"Sięgamy kosmosu". Szef Cancer Fighters o rekordowej zbiórce Łatwoganga
Rekordowa zbiórka Łatwoganga dla Fundacji Cancer Fighters wciąż budzi ogromne emocje. Prezes fundacji Marek Kopyść przyznał w RMF FM, że skala akcji zaskoczyła wszystkich. Jak podkreślił, zebrane środki mogą realnie wpłynąć nie tylko na pomoc konkretnym podopiecznym, ale też na przyszłość onkologii dziecięcej w Polsce.
"Każdy jest zaskoczony"
Marek Kopyść w rozmowie z RMF FM nie ukrywał, że rozmiar sukcesu zbiórki przerósł oczekiwania organizatorów.
– Myślę, że każdy jest zaskoczony. