Bartoszewski: Nie boję się pogróżek

PAP / wab

Sekretarz stanu w kancelarii premiera Władysław Bartoszewski - któremu we wtorkowej wizycie w Zielonej Górze towarzyszą funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu - powtórzył, że nie boi się pogróżek.

Wtorkowa "Gazeta Wyborcza" napisała, że pogróżki wobec Bartoszewskiego zaczęły się po poparciu przez niego kandydatury Bronisława Komorowskiego na prezydenta.

DEON.PL POLECA

 

 

Bartoszewski powiedział w Zielonej Górze, że anonimowe listy z pogróżkami nie trafiały bezpośrednio do niego. - Odbierali je moi pracownicy i przekazali do odpowiednich władz - wyjaśnił. Dodał, że te władze przeprowadziły "ekspertyzy i badania".

O decyzji ministra spraw wewnętrznych i administracji o przydzieleniu mu ochrony, Bartoszewski dowiedział się na początku czerwca.

- Jako pracownik kancelarii premiera musiałem się podporządkować, że będą korzystał ze stałej ochrony osobowej, ponieważ moje życie i zdrowie jest zagrożone. Zapytałem się na czym to polega, i dowiedziałem się, że są wystarczające przesłanki - powiedział Bartoszewski.

DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Bartoszewski: Nie boję się pogróżek
Komentarze (12)
DI
dziadek i babcia
15 czerwca 2010, 21:52
babka: Pierś moja coraz słabiej oddycha, krew moja coraz wolniej płynie, W sieci zmarszczek jak w pajęczynie, leżę spętana i cicha... dziadek: źle widzę jednym okiem, nienawidzę przeciągów i patrzę z moich okien jak z okien pociągu... starości życzę kazdemu w cichości, w miłości i godności...
A
Alicja
15 czerwca 2010, 21:26
Może to są te "listy z pogróżkami"?
W
wicio
15 czerwca 2010, 21:19
- Dlaczego używa Pan bezprawnie tytułu profesora w sytuacji, gdy jest Pan tylko maturzystą, absolwentem gimnazjum? - Dlaczego nie zareagował Pan na poturbowanie polskich, katolickich wiernych przez moskiewską milicję? - Dlaczego nie zrobił Pan nic, aby zaprotestować przeciwko brutalnej obławie policyjnej na 300 Polaków we Frankfurcie nad Odrą, potępionej nawet przez 7 niemieckich posłów? - Kto upoważnił Pana jako ministra do przepraszania Niemców cytatem z Jana Józefa Lipskiego za przesiedlenie? - Na jakiej podstawie zaniżył Pan o milion osób - wbrew sprawdzonym naukowo statystykom - liczbę Polaków, ofiar wojny, w swym wystąpieniu w Bundestagu?
W
wicio
15 czerwca 2010, 21:15
Pytania do p.Bartoszewskiego: - Dlaczego zgodził się Pan na uroczyste wręczenie Panu medalu ku czci największego niemieckiego polakożercy lat dwudziestych Gustawa Stresemanna? - Dlaczego w 2006 r. jako sekretarz kapituły Orderu Orła Białego sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego (pośmiertnie) generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu? Czy można w ogóle porównać Pana zasługi jako kawalera Orła Białego z zasługami dwóch wspomnianych bohaterów? - Dlaczego, będąc oficjalnym gościem Izraela jako polski minister spraw zagranicznych, milczał Pan jak grób w parlamencie izraelskim w czasie, gdy obrażano Pana kraj, gdy Polaków publicznie nazywano współwinnymi wraz z Niemcami zagłady Żydów (robił to m.in. wiceprzewodniczący parlamentu R. Rivlin)? <a href="http://wiadomosci.onet.pl/forum.html?hashr=1&#forum:MSwxNSwxMSw3MTI4MzUxMCwxODU5NzQ2MTMsODUwNTc3MSwwLGZvcnVtMDAxLmpz">wiadomosci.onet.pl/forum.html</a>
G
Gog
15 czerwca 2010, 19:20
Jeszcze nie tak dawno Bartoszewski był bardzo wyważony w swych ocenach. W jakimś sensie był autorytetem. Chociażby jego udział w rocznicowych obchodach powstanai warszawskiego. Jega zdanie było cenione zagranicą. Odkąd rozpoczął pracę na rzecz rządu przywdział maskę PO z wyjątkowo świńskim ryjem. No cóz ? Z kim sie zadajesz takim się stajesz!
15 czerwca 2010, 19:01
Oj niedobrze! Bartoszewski wyzywa ludzi, jest pełen nienawiści, agresji... a teraz jeszcze okazuje się, że dołączyła do tego mania prześladowcza. Bo Ty z całą pewnością wiesz, że on nie dostaje żadnych anonimów. Mówisz o mani prześladowczej a sam wygadujesz jakieś bzdury, bo przecież nie masz o tym żadnego pojęcia. Ale każdy fakt jest dobry żeby dokopać temu, kogo się nie lubi. Gdyby to Kaczyński dostawał anonimy piałbyś z trwogi i na wszystkie świętości zaklinał, że to napewno prawda i że to robota PO. Ale na szczęście to nie problem Kaczyńskiego, więc można sobie poużywać.
:
:-(
15 czerwca 2010, 18:01
Oj niedobrze! Bartoszewski wyzywa ludzi, jest pełen nienawiści, agresji... a teraz jeszcze  okazuje się, że dołączyła do tego mania prześladowcza. Szkoda tego staruszka, choć wiadomo, jakie życie taka starość. Czas odpocząć, zająć się wnukami... bo już chyba demencja starcza się kłania. Zdrowia życzę Bartoszewskiemu, bo wtedy może na innych nie będzie przelewał swoich frustracji i nienawiści.
:
:-(
15 czerwca 2010, 17:01
Co się z tymi ludźmi dzieje, skąd w nich tyle złości i zawziętości? Przecież ich ukochany wódz Kaczyński namawia do pojednania i opamietania. Pan Bartoszewski zwany "profesorem" poprzez swoje pełne nienawiści wystąpienia jest sam dla siebie największym wrogiem. Wiadomo, że zło wraca ze zdwojoną siłą do człowieka... a sumienie też gryzie... a tyle w jego wystapieniach było brutalności, agresji pod adresem  ś.p. profesora Lecha Kaczyńskiego - Prezydenta Polski... a teraz do Jego brata Pana Jarosłwa Kaczyńskiego :-(.
D
Dawid
15 czerwca 2010, 16:04
Zagrywka pijarowska obliczona na zastraszenie i zwarcie szeregów resztek elektoratu. Hunta Jaruzelskiego też przed wprowadzeniem Stanu Wojennego wysyłała do członków PZPR fałszywe pogróżki rzekomo od "Solidarności". Później się okazało że produkowała je SB.
O
Obserwator
15 czerwca 2010, 15:49
Rozumiem, że w tym katolickim kraju, jakaś mniejszość rekrutującą się spoza wiernych Kościoła katolickiego takie listy pisała.
A
Alonzo
15 czerwca 2010, 15:48
Co się z tymi ludźmi dzieje, skąd w nich tyle złości i zawziętości? Przecież ich ukochany wódz Kaczyński namawia do pojednania i opamietania.
A
Anna
15 czerwca 2010, 15:33
Ale ten dziadziuś ma problemy. Jego pycha nie zna granic. Anna