Mazowiecki o kulisach zjazdu "Solidarności"

Tadeusz Mazowiecki podczas Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ "Solidarność" (fot. PAP/Roman Jocher)
PAP / psd

Tadeusz Mazowiecki ujawnił, że prezes PiS Jarosław Kaczyński po swoim wystąpieniu podczas zjazdu Solidarności w Gdyni powiedział mu, że wymieniając osoby, które przed 30 laty w Stoczni miały plan kompromisu, miał na myśli Bronisława Geremka. "Nie ma sensu dywagacja, co kto komu powiedział" - komentuje szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Mazowiecki w czwartek w radiu TOK FM ocenił, że niektóre fragmenty wystąpienia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego podczas zjazdu "S" z okazji 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych było niegodziwe i nikczemne.

Prezes PiS rozpoczął swoje poniedziałkowe wystąpienie w Gdyni od podkreślenia, że przemawia w zastępstwie swojego brata, tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który był człowiekiem Solidarności.

Mazowiecki powiedział w czwartek w TOK FM, że Kaczyński "po tym wszystkim" podszedł do niego i powiedział: "Tadeusz, to nie o Tobie myślałem. Na co ja spytałem: A o kim?". "O tym, co zmarł" - padła odpowiedź Kaczyńskiego, relacjonował Mazowiecki.

Były premier dopytywany, czy chodziło o Bronisława Geremka, odpowiedział: tak.

- Powiedziałem głośno, tak, aby wszyscy, którzy tam stali, słyszeli: powiedziałeś nieprawdę (...). Ja uważam to za niegodziwość i nikczemność, ten fragment wystąpienia, za niegodziwość i nikczemność po prostu. Inaczej nie jestem w stanie tego określić - mówił Mazowiecki.

Były premier podkreślił, że Lech Kaczyński publicznie dziękował Geremkowi i jemu "w kontekście Porozumień Sierpniowych".

- Pamiętam dokładnie, jak pięć lat wcześniej, jak były obchody 25-lecia Solidarności, jak Lech Kaczyński tutaj, w Warszawie, publicznie dziękował Bronisławowi Geremkowi i mnie. Te dwa nazwiska tutaj wymawiał w kontekście Porozumień Sierpniowych - mówił Mazowiecki.

- I to uderzanie w imieniu jednego nieżyjącego w drugiego nieżyjącego w mojej obecności i obecności tylu ludzi, którzy nie wiedzieli, jedni mogli to odczytać, inni nie mogli odczytać. Uważam to za nikczemność - podkreślał Mazowiecki.

- Powiedziałem tylko o ówczesnych dylematach. Tadeusz Mazowiecki i inni eksperci byli ludźmi pokolenia 1956 roku. Żywili pewne obawy, które w jakimś sensie się zmaterializowały w stanie wojennym. Niemniej w tamtych czasach rzecz nie polegała na tym, by obaw czy wątpliwości nie mieć, tylko na tym, aby potrafić je przełamać i pójść na pewne ryzyko - mówi w wywiadzie szef PiS.

Jak dodał, "podobnie jest zresztą dzisiaj". - Choćby w sprawie smoleńskiej czy innych kwestiach politycznych. Według mnie rację mają ci, co nie chcą uprawiać polityki na kolanach, która przynosi nam same klęski - powiedział J.Kaczyński.

Pytany o swą wypowiedź na zjeździe "S" dotyczącą ekspertów powiedział w wywiadzie dla partyjnego portalu m.in., że eksperci obawiali się, że komunistyczna władza "nie przełknie" postulatu powołania legalnych niezależnych związków zawodowych.

- Jest to rzecz powszechnie znana i nikt poważny tego nie podważa. Tak jak i nie zakwestionuje tego, że koncepcja przeforsowania postulatu o powołaniu wolnych związków zwyciężyła i była koncepcją słuszną. Zatem nie powiedziałem jakiejkolwiek nieprawdy. W tym sporze to robotnicy mieli rację - powiedział szef PiS.

