikuje do leczenia, niż do rządzenia.
27 listopada 2014, 13:52
> Jestesmy krajem w któym większość wyznaje zasdaę "jakoś to bedzie" No i jak nie będzie Czyli jednak nie było i to nie było w takim stopniu, że ktoś musi za to beknąć, czyli nie było na grubo. Pan chyba jednak plecie co ślina w danym momencie na język przynosi nie zastanawiając się nad spójnością całości wizerunku, jaki z Pańskich słów wynika. Z jednej strony partactwo jest rozpowszechnione i aprobowane do tego stopnia, że nikomu za nie włos z głowy nie spada, ale gdy spada to nie znaczy, że przyczyna za którą włos z głowy spadł musiała być grubego kalibru, którego nie dało się zamieść pod dywan i zakombinować (czyli katastrofalna). Spiski nie istnieją, za to istnieje kombinatorstwo, które działa dokładnie tak samo jak spiski, ale spiskami nie są, bo spiski są śmieszne. Z Pańskich wywodów nie wynika nic poza tym, że ma Pan jakieś uwarunkowanie na pewne określenia (spiski) do tego stopnia, że gdy się z nimi spotyka w rzeczywistości chroni się w bezpieczeństwo innej etykietki: kombinowanie, żeby świat wyobrażeń się Panu nie rozpadł. Mam swoje dojścia i podaję stopę błędów: 83.47882376%. Kombinuję, czy spiskuję?
F
franek
27 listopada 2014, 13:52
Oj Magdo, Magdo! Czasy, kiedy przywódców uważano za nadanych przez Boga już w Europie, minęły. Jazus tak nawet nigdy nie twierdził! Autorytety wybieramy sobie sami. Prawie nigdy nie powinni to być przywódcy polityczni!!
27 listopada 2014, 14:07
"Mam swoje dojścia i podaję stopę błędów: 83.47882376%. Kombinuję, czy spiskuję?" Dokładnie, to jest taki poziom realnej wiedzy. Trzy po trzy, aby tylko coś napisac..... Piotrze, jak ktoś jedzie po pijaku i spowoduje wypadek, to czesto za to swoje "jakos to bedzie" (bo tyle lat po Andrzejakch, imieninach sie udawało) zmuszony zostanie do odpowiedzialnosci karnej.  To ze członkowie PKW podali sie do dymisji pokazuje, iz mieli choć krztę honoru. Bo prawnie nie musieli. Nie udało się i jakoś to bedzie nie zadziało. Ale za to stało sie pożywka dla wielu oszołómów wieczących spiski, kaktastrofy etc.  I teraz zamiast zajać sie analizą, jak na przyszłość zapobiec złemu działniu systemów komputerowych do liczenia głosów wielu głosi, iż to wina rzadu, a jak sie zmieni rząd na ichni, to będzie super. Ale to tylko mrzonki i tzw. pobożne życzenia, czyli znów "jakoś to będzie" ale pod moim rządem.
27 listopada 2014, 14:51
Ale to, żeby owa filozofia 'jakoś to będzie' w odpowiednio sporym stężeniu spowodowała katastrofę to niemożliwe. Pan wciąż miesza intencje z efektami i broniąc niemożliwości zastosowania pewnych intencji ośmiesza się negując możliwość zaistnienia pewnych efektów, które Pan mylnie rozpoznaje jako możliwe do zajścia wyłącznie na mocy istnienia owych intencji. Aby całkiem spora grupa ludzi postępowała tak samo, jak grupa zorganizowana nie jest potrzebna żadna hierarchiczna struktura i centralne zarządzanie, bo z Pańskich prześmiewczych określeń 'spisków' wynika, że to Pan za spisek uznaje: centralne zorganizowanie i planowanie. Przykładem jest choćby zjawisko 'fali' w wojsku. Nie ma żadego oberdziadka, który wydaje polecenia innym dziadkom i snuje dalekosiężne plany, nie ma żadnego światowego sztabu dziadków, a mimo to jeśli kilku kotów spuści łomot jakiemuś dziadkowi, to pozostałe dziadki spuszcza kotom wspólnie łomot nie dlatego, że dostali takie polecenie od nieistniejącego oberdziadka, ale kierując się poczuciem rozpoznania sytuacji: iż puszczenie kotom takiego czynu płazem stanowi potencjalne niebezpieczeństwo dla nich, iż następnym razem koty to któremuś z nich spuszczą łomot i w końcu cały system, który jest dla dziadków wygodny, diabli wezmą. Czy dla kotów taki system jest jakoś mniej uciążliwy przez fakt, że dziadki nie są zorganizowaną grupą na sposób 'spiskowy'?
S
Słaba
27 listopada 2014, 14:51
To, że nie wygrał PIS, którego rządów ty nie chcesz, oznacza że nie było katastrofy (kompletnej porażki informatycznej, braku możliwości stwierdzenia, czy wyniki zostały policzone uczciwie)?
S
Słaba
27 listopada 2014, 15:04
A co ty robisz teraz, żeby woda była czysta? Np. pisząc tutaj swoje komentarze?
S
Słaba
27 listopada 2014, 15:14
Polacy wolą PO-PSL. Ot poprostu taka wola wyborców. Także moja. Dzięki za szczerość! Ale szkoda, że sympatie polityczne, tak bardzo wpływają na obiektyną ocenę stanu funkcjonowania państwa... Bo jest ono wspólnym dobrem.
27 listopada 2014, 16:29
Porazki informatycznej? Przecież wielu tutaj pisze, iz Polacy wszystko czynią rzetelnie, tylko ten rząd (PO) jest winien.  Nie było przecież nieudolnie zamóionego i tak samo napisanego programu, tylko spiski i fałszerstwa przykryte taką wymówka. A system informatyczny w takiej postaci (ten co sie nie udał) nie dawał zadnej gwaracji uczciwości policzenia głosów. Bo nie do tego został zbudowany. Zresztą zaden system infromatyczny nie zapewni uczciwości, bo nie ma pojęcia uczciwy lub nie w informatyce.
27 listopada 2014, 16:31
W samorządach? Myślę że nawet zbyt dużo, patrzac na totalną społeczną bierność.  Ale przynajmniej poznałem dlaczego czasami proste rzeczy staja sie trudnymi np dla urzędu miejskiego.
27 listopada 2014, 16:34
"Ale szkoda, że sympatie polityczne, tak bardzo wpływają na obiektyną ocenę stanu funkcjonowania państwa" A co Ty wiesz o stanie fukcjonowania państwa? Bo łatwo powtarzac czyjeś opinie, ale... Jak wiem (dokładnie wiem) że jest i dobrze i źle. I że naprawdę wiele zalezy od konkretnej osoby, ktora czesto swoją indoelncję przykrywa np. winą rządu czy partii.
M
Magdalena
27 listopada 2014, 19:43
Pytanie…, czy Ty jako katolik, chciałbyś, aby przywódca naszego Narodu podobał się Panu Bogu …
M
Magdalena
27 listopada 2014, 19:46
…Jeśli wg Ciebie prezydent czy premier nie musi być autorytetem, to na pewno nie będzie, jak piszesz, „nadany przez Boga”.
27 listopada 2014, 22:05
Odrobinę ogólniejsza refleksja. Pan, jak zresztą przytłaczająca większość zwolenników PO z jakimi miałem okazję się spotkać, reaguje histerycznie i prezentuje absurdalne stanowisko w/s tzw. 'spisków'. Ta reakcja histeryczna wygląda na przedobrzenie. Otóż w świecie realnym spiski istnieją (istniały i zapewne istnieć będą dopóki świat się nie skończy). Banalnym przykładem spisku jest np. biurowa intryga: ktoś komuś podkłada świnkę, albo w jakiś sposób podkrada owoce pracy komuś i przypisuje je sobie - to wszystko są spiski par excellance. Również zjawisko korupcji stoi spiskami: jest to pewne nieformalne porozumienie i współdziałanie na na własną korzyść, co wiąże się z czyjąś szkodą, najczęściej podatników. W akcie korupcji musi brać przynajmniej udział dwóch uczestników, muszą przeprowadzić jakaś operację nielegalną w celu osiągnięcia własnych korzyści i wymierzoną przeciwko komuś. Jeśli to nie jest spisek, to co? Co więcej - spiski nie ograniczają się do skali mikro! Niepodważalnym dowodem na ich istnienie w skali makro są procesy i wyroki w sprawach tzw. zmów cenowych. Wyroki takie mają przede wszystkim duże podmioty gospodarcze, a nie małe, kary idą w miliony, bo i miliony były benefitem spisku. Jeśli to wyczerpuje definicji spisku, to co? (cdn)
27 listopada 2014, 22:09
(cd) Tego typu redukcje zdradzają intelektualną słabość, a nie lotność. Nie wiem czy spotkał się Pan z terminem pływać rozpaczliwcem: to machanie rękami i nogami byle gdzie, aby tylko usta mogły wciągnąć kolejny haust powietrza. Postawa Pańska w omawianej sprawie, niestety jest takim rozpaczliwcem: obawiając się przyzwolenia na dopuszczenie jakiegoś terminu - w tym konkretnym przypadku 'spisków' - do dyskusji, jako jednego z czynników, które istnieją,  a zatem powinny być uwzględniane - popada Pan w coś, z czego sie wyśmiewa, tylko w negatywnie. Postawa 'spiski to wyłącznie urojenia oszołomów' jest tak samo pozbawiona racjonalności, jak 'spiski są wszędzie'. Im bardziej Pan stara się wykpić 'spiski', tym bardziej Pan ośmiesza własne stanowisko. Nawet trucizna w odpowiednio małym stężeniu może być lekarstwem, a lekarstwo w odpowiednio wysokim stężeniu może być trucizną, ale - no właśnie dlaczego - ludzie nie pozbawieni rozumu całkowicie, a nawet wykazujący jego niebanalną sprawność w pewnych obszarach okazują się tak ... oddaleni od rozumu. Elementarnego rozumu. Mnie to napawa smutkiem.
27 listopada 2014, 22:09
(Komputer mi się zawiesił, a Deon nie zachował apdejtu, więc pozostanie taka dziura - jej mać)
27 listopada 2014, 22:17
Panie Tomaszu - skoro się Pan domagał 'stopy błędów' przy niniejszych wyborach, więc język statystycznych konkretów jest Panu znany i hołubi Pan go, więc skąd to krygowanie się?
27 listopada 2014, 23:49
Czemu odwołuje się Pan do 'exit polls', skoro broni Pan ich niereprezentatywności?
27 listopada 2014, 23:51
Jakie badania uzasadniają twierdzenie o 'częstym pokrywaniu swojej indolencji np. winą rządu'? Jakąś 'stopę próbki' Pan ma?
M
marek
26 listopada 2014, 05:45
Dziękuję. Okazuje się, że nawet na deonie można znaleźć księdza i człowieka mówiącego ludzką mową 
Q
Que
26 listopada 2014, 04:13
O ho ho, widzę że tu radio maryja panue w najlepsze. Jezuci kiedyś tworzyli ważną część kultury polskiej, dziś szkoły mają kiepskie, a nabór chyba jeszcze gorszy skoro tak niewyrobiony osobnik może publicznie się wypowiadać a nawet być prowincjałem. Więcej lektur, księże, i więcej modlitwy, a dużo mniej rozrywki, z tego, co ksiądz napisał wynika, że nie ma ksiądz pojęcia o czym pisze. Ksiądz nie jest powołany do tego, żeby wylewać na papier swoją frustrację i bezraność, ale żeby wyjaśniać rzeczywistość, a jak tego ksiądz nie potrafi, to żeby się chociaż modlić za tych, którzy są do tego powołani. Wstyd.
A4
alternatywy 4
26 listopada 2014, 05:16
No i kolejny dupek tym razem mentorskim tekstem przyszedł się publicznie pochwalić swoimi kompleksami i bezmiarem głupoty. Gdzie takich produkują ? To chyba jakaś seryjna produkcja cyberlemingów klonów zmatrycowanych tym samym tekstem... To może są to te zielone ludziki wojny hybrydowej w Polsce wykopane premierzycą z bulem na metr w głąb ?
