Amerykańskie ambony pełne polityki. Nowy raport instytutu Pew
Polityka i tematy społeczne na dobre zagościły w amerykańskich kościołach. Z najnowszego raportu renomowanego ośrodka Pew Research Center wynika, że aż dwie trzecie Amerykanów regularnie uczestniczących w nabożeństwach słyszy z ambon o kwestiach światopoglądowych. Najczęściej poruszanym tematem jest aborcja, o której najgłośniej mówią duchowni katoliccy oraz biali protestanci ewangelikalni. Amerykańscy wierni rzadko jednak wiedzą, jakie są prywatne sympatie partyjne ich własnych duszpasterzy.
- Wprowadzenie: Wyniki globalnego badania Pew Research Center – skala zjawiska w USA.
- Kluczowe tematy z ambon: Aborcja, Izrael, homoseksualizm i imigracja jako główne punkty zapalne.
- Specyfika katolicka na tle protestantów: Jak ambona katolicka różni się od ewangelikalnej?
- Tajemnicze sympatie duchownych: Brak wiedzy wiernych na temat politycznych wyborów swoich księży.
Czy ambona w Stanach Zjednoczonych stała się przedłużeniem debaty publicznej? Najnowszy raport instytutu Pew Research Center pod tytułem „Jakie kwestie polityczne słyszą Amerykanie w kościele?” nie pozostawia złudzeń. Aż sześćdziesiąt sześć procent dorosłych mieszkańców USA, którzy przynajmniej raz w miesiącu uczestniczą w nabożeństwach, przyznaje, że z ust swoich duchownych regularnie słyszy o polityce lub palących problemach społecznych.
Absolutnym numerem jeden w amerykańskich świątyniach pozostaje temat aborcji. Mówi o nim głośno ponad jedna trzecia badanych. Co ciekawe, na kolejnych miejscach plasują się kwestie międzynarodowe i obyczajowe: sytuacja w Izraelu, homoseksualizm oraz kryzys imigracyjny. Z ambon padają także słowa o amerykańskich działaniach militarnych w Iranie, ekologii oraz o osobach transpłciowych.
Badanie pokazuje wyraźne różnice w zależności od tego, w jakiej ławce kościelnej zasiadają Amerykanie. To właśnie katolicy najczęściej ze wszystkich grup – bo aż w blisko połowie przypadków – zgłaszają, że ich księża poruszają temat aborcji. Tuż za nimi plasują się biali protestanci ewangelikalni. Dla porównania, w tak zwanych czarnych kościołach protestanckich ten temat pojawia się dwukrotnie rzadziej.
Współczesna amerykańska ambona katolicka ma jednak swoje unikalne akcenty. Oprócz ochrony życia nienarodzonych, katolicy bardzo często słyszą apele o potrzebę przyjmowania i wspierania imigrantów oraz o konieczność ochrony środowiska. W tych kwestiach biali ewangelicy słyszą od swoich pastorów zgoła co innego – tam współczucie dla migrantów miesza się z twardym żądaniem surowszego egzekwowania prawa na granicach. Jeśli zaś chodzi o kwestie tożsamości transpłciowej, ambona w USA mówi niemal jednym, zdecydowanym głosem – narracje krytyczne pojawiają się pięciokrotnie częściej niż głosy akceptacji.
Mimo że polityka mocno rezonuje w murach świątyń, sami Amerykanie mają ogromny problem z określeniem, jakie poglądy mają ich pasterze. Aż pięćdziesiąt dziewięć procent amerykańskich katolików bezradnie rozkłada ręce i przyznaje, że nie ma pojęcia, czy ich proboszcz sympatyzuje z Republikanami, czy z Demokratami. Kolejna jedna trzecia uważa, że ich parafia to zdrowa, polityczna mieszanka obu tych obozów. Wygląda więc na to, że choć ambona w Stanach Zjednoczonych mówi o sprawach publicznych dużo i głośno, to sami duchowni potrafią skutecznie schować swoje prywatne legitymacje partyjne głęboko do kieszeni.
Skomentuj artykuł