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, pytany w czwartek o komentarz do słów Mazowieckiego, powiedział: "uważam, że nie ma sensu dywagacja, co kto komu powiedział, jest wiele ważnych problemów, które przed nami stoją".

W jego ocenie, J.Kaczyński wygłosił w Gdyni bardzo ważne przemówienie, które "wskazywało na problemy, przed jakimi stoi Solidarność także".

- Uważam, że prowokacyjne było przemówienie premiera Donalda Tuska - powiedział szef klubu PiS. Jak zwrócił uwagę, przemówienie prezydenta Bronisława Komorowskiego zostało przyjęte brawami. W ocenie Błaszczaka, prezydent pełnił w Gdyni rolę osoby, "która wypowiada się łagodnie".

- Mam wrażenie reżyserii, olbrzymiej reżyserii tych wydarzeń - mówił szef klubu PiS. Podkreślił, że obserwował to z bliska, ponieważ uczestniczył w tych uroczystościach

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Mazowiecki o kulisach zjazdu "Solidarności"
Komentarze (30)
?
???
5 września 2010, 14:15
...błedne załozenie, ze dyskutuję...
TJ
tak jest...
5 września 2010, 14:02
I TAK OD WIEKÓW...  Dbam tylko o twoje serce i tą iskierkę, głęboko w nim wtopioną. Wiercę słowem ... jej drogę... otwieram ciężką bramę ... chcę uwolnić iskierkę małą, niech wzleci, niech przyłączy do swojego źródła. Pragnę usunąć te zewnętrzne, zaburzenia. Wyzwolić... i doprawić skrzydła duchowi twemu. Jestem tą siłą... w kroczeniu naprzód. Usuwam każdy lęk i otwieram prawdą kontakt... ze Światłem. Krzyczysz... że grzeszę...!!! Nikogo nie skrzywdziłam. I jestem zbyt mała... by dosięgnąć Boga ... ...a Miłość Doskonała określa sama ... moje winy... WIESŁAWA
TJ
tak jest...
5 września 2010, 13:58
I TAK OD WIEKÓW... Strzały słów przeszywają mózg. Nie znają sekretów i uśmiercają gorzko ...każdą prawdę.. wykluczają z Bożnic... Widzisz Boże tą zwadę i milczysz... Czekasz cierpliwie ... to milczenie... pozwoliło już dojrzeć ... prawdy wielkie. Dlaczego Syn Twój Jedyny na krzyżu umarł. I czemuś Ty Wszechmocny, Jego od śmierci nie wybawił...? Kamienie rzucali... ...nie tylko na Niego. Kamieniowali wszystkich tych co odnaleźli... głęboki sens własnego istnienia. A Syn Boży...? On się wymykał. Ale strzały słów dosięgały... nieraz płakał nad losem człowieka... Gorzkie słowa ... ciężki Krzyż i zraniona kolcem głowa dopełniły moc.... Wielu zrozumiało, w ułamku sekundy.... do Niego przyłączyło. A inni ... dźwigają ten... krzyż niewiedzy... i nic się nie zmieniło ... cierpkim słowem częstują... i napisano... brat poróżni się z bratem... obmawiają... a ich świadectwo rani do końca, padają słowa, jak ciężkie kamienie... kiedy wybierasz drogę Jezusa... twoje życie pełne bólu będzie... prześladowania... wyrafinowanie... i przeinaczą twoje słowa. Człowiek mądry szuka prawdy i milczy. To jedyna droga aby odnaleźć Boga. A On ukryty między wszystkimi rzeczami... chociaż nie widzisz Jego twarzy ... mieszka w tobie i na każdym poziomie... w każdym mądrym słowie wypowiedzianym ... przez ciebie. Nic mnie nie obchodzi twe myślenie... człowiecze... idź precz ...bezsilny tworze... Jestem bramą otwartą, której już nic ... zamknąć nie może. Dbam tylko o twoje serce i tą iskierkę, głęboko w nim wtopioną.  