J
Jan
26 listopada 2014, 08:21
23. rocznicy powstania Radia Maryja będzie towarzyszyć dziękczynienie za kanonizację Jana Pawła II. Uroczystości odbędą się w sobotę, 29 listopada, w hali widowiskowo- -sportowej przy ul. Bema w Toruniu. – Wielkim darem dla nas jest to, iż temu świętowaniu będzie przewodniczyć najbliższy współpracownik i świadek świętości Jana Pawła II – ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz – mówi o. dr Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja. Dzięki lokalizacji dziękczynienia w hali będzie kilka tysięcy miejsc siedzących, znacznie więcej niż w kościele. Jak wyjaśnia dyrektor Radia Maryja, zmiana miejsca świętowania była podyktowana troską o marznących pielgrzymów. – Zgromadzimy się wszyscy razem i wszyscy będziemy widzieli ołtarz, a tę uroczystość będziemy celebrować przy ołtarzu, przy którym Ojciec Święty Jan Paweł II, będąc w Toruniu, odprawiał nabożeństwo czerwcowe – wyjawia o. Tadeusz Rydzyk.
N
non
26 listopada 2014, 08:23
nazywasz się Kramer czy Piórkowski albo może z ich szkoły jesteś
26 listopada 2014, 08:23
No dobrze - co to jest frustracja? Jakie są jej przyczyny?
N
non
26 listopada 2014, 08:24
"Ewanelizację" Kramera i Piórkowskiego tu daje o sobie znać
Q
Que
26 listopada 2014, 09:44
ignorancja i lenistwo to są główne przyczyny frustracji. Ziółek nie wie dlaczego PKW działała taka długo, mimo że PKW jasno to wyjaśniała, nie wie dlaczego wyniki do sejmików nie zgadzają z exit polls, no nie wie jak to zmienić, więc się frustruje, utyskuje, lamentuje, obwiniając wszystkich, ale nie tych co trzeba. Co to dziwne pisarstwo i po ksiądz błamuci ludzi swoją ignorancją. PKW przyznała się do błędu, podała do dymisji, a różnie w spodziwanych i faktycznych wynikach są łatwe do wyjaśnienia, bo nie bez precedensu, więc wystarczy powiedzieć jak było i jak jest a nie popadać w infantylizm.
26 listopada 2014, 10:00
Czy w tych wyborach problemem jest jedynie długi czas liczenia i niezgodność z exit polls? Innych problemów nie ma?
26 listopada 2014, 10:54
Exit pools to tylko badania statystyczne.  Problem z liczeniem wynika z lekceważenia przez społeczeństwo wartosci intelektualnej. Błędy w głosowaniu (niewazne głosy) to problem społeczny, zwany potocznie analfabetyzmem wtórnym.  Cwaniactwo, próby oszustw sa polska norma społeczną - ile Polaków chwaili sie, iż coś tam zakombinowało. Czemu więc nie kombinowac przy wyborach?
26 listopada 2014, 11:50
> ile Polaków chwaili sie, iż coś tam zakombinowało. Czemu więc nie kombinowac przy wyborach? I ta cecha narodowa dotyczy jedynie wyborców, ale już nie członków komisji wyborczych?
26 listopada 2014, 12:06
Ależ zapewne rozkład jest statystyczny.  I nie dziwi mnie zachowania kogoś, kto kombinuje przy wyborach, skoro kombinowanie w życiu zawodowym czy społecznym jest pożądaną i wychwalaną przez społeczeństwo cecha. 
26 listopada 2014, 12:18
Czyli wybory są przewalone, ale przez kombinatorstwo niezorganizowane.
T
tak
27 listopada 2014, 10:34
Ale oryginalna wypowiedź! Nobel sie naależy
27 listopada 2014, 14:14
Dlaczego przewalone? Mogą być rózne konwencje wyborcze i obecna zapewne najlepiej odpowiada naszemu społeczeństwu? No chyba, ze ktoś uwaza, iz naród jest słepy i głuchy i czuje sie w obowiazku obwieszcać co wybory (przegrane) jak to sfałszowano i zakombinowano.  Co ciekawe, paru "prawych" głosicieli takich tez zostało zesłanych na banicje za osobite kombinowanie.
27 listopada 2014, 21:53
WTF is 'konwencja wyborcza'? Pan - zdaje się - kolejny raz - nie ma pojęcia o czym Pan pisał wcześniej.
P
picassojerzy
25 listopada 2014, 21:03
Pytanie : jak w USA rozsyapał sie system i nie dało się policzyć wyników wyborów to też Ameryka pluła w twarz swoim obywatelom ?
25 listopada 2014, 23:09
Ameryka zebrała karty do głosowania i skrupulatnie policzyła je jeszcze raz, czym stanęła na wysokości zadania.
W
WDR
26 listopada 2014, 04:47
Nie, nikt nie twierdził, tak jak tandem Komorowski-Kopacz, że podważanie wyników wyborów to walka z demokracją, bo dopóki wyniki nie są oficjalnie zatwierdzone można je kwestionować. To kwintesencja demokracji. Do dziś większość zwolenników partii demokratycznej uważa, że George W. Bush skręcił wynik wyborów na Florydzie w 2000 roku i dlatego został prezydentem. Od tamtego czasu nie podaje się też wyników exit-polls, ale te które są liczone na biężąco. Kolejne zmiany podaje się w odstępach minutowych i tego samego wieczoru wiadomo jakie są wstępne wyniki.
S
senior
25 listopada 2014, 20:52
Ojcze  Prowincjale. Jeszcze raz dziękuję za świetny artykuł. Proszę  nie przejmować  się nieżyczliwymi komentarzami, nawet jeśli ich autorami są  Osoby  bliskie. Szczęść Boże. Odważne pisanie prawdy nie zawsze zyskuje powszechną aprobatę.
J
Jezuita
25 listopada 2014, 16:33
Ojcze Wojciechu, bardzo dobry tekst i jakże ważne słowa. W pełni popieram. Dziękuje
S
szafirek
25 listopada 2014, 14:33
świetny tekst
.
.
25 listopada 2014, 14:17
Ja jednak zawsze trochę wstydze się narzekać. A tu proszę: publiczne wyrzucanie swoich frustracji i jeszcze duma z tego powodu. Czasami myślę że główna rzecz która dobrze wychodzi tym ktorzy sami siebie nazywają patriotami to niekończąca się lista roszczeń.
25 listopada 2014, 14:39
Czy cukrzycy, którym system woli amputować stopy, niż im te stopy odpowiednim wcześniejszym leczeniem ratować to również roszczeniowi frustraci?
B
burdelmama
25 listopada 2014, 17:25
Masz rację kropek. Jak cię będą gwałcić to nie narzekaj, i nie angażuj innych swoimi z tego wynikającymi frustracjami. Najlepiej wtedy współpracować, to i powód do dumy się znajdzie, a nawet przyjemność jakaś się trafi. 
.
.
25 listopada 2014, 19:20
Gratuluję skutecznej metody na gwałcicieli -narzekanie. Ja jednak dziękuję, poszukam innej.
.
.
25 listopada 2014, 19:21
Na pewno twoje narzekania im bardzo pomogą...
25 listopada 2014, 23:12
Płacą podatki nie mi, więc to nie ode mnie oczekują serwisu, za który owe podatki płacą. Wracaj dziecko do piaskownicy, gdzie twoje miejsce.
25 listopada 2014, 23:22
Klaskać gwałcicielom w nadziei, że będa rypać innych, a nie kropka. Nic odkrywczego, if you asked me. Każdy kropek ma się za geniusza sądząc, że jest na cztery łapy kuty odkrywając swoim glejem tę metodę.
T
tak
25 listopada 2014, 11:33
Miller zapewnił, że podczas spotkania z prezydentem zamierza zaprezentować swoje zdanie w sprawie oskarżeń premier Ewy Kopacz o to, że walczy z państwem: "Uważam, że próba zglajszachtowania poglądów - jest jeden wzorzec, któremu wszyscy muszą się podporządkować, jest skandaliczne. I ja to będę głośno mówił. (...) Jeżeli pani premier mówi, że ja walczę z państwem polskim - usłyszałem to po raz pierwszy od czasów transformacji. Ja nie walczę z państwem, tylko o państwo". Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-wybory-samorzadowe-2014/aktualnosci/news-miller-nalecz-ma-majaki-przezywamy-dzis-pieklo,nId,1563884#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
A
AVE
25 listopada 2014, 11:00
Wiekie dzięki Ojcu za dobry artykuł dla tych co potrafią myśleć. Dla tych co myślą - czytaj nie myślą - POlityczie POprawnie jest trudny i niezrozumiały. No cóż? Niełatwo być Synem/Córką umiłowanej Ojczyzny Świetego Jana Pawła II
M0
Mario 007
25 listopada 2014, 10:56
Przeczytałem połowę i dałem sobie spokój. Jak widzę co kilka zdań fałszywą tezę i potem płyskotliwe ustosunkowanie sie do niej, to mi się dalej nie chce czytać. Oto przykłady: Używany przez autora zwrot "rząd i partia" sugeruje, że to rząd i partia przygotowywały wybory, a nie PKW. To za czasów słusznie minionych wszystkim zajmował się rząd i partia. Od kilku lat już nie. To w innej niż rządząca partii myli się partia z państwem. Drugi przykład: "Okazuje się, że mamy państwo, za które nikt nie odpowiada, w którym można doprowadzić do niespotykanego nigdzie bałaganu i upokarzającej bezradności najważniejszych instytucji w państwie i nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności..." Otóż informuję niedoinformowanego autora, że cała PKW podała się do dymisji. Dla ułatwienia dodam, że "ta" partia i rząd nie powoływały składu PKW. Tyle po dwóch czy trzech akapitach. Dalej nie ma co czytać. Gdyby autor czepiał się PKW i wiedział, że poczuwa się ona do odpowiedzialności, to by nie miał co pisać. A że czepia się nie tych co trzeba, to nie ma co czytać.
25 listopada 2014, 12:09
"Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska. Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała, Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!" Andrzej Waligórski PKW nie jest jakąś punktową osobliwością w próżni, a kroplą w oceanie, więc mówienie o całym oceanie jest adekwatne, a nie o pojedynczych kroplach, która to narracja ma na celu zafałszowanie kształtu całości. Jeśli mechanik spieprzył naprawę 5 samochodów, które danego dnia naprawiał, to mechanik nie dokonał pięciu oddzielnych, niepowiązanych ze sobą aktów partactwa, tylko jest po prostu partaczem po całości. System służy czemuś,a nie samemu sobie. Jeśli służy samemu sobie, zamiast oryginalnemu celowi, a służy mu gdy proporcje korzyści dla celu wobec korzyści dla samego systemu zostają odwrócone, to nie jest 'niesprawnym systemem', tylko jest patologią. Ojciec Piórkowski napisał był, że problemem jest, że Polacy za dużo wymagają do rzadzących. Jest dokładnie przeciwnie - Polacy przyzwyczaili się za komuny, że system nie jest dla nich, tylko jest przeciwko nim i przyzwyczaili się do tego tak głęboko, że traktują jako coś normalnego, że mają żyć pomimo balastu systemu, gubiąc całkowicie poprawne rozpoznanie celu działania systemu - iż w zamyśle miał im on służyć, a nie oni jemu. System działa - tak, jak w bajeczce Waligórskiego.
.
.
25 listopada 2014, 14:12
Fajny ten cały system, bo można nań wszystko zwalić  i nie nie robić tylko narzekać. A nawet czuc sie bohaterem i patriotą.
25 listopada 2014, 14:35
Przecież ci, co coś robią są szalonymi podpalaczami demokracji. Pan powie np. ks. Rydzykowi, że nic nie robi - może się nawet odrobinę zdziwi. To właśnie budzenie się niektórych z marazmu 'i tak nic się nie da z tym systemem zrobić' sprawia, że system defekuje w majciochy. Dziwne jest tylko, że za przyklepywaczy puszczania bąków przez system robią ci, którzy powinni być do tego ostatni w kolejności, ale i tu ma coś do powiedzenia mistrz Waligórski: "Raz chory niedźwiedź pierdział, budząc miłosierdzie A suseł mu oklaski bił po każdym pierdzie. Czy ten suseł zwariował? - spytał dzięcioł śledzia. Nie - śledź odparł - to rzecznik prasowy niedźwiedzia."
