"Chcę kwotowej waloryzacji emerytur"

(fot. Kancelaria Premiera/flickr.com/CC)
PAP / psd

Mam nadzieję, że uda się zmienić konstytucję i na stałe wprowadzić kwotową waloryzację rent i emerytur - powiedział PAP minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz. Przypomniał, że projekt zmiany konstytucji w tej sprawie przygotowało PSL.

Zdaniem ludowców taka zmiana spowoduje zmniejszenie dysproporcji między najwyższymi i najniższymi świadczeniami.

Obecnie renty i emerytury wszystkich świadczeniobiorców są waloryzowane o wskaźnik inflacji i 20 proc. realnego wzrostu płac. Tymczasem Kosiniak-Kamysz wielokrotnie mówił, że chciałby, aby emerytury i renty były waloryzowane w różnym stopniu, w zależności od wysokości emerytury.

Na początku roku minister rozpoczął debatę na ten temat, m.in. ze środowiskiem związków zawodowych, pracodawców i emerytów. Według jego koncepcji emerytury i renty dla wszystkich świadczeniobiorców powinny być waloryzowane o inflację, a tylko dla najbiedniejszym dodatkowo o realny wzrost płac.

W ubiegłym tygodniu rząd przyjął natomiast propozycję wskaźnika waloryzacji emerytur i rent na 2015 rok, zakładając, że będzie on taki sam dla wszystkich świadczeniobiorców, zgodny z ustawowym mechanizmem - wskaźnik inflacji i 20 proc. realnego wzrostu płac.

Kosiniak-Kamysz pytany przez PAP, czy rządowa propozycja oznacza, że zarzucony został pomysł różnicowania waloryzacji zależnie od wysokości świadczenia, przypomniał, że PSL przygotowało własny projekt nowelizacji konstytucji, która umożliwiłaby wprowadzenie mechanizmu waloryzacji kwotowej.

"Liczę na poparcie tego pomysłu w parlamencie, musimy zebrać odpowiednią liczbę podpisów. Sam klub PSL nie wystarczy, dlatego szef klubu PSL Jan Bury skierował kilka tygodni temu do wszystkich przewodniczących klubów list z prośbą o poparcie tego wniosku i mam nadzieję, że taką akceptację uzyskamy i będzie można przejść na waloryzację kwotową" - powiedział minister pracy.

Dodał, że na początku roku "pobudził" dyskusję o zmianie zasad waloryzacji, bo uważał, że "trzeba wspierać tych, którzy mają najniższe emerytury". Zaznaczył, że jako minister nie może proponować zmian konstytucyjnych - takie mogą proponować posłowie, ale reakcje premiera i PO na projekt PSL są przychylne.

"Pan premier zresztą w swoim expose sam zadeklarował (w listopadzie 2011 r. - PAP), że będzie przeprowadzana waloryzacja kwotowa, mogliśmy ją zrobić tylko raz, ale tu jest zwolennikiem tych rozwiązań" - powiedział minister.

Kwotowa waloryzacja rent i emerytur została wprowadzona nowelizacją ustawy o emeryturach i rentach z FUS w styczniu 2012 r. Każdy uprawniony do świadczeń - z FUS, KRUS i służb mundurowych - otrzymał wówczas podwyżkę w wysokości 71 zł. Gdyby zastosowano wtedy waloryzację procentową, to najniższe emerytury wzrosłyby tylko o 30-35 zł. Według rządu dzięki kwotowej waloryzacji wyższą od procentowej podwyżkę otrzymało wówczas 59 proc. emerytów i rencistów.

Trybunał Konstytucyjny uznał w grudniu 2012 r., że zastosowana wówczas zmiana sposobu waloryzacji emerytur i rent z procentowej na kwotową była zgodna z konstytucją, bo była jednorazowa (dotyczyła tylko 2012 r.) i incydentalna. Stąd - jak tłumaczy dziś PSL - by wprowadzić ją na stałe, potrzebna jest zmiana konstytucji.

Kosiniak-Kamysz pytany czy widzi szansę, by w 2015 r. renty i emerytury były waloryzowane kwotowo, odparł, że w Sejmie jest obecnie projekt zmiany konstytucji, który ma zakazać prywatyzacji i komercjalizacji lasów należących do Skarbu Państwa. Według niego należałoby połączyć te projekty, "i wtedy wszystko jest możliwe". "Im mniej czasu, tym trudniej, ale na razie jeszcze wszystko jest możliwe" - dodał minister.

Proponowany przez PSL nowy zapis ma być dodany do art. 67 konstytucji, który dotyczy prawa do zabezpieczenia społecznego.

W uzasadnieniu projektu noweli ustawy zasadniczej napisano, że nowy przepis "zapewni coroczny wzrost emerytur i rent o określoną w ustawie kwotę". "Terminy i zasady waloryzacji mają zostać określone w ustawie" - dodano.

PSL wskazuje, że obecnie najwyższe emerytury w ZUS sięgają 7-8 tys. zł, a najwyższe emerytury mundurowe nawet 10 tys. zł, podczas gdy najniższe świadczenia wynoszą poniżej 1 tys. zł.

Do złożenia projektu zmiany konstytucji są potrzebne podpisy co najmniej 92 posłów.

W 2012 r. TK rozpatrywał połączone wnioski prezydenta Bronisława Komorowskiego i rzecznika praw obywatelskich Ireny Lipowicz, dotyczące przepisów ustawy z 13 stycznia 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z FUS, które zawiesiły w 2012 r. waloryzację świadczeń emerytalno-rentowych i zastąpiły ją waloryzacją kwotową. Prezydent nowelę wprawdzie podpisał, ale zdecydował się zwrócić do Trybunału o zbadanie jej zgodności z konstytucją.

Wnioskodawcy zwrócili uwagę, że kwestionowane przepisy podniosły wszystkie emerytury i renty o jednakową kwotę 71 zł - bez względu na wysokość pobieranego świadczenia. Według prezydenta taki mechanizm podnoszenia świadczeń jest sprzeczny z zasadą wzajemności, z którą związany jest wymóg zachowania proporcjonalności między wysokością opłacanych składek a wysokością świadczeń. Ponadto, zdaniem wnioskodawców, zastąpienie w 2012 r. waloryzacji procentowej kwotową narusza zasadę równości, ponieważ sprzyja ona jedynie osobom, które pobierają emerytury lub renty w wysokości niższej niż 1480 zł.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Chcę kwotowej waloryzacji emerytur"
Komentarze (2)
K
kumien
23 czerwca 2014, 10:14
To ja proponuje płacić kwotowe podatki, kwotowe składki itp. Takie rozwiązanie jeszcze bardziej zirytuje tych co zarabiają więcej, aby do ZUS nic nie wpłacać. Wtedy nawet na będzie z czego wyrównywać świadczeń. Może warto przyznać, że świat tak jest złożony, że przeważnie ktoś ma lepiej, a inny gorzej?
F
fuc.!
23 czerwca 2014, 10:52
Nie rozumiesz, że przy procentowej waloryzacji najubożsi dostają śmieszne grosze a bogaci konkretne kwoty? A wzrost kosztów wszyscy mają jednakowy!