TJ
tak jest...
5 września 2010, 13:55
I TAK OD WIEKÓW... Strzały słów przeszywają mózg. Nie znają sekretów i uśmiercają gorzko ...każdą prawdę..  Widzisz Boże tą zwadę i milczysz... Czekasz cierpliwie ... to milczenie... pozwoliło już dojrzeć ... prawdy wielkie. Dlaczego Syn Twój Jedyny na krzyżu umarł. I czemuś Ty Wszechmocny, Jego od śmierci nie wybawił...? Kamienie rzucali... ...nie tylko na Niego. Kamieniowali wszystkich tych co odnaleźli... głęboki sens własnego istnienia. A Syn Boży...? On się wymykał. Ale strzały słów dosięgały... nieraz płakał nad losem człowieka... Gorzkie słowa ... ciężki Krzyż i zraniona kolcem głowa dopełniły moc.... Wielu zrozumiało, w ułamku sekundy.... do Niego przyłączyło. A inni ... dźwigają ten... krzyż niewiedzy... i nic się nie zmieniło ... cierpkim słowem częstują... i napisano... brat poróżni się z bratem... obmawiają... a ich świadectwo rani do końca, padają słowa, jak ciężkie kamienie... kiedy wybierasz drogę Jezusa... twoje życie pełne bólu będzie... prześladowania... wyrafinowanie... i przeinaczą twoje słowa. Człowiek mądry szuka prawdy i milczy. To jedyna droga aby odnaleźć Boga. A On ukryty między wszystkimi rzeczami...  
5 września 2010, 11:32
@~prawda was costam po pierwsze błędnie zakładasz, że dyskusja z Tobą ma jakiekolwiek znaczenie.
PW
prawda was poszuka...
5 września 2010, 11:22
Kinga, brat_robot; jacy wy jestescie naiwni... wogóle nie znacie prawdy... nie przyswajacie prawdy...nie szukacie prawdy...lekcewazycie prawdę...za to szukacie tylko zaczepki, takiej tam bylejakości nie jestescie żadnymi partnerami do dyskusji - jestescie nastawieni na swoje tak, cudze nie... to z lekka traci szowinizmem jakby... panowie wy sie chyba nudzicie...tak powiem...
5 września 2010, 10:50
Jurku, nie zapomnij o tym, że kosciół hierarchiczny w Polsce nie przeciwstawiał się jakoś mocno grubej kresce, o czym świadczą choćby problemy z lustracją księży. Pamiętasz, że rozmowy w Magdalence z komunistami (czy w ogóle okrągły stół) odbyły się  dzięki mediacji episkopatu? Czy postawa "pasterzy" nie zainspiruje Cię do zmiany poglądów? A może zainspiruje Cię niedawna postawa Jarosława Kaczyńskiego, który niedawno przestał mówić o postkomunie, a nawet Edwarda Gierka nazwał patriotą?
Jadwiga Krywult
5 września 2010, 10:17
Jurku, łatwo dawać dobre rady po fakcie. Niewykluczone, że gdyby ludzie PZPR zostali potraktowani stanowczo, to zbuntowaliby się (a mieli do tego środki) i sprawy potoczyłyby się o wiele gorzej. Naiwne jest mniemanie, że gospodarkę komunistyczną można było przekształcić w raj na ziemi. Skutki uboczne były i przy każdym rządzie byłyby.
Jurek
5 września 2010, 10:04