S
senior
25 listopada 2014, 20:56
Czy w Polsce ktokolwiek z rządzących za coś odpowiada? Czy jakiś urzędnik państwowy  kiedykolwiek poniósł jakąś odpowiedzialność za błędne decyzje, za zaniechania, zaniedbania?
25 listopada 2014, 23:13
Czasami jakiegoś koziołka ofiarnego się znajdzie.
E
Ewa
25 listopada 2014, 10:32
Gorzka, bardzo gorzka prawda o sponiewieranej naszej polskości... o nas i zagrożonej przyszłości Tej, za którą umierały miliony naszych przodków...
P
P.O.
25 listopada 2014, 09:16
Dziękuję za ten artykuł. Czuję się tak samo. Właśnie jadę pociągiem do Warszawy i pierwsze co się dowiaduję od obsługi - to że mamy na starcie 2 godziny opóźnienia. Sprawdzałem wcześniej kilkakrotnie w internecie godziny, komunikaty. Czuję się oszukany. Co to ma wspólnego z PKW? Retoryka władz, kompetencje władz, organizacja życia przez obecne władze jest taka sama w odniesieniu do PKP jak i PKW. Władza PO dąży do ogłupienia społeczeństwa, do zniechęcenia jakichkolwiek inicjatyw, do porzucenia nadzieji na zmianę.
S
senior
25 listopada 2014, 10:16
To chyba spadek po PRL. Wszystkiemu winien rząd i ustrój. 
25 listopada 2014, 10:21
PKP to spółka skarbu państwa (ich konglomerat właściwie), PKW instytucja państwa, więc za obie odpowiada 'rząd i ustrój'.
T
tak
25 listopada 2014, 10:21
Szkoda, że są tacy ludzie, którzy w tym PO pomagają. Chyba nie w imię miłości bliźniego?
CI
ciekawy i zniechęcony
25 listopada 2014, 10:47
Zgadza się. Niedawno leciałem samolotem do Stavanger, w jedną stronę lot odwołany, powrotny się spóźnił dwie godziny, siedziałem na lotnisku w Kopenhadze i zastawiałem się. Bilet opłacony, w internecie sprawdzałem kilka razy, beznadziejna organizacja życia, chyba władze dążą do ogłupienia społeczeństwa, porzucenia nadziei na zmianę, zduszenia inicjatyw. To tak sie zawsze zaczyna, masz ważny i opłacony bilet a oni plują ci w twarz.
25 listopada 2014, 11:47
To niedobrze, kiedy 'oni' bezkarnie plują nam w twarz, ale 'oni' to nie zawsze jest 'rząd i ustrój'.
T
t
25 listopada 2014, 00:56
znalezione w internecie: "System >nie zawsze liczy to, co nas interesuje< – komentował parę dni temu beznamiętnym tonem sędzia Stefan Jaworski z PKW". POmimo PKW - PIS otrzymał najwięcej głosów.
T
tak
25 listopada 2014, 10:22
oficjalnie mogło PiS mieć znacznie więcej
E
eva
25 listopada 2014, 00:52
głowny ruski serwer w Polsce nazywa sie komoruski i uderzyła mu do głowy sodówa
Z
z
24 listopada 2014, 23:17
5
Y
y
24 listopada 2014, 23:09
5
X
x
24 listopada 2014, 23:08
5
K
ksiądz
24 listopada 2014, 22:41
Kompromitacja Jezuitów. Szkoda.....
E
eva
25 listopada 2014, 01:35
jeszcze jeden leming??
T
tak
25 listopada 2014, 10:24
Nie. Ten sam pod różnymi nikami. Skad by PO wzięło tylu zwolenników.
DA
Duszpasterstwo akademickie
24 listopada 2014, 22:26
Proszę Ojca, rozumiem, że każdy ma prawo do oceny tego, co sie stało, ale Ojca insynuacje to przejaw intelektualnego ogłupienia. Poniosły Ojca emocje, które myli ojciec a argumentami, i wyraża opinie, które dotąd czytałam jedynie w "Naszym Dzienniku". Proszę się zastanowić, co ksiądz chce pisać, zanim to opublikuje, bo - przykro mi to powiedzieć - przynosi to wstyd Jezuitom. Fanka jezuitów, nie koniecznie byłych przełożonych.
T
tak
25 listopada 2014, 00:09
Pisk myszy
E
eva
25 listopada 2014, 00:57
a twoje emocje to z lemingozy?
A
absolwent
25 listopada 2014, 07:38
No bo jezuitom deonowysz chwałe przynosi tylko POprawność i dysydenctwo? No jakże akademik mógłby inaczej czytać Nasz Dziennik - szkoła ks. Piórkowskiego nawet bez doktorau działa a ks. profesorzy piszący w Naszym dzienniku to moherowe berety?
U
Uldwime
24 listopada 2014, 22:04
Księże Wojtku, niechże ksiądz siebie, zakonu i duchowieństwa nie kompromituje. To nie rząd i nie sejm organizuje w Polsce wybory. Tak było w PRL. Teraz mamy demokrację, więc wybory organizuje PKW oraz samorządy, więc ani rząd, ani prezydent, ani sejm nie ma kogo za co przepraszać. PKW jest ciałem konstytucyjnym, jej skład tworzą sędziowie, a nominacja z rąk prezydenta RP jest formalnością, jeśli zatem ksiądz chce usłyszeć jakieś przeprosiny, to już je ksiądz usłyszał, o ile umył uszy, bo się cała PKW jak jeden mąż podała do dymisji. Nikt nad nią nie stoi, więc nikt inny nie musi i będzie się poddawał. Ksiądz podobno był prowincjałem u jezuitów. Proszę czym prędzej za to przeprosić.
P
pg
24 listopada 2014, 22:17
Teraz mamy demokrację? Przecież dla Ciebie,rozumiem zwolenniku naszej demokracji, nawet samodzielne myślenie jest podejrzane i należy za to przepraszać.
U
Uldwime
24 listopada 2014, 22:27
Ksiądz-autor w każdym akapicie robi błędy logiczne i rzeczowe, kieruje się emocjami i daje wyraz bezradności, więc to nie jest myślenie samodzielne, tylko zwykła chłopska głupota dziadka Ziółka, przyzwoitość i troska o Kościół nakazuje to nazywać po imienu i tępić.
E
eva
25 listopada 2014, 00:48
lemingu przygłupiasty sam przeproś za swoja lemingozę
E
eva
25 listopada 2014, 00:49
III stadium lemingozy?
T
tak
25 listopada 2014, 10:27
Typowe zachowanie POwców: Jak się nie ma argumentów należy wyszydzać i obrażać.
A
Anka
25 listopada 2014, 11:00
Masz rację
R
robert
24 listopada 2014, 21:27
przecież chodzi o to byśmy do następnych wyborów nie poszli aby Komorowski wygrał bez trudu
M
mc
24 listopada 2014, 20:15
Dziękuję Ojcu za artykuł. Bardzo ważny i potrzebny.
P
Pionek
24 listopada 2014, 21:19
Szkodliwy. Zdarza się.
P
pg
24 listopada 2014, 22:10
Komu szkodzi??
T
tak
25 listopada 2014, 10:28
Świetne pytanie. Właśnie: Komu szkodzi a komu nie szkodzi
S
senior
24 listopada 2014, 16:47
Ojcze  Prowincjale. Serdecznie  dziękuję za  ten artykul. precyzyjnie opisujący  obecną naszą rzeczywistość, w ćwierćwiecze tzw. demokratycznych przemian.  To co zrobiono w Polsce z tzw. demokracją stawia naszą Ojczyznę poniżej poziomu Białorusi , Rosji i Ukrainy razem wziętych.  Kto za to odpowiada.  Za ten stan rzeczy wg rządzących i zaprzyjaźnionych tzw. dziennikarzy są winni Ci, których oburza ten cyrk, kabaret i bałagan, a ni ci, którzy do tej kompromitacji Polski doprowadzili. W latach dziewiećdziesiatych  byłem członkiem komisji wyborczej w czasie  identycznych wyborów samorządowych  w dużym mieście. Licząc ręcznie, głosy na prezydenta i radnych miejskich  zliczone były do 1 w nocy, a do 4 nad ranem policzone były też glosy do sejmiku. Wszyscy idący rano do pracy mogli przed  siedzibą  komisji wyborczej przeczytać wyniki wyborów w danej komisji. We wczesnych godzinach popołudniowych wychodząca jeszcze wówczas  gazeta popołudniowa prezentowała wyniki zbiorcze w całym województwie.  Zaznaczm , że nie bylo wtedy komputerów, internetu, a co najwyżej prosty kalkulator. PS. Jednomyślna narracja posłów PO brzmi - co robili  w trakcie obecnych wyborów  tzw. mężowie zaufania, że dopuścili to nieprawidłowosci przy wyborach i liczeniu głosów. Odpowiadam - czy fizycznie jest możliwe pilnowanie komisji non stop przez tydzień?  ( a tyle obecnie trwało liczenie głosów).
P
Pionek
24 listopada 2014, 21:16
Widze, że nie tylko szef partii wpadł w jakiś obłęd.
P
pg
24 listopada 2014, 22:11
Pomyślałeś o sobie?
U
Udana
24 listopada 2014, 13:16
Nareszcie ktoś napisał, że król jest nagi...
T
tak
24 listopada 2014, 12:11
Wybory powinny „odbywać w atmosferze pełnego szacunku do instytucji państwa i przy pełnym zaufaniu do komisji wyborczych wszystkich szczebli, które winny gwarantować odzwierciedlenie prawdziwego poparcia dla poszczególnych opcji zarządzania sprawami publicznymi. Przebieg odbywających się w Polsce wyborów samorządowych jest tego całkowitym zaprzeczeniem i przekracza wszelkie dopuszczalne granice. Stanowi wyrazisty dowód na rozkład struktur państwa, które nie potrafią zapewnić standardów demokratycznych w żadnej fazie wyborów. Można to zilustrować konkretnymi przykładami:” Podpisani: „Zarząd AKO Poznań: prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak – Przewodniczący prof. dr hab. Stefan Zawadzki – Wiceprzewodniczący dr Tadeusz Zysk, prof. dr hab. Jacek Dabert, prof. dr hab. Antoni Florkiewicz, dr inż. Piotr Łukasiak, prof. dr hab. Grzegorz Musiał, prof. dr hab. Jan Paradysz, prof. dr hab. Stanisław Paszkowski, prof. dr hab. Barbara Piłacińska, prof. dr hab. Wojciech Rypniewski, prof. dr hab. Roman Szulc, prof. dr hab. Jerzy Weres, dr Zdzisław Habasiński, mgr inż. Piotr Cieszyński, mgr Ewa Ciosek Zarząd AKO Kraków: prof. dr hab. Ryszard Kantor – Przewodniczący prof. dr hab. inż. Jan Tadeusz Duda – Wiceprzewodniczący dr Mirosław Boruta, mgr inż. Andrzej Ossowski Zarząd AKO Warszawa: prof. dr hab. inż. Artur Hugo Świergiel – Przewodniczący prof. dr hab. n. med. Krzysztof Bielecki, dr Paweł Bromski, prof. dr hab. inż. Eugeniusz Danicki, dr Artur Górski – poseł na sejm RP, dr hab. Tadeusz Kołodziej, dr inż. Janusz Sobieszczański, dr hab. Maciej Stasiak, mgr inż. Agnieszka Stelmaszczyk-Kusz, prof. dr hab. Janina Wiszniewska Przewodniczący AKO Łódź – prof. dr hab. Michał Seweryński AKO to Akademicki Komitet Obywatelski. N o i co księża Siepsiak, Oszajca, Kramer i im podobni. Wy spełniacie dobrze swoją funkcje obrońców  prawdy? Wstyd.
