"Dziennik Polski": Kraków bez budżetu?
Radni PO wczoraj postanowili, że odrzucą budżet już w pierwszym czytaniu. Po raz pierwszy zrezygnowali z przygotowania poprawek. – Budżet jest tak zły, że nie da się go poprawić – uzasadnia radna Małgorzata Jantos. Jeszcze nie wiadomo, jak na pomysł radnych PO (klub ma 20 głosów) zareagują inni.
Aby budżet przeszedł, musieliby go bowiem w tej sytuacji wesprzeć wszyscy pozostali radni. 16 głosów ma PiS, 7 to radni niezależni. – Nie podjęliśmy decyzji, jak będziemy głosować w sprawie budżetu – powiedział Mirosław Gilarski z PiS.
Gdyby budżet nie przeszedł, byłby to pierwszy taki przypadek w historii krakowskiego samorządu. – Takie sytuacje zdarzają się w Małopolsce sporadycznie, do tej pory tylko w małych gminach – mówi Artur Słowik, wicedyrektor Wydziału Prawnego i Nadzoru Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Co będzie, jeśli Rada Miasta nie uchwali budżetu? – Prezydent będzie mógł wydawać pieniądze na podstawie swojego projektu budżetu, po przejściu stosownej procedury w Regionalnej Izbie Obrachunkowej – zapewnia radny Bogusław Kośmider.
Co innego mówi Mirosław Legutko, rzecznik RIO twierdzi, że "taka sytuacja doprowadzi do tego, że Kraków będzie miał budżet kadłubkowy, bez inwestycji i kredytów. Potwierdza to Artur Słowik. – Pieniądze będą tylko na konieczne wydatki, takie jak wypłaty pensji. Można powiedzieć, że przy takim budżecie miasto nie będzie się rozwijać, tylko wegetować – ostrzega.


Skomentuj artykuł