(...) Gdyby w 1989 r. premierem został Kaczyński, to owoce byłyby sto razy gorsze. Jako osoba starsza odpowiedz: lepiej było w PRL czy teraz ? Kingo twoja argumentacja przypomina argumentację dziecka, które na pytanie: dlaczego? odpowiada, bo dlatego. KIngo, gruba kreska Mazowieckiego dawała przyzwolenie na ciągłe rozkradanie Polski, demoralizację gospodarki poprzez pozostawienie w niej ludzi z dawnego systemu, którzy przystroili się w nowe piórka. Nikt ich nie chciał wieszać czy zamykać. Wystarczyło ich tylko odsunąć od możliwości działania w gospodarce i polityce. W imię nie wiem jakich interesów Mazowiecki tego nie zrobił. Była jeszcze szansa za rządów pana Olszewskiego, ale Wałęsa (juz ze znanych powodów) dokonał nocnej zmiany.
Jadwiga Krywult
4 września 2010, 21:36
nie wypominam lecz przypominam to nie była bagatelna sprawa, miał szansę ale nie zmienił się, Zmienił się.  kto umoczony niech nie pcha się do polityki, to nikt mu nie wypomni, W rządzie PiS był minister, który należał do PZPR do ostatniej chwili. Pytany o przynależność migał się od odpowiedzi. To jest 'prawda' w wydaniu PiS. po owocach poznaje się zmianę, Całe szczęście, że wtedy premierem był Mazowiecki, a nie Kaczyński, któremu najlepiej zawsze wychodziło rozwalanie wszystkiego. nie potępiam go i nie osądzam Baju, baju.  ale przedstawiam prawdę jaką znam, a prawdę należy zawsze mówić Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.  i politycy podlegają krytyce, Wypominanie historii sprzed 50 lat nie jest żadną sensowną krytyką polityków.  nie zionę do niego nienawiścia Nie bardzo w to wierzę.  jak niektórzy do JK lub LK ale jestem starszą osoba i przypatrując sie politykom od bardzo dawna mam prawo do krytyki i swoich poglądów. A ja mam prawo do swoich poglądów i do krytyki tego co piszesz.  A owoce jego zmiany ? to rzesza bezrobotnych, nędzne portfele emerytów i rencistów, chorych których nie stać na leki, lekarzy, to tysiące zlikwidowanych miejsc pracy, to tysiące młodych na "emigracji" za chlebem i bardzo dużo tragedii rodzin gdy rodzice wyjeżdżaja za chlebem za granicę ... dużo by wyliczać... dla nich elity to bardzo dobrze, mają pieniądze, władzę, zaszczyty, wzajemnie sie adorują bo Solidarność ta prawdziwa nie świetuje, bo w smutku trwa... Gdyby w 1989 r. premierem został Kaczyński, to owoce byłyby sto razy gorsze. Jako osoba starsza odpowiedz: lepiej było w PRL czy teraz ?
L
leszek
4 września 2010, 19:55
 wystarczy, ze popatrzymu co ten maly, korduplowaty wielep, powtarzam ten maly, co bredzil w Gdyni pare dni temu, powtarzam, to jest wizja, co robil 13 grudnia 1981 roku? Pytam czy ten maly, wlasnie on, powtarzam i pytam, bo nie wie... to ten wielep wie lepiej... powtarzam chodzi o tego malego, grubego, co mu brata na Wawelu pochowali... co on robil jak aresztowano ludzi Solidarnosci? Gdzie są poprawni politycznie leszk, Kinga itp walczący z językiem nienawiści. No chyba , że są poprawni inaczej. JurkuS, nie jestem w stanie a nawet nie mam zamiaru śledzić wszystkich wypowiedzi we wszelkich wątkach. Ale skoro mnie wywołujesz do tabliiy nikczemnie insynuując że jestem poprawny inaczej to Ci odpowiadam: uważam takie wypowiedzi jak w/w za godną potępienia, za taką która nie powinna mieć miejsca. Ale jednocześnie zapytuję Ciebie gdzie Ty jesteś gdy różni chorzy z nienawiści plują obraźliwymi inwektywami? Dlaczego nigdy nie potępiasz takich chamskich wypowiedzi w jakich celuje tu np. wicio? Odpowiesz? Dobrze, że są jeszcze ludzie jak Jarosław Kaczyński, Śniadek, którzy mówią prawdę o tych czasach. Tacy ludzie jak Kaczyńscy sąprawdziwym nieszczęściem dla Polski. Tyle złego ile zrobili oni to chyba nikt nighdy nie zrobił!