L
leszek
24 listopada 2014, 12:26
Biedny człowieku. Coś przepisujesz, chłoszczesz, wywołujesz do tablicy, wyraźnie nie rozumiejąc istoty problemu. Przywołani przez ciebie księża nigdzie nie twierdzą, że nic się nie stało i że business us usual. Przeczytaj najpierw uważnie co twoi interlokutorzy napisali. Czy czytanie ze zrozumieniem to naprawdę umiejętnośc zanikająca ?
T
tak
24 listopada 2014, 12:38
Jeżeli już musi się Pan chwalić znajomością j. angielskiego to pisze się "as usual nie "us usual". Uznałbym to za błąd gdyby u było blisko a , ale dzieli je więcej niż połowa klawiatury. Reszta Pan uwag jest daremna. Pańskie opinie o mnie nie robią na mnie większego wrażeniaa Pan posłannictwo polityczne  ujawniło się już wielokrotnie na portalach.
L
leszek
24 listopada 2014, 12:57
A udało ci się w końcu przeczytać co przywoływanie przez ciebie osoby napisały na temat wyborów jakie miejsce w zeszłym tygodniu ? Czytanie - jak widzę - idzie ci nieźle, ale gorzej z rozumieniem. Może poproś kogoś bardziej kumatego do pomocy. Ty będziesz czytał, a on będzie rozumiał i tłumaczył. W ten sposób będziesz miał okazję polemizować z tym, co te osoby rzeczywiście napisały, a nie z tym czego nie napisały, ale tobie się wydaje, że napisały.
P
pg
24 listopada 2014, 14:30
Bardzo biedny człowieku. To chyba Tobie sympatie polityczne przesłaniają zdolność rozumowania.
6L
60 latek
24 listopada 2014, 18:42
Nie zrozumiem jednego. Jak Ktoś może być aż tak głupi, żeby nie zobaczyć jaki w Polsce dzieje się SYF ? Czy ci ludzie popierający to bagno zostali w jakiś, mi niewiadomy sposób zaprogramowani? Wszczepiono im bez ich chyba wiedzy jakiś czip ? Jak psom czy bydłu ? Bo przecież to nie może być możliwe, aby ktoś popierał świadomie to gooowno jakie się dzieje w ich bądź co bądź własnym kraju! Nie mogę tego pojąć! Czy jest coś, o czym nie wiem? Czy ktoś potrafi wytłumaczyć mi, skąd tylu bezdennie durnych idiotów wykluło się w moim kraju ?
MR
Maciej Roszkowski
24 listopada 2014, 19:54
 Czy jest to fragment listu protestacyjnego? Wyżej podpisani zauważyli  rozkład struktur państwa, a przebieg wyborów ich zdaniem  uzasadnia ten pogląd. W pełni ten pogląd podzielam. Czy podpisani powyżej ludzie "popierają ten syf", jak to ktoś elegancko napisał? Czy przeciw niemu protestują? Czy czegoś nie zrozumiałem?
T
tak
25 listopada 2014, 00:16
Oto link do całego oświadczenia AKO: http://ako.poznan.pl/5243/
F
f
25 listopada 2014, 01:40
syf? syf? Nie przesadzasz?? To groźny HIV - nic nas nie uratuje przed lemingoza, nic.
25 listopada 2014, 13:49
Owszem - żeby powstawał bałagan i zachodził rozkład nie potrzeba robić nic, to porządek wymaga wysiłku.
MR
Maciej Roszkowski
25 listopada 2014, 18:17
Przeczytałem tekst pod podanym linkiem, zgadzam sie z nim w całości  i podpisałem tę petycję. Co mają do tego "księżą Siepsiak, Oszajca, Kramer  i im podobni". Czy czegoś nie rozumiem, proszę o objaśnienie?
T
tak
24 listopada 2014, 11:58
Kolejne rozbieżności co do ilości głosów w wyborach samorządowych:. "W obwieszczeniu komisarza wyborczego w Lublinie podano wyniki wyborów do rady miasta, lecz są one inne niż podała Miejska Komisja Wyborcza. Na jednym z protokołów Platforma Obywatelska ma tyle głosów co Prawo i Sprawiedliwość na drugim protokole. I na odwrót".  W jednym protokole to PiS ma ponad 35 tys. głosów a PO ponad 40 tys, w drugim protokole jest na odwrót. Chyba nikogo nie zaskoczę jeżeli napisze, że pomyłka była na korzyść PO. 5 tys głosów to mało?. Dalej wszystko w porządku? Głos księdza Oszajcy jakos mnie nie zaskoczył.
T
tak
24 listopada 2014, 11:31
 Kalisz: "Mianowicie, że po 25 latach mamy kryzys funkcjonowania instytucji państwowych. Począwszy od parlamentu, który zamiast poprawiać prawo - psuje to prawo. Ja chcę jeszcze raz powiedzieć, że kodeks wyborczy z 1 stycznia 2011 roku - moim zdaniem - jest gorszy niż poprzednie przepisy wyborcze. Poprzez rząd, który zamiast podejmować decyzje merytoryczne - podejmuje decyzje, powiedziałbym, wymyślane z dnia na dzień. Można przeczytać moje interpelacje na stronie internetowej. Poprzez prokuraturę i tak dalej". Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/wywiady/news-kalisz-nie-laczcie-mnie-z-tym-co-robi-miller,nId,1563063#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
WO
Wacław Oszajca SJ
24 listopada 2014, 11:24
Drogi Wojtku, piszesz, że „ po tylu latach - nie wiedzieć czemu - znów mi się przypomniały” wydarzenia radomskie z roku 1976. Czytając Twój tekst, mnie również przypomniały się daty podobnych wydarzeń sprzed i po Radomiu. Jak przez mgłę pamiętam śmierć Stalina. Następne pamiętam wyraźniej i wiem dlaczego pamiętam. Otóż, wyobraź sobie taką sytuację. Podczas owego stadionowego wiecu, Ty, lub któryś z Twoich kolegów, naraz przestaje kopać piłkę i włożywszy dwa, lub cztery palce do buzi, zaczyna gwizdać, niekoniecznie na sekretarza partii, ale na przykład na gołębie, które całym stadem obsiadły dach komórki. Wiesz zapewne, jak by się takie gwizdanie skończyło? Tak samo jak Twoja obecność na wózku, gdyby w pobliżu stał jakiś ubek. I to jest ta różnica między tamtą i dzisiejszą Polską, między tamtą i dzisiejszą władzą, o której to różnicy pisze Jacek. Po prostu, tych światów, tamtego i tego, nie da się porównać. Proszę Cię też, nie próbuj usprawiedliwiać tych, którzy przemocą chcą znowu zaprowadzać u nas porządek, czy realizować swoje pomysły na politykę, bo jeśli zgodzimy się na takie zachowania, nie dziwmy się, jeśli w naszym kraju, na przykład na Boże Ciało, zaczną płonąć ołtarze. I co wtedy odpowiemy tym, którzy będą twierdzić, że podpalacze to ci, którzy „niepokoją się (…) i wskazują na (…) zagrożenia”? Czy odpowiemy im, że w świętym gniewie i uniesieniu, w poczuciu krzywdy i upokorzenia, napadać na urzędy państwowe wolno, ale na kancelarie parafialne to już nie wolno? Wojtku, spokojnie, późno, bo późno, ale co było do policzenia, policzyliśmy. Co było do ogłoszenia, ogłosiliśmy. Jeśli mamy zastrzeżenia, wiemy do kogo z tym kłopotem się zgłosić i kto powinien sprawę rozstrzygnąć i zamknąć. Co zaś tyczy się bezpośrednio nas, starszych Kościoła, to nie zawsze powinniśmy na ogień dmuchać. Nie każdy ogień jest dobroczynnym ogniem. A poza tym, zdrowo odpoczywaj, należy Ci się. Hej!
M
Magdalena
24 listopada 2014, 11:59
…Odwrotnie…, jeśli zaakceptujemy upokarzające postępowanie organów państwowych wobec obywateli, to następnym razem będą płonąć ołtarze…
P
pg
24 listopada 2014, 12:15
Naprawdę ojciec uważa, że nie należy reagować na to co się dzieje? Naprawdę jest wszystko w porządku? Pan minister Sienkiewicz powiedział w chwili szczerości, że państwo polskie istnieje tylko teoretycznie. Nie jest to powód do zmartwienia? I kto to są ci którzy przemocą chcą znowu zaprowadzić porządek. I dlaczego przemocą, bo porządek by się jednak przydał chyba. Jakieś dziwne niepokoje prorocze ojca ogarniają. A przecież jeżeli cokolwiek złego sie stanie to praprzyczyną będzie właśnie bezradność i niemoc państwa istniejącego  teoretycznie. Cieszę się,że u jezuitów są ojcowie których to martwi i którzy na to reagują. 
W
Wojciech
24 listopada 2014, 13:01
Współczuję o. Ziółkowi.  Możnaby z tych 2 tekstów braci w zakonie wywnioskować, że my "młodsi Koscioła" (vide starsi?) nie powinnismy zabierać głosu kiedy  współbracia jezuici prostują kręgosłup swemu bratu. Nie wiem czy ojciec Ziółek wytrzyma długo te braterskie upomnienia. Nie chciałbym go też na siłę zapisywać do obozu tych, którzy nie mogą oprzeć jakże beczelnym porównaniom dzisiejszej sytuacji do PRL-u. To prawda nie każdy ogień jest dobroczynnym ogniem - tak jak i nie każda "spokojnosć przywrócona obywatelom naszym" wyraża wolę społeczeństwa tylko zaborców. "Co było do policzenia , policzylismy". Czyżby ? A ja sądzę że "nie ogryźli kosci , nie dopili wina, resztek jedzenia szuka pies pod stołem"
S
senior
24 listopada 2014, 18:27
To jest narracja rządzącej  Polską od 7-dmiu  lat mafii. Jeśli uczciwi wyborcy zaaprobują ten  kabaret i białoruskie snandardy demokracji to mamy problem. Historia  ostatnich lat dobitnie dowodzi, że "rozgrzane, zaprzyjaźnione" sądy co prawda  stwierdzą jakąś tam ilość przekrętów i nieprawidłowości przy wyborach, ale ze względu na małą szkodliwość społeczną czynu i  nieistotny ich wpływ na ostateczny wynik uznają, że "wszystko było w porządku i , że Polacy nic się nie stało". Taka mamy "demokrację" , wg mnie o twarzy A. Łukaszenki. PS Czy prawie 40 milionowy Naród z  kilkunastomilionową diasporą nie stać na rządy ludzi inteligentnych, wykształconych, uczciwych, prawdziwych patriotów,  ludzi z  kinderszubą,  zasadami etycznymi i moralnymi, a nie takich jak .......................... obecnie?
W
WDR
24 listopada 2014, 20:05
Czy o.Oszajca przejmuje się ogniem, gdy nazywa kurie rzymską korporacją przesiąkniętą korupcją (zdaje się zresztą, że ma dużo racji)? Gdy krytykuje biskupów? Itd. Itp. To co tu widzimy w tej wypowiedzi to poza, udawanie głosu rozsądku przez studzenie rzekomo złych emocji. A czym się różni mówienie o korupcji w kurii rzymskiej od mówienia o tym co się dzieje podczas trwających właśnie wyborów samorządowych w Polsce? Niczym. Trzeba więc sobie wybrać, który o.Oszajca jest komuś bliższy: ten który rzuca gromy czy ten który jest odgromnikiem.
L
leniwiec?
