Prezydencki apel i sprzeciw wobec bojkotu

(fot. PAP/Radek Pietruszka)
PAP / drr

Prezydent Bronisław Komorowski zaapelował w środę do wszystkich ukraińskich sił politycznych - rządzących i opozycyjnych - o zmianę "anachronicznego" prawa, które umożliwia karanie za decyzje polityczne w oparciu o prawo karne.

Prezydent podkreślił, że Polska wspierała i wspiera europejskie aspiracje Ukrainy. - Bardzo wysoko więc oceniam ukraiński wysiłek i ukraiński dorobek w tej dziedzinie w ostatnich latach. W sposób szczególny chciałbym docenić wagę zakończonych negocjacji i parafowanie umowy stowarzyszeniowej Unia Europejska-Ukraina - mówił Komorowski.

Według niego "jest to niewątpliwe osiągnięcie ekipy" prezydenta Wiktora Janukowycza. - Dlatego z największym niepokojem dostrzegam narastające zagrożenie poważnego opóźnienia bądź nawet całkowitego wstrzymania procesu podpisania i ratyfikacji tej umowy w przyszłości - dodał Komorowski.

Jak przypomniał, kierowany właśnie tymi obawami zapowiedział wcześniej, że podczas planowanego na 11-12 maja szczytu państw Europy Środkowej i Wschodniej w Jałcie zwróci się do ukraińskich gospodarzy "z apelem co do kierunku poszukiwania drogi wyjścia z sytuacji zaistniałej po skazaniu na karę więzienia byłej premier Ukrainy pani Julii Tymoszenko".

- W związku z przesunięciem przez władze ukraińskie terminu spotkania moją sugestię i mój apel przekazuję dzisiaj ukraińskiej opinii publicznej z Warszawy za pośrednictwem mediów. Podobną ocenę przekazałem z resztą osobiście prezydentowi Ukrainy już w sierpniu ubiegłego roku w czasie jego wizyty w Polsce tuż po aresztowaniu pani Julii Tymoszenko - zaznaczył Komorowski.

W jego ocenie "do zaistniałej sytuacji by nie doszło, gdyby na czas zostały zniesione anachroniczne, sprzeczne z europejskimi standardami przepisy prawa, umożliwiające skazywanie na karę więzienia za decyzje polityczne".

- Dlatego zwracam się do władz ukraińskich, do wszystkich ukraińskich sił politycznych i tych rządzących, i tych będących w opozycji, także do zaplecza politycznego pani Julii Tymoszenko, z apelem podyktowanym troską o utrzymanie europejskiej szansy dla Ukrainy, o podjęcie działań zmierzających do jak najszybszego wyeliminowania tych przepisów z ukraińskiego prawa, a złej praktyki z ukraińskiego życia politycznego - oświadczył Komorowski.

Jego zdaniem "przepisy, rodem z poprzedniego ustroju niezmienione do dzisiaj przez ukraińskich demokratów, są źródłem złych pokus i złych decyzji".

- Jednocześnie pragnę jednoznacznie opowiedzieć się przeciwko bojkotowi Ukrainy i przeciwko bojkotowi rozgrywek Euro 2012 na Ukrainie - dodał prezydent. Zwrócił przy tym uwagę, że Polska jest współorganizatorem i współgospodarzem tych mistrzostw. Jak podkreślił, "chodzi o to, aby polityczna batalia nie popsuła nam wspólnego, polsko-ukraińskiego święta sportowego i polsko-ukraińskiego przedsięwzięcia, które miało być i powinno być pomocą w ukraińskiej drodze ku integracji europejskiej".

Tymoszenko, najważniejsza przeciwniczka prezydenta Wiktora Janukowycza, została w zeszłym roku skazana na 7 lat więzienia za nadużycia przy zawieraniu umów gazowych z Rosją w 2009 roku. Przed dwoma tygodniami była premier ujawniła, że została pobita przez strażników. Ukraińskie media opublikowały zdjęcia Tymoszenko, na której ciele widać sińce. Była ukraińska premier jest przekonana, że skazano ją z motywów politycznych.

WE wtorek ukraiński MSZ poinformował o odłożeniu szczytu w Jałcie w związku z tym, iż przywódcy wielu państw europejskich nie mogli wziąć w nim udziału. Prezydenci kilku państw europejskich postanowili zbojkotować szczyt w Jałcie ze względu na sytuację wokół uwięzionej Julii Tymoszenko. Z udziału w konferencji zrezygnowali prezydenci m.in. Niemiec, Czech, Słowenii, Austrii i Włoch. Udać się na nią mieli prezydenci m.in. Polski, Litwy, Macedonii, Rumunii i Słowacji.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Prezydencki apel i sprzeciw wobec bojkotu
Komentarze (1)
jazmig jazmig
9 maja 2012, 19:49
 Tymoszenko podejmowała decyzje gospodarcze i za to siedzi, a nie za decyzje polityczne. Kupno gazu po zawyżonej cenie jest przestępstwem niegospodarności także w Polsce i pora posadzić za to Pawlaka oraz Tuska.