PW
poczucie wstydu...
4 września 2010, 19:21
Kinga, widzę że jestes coraz blizej św.Pawła, kazdy z nas nadzieję ma bo cudowne uczucie, gdy o człowieku mozna mówic dobrze, i normalnie i zdrowo go ewentualnie krytykować jeżeli trzeba, ja powiadam, ze współcześni stracili poczucie wstydu, które jest zwykłym ludzkim uczuciem, taka kontrolka wobec ludzi i wobec swojego sumienia, bo inaczej lepiej nie posiadać lustra... ale politycy sa tak zapracowani i zabiegani że nie mają zapewne czasu na refleksje przy lustrze kiedy patrzą sobie w oczy...
WC
wypominam czy pamiętam ?
4 września 2010, 19:13
nie wypominam lecz przypominam to nie była bagatelna sprawa, miał szansę ale nie zmienił się, kto umoczony niech nie pcha się do polityki, to nikt mu nie wypomni, po owocach poznaje się zmianę, nie potępiam go i nie osądzam ale przedstawiam prawdę jaką znam, a prawdę należy zawsze mówić i politycy podlegają krytyce, nie zionę do niego nienawiścia jak niektórzy do JK lub LK ale jestem starszą osoba i przypatrując sie politykom od bardzo dawna mam prawo do krytyki i swoich poglądów. A owoce jego zmiany ? to rzesza bezrobotnych, nędzne portfele emerytów i rencistów, chorych których nie stać na leki, lekarzy, to tysiące zlikwidowanych miejsc pracy, to tysiące młodych na "emigracji" za chlebem i bardzo dużo  tragedii rodzin gdy rodzice wyjeżdżaja za chlebem za granicę ... dużo by wyliczać... dla nich elity to bardzo dobrze, mają pieniądze, władzę, zaszczyty, wzajemnie sie adorują bo Solidarność ta prawdziwa nie świetuje, bo w smutku trwa...
Jadwiga Krywult
4 września 2010, 18:14
Skoro wypominasz Mazowieckiemu sprawę sprzed 50 lat, to znaczy, że wg Ciebie człowiek się nie zmienia i gdybyś Ty decydowal, to św. Paweł nie miałby szans stać sie Apostołem Narodów - zawsze wypominałbyś, że mordował chrześcijan.
CG
czemu gruba krecha ?
4 września 2010, 15:33
...Tadeusz Mazowiecki działał na dwa fronty, chciał być tu i tu z tymi i tamtymi... z tego powodu gospodarka padła /nie można dwom panom służyć/... postkomuniści byli silniejszym dla niego panem i on im służył i służy... dwie sroki za ogon.... kiedyś służył wiernie pisząc paszkwil na bp.Kaczmarka z takiej służby ciężko się wyzwolić... służył i ma służyć...
CG
czemu gruba krecha ?
4 września 2010, 15:27
dopiero w 1990 r. bp Kaczmarek został pośmiertnie uniewinniony i zrehabilitowany. Władze miejskie Kielc w 1991 r. zmieniły nazwę ulicy Marcelego Nowotki, nadając jej imię Biskupa Czesława Kaczmarka. dopiero za Prezydenta Lecha Kaczyńskiego -  7 listopada 2007 r. został biskup pośmiertnie odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. 11 listopada 2007 r. podczas mszy św. z okazji Narodowego Święta Niepodległości, wicepremier Przemysław Gosiewski przekazał order przyznany Czesławowi Kaczmarkowi na ręce biskupa kieleckiego Kazimierza Ryczana.