24 listopada 2014, 20:45
Nie ma we mnie zgody wewnętrznej na tę ripostę o.Wacława. Pamietam jak za czasów PRL-u starałem sie o paszport by wyjechac za granice na 2 lata. Owszem, dano mi na rok, po czym własnie upokarzano każąc wrócić po roku i u stołu "pańskiego" w urzędzie prosic o dalsza mozliwośc wyjazdu. Zobaczyłem wtedy Polska z innej perspektywy po rocznym czasie nieobecności - widziałem jak 3-oso-bową rodzinę podzielono dając paszport jednemu z małzżonków i dziecku, drugiemu wstrzymując z niejasnego powodu wydanie zgody. Dla mnie wtedy to było jawne krzywdzenie i łamanie prawa do wolności. No i co? Ta rodzina musiała to przyjąć z podkulonym ogonem. Bo w końcu taka decyzję wydał ktoś do tego ustanowiony!!! I reakcja o.Wacława jest dla mnie w duchu takigo "przećwiczonego"  podporzadkowania... A wnoście sobie protest, próbujcie... W żadnym razie, mimo niedoskonałości porównań o.Ziółka, nie odbieram jako zachęty do czynnej "rozróby"  a raczej jako oddanie stanu uczuć. To nawet uczuć nie wyrażajmy, zamiećmy je pod dywan? Litości ! Dla mnie tekst jest autorefleksją ku zbudowaniu strapionego wewnętrznie człowieka pisanym z bólu który przebrał miarę, a nie wezwaniem do burzenia instytucji państwa. Rozumiem, że  dla o.Oszajcy ogłoszenie wyniku nawet po miesiacu byłoby do przyjęcia, byleby był tzw."święty spokój"?.....Może trzeba czasem wyjechać, by poczuć coś więcej... Rozumiem, że zmianom i dążności do utrzymania "świętego spokoju" jest nie po drodze...
I
istam
25 listopada 2014, 01:46
Oszajco, coraz mniej tych róznic miedzy Peerelem a dzisiejszym państwem polskim. Państwo dziadoskie ale i naród spodlał. Kwaśniewskiego wybrali na dwie kadencje a teraz lemingozę. Robisz Oszajco za dyżurnego idiotę w mediach, więc tu przynajmniej nie kopcij swoją głupotą.
G
glonojad
25 listopada 2014, 08:58
Mocne, o. Waclawie, i tak rola poety :-) Odczarowac to co jest niby zaczarowane. Zreszta wydarzenia z przeszlosci latwo idealizujemy lub demonizujemy, i to wybiorczo. Zazwyczaj na swoja korzysc. 
25 listopada 2014, 10:03
> nie próbuj usprawiedliwiać tych, którzy przemocą chcą znowu zaprowadzać u nas porządek Za to trzeba usprawiedliwiać tych, którzy nagonką medialną doprowadzili do zabójstwa Rosiaka. Nie próbuj usprawiedliwiać tych, którym kłamliwie posądzamy o  działanie przemocą, usprawiedliwiaj tych, którzy przemoc (i kłamstwo i kradzież i pasożytnictwo) przeciwko własnym obywatelom używają, ale których lubimy.
25 listopada 2014, 10:37
Wyżmnięta esencja wpisu: "chwała nam i naszym kolegom, ch*je precz!".
I
Irek
24 listopada 2014, 10:10
Straszne .146 godzin Pan przez to pewnie nie jad i nie spał. Zaszokuję niektórych.Gdyby wyniki były o kolejne 12 godzin przezyłbym to bez stresu. Zacytuję autora sam sobbie odpowiedział"co ja mogę"..patrze z dystansu jaki daje zagranica.. Najłatwiej narzekać i zwiewać... I opluwać,i krzyczeć i rwać szaty... dobrzxe że ś Pan z męk nie umarł i głodu.jak tu jesć i pracować jak nie ma wyników wyborów a ojciec dyrektor nie wspiera... Żenująca wypowiedz pełna jadu,nienawiści i I tylko stare bajki o komunie.Nieodparcie nasuwa się porównanie że sam Pan do niej tęskni.jakiś układzik ? zawsze można się tłumaczyć że jest  się przeciw..
P
pg
24 listopada 2014, 10:37
To jest straszne. Zarzucać komuś nienawiść, tęsknotę za układzikiem. Odpowiem w Twoim stylu. To Twoja wypowiedź jest pełna jadu i nienawiści, o pluciu juz nie wspomnę. Wygląda na pisaną na zamówienie.
W
Wilczur
24 listopada 2014, 11:24
Najłatwiej to jest wyjechać za granicę.
.
.
24 listopada 2014, 08:36
Spodziewałam się po autorze nieco wyższej kultury wypowiedzi. Nieco mniej bluzgania, dużo więcej marytorycznych argumentów, i przede wszystkim chociaż odrobiny pracy włożonej w rozeznanie tematu.
P
pg
24 listopada 2014, 10:41
Gdzie tu bluzganie? Też dostałaś polecenie żeby dać odpór?
.
.
24 listopada 2014, 11:38
Nie mam najmniejszych wątpliwości że taki styl pisania jest dla ciebie nazupełniej normalny. Ja mam jednak nieco większe wymagania w stosunku do ludzi, którzy wypowiadają się publicznie.
T
tak
24 listopada 2014, 13:24
Zacznij więc od stawiania wysokich wymagań swoim idolom.
S
senior
24 listopada 2014, 16:56
Czyżby  autor arkykułu pisał nieprawdę, że niektórych obrońców  obecnego układu tak bardzo to drażni i denerwuję? Czy nie jest to typowe "odracanie kota ogonem"? Winnymi  obecnego cyrku, bałaganu, upodlenia Polski nie są ci, którzy do tego doprowadzili, tylko Ci, którzy  domagaja się prawdy. Czyżby nie była komuś potrzeba lewatywa?
K
Kazimierz
24 listopada 2014, 08:36
Upadek postaw jezuickich szefów - wczorajszego i dzisiejszego - jest faktem smutnym. Degrengolada umysłowa powoli wiedzie ten zakon w stronę okopów redemptorystów lub innych zgromadzeń, o poziomie intelektualnym równym natce pietruszki. Smuteczek
P
pg
24 listopada 2014, 10:44
Mam dokładnie odwrotne odczucia. Nareszcie szefowie jezuiccy byli i obecni pokazują, że nie są niewolnikami poprawności politycznej i odważnie piszą zgodnie ze swoimi odczuciami. Radość.
W
Wojciech
24 listopada 2014, 08:30
Bardzo dziekuję za ten artykuł.
D
dez
24 listopada 2014, 01:17
@Szymon Wiek ma istotnie wiele do rzeczy, bo towarzysze z PKW pamiętają jeszcze wytyczne KC PZPR, a samego Czaplickiego Kazimierza mianował Jaruzelski w 1989 r. i WSZYSTKIE wybory od 4 czerwca wyszły spod jego ręki... . Kto jest za to odpowiedzialny ? "No litości jakim trzeba być ślepcem, by nie dostrzec, że tu nie chodzi o ich niekompetencje, czy wszystkie te sytuacje, które działy się w trakcie wyborów, ale o to, że oni są najzwyczajniej w świecie" ustawionymi figurantami dalej realizującymi wytyczne tym razem układu władzy Polskiej Zjednoczonej Platformy Obywatelskiej staliniątek. "A cała reszta to pitolenie urażonego gów***rza, który sam kompletnie nie zrozumiał podstaw problemu". PS Kazimierz Czaplicki sekretarz (taki dyrektor wykonawczy PKW) jest głównym odpowiedzialnym za przebieg wyborów. To jest człowiek, którego do tej roli namaścił gen. Wojciech Jaruzelski. Do roku 1989 pracował w Kancelarii Rady Państwa, czyli w kancelarii gen. Jaruzelskiego. W 89 roku został szefem PKW w ramach tejże Kancelarii Rady Państwa. W 91 został sekretarzem. Czyli od ćwierćwieku pan Czaplicki prowadzi wybory. http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Czaplicki I to ten sam Czaplicki, który uczył się w Moskwie organizacji wyborów http://niezalezna.pl/41713-jak-szef-polskiego-pkw-uczyl-sie-w-moskwie-organizacji-wyborow Któż potrzebuje lepszego dowodu na potwierdzenie tezy, że to jest RPRL, PRL-bis.
NT
następny towarzysz z PKW
24 listopada 2014, 03:54
A wiceprzewodniczący PKW, sędzia Sądu Najwyższego Izby Wojskowej w stanie spoczynku mjr. tow. Stanisław Kosmala w stanie wojennym skazywał za rozpowszechnianie ulotek "mogących budzić niepokój społeczny". Orzekał też w latach 1982-1983: o prowadzenie nielegalnej działalności w ramach członkostwa w NSZZ Solidarność, o kontynuowanie działalności związkowej NSZZ Solidarność i rozpowszechnianie nielegalnych wydawnictw w 1981 i 1982 roku, o działalność w Międzynarodowym Robotniczym Komitecie Solidarności po wprowadzeniu stanu wojennego...
S
Szymon
23 listopada 2014, 23:27
Ból d*** za przeproszeniem. Użala się Pan nad sobą niczym dzieciak, który nie dostał cukierka. Problemem nie jest samo PKW, czy nasz szacowny rząd, ale wiek tych ludzi. Czego Pan oczekuje od 50-60 latków na stanowiskach prezesów? Że zinformatyzują profesjonalnie Polskę? No litości jakim trzeba być ślepcem, by nie dostrzec, że tu nie chodzi o ich niekompetencje, czy wszystkie te sytuacje, które działy się w trakcie wyborów, ale o to, że oni są najzwyczajniej w świecie ZA STARZY na sięganie po nowoczesne rozwiązania. Wieszacie psy na staruszkach, któryrzy FIZYCZNIE nie są zdolni do realizowania swoich zadań, a jedyną osobą, która byłaby do tego zdolna jest taka, która pochodzi z pokolenia lat 80/90, zaznajomiona z technikaliami, znająca realia.  A cała reszta to pitolenie urażonego gów***rza, który sam kompletnie nie zrozumiał podstaw problemu. Nikt wam specjalnie na złość nie zrobił, nikomu nie chodziło ani o sfałszowanie wyborów, ani tym bardziej podważenie wiarygodności państwa, a już na pewno nikomu nie chodziło o olewanie narodu. Żaden z tych wszystkich narzekających, biadolących i użalających się nad sobą i Polską malkonentów nie przyjrzał się istotcie problemu.  A bałagan podczas wyborów? Drogi Panie jeśli zakłada się jakiś plan, a więc wykonanie procesu od A do Z w określony sposób to jeśli ten proces zawodzi nie ma najmniejszych absolutnie najmniejszych szans, by nie dochodziło do nadużyć, wątpliwych sytuacji, frustracji, zmęczenia, zdenerwowania, chaosu, bałaganu, obsów i niespełnionych deklaracji. Tak po prostu funkcjonuje świat zwłaszcza wobec spraw o charakterze ogólnonarodowym. Tych staruszków nie trzeba wyrzucać. Należy ich odesłać na emeryturę, a na ich miejsce bez oszczerstw i frustracji posadzić kogoś kto ogarnie to swoim umysłem.
P
Pionek
23 listopada 2014, 23:38
Bardzo dobre wyjaśnienie dla tych co w ostatnim czasie zamroczyło. mała uwaga: Autor to Ksiądz / Ojciec a nie tylko Pan.
C
c3rdp
23 listopada 2014, 23:56
Głupie gadanie. Nie są na tyle starzy, by przy takich pensjach i doświadczeniu?! nie wpaść na inny pomysł taki jak np. naklejki i krótka instrukcja. Jedna naklejka na jedną "książeczkę". Chce Pan oddać głos nieważny to nalepia Pan np. na marginesie. I liczenie tradycyjne. Nie wspominając już o tym co wypunktował Pan Kowal. Błednie stworzona karta. Ignorancja premier i prezydenta. Wtrącanie się trybunału na sprawy tyczące się sądów okręgowych. Po prostu śmiech. Wybacz, ale za ten cyrk i brak jakichkolwiek chęci do wdrażania innowacji to powinni mieć pensje 2500 zł maks. Co oczywiście jest absurdalne.
T
tak
25 listopada 2014, 10:35
"Należy ich odesłać na emeryturę, a na ich miejsce bez oszczerstw i frustracji posadzić kogoś kto ogarnie to swoim umysłem." Czy chodzi o to, że sprytniej będzie oszukiwał?
