Dlaczego współczesny człowiek czuje pustkę? O poszukiwaniu sensu i modlitwie serca

Dlaczego współczesny człowiek czuje pustkę? O poszukiwaniu sensu i modlitwie serca
O poszukiwaniu sensu i modlitwie serca. / fot. DepositPhotos
Logo źródła: WAM George A. Maloney SJ

Niepokój, brak sensu, duchowa dezorientacja. To doświadczenia, które definiują współczesność. Człowiek zdobył świat, ale wciąż nie potrafi odnaleźć pokoju we własnym wnętrzu. Publikujemy fragment książki “Modlitwa serca”, w której o. George A. Maloney prowadzi czytelnika ku duchowości wewnętrznego pokoju, modlitwy Jezusowej i odkrywania obecności Boga w głębi własnego serca.

Tym, co odróżnia nas od innych zwierząt, jest niedające się zaspokoić dążenie do samopoznania. Dysponujemy wewnętrzną władzą refleksji, która popycha nas do nieustannego poszukiwania sensownej egzystencji. W zwierzęciu siłą napędową jest instynkt, skłaniający go do poszukiwania pokarmu, prokreacji i przedłużania gatunku oraz budowy siedlisk chroniących przed innymi, krążącymi wokół zwierzętami. Jednak tylko ludzie mają intelektualne i wolicjonalne władze, dzięki którym możemy zadać pytanie, jakiego nie zadają sobie pozostałe zwierzęta: “Dlaczego istnieję?”.

Możemy błąkać się po ziemi, podbijając oceany, góry i wszystkie dające się pomyśleć siły natury. Niemniej ostatecznie musimy powrócić do własnego wnętrza, poszukując w nim talizmanu, który otworzy przed nami ukryty skarbiec niekończącego się szczęścia. Lecz tym, czego doświadcza większość z nas przy takim “powrocie do własnego wnętrza”, jest zasadniczo duch pustki. Doktor Rollo May tak opisuje tę powszechną dolegliwość:

DEON.PL POLECA




[…] głównym problemem ludzi żyjących w środkowej dekadzie XX wieku jest poczucie pustki. Nie chodzi mi tylko o to, że wiele osób nie wie, czego chce – często nie mają też oni jasności co do tego, co czują. Kiedy mówią o braku autonomii lub rozpaczają nad własną niezdolnością podejmowania decyzji (które to trudności są właściwe wszystkim dekadom), szybko staje się oczywiste, że kryjący się za tym problem polega na braku konkretnego doświadczenia własnych pragnień czy potrzeb. Czują się zatem miotani tu i tam, boleśnie odczuwając swoją bezradność, gdyż czują się próżni i puści.

Powszechnie panujący angst (czyli niepokój) napełnia serce współczesnego człowieka poczuciem braku ukierunkowania, braku sensu. Zanurzenie w pragmatycznym materializmie dławi naszą wspólnotę z Bogiem zamieszkującym w głębi naszego najbardziej wewnętrznego "ja". Dryfujemy po mrocznym, wzburzonym oceanie, zagrażającym samemu sensowi naszego istnienia.
Doktor Viktor E. Frankl, austriacki psychiatra, potwierdza, że współczesne społeczeństwo jest przeniknięte tym nieomal powszechnym poczuciem braku sensu. Stwierdza on: “W praktyce coraz większa liczba naszych pacjentów cierpi z powodu poczucia wewnętrznej pustki – którą określam mianem pustki egzystencjalnej – polegającej na całkowitym braku sensu własnego istnienia”. Frankl przypisuje to poczucie egzystencjalnej pustki faktowi utraty instynktu przez współczesnego człowieka – a także utraty przez nas tradycji. Nie dysponujemy już wynikającą z instynktu wiedzą o tym, co m u s i m y robić, zaś odcinając się od zakorzenienia w przeszłości, straciliśmy zdolność do rozpoznawania, co robić p o w i n n i ś m y.

Dla ludzi zamieszkujących półkulę zachodnią kompromisowym rozwiązaniem jest konformizm; wśród mieszkańców półkuli wschodniej częstym wyborem jest totalitaryzm. W 1925 roku Thomas Stearns Eliot prorocko opisywał wielu żyjących dziś ludzi:

My próżni ludzie
My wypchani ludzie
Podpieramy się wzajem
Niestety w głowach słoma
Kiedy do siebie szepczemy
Ciche i bez znaczenia
Są nasze wyschłe głosy […]
Kształty bez formy cienie bez koloru
Zastygła siła i gesty bez ruchu.

Niemniej wśród wielu z nas rodzi się reakcja znajdująca wyraz w żarliwym, bardzo osobistym poszukiwaniu sensu. Niektórzy próbują znaleźć nowy cel w życiu, sięgając do parapsychologii i technik poszerzania świadomości. Lecz wielu innych stara się rozwiązywać problem sensu za pomocą religii – przyjmującej formę czy to tradycyjną, czy to nowatorską, czy to będącą eklektycznym połączeniem rozmaitych elementów z różnych tradycji. Fundamentalistyczne Kościoły protestanckie są zapełnione ludźmi (w tym młodzieżą) pragnącymi odnaleźć sens życia w Biblii. Wśród rzymskich katolików są tacy, którzy podążają za arcybiskupem Lefebvre lub innymi tradycjonalistami bądź z nimi sympatyzują. Ruch Odnowy w Duchu Świętym dał nową nadzieję wielu wyznawcom, którzy byli już gotowi porzucić chrześcijaństwo, zbyt statyczne i pozbawione sensu w kontekście ich codziennego życia.

DEON.PL POLECA

 

 

Lecz anglikański teolog, dr John Macquarrie, podnosi uzasadniony alarm w odniesieniu do wszelkich nowych fal entuzjazmu wobec "religii", "zwłaszcza jeśli wydają się one nieomal całkowicie pozbawione jakichkolwiek intelektualnych treści. Czy żywiołowy duch uniesienia nie jest równie jednostronny, co bezbarwny sekularyzm, pod wpływem którego powstał? Jeśli tak, może się on okazać bardzo niebezpieczny".

Carl G. Jung dzieli się poważnymi zastrzeżeniami co do roztropności tych ludzi Zachodu, którzy odrzucają własne tradycje religijne, przyjmując w zamian te właściwe Wschodowi:

[moja] krytyka skierowana jest przede wszystkim przeciw zastosowaniu jogi przez człowieka Zachodu. Drogi duchowego rozwoju na Zachodzie były zupełnie inne niż na Wschodzie i wytworzyły się tu warunki nie dające dobrych podstaw do zastosowania jogi. Zachodnia cywilizacja liczy sobie ledwie tysiąc lat i musi dopiero wyzwolić się ze swej barbarzyńskiej jednostronności. Chodzi przede wszystkim o głębsze zrozumienie natury człowieka. Nie dojdzie się do zrozumienia przez ujarzmienie i ucisk, a już najmniej przez naśladowanie metod, które powstały w zupełnie innych warunkach psychologicznych. Z biegiem stuleci Zachód tworzyć będzie swoją własną jogę – na podwalinach chrześcijaństwa.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Dlaczego współczesny człowiek czuje pustkę? O poszukiwaniu sensu i modlitwie serca
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.