CG
czemu gruba krecha ?
4 września 2010, 15:25
Wyczerpanie fizyczne i psychiczne całego organizmu podczas wieloletniego śledztwa i więzienia nie pozostało bez wpływu na zdrowie biskupa. Zachorował na dusznicę bolesną, objawiającą się napadowymi bólami zamostkowymi, którym czasem towarzyszy uczucie zbliżającej się śmierci. Po kilku latach od uwolnienia, z powodu ciągle pogarszającego się zdrowia, wyjechał do Nałęczowa. Tam czuł się coraz gorzej. Dolegliwości sercowe zaczęły się nasilać. Ordynariusz kielecki nie zdołał już powrócić do zdrowia. Nastąpiły kolejne zawały serca. Przykuty do szpitalnego łóżka bardzo cierpiał. Całkowicie świadomy swojego stanu zmarł 26 sierpnia 1963 r, w święto MB Częstochowskiej. Pogrzeb biskupa zgromadził w katedrze kieleckiej rzesze wiernych i kapłanów. Przybyli także wszyscy biskupi polscy, m.in. ówczesny wikariusz kapitulny z Krakowa ks. bp Karol Wojtyła. Na cześć biskupa wmurowano w katedrze kieleckiej specjalne epitafium.
CG
czemu gruba krecha ?
4 września 2010, 15:23
Bp.Czesław Kaczmarek przed przyjęciem święceń kapłańskich (22 sierpnia 1922) pracował jako wiejski nauczyciel oraz walczył na froncie przeciwko Rosji sowieckiej. W 1916, natychmiast po otrzymaniu dyplomu ukończenia seminarium nauczycielskiego, wstąpił do seminarium duchownego w Płocku. Studiował teologię w Lille i Paryżu (uzyskał tytuł doktora teologii), przede wszystkim poświęcając się pracy duszpasterskiej w środowisku emigracyjnym polskich robotników. Powrócił do Polski w 1929; był m.in. sekretarzem diecezjalnego stowarzyszenia młodzieży w Płocku, a następnie Sekretarzem płockiego Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej. 8 stycznia 1951 aresztowany pod zarzutami szpiegostwa na rzecz USA oraz Stolicy Apostolskiej, faszyzacji życia społecznego, nielegalnego handlu walutami oraz kolaboracji. Torturowany w areszcie śledczym MBP. We wrześniu 1953 w trakcie procesu pokazowego przyznał się do zarzucanych mu czynów. Osądzony i skazany na 12 lat więzienia za kolaborację z Niemcami, usiłowanie obalenia ustroju PRL i propagandę na rzecz waszyngtońsko-watykańskich mocodawców. Obrońcą z urzędu był Mieczysław Maślanko, którego działalność w trakcie procedury przeprowadzonej w 1956 w celu zbadania możliwość rehabilitacji została opisana w przez prokuratora Naczelnej Prokuratury Wojskowej: Odnośnie do obrońców w sprawie tej słusznie biskup Kaczmarek powiedział, że oskarżeni bali się bardziej swoich obrońców aniżeli prokuratora i że obrońcy współpracowali z organami Bezpieczeństwa Publicznego.
Jadwiga Krywult
4 września 2010, 12:07
Jurku, gruba kreska to nie było to, co masz na myśli. Mazowiecki zastał gospodarkę w tragicznym stanie. Gruba kreska oznaczała, że nie będzie ograniczał się do lamentowania, że nic się nie da zrobić, bo komuniści winni, ale będzie robił to, co da się w tych warunkach zrobić (i odpowiadał będzie tylko za to).
AT
a taka uwaga...
4 września 2010, 11:24
 @JurekS, a Ty gdzie jesteś, kiedy wicio, Stanisła Miłosz itp. obrażają innych? Chyba też jesteś poprwany inaczej. 