P
Pionek
23 listopada 2014, 23:12
Upokorzonym to można sie czuć gdy w takiej sytuacji niektórzy politycy o niepohamowanej żądzy władzy sieją ferment wśród Polaków, niszczą jedność, skłócają naród, jadzą, opluwają, zieją nienawiścią, tworza spiskowe teorie. Jutro spadnie śnieg i znowu rząd będzie winny i będzie to nazwane demontowaniem państwa. Co za bezmózgi dające się tak łatwo manipulować. Każdemu ze zwolenników tych spiskowych teorii powinni przywieźć troche tego złomu ze Smoleńska, żeby sobie w swoich ogródkach pomniki własnej bezbrzeznej głupoty postawili.
T
tak
23 listopada 2014, 23:52
Gdy wyzywano Prezydenta Lech Laczyńskiego to była słuszna krytyka, tak? A jak ujawnia sie matactwa tej władzy to jest sianie fermentu. Pachnie mi tu agenturą. Przepraszam. Nie pachnie. Wręcz przeciwnie
M
Magdalena
24 listopada 2014, 10:52
Pomyliło Ci się upokorzenie z nienawiścią…
N
Nika
23 listopada 2014, 21:40
Dziękuję za ten tekst. Nasze pokolenie (rocznik 63) myśli widać podobnie. Przed przeczytaniem tego tekstu do takich samych wniosków doszłyśmy z koleżanką.
S
s.m
23 listopada 2014, 21:13
Gdyby dziś przyszedł Jezus, co by nam powiedział? czy przeszkadzałoby mu to , że z opóźnieniem   bedą wyniki wyborów? On pyta tylko o jedno : ile w nas miłości ? dziś , w tej sytuacji, wobec ludzi którzy są obok , choć inni , z innej opcji, czasem dla nas trudni ?
W
WDR
23 listopada 2014, 21:28
Miłość to także mówienie trudnych rzeczy wprost, a nie tylko miłe słówka. Ks.Pawlukiewicz cytowany kiedyś na deonie powiedział, że jeśli twój przyjaciel chociaż raz na rok nie powie ci, że coś złego robisz to to oznacza, że wcale nie jest twoim przyjacielem.
W
WDR
23 listopada 2014, 21:42
Aby nie być gołosłownym: Po czym poznasz przyjaciela? Prawdziwy przyjaciel przynajmniej raz na rok zwróci ci uwagę. Każdy z nas popełnia błędy. Jeśli Twój przyjaciel ci nigdy nie zwróci uwagi, nie powie ci: "Jesteś moim kumplem, ale wczoraj popełniłeś świństwo". Jeśli nigdy czegoś takiego od swojego przyjaciela nie usłyszałeś, to znaczy, że to nie jest twój przyjaciel. To jest kumpel od zakłamywania rzeczywistości. (za deonem) <a href="http://www.youtube.com/watch?v=2ZQrYfgVThg#t=13">LINK</a>
T
tak
23 listopada 2014, 22:11
Nie chodzi o opóźnnienie tylko o fałszerstwo wyborów i Pan o tym doskonale wie. Wykorzystywanie do swojego celu religii jest nieakceptowalną obłudą.
M
mala
23 listopada 2014, 20:58
Deonie - ale Ty też się do tego przyczyniłeś - rozmydlająć ocenę PO i jej funkcjonariuszy. Deonie - trzeba przyjąć jasną interperetrację - teraz całe PO i Komorowski  - są z innej planety - i wszystko co robią robią na pokaz - jak faryzeusze - i tyle - bez jasnego odrzucenia tego bagna nie odzyskamy już Polski dla nikogo. 
O
olo
23 listopada 2014, 20:28
Zajmij sie naprawianiem opresyjnej instytucji - Koscioła katolickiego - której jestes funkcjonariuszem. Nie szczuj, klecho, nie szczuj. kazdy z nas ma swoje doswiadczenia i rozum
W
ww
23 listopada 2014, 20:54
Dlaczego szanowna Redakcja nie usuwa tego typu komentarzy, które po prostu obrażają, plują, wyzywają. Coś takiego nie powinno być publikowane. Wolność nie oznacza, że wszystko wolno.
S
staszek
23 listopada 2014, 20:57
Ale z Ciebie cham, żenada.
MR
Maciej Roszkowski
24 listopada 2014, 19:58
Czy ktoś tu czaserm sprząta?
W
WDR
23 listopada 2014, 19:47
"Za jakiś czas znowu zacznę żyć swoim małym życiem, cieszyć się piłką, sportem, spotkaniami, codziennością. A Ojczyznę będzie dalej szlag trafiał..." Niestety muszę się przyznać do tego samego. Ust mi zamknąć nie mogą, ale poza tym nic mi już nie zostało. Żadnej nadziei, że może być lepiej.
S
stokrotka
23 listopada 2014, 19:13
nie mogę uwierzyć , że to napisał katolicki ksiądz,ten teks to zaprzeczenie ewangelii
P
pg
23 listopada 2014, 20:31
Nie wiem, czy zauważyłaś, ale ten tekst nie odnosi sie do ewangelii. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że o.Ziółek ma prawo do posiadania uczuć, również do uczucia upokorzenia z powodu ostatnich kompromitujących państwo polskie  wyborów. I myślę, że na pewno nie jest jedyny, który to czuje. Potwierdziły się słowa min. Sienkiewicza, że państwo polskie istnieje teoretycznie.
25 listopada 2014, 11:00
Nieprawdą jest, że wszystko, co nie jest rzucaniem hasełek w rodzaju "kochajmy się" jest zaprzeczeniem Ewangelii. Tylko pewien nurt łączący cyników z pożytecznymi idiotami do czczej hasełkowości w stylu coachingowym chce Ewangelię zredukować. Ewangelia to afirmacja tryumfu Dobra, a nie mizdrzenie się do Zła.
T
tomi
23 listopada 2014, 18:40
powiedzcie mi jakim cudem cos takiego moze miec miejsce? Kosciol, Krzyz, Bandera, faszyzm. http://wyborcza.pl/magazyn/1,135761,15250050,Drugie_zycie_prawdziwych_patriotow.html https://www.youtube.com/watch?v=xBN1M-YsPb0 http://www.jta.org/2014/01/15/news-opinion/world/ukrainian-protest-movement-must-shun-anti-semitic-elements http://wolnapolska.pl/index.php/Aktualno%C5%9Bci/2011030113438/upa-w-lwowie-i-przemylu/menu-id-145.html http://rebelya.pl/post/5547/majdan-przypomina-pierwsza-solidarnosc-rozmowa- http://stopnacjonalizmowi.wordpress.com/2014/03/09/polonofobia-usankcjonowana/
A
A-Z
23 listopada 2014, 19:59
To tak jak wjazd Jezusa do Jerozolimy - cześć i chwała, gałązki palmowe a potem? Golgota!
M
m
23 listopada 2014, 20:55
wywal Wyborczą zacznij myśleć sam
T
tomi
24 listopada 2014, 17:42
tu wyborcza nic nie ma do rzeczy, chodzi tylko o jedno zdjecie dobrze obrazujace problem, a uwierz ze myslec potrafie sam.... I jak mozna za bohatera uznawac postac ze wszech miar tragiczna, syna ksiedza greckokatolickiego ktory cale zycie zajmowal sie mordowaniem ludzi, no fakt ze jemu tez zamordowali prawie cala rodzine, jednak on zaczal zabijac wczesniej np ministra Bronislawa Pierackiego w latach 30tych. Jak mozna zakladac sfastyki i pozdrawiac sie na wzor hitleroski. Obok ida ksieza grekokatoliccy, razem manifestuja smieja sie, rozmawiaja. Wszystko ok, tak?
AK
Adam K.
23 listopada 2014, 15:27
Panie kochany, a czego Pan się spodziewa po rządzie, w którym na najwyższym szczeblu do niedawno zasiadał bajarz i karierowicz ze skłonnością do obiecywania gruszek na wierzbie komu i kiedy się da, teraz zastąpiła go jawna oszustka, która nie bała się kłąmać w żywe oczy całemu społeczeństwu, a na stolcu żyrandolowym zasiada durny gajowy, któremu obca jest zarówno wiedza o historii Polski, jak i znajomość języka ojczystego. W takim kraju żyjemy, Panie kochany  takich mamy roaków, którzy zaszczują Pana za próbę wykazanie, że to, co tak łagodnie ochładza ich twarze, to nie deszczyk jesienny, tylko plwocina władz...
Ż
życzliwy
23 listopada 2014, 15:18
Czlowieku skad tys sie wzial? To rzecz naturalna ze system pada, czy to w malej firmie czy duzej, zdarza sie a jednak mimo to ludzie odstawiaja na bok swoje obowiazki, rodzine, prace i ida liczyc glosy za darmo bo nikt im za to nie zaplaci...ci ludzie robili wszystko by jak najszybciej podac wyniki a ludzie tacy jak Ty wygodnie siedza sobie w domu i narzekaja i wymyslaja tak samo bylo z katastrofa smolenska...teorie spiskowe z nudow i narzekan sie wylonily. Zamiast siedziec i narzekac trzeba bylo rzucic wszystko i isc pomagac liczyc. Polacy to narod uwielbiajacy narzekac, lubiacy robic atmosfere skandalu i ataku na ludzi ktorzy rzadza. Smutno mi tym bardziej ze wiekszosc tych ludzi to wierzacy katolicy ktorzy zamiast milowac sa zawistni...a takim sposobem zamiast jednoczyc Panstwo, rozdziela sie je. Tak robi cale srodowisko PIS zamiast laczyc, dzieli Polakow. 
M
Marek
23 listopada 2014, 15:24
Nie wiem do kogo to napisałeś, ale myślę, że nic się nie stanie gdy odpiszę. Myślę, że wiele osób krytykujących obecny układ w Polsce jest zaangażowancyh społecznie. To "narzekanie" jak piszesz nie jest spowodowane propagandą PiS-u ale zwykłą obserwacją życia. Ciekawi mnie czy zmienisz zdanie gdy system padnie i nie będziesz mógł pobrać pieniedzy z bankomatu.
P
Pionek
23 listopada 2014, 15:45
Jak system elektroniczny padnie to nie ma tragedii, za chwile naprawią i będziesz mógł pieniądze z bankomatu wyciągnąć. Ale jeśli PIS rozwali  Polskę i jedność Polaków to system elektroniczny pewnie nie padnie, tyle że z bankomatu wyciągniesz ... ruble.
N
Nociek
23 listopada 2014, 20:25
Póki co to Polskę od 7 lat rozwala koalicja PO-PiS. W ostatnim okresie tak przeciętnie co dwa tygodnie wybucha w naszej ojczyźnie jakaś afera, i o dziwo (z jednym małym wyjątkiem niebotycznie rozdmuchanej sprawy trzech młodych posłów-turystów) są to wyłącznie afery wywołane działalnością przedstawicieli sfer rządzących. Nie pleć więc człowieku, że to PiS prowadzi Polskę w kierunku przepaści. Ja mam wrażenie, że właśnie się poślizgnęliśmy na jej krawędzi. Pytanie, czy uda nam się schwycić jakiegoś krzaczka.
T
tak
23 listopada 2014, 22:17
Nociek , czy nie zauważyłeś , że od 7 lat rządzi  koalicja PO-PSL a nie PO -PIS?
MR
Maciej Roszkowski
24 listopada 2014, 20:02
A dlaczego to niby PiS ma rozwalić Polskę. Co tu jeszcze można rozwalić - ochronę zdrowia, edukację, wprowadzić bardziej pazerny system bankowy dać jeszcze większe uprawnienia supermarketom. Klawiatury nie starczy. No co jeszcze można zepsuć?
M
Marek
23 listopada 2014, 15:05
@Autor: zazdroszczę tego oddalenia, gdzieś za granicą, skąd można ogarnąć całą sytuację w Polsce. Im dalej tym coraz bardziej staje się jasne, że III RP to kraj nieudolny i bezradny już w swoim założeniu jak pisał Ziemkiewicz. Tu nie trzeba być żadnym prorokiem, tylko rozejrzeć się w koło. Polska to nie kraj dla ludzi, bez wyjatku czy starych czy młodych. Serdecznie pozdrawiam!
