Spółdzielnia socjalna Albert, założona z inicjatywy Fundacji im. Brata Alberta, jest w trudnej sytuacji i prosi o pomoc w pozyskaniu klientów. Pięciu pracowników spółdzielni to osoby niepełnosprawne intelektualnie, przedsiębiorstwo zajmuje się niszczeniem dokumentów.
We wtorek spółdzielnia zaapelowała do potencjalnych klientów o kontakt – tylko dzięki odzewowi będzie szansa na kontynuowanie działalności przez tę firmę.
"W związku z pandemią spółdzielnia znalazła się w trudnej sytuacji. Trudno prowadzić jakikolwiek biznes, tym bardziej biznes społeczny. Istnienie spółdzielni jest zagrożone, stąd nasza prośba o pomoc” – powiedziała we wtorek PAP Małgorzata Milert z Fundacji im. Brata Alberta.
DEON.PL POLECA
Chcesz mieć świadomość bliskości Boga – być przekonanym, że Bóg jest blisko ciebie i to nie tylko wtedy, kiedy się modlisz, ale nieustannie, obojętnie, czym się zajmujesz? Jeżeli tak, to dobrze trafiłeś. W jezuickiej duchowości taki stan nosi nazwę „kontemplacji w działaniu”. Innymi słowy, obojętnie, czy w danym momencie idziesz do pracy, czy robisz zakupy w sklepie lub spotykasz się z przyjaciółmi, wszystko staje się modlitwą. (Paweł Kowalski SJ, Idź swoją drogą)
Spółdzielnia socjalna Albert powstała w 2018 r. Działa w Chełmku w zachodniej Małopolsce. Na stałe zatrudnia siedem osób, w tym pięć niepełnosprawnych intelektualnie. Firma zajmuje się niszczeniem dokumentów. „To profesjonalna, certyfikowana usługa” – powiedziała pracownica założycielskiej fundacji.
Dane kontaktowe spółdzielni są na jej stronie internetowej.
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Skomentuj artykuł