Jurek
4 września 2010, 10:15
 wystarczy, ze popatrzymu co ten maly, korduplowaty wielep, powtarzam ten maly, co bredzil w Gdyni pare dni temu, powtarzam, to jest wizja, co robil 13 grudnia 1981 roku? Pytam czy ten maly, wlasnie on, powtarzam i pytam, bo nie wie... to ten wielep wie lepiej... powtarzam chodzi o tego malego, grubego, co mu brata na Wawelu pochowali... co on robil jak aresztowano ludzi Solidarnosci? Gdzie są poprawni politycznie leszk, Kinga itp walczący z językiem nienawiści. No chyba , że są poprawni inaczej. Niestety, Mazowiecki i Geremek na stałe wpisali się w historię Polski, którzy osłabili ruch Solidarności po 89 roku poprzez grubą kreskę. Dobrze, że są jeszcze ludzie jak Jarosław Kaczyński, Śniadek, którzy mówią prawdę o tych czasach.
P
PiotrP
3 września 2010, 09:28
Mazowiecki + gruba kreska = uwłaszczenie komuny Powinien sie schować ze wstydu.
CT
co to za autorytety ?
3 września 2010, 09:12
Geremek bardzo skutecznie "bił wielką pianę" zasłone dymna dla komunistów z PZPR, Mazowiecki uskutecznił gruba krechą, spokojnie więc komuniści wyprowadzili sztandar i pieniadze bardzo duze pieniadze by zaprowadzac w POLSCE DZIKI KAPITALIZM I RZADZIĆ, prywatyzować i sprzedawać... mścić się... omamili Wałęsę , prostego człowieka - intelektualiści - kompromitacja. Geremek nie lubił Polaków, gardził nimi...Michnik i Mazowiecki także Mazowiecki... zbyt mocno uzależniony i związany z PZPR oddelegowany - gruba krecha to była ogromna niesprawiedliwość i faryzeizm to wielka krzywda dla większosci Polaków... on skierował Solidarność na fałszywe tory i teraz kieruje rządem PO -  d o r a d c a
CT
co to za autorytet ?
3 września 2010, 09:01
W działania propagandy wpisało się wrocławskie środowisko prokomunistycznych działaczy katolickich. Tadeusz Mazowiecki na łamach Wrocławskiego Tygodnika Katolików zdecydowanie potępił rzekome czyny ordynariusza kieleckiego pisząc artykuł pochlebiający komunistom, którzy masakrycznie zniszczyli biskupa; "Wychowanie nacechowane podejrzliwością i wrogością wobec postępu społecznego, atmosfera środowiska społecznego rozniecająca lub choćby tylko podtrzymująca bezwzględną wrogość wobec osiągnięć społecznych Polski Ludowej, wpływy polityczne przychodzące z zewnątrz i wyrosła na tym wszystkim błędna postawa polityczna ks. biskupa Kaczmarka, która doprowadziła go do kolizji z prawem oto sumarycznie ujęte przyczyny działalności przestępczej oskarżonych. Doprowadziły one do czynów skierowanych przeciwko interesom własnego narodu. Doprowadziły ks. biskupa Kaczmarka do działalności wrogiej wobec interesu narodowego i postępu społecznego w okresie przedwojennym, okupacyjnym i w Polsce Ludowej. Doprowadziły w szczególności nie tylko do postawy przeciwnej nowej rzeczywistości naszego kraju, nie tylko do podrywania zaufania w trwałość władzy ludowej i naszych stosunków społecznych w Polsce, ale i do uwikłania się we współpracę z ośrodkami wywiadu amerykańskiego… Dlatego więc nie tylko bolejemy ale i odcinamy się od błędnych poglądów ks. biskupa Kaczmarka, które doprowadziły go do akcji dywersyjnej wobec Polski Ludowej…". a ks.biskup Kaczmarek był niewinny... a pan Tadeusz Mazowiecki z Geremkiem, Michnikiem i całą Unią - po prostu podstawieni i jego winą iż nie rozliczono zbrodni komunistycznych w Polsce ...zbrodni wiele... a on znów rwie się do rządzenia...doradca wielki...
L
lipowa
3 września 2010, 03:43
Po prostu w tamtych  latach zlekcewazono Jaroslawa ,nie przedstawial duzego zagrozenia (byl po prostu jednym z wielu dobrze sie zapowiadajacych opozycyjnych inteligentow ),mogli go internowac ale nie musieli,wiele wyjasni casus Adama  Stanowskiego  z Lubllina, byl wybitnym a moze i najwazniejszym  dzalaczem opozycyjnym w  tym rejonie ,mimo tego ostentacyjnie go nie aresztowano ,sprawdzano tylko gdzie jest, zadano dokumentow tozsamosci ipo sprawdzeniu iupewnieniu sie ze to Pan Stanowski zostawiano Go wolnym.Wiele jest sposobow walki z czlowiekiem ktory jest przeciw...
TJ
taki jeden
3 września 2010, 02:38
Kaczynski powiedzial prawde. Geremek byl na uslugach swoich kumpli z PZPR i pojechal do Gdanska na polecenie bolszewikow, zeby strajki wyciszyc. O tym wszystkim mozna od dawna wyczytac w sprawozdaniach z tamtych czasow, ktore jeszcze nie byly zatrute POlityczna POprawnoscia. Mazowiecki robil to samo, jedynie mniej znaczyl wtedy w oczach bolszewikow, wiec mniej zlego sie mowilo o jego roli w tych czasach.
W
wicio
3 września 2010, 01:28
To co tam robił Donald Tusk? Też nie był w Stoczni, a jątrzył jak wrzód na d.....!
P
przemek
3 września 2010, 00:59
 Kaczyński nie miał prawa przemawiać w stoczni, w której w ogóle nie był. Lech Kaczyński na pogrzebie Geremka nie opowiadał takich głupot jak oyjacy brat.  Mam dość jątrzenia prezesa PIS.
W
wicio
3 września 2010, 00:41
Kłamczuchom z PO i kapusiom SB którzy dorwali się do żłobu w III RP, brakuje argumentów, dlatego nieustannie kłamią i obrzucają ludzi błotem. Próbują zakrzyczeć prawdę teraz, kiedy mają już w ręku wszystkie media. Ale są jeszcze świadkowie, są dokumenty IPN.  Tadeusz Mazowiecki z kolegami przyjechali do Stoczni z zamiarem namówienia strajkujących do odstąpienia od postulatu nr. 1 czyli WZZ i zadowolenia się demokratycznymi wyborami w ramach CRZZ. Rozmawiałem z Mazowieckim zaraz po jego przybyciu do Sali BHP i wskazał mi właśnie taką granicę pisząc na kartce różne możliwości. Takie stanowisko doradców potwierdzają dokumenty dostępne w IPN. Wie to każdy, kto był wtedy w Stoczni i kto wykazuje minimalne zainteresowanie dla opublikowanych już opracowań tematu. <a href="http://wyszkowski.com.pl/index.php/artykuy/26/1569-krzywonos-kamie">wyszkowski.com.pl/index.php/artykuy/26/1569-krzywonos-kamie</a>
PP
pytam, powtarzam
2 września 2010, 23:14
 wystarczy, ze popatrzymu co ten maly, korduplowaty wielep, powtarzam ten maly, co bredzil w Gdyni pare dni temu, powtarzam, to jest wizja, co robil 13 grudnia 1981 roku? Pytam czy ten maly, wlasnie on, powtarzam i pytam, bo nie wie... to ten wielep wie lepiej... powtarzam chodzi o tego malego, grubego, co mu brata na Wawelu pochowali... co on robil jak aresztowano ludzi Solidarnosci?