W
wiktoria
23 listopada 2014, 14:36
Bardzo dobry i mądry tekst, bardzo dziękuję. Scenariusz demontowania państwa polskiego trwa i jest wspólnie realizowany z politykami usłużnymi Moskwie. Liczenie głosów podobnie do tego, w jaki sposób prowadzone było śledztwo smoleńskie. A my biernie się temu przyglądamy. Bierność naszego społeczeństwa jest bardzo dobrze wykorzystywana przez obecne władze. Jak słusznie zauważył ktoś na dole w komentarzach trudne czasy generują wielkich ludzi, abyśmy się teraz takiego doczekali. Z historycznego punktu widzenia nasze społeczeństwo mógł podnieść z ziemi tylko silny, mądry i wielki przywódca, jak Józef Piłsudski, kardynał Wyszyński czy św. Jan Paweł II. Może do takich będzie należał Abp Gądecki, który pokazał że jest silny i zdecydowany. A godności powinniśmy się uczyć od robotników Radomia, czy też od ludzi podnoszących się z ziemi na Majdanie.
J
jurek
23 listopada 2014, 14:59
W Radomiu walczono o godność, a teraz mamy do czynienia z ohydną grą polityczną i to jest ta druga drobna różnica.
C
Czyt
23 listopada 2014, 16:00
Przeczytaj jeszcze raz artykuł o. Ziółka. Może wtedy dsotrzeżesz paralledę pomiędzy czasami komuny i dniem dzisiejszym, no i po prostu pewną ironię, gorzką zresztą.
P
Pionek
23 listopada 2014, 16:09
Na urojenia smoleńskie ponoć dobre są mocne okłady z gałęzi brzozy (może być nadłamana) :D
3
342
23 listopada 2014, 16:16
Ale zabawne, matko nie wytrzymam.
P
Pionek
23 listopada 2014, 16:31
Dasz rade. Wytrzymasz. A jeśli nawet nie i się zsikasz, to przynajmniej zajmiesz się wymianą odzieży zamiast lajkowaniem własnych komentarzy :D
3
342
23 listopada 2014, 16:35
A ty niby skąd wiesz co lakjuje a co nie? Masz wgląd w to? Bogata twoja wiedza i bezczelność.
O
ola
23 listopada 2014, 16:38
pionek jestes zalosny
P
Pionek
23 listopada 2014, 16:46
A ja Ciebie lubie i 342 też :D
O
owieczka_
23 listopada 2014, 19:35
Lubię tę ironię o.Ziółka. Jeszcze można by dodać prezydenta Komorowskiego wołającego do wszystkich informatyków, matematyków i wszystkich umiejących liczyć krzyżyki w kratkach w Polsce: "Pomożecie?", a oni gromko  odkrzykną: "Pomożemy!"
P
Pionek
23 listopada 2014, 14:09
Wszyscy, którzy się doszukują w tym zamieszaniu kogoś złej woli albo fałszerstw niestety sieją tylko zamęt i jątrzą, a w konsekwencji rozwalają Państwo. To że sędziowie z PKW nie poradzili sobie ze stroną techniczną (niby dlaczego by mieli sobie poradzić) nie jest winą obecnie rzącących, tylko systemu, za który odpawiadają wszystkie siły polityczne, które system wyborczy ustalały. Po prostu trzeba to sprawnie i z głową naprawić. I tyle. A nie rozdmuchiwać sprawę, jak czynią to co poniektórzy politycy i większość zdebilniałych, żądnych sensascji drzennikarzy. I ma racje prezydent, że nie wyprzega się koni w połowie przejścia przez rzekę... tak naprawdę to takich co teraz judzą, to powinno się wyrzucić jak buntowników za burtę.. może by troche zimna woda im pomogła dostrzeć że dzielą niepotrzebnie Polaków, ku uciesze Rosji. Ale, żeby to dostrzec nie można być przy okazji ogłupionym przez pewnego polskiego polityka.
M
Marek
23 listopada 2014, 15:00
Nagle opadła pijarowa kurtyna, spadły przylepione uśmiechy. Nagle stało się jasne: Król jest nagi!
P
Pionek
23 listopada 2014, 16:01
To, że król jest nagi to stało sie jasne, jak wreszcie wszyscy się dowiedzieli kim otacza się Kaczyński. Chyba ślepy by wcześniej nie zauważył jakiego pokroju osobą jest ten madrycki goguś co go otaczał. Jakby problem z elektronicznym liczeniem głosów wystąpił w okresie gdy u władzy byłby PIS to kogo byłaby wina? No kogo? Szefunio by jakiś kolejny atak przeprowadził. Troche jadu nigdy nie zaszkodzi, żeby dać upust swoim urojeniom.
25 listopada 2014, 11:03
> Troche jadu nigdy nie zaszkodzi, żeby dać upust swoim urojeniom Samokrytyka przyjęta.
P
Pionek
25 listopada 2014, 16:48
Przeprowadzanie przez Pana filozoficzno - logicznych analizy nie jest gwarancją braku urojenień (w tej kwesti). Zaleciłbym więcej czasu spędzać na świeżym powietrzu niż pisać tutaj rozważania popierające chore tezy szefa Pana ugrupowania.
25 listopada 2014, 18:03
Słusznie Pan się czuje niepewnie, skoro jedynie intelektualne gile zwisające z intelektualnego nosa potrafi Pan wycisnąć. Z retoryką żulików popijających piwko pod gieesem kariery intelektualnej Pan nie zrobi. Znaczy to poziom w sam raz na karierę u Palikota, ale już nawet młodzieżówka PO z licków choć przyklaskując retoryce w twarz, za plecami by się obśmiewała z wiochowatości.
P
Pionek
25 listopada 2014, 21:43
Robienie kariery intelektualnej pozostawiam Panu. Nadal jednak polecam więcej przebywać na świeżym powietrzu. Może być pod gieesem.
25 listopada 2014, 23:19
Pod gieesem znajdę bardziej twórczych rozmówców, wiem.
T
tak
23 listopada 2014, 14:09
Jaworski podał liczbę mandatów w poszczególnych województwach. Na Śląsku sytuacja - według szefa PKW - miał wyglądać: Prawo i Sprawiedliwość 14 mandatów, a PSL 7 mandatów. Kilkadziesiąt minut później wyszło na jaw, że Jaworski wprowadził opinię publiczną w błąd. Dziennikarze TVP Info odkryli kłamstwo analizując wcześniej podane przez Wojewódzką Komisję Wyborczą w Katowicach, oficjalne wyniki głosowania na Śląsku. Według nich  PiS zdobył 16 mandatów, a PSL 5 mandatów. Czyli w skali kraju liczba mandatów: Prawo i Sprawiedliwość - 171, PSL - 157. Albo szefostwo PKW jest tak bezczelne, że publicznie kłamie. Albo jest tak nieudolne, że nie potrafi przepisać danych z tabelek przesłanych przez komisje wojewódzkie. Obie okoliczności dyskwalifikują Jaworskiego i jego ekipę.
T
tak
23 listopada 2014, 14:07
Niewiarygodny skandal! Szef PKW Stefan Jaworski, podając oficjalne wyniki wyborów samorządowych, zmienił liczbę mandatów zdobytych na Śląsku - wcześniej dane oficjalne podała Wojewódzka Komisja Wyborcza w Katowicach. Jaworski zaniżył liczbę mandatów PiS!!!
G
gość
23 listopada 2014, 14:54
Straszne rzeczy! Jaworski zaniżył liczbę mandatów PiS podczas podawania wyników! Trzeba iść na PKW! Do boju! Ludzie opamiętajcie się.
T
tak
23 listopada 2014, 22:22
Przecież to normalka, że szef PKW na oficjalnej konferencji prasowej zaniża liczbę manadatów, prawda? A wręcz jest fantastycznie jak zaniża PiSowi. Nie kompromituj się.
J
jurek
23 listopada 2014, 13:50
Drobna różnica, proszę Księdza, między Radomiem a obecną sytuacją: dzisiaj całe(!) społeczeństwo Naszego Kraju ma możliwość usłyszeć lub przeczytać każdą opinię, każde zdanie, każdego, kto się wypowiada lub pisze, w 1976 roku ogół społeczeństwa poznał tylko słowa przedstawicieli jednej wszechwładnej partii. I nikt Ks. W. Ziółka za powyższy artykuł nie będzie szykanował, nie mówiąc o wsadzaniu do więzienia. Dlatego proszę o ważenie proporcji, szczególnie, że Ks.  należy do elity Narodu. 
W
wiktoria
23 listopada 2014, 16:00
Jak ktoś chciał to mógł usłyszeć inny głos drogi Jurku. Nie było komputerów, ale było Radio Wolna Europa, Radio Watykańskie. Przynajmniej takich mediów słuchało się u mnie w domu. Mógł dobrze wiedzieć, co się w państwie dzieje również ze zwyczajnych rozmów z innymi ludźmi, którzy chętniej się ze sobą spotykali niż obecnie.
T
tak
24 listopada 2014, 13:36
To porównaj sobie wiadomości w GW i Naszym Dzienniku, albo TVN,TVP1, TV P2, TVP info i porównaj np: z TVTRWAM. Trudno jest opisywać rzeczywistość gdy czerpie sie informacje z mediów głównego ścieku. Nieo to chodzi, że głóny sciek kłamie, ale , że dodatkowo ważnych informacji nie na rekę  sprawujacym władzę nie podaje.
P
pytajnik
23 listopada 2014, 13:25
@Autor: celnie ujęte. Bez niepotrzebnych słów, tekst trafia w sedno. Dziękuję.
T
tak
23 listopada 2014, 12:50
Pan Leszek, Grzegorz Kramer SJ, emil, Jak tuby kiepskiej propagandy manipulują. Każdy wie , że system komputerowy padł i tego nikt nie jest w stanie podważyć. Ale liczenie ręczne wcale , ale to wcale nie gwarantuje, że wybory były demokratyczne i uczciwe. Liczenie jest tylko techniką. Liczy się to co dostarczono. Problem podstawowy tkwi w tym CO LICZONO, czy to co liczono ( albo udawano, że liczono), to były wszystkie kartki przedstawiające rzeczywistą wolę narodu. Jeżeli PKW w świętokrzyskiem ogłasza, że PSL osiągnęło prawie 50 % poparcia a szef Wojewódzkiej Komisji Wyborczej stwierdza, że żadnego protokołu do PKW nie wysłał to skąd się wzięły te wyniki? Jeżeli w jnednej z komisji znaleziono kilkaset skserowanych kart do głosowania, jeżeli ludzie zgłaszają np.: Pan Ołdakowski dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiegi, że głosował wraz z żoną na kandydata a ten na liście, którą każda Komisja zobowiązana jest wywiesić miał 0 głosów, jeżeli w Malborku 40 % głosów było nieważnych i ilośc nieważnych głosów, w całej Polsce,  z głosowania na głosowanie wzrasta a nie maleje, jeżeli badania exit polls różniły się o kilkanaście do kilkudziesięciu procent od tych podanych przez PKW i to tylko w przypadku sejmików, co nigdy się nie zdarzyło nie tylko w Polsce ale na świecie, jeżeli w jednej z komisji zamiast urny, użyto pojemnika na śmieci, jeżeli w wielu komisjach  worki z głosami szlajały się po podłogach, wiele głosów było rozsypanych po ziemi to co to wszystko znaczy?  To jest szacunek dla demokracji? Dla nas, obywateli? Podobnych przykładów jest setki wystarczy zaglądnąć do internetu. Nie rżnijcie Panowie głupa, nie chodzi o liczenie tylko co dano do liczenia. Panie Leszku jeżeli jest Pan informatykiem a pisze Pan takie brednie to nie przynosi Pan chluby tej zacnej profesji. Mam nadzieje, że koledzy Pana zidentyfikowali. Dość Targowicy. O Grzegorzu Kramerze SJ nie wspomnę.
L
leszek
23 listopada 2014, 13:08
Biedny człowieku. W skali kraju to było 40 tys komisji wyborczych w których pracowało 250 tysięcy ludziu a do tego jeszcze 30-40 tysięcy obsługi administracyjne czy informatycznej. Jeśli chcesz wmówić, że te blisko 300 tysięcy ludzi uczestniczyło w jakiejś konspiracji, to mogę wyłącznie serdecznie współczuć i dodac refleksję, że jednak techniki systematycznego ogłupiania na pewnych ludzi działają bardzo skutecznie. Oczywiście, jak najbardziej są możliwe nieprawidłowości i fałszerstwa i trzeba jak najszybciej je zgłosić do odpowiednich sądów rejonowych. Nie mam cienia wątpliwość, że tak poważna figura jak dyrektor Ołdakowski wykryte przez siebie fałszerstwo dawno zgłosił gdzie powinien.
T
tak
23 listopada 2014, 13:48
Użalanie się nade mną uważam za zbyteczne. A przynajmniej  z Pana strony.
25 listopada 2014, 11:13
Hamulce w których celowo przecięto przewody są dla jazdy tak samo niebezpieczne, jak te w których przewody przegniły w skutek niechlujstwa, więc czemu Pan kieruje uwagę na rzekomą przyczynę, a nie obiektywny skutek? Odpowiem Panu - żeby uzyskać wygodną zasłonę wyśmiania przypisywanych interlokutorowi argumentów, zasłonę pozwalającą uciec w fałszywe poczucie bezpieczeństwa wynikające z nieuzasadnionego przeświadczenia, że rzekome obalenie przypisywanych przeciwnikowi argumentów dotyczących charakteru przyczyn również obala ich zaistniałe obiektywnie skutki. Taka implikacja głupca. W czym rząd niechlujów pozwalających instytucjom państwa zgnić jest lepszy od rządu świadomych i celowych sabotażystów?
M
M
23 listopada 2014, 12:30
Ojcze, dziękuje za te słowa. Bardzo dobry tekst. W pełni popieram myśl tego jezuity
T
Tadeusz
23 listopada 2014, 12:14
Dobry, prawdziwy głos w sprawie wyborów. Odosobniony. Odbieram go jako głos mojego Kościoła, którego nie słysze, ale w którym dzieki Bogu są tacy kapłani jak Autor. Oczywiście, że jest to upokorzenie, pokazanie, że bydło trzeba zapdzic do tekturowych urn, żeby uwiarygodnić oszukańczy system "wyborczy", gwarantujący klasie prózniaczej faktyczna nieusuwalność, natomiast zliczanie tej makulatury jest procesem mało ważnym i drugorzędnym. To może poczekać, nie musi być też wszystko perfect. Przepraszam, ale jeśli ktoś się na to godzi, a przeciez są takie głosy nawet tutaj, to niestety ma w sobie coś z niewolnika.
S
~se
23 listopada 2014, 12:05
Kilka tropów wyborczych, które trzeba uwzględnic w ocenie. https://www.youtube.com/watch?v=5SiDjY-DKLw&feature=youtu.be Trudno to zlekceważyć, choć pewnie niektórzy udowodnią, że można.
SW
Sebastian Walosczyk
23 listopada 2014, 11:25
Godność z perspektywy wyborów, trzeba się udać tam gdzie cisza kierunek: Valle de los Caídos.
L
leszek
23 listopada 2014, 11:00
Nikt nie podważa faktu, że to co zaszło w zeszłym tygodniu to kompromitacja, ale chyba szukanie analogii z Radomiem 1976 to duże nadużycie. Jakby Autor oddzielił ziarno od plew, to by łatwo zauważył, że demokratyczne wybory się odbyły, wyniki zostały podane i wiadomo, kto będzie rządził. Chyba to jest najważniejsze, a nie wołanie o pomstę do Nieba, że liczenie trwało tydzień i komputery się zepsuły, a Bóg na to patrzał i milczał.  Zawsze sądziłem, że Jezuici to ludzie, którzy jednak potrafią dojrzeć rzeczy ważne i nie dają się omamić błahostkom, ale widzę, że muszę ten pogląd zrewidować.  Bo to, że źle przygotowanie systemu informatyczne nie działają poprawnie, to akurat doskonale wiem jako zawodowy informatyk i tutaj żadne odwoływanie się do Opatrzności nie pomoże, znacznie lepiej odwołać się do ludzi kompetentnych w tej dziedzinie.
L
leszek
23 listopada 2014, 11:05
Może jednak rozwińmy tę liczbę 146 tak mocno wyeksponowaną przez Autora. 144 to przecież 12*12, zaś 12 to Izrael. 2 to w Biblii często potwierdzenie prawdy jak 2 świadków, sen Józefa powtórzono faraonowi dwukrotnie. Może przez te 146 Bóg chce nam coś powiedzieć, spróbujmy jednak z tego wyciągnąć jakąś pożyteczną nauke.
O
oleg
23 listopada 2014, 10:59
Bardzo dziękuję Ojcu za ten tekst. Bardzo boję się, że taka buta i arogancja władzy już wielu Polaków wpędziła w apatię i rezygnację a innych skutecznie ogłupiła. Chciałbym wierzyć, że będziemy umieli się jeszcze z tego otrząsnąć...
Grzegorz Kramer SJ
23 listopada 2014, 10:47
Wojtek, jasne, że sposób liczenia tych głosów zakrawa o skandal, ale nie przesadzajmy z upokorzeniem. Z tego, co pamiętam z lektury biografii Busha - ostatecznie na wyniki czekano sporo czasu.  W '76 w Radomiu nie byłem, ale wydaje mi się to porównanie dużym nadużyciem.  Przecież nie ma państwa idealnego, tak jak nie ma żadnego ludzkiego systemu idealnego. Przecież my wszyscy jesteśmy słabi i niedoskonali. No nie?  Nie czuję się upokorzony, jedynie trochę wkurzony. 
A
Adam
23 listopada 2014, 11:05
Wyniki tych wyborów zostały w sposób oczywisty sfałszowane. Sugerowanie przez przedstawicieli władzy i usłużnych dziennikarzy, że co piąty wyborca jest idiotą i nie potrafi wypełnić kart wyborczych jest upokarzaniem Narodu! Trudne czasy generują wielkich ludzi - nie mam wątpliwości, że te czasy nastąpiły, jednak na odważnych przywódców (zwłaszcza duchownych) wciąż czekamy...
TP
tylko pytam
23 listopada 2014, 11:36
Czekamy na Mesjasza, który nam ogłosi Dobrą Nowinę jak wypełniać kartę wyborczą ?
T
TeKa
23 listopada 2014, 12:03
Cieszę się, że ludzie niepotrafiący PRZECZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM instrukcji głosowania, oddali nieważne głosy. Całe szczęście dla nas, reszty Polaków, że analfabeci nie potrafią skorzystać z prawa głosu
A
Adam
23 listopada 2014, 12:04
Nie. Za odważnego duchownego uważam kogoś, kto potrafi zaryzykować porzuceniem swojego wygodnego, konformistycznego życia (fotelik, kawusia, laptopik, blogasek) i sprzeciwić się jaskrawej niesprawiedliwości dokonywanej przez władzę świecką.
T
tak
23 listopada 2014, 14:10
Co sądzić o księdzu, który staje po stronie oszustwa? czy modlitwa wystarczy?
23 listopada 2014, 16:39
W przypadku Bush zdecydowano się ręcznie policzyć głosy  i uznano to za wyraz patriotyzmu i troski o kraj. U nas kogoś kto to postuluje propoganda nazywa wariatem. Vot Amierika...
E
emil
23 listopada 2014, 10:42
Owszem, to przeciągające się liczenie głosów jest dużą wpadką. Z pewnością nic, z czego należałoby być dumnym. Ale czy to oznacza, że zaraz muszą się za tym kryć manipulacje, spiski i upokarzanie? Ostatnio coś podobnego stało się z zakupem biletów na Intercity. System siadł na kilka dni. Nie da się czegoś takiego przywrócić w ciągu kilku godzin, chociaż to wkurzające. Gdyby prąd wyłączyli na dzień w Polsce, to pewnie doszłoby do paraliżu niejednego systemu. Takie czasy A w Stanach podczas wyborów na Busha, wyborczy czekali ponad miesiąc na ostateczne wyniki. Czy to też było zamierzone? Po prostu, czasem takie rzeczy się zdarzają. Ktoś jest za to odpowiedzialny, ale to już bardziej kwestia decyzyjnego chaosu. Tekst moim zdaniem trochę przesadzony. Te odniesienia do komuny aż rażą. 
MR
Maciej Roszkowski
23 listopada 2014, 10:54
Dziękuję Autorowi. Oczywiście takie rzeczy się zdarzają gdzie indziej też, ale jako zjawiska odosobnione i zupełnie wyjątkowe. U nas inne, ale tej samej klasy zdarzenia są stałą częścią codziennych wiadomości. To dowodzi, że najgorsza sytuacja jest w wymiarze sprawiedliwości. PKW to creme de creme sądownictwa, najwyższa półka sędziów, najwieksze doświadczenie. Więc nie dziwi, że sędzia sądu rejonowego skazuje niepełnosprawnego umysłowo na więzienie za kradzież batonika, że prokurator kradnie w markecie i zasłania sie immunitetem, że p. "Frog" (kim jest jego mamusia, albo tatuś, albo szwagier?) nie może być postawiony przed sądem przez rok, bo biegły nie napisał opinii o setce banalnych wykroczeń. Wymiar sprawiedliwości to siedlisko głupoty, nieróbstwa,bezwładu, niekiedy korupcji. Bez radykalnych zmian będziemy mieli stale takie powtórki z rozrywki.
Grzegorz Kramer SJ
23 listopada 2014, 10:58
To się zdarza w sklepach, firmach, zakonach, szkołach. To nieststy pokazuje, że my jak Polacy mamy "to" we krwi. I to jest nasz problem, powiększony o to, że bardzo kochamy zwlać na "nich".
MR
Maciej Roszkowski
23 listopada 2014, 20:50
Byłem trzy razy w komisjach wyborczych kiedy jeszcze za nie nie płacili, potem obsadzili je pracownicy urzędów dzielnicowych. Kończyliśmy do 23 00, najpóźniej do 24 00. Co prawda mawiam czasem "my Polacy", ale do  łobuzerii wymienionej w poprzednim komentarzu dość mi daleko.
25 listopada 2014, 11:30
To po co w ogóle 'oni' są, jak nie po to, żeby robić to, za co biorą ciężkie pieniądze? Najpierw 'problemem jest, że Polacy za dużo wymagają od rzadzących', teraz to. Ojciec wysyła jakieś fatasmagoryczne sygnały odnośnie tego jak powinny wyglądać relacje rządzących i rządzonych. Kościół ubogi i dla ubogich, czy Kościół z rządzącymi przeciwko rządzonym? Errata: przepraszam za pomyłkowe przypisanie Ojcu autorstwa słów o. Piórkowskiego.
O
O!
23 listopada 2014, 10:41
Opozycja polityczna jest dość nieudolna. Wygląda na to, że księża jezuici zorganizują nam lepszą opozycję. Wzory argentyńskie czekają na wykorzystanie. 
S
~se
23 listopada 2014, 10:30
Bardzo dziękuję za ten tekst. Tak sobie myślę, że nie jest Ojciec sam, w tym poczuciu beznadziejnego upokorzenia. Właśnie odsłuchałam poranne rozmowy polityków. Rzeczywistość równoległa, gdzie zbrodnią jest spotaknie szefów partii opozycyjnych, gdzie właśnie partie będące w opozycji odpowiadają za wszystko, gdzie fakty niezgodne z oficjalną wersją tracą status faktów, a opienie - te jedynie słuszne! - stają sie faktami. Boleśnie pokrętne. I upokarzające. Gdyby chociaż to wszystko zamknęło się w tych tytułowych 146 godzinach. Niestety za chwilę dalszy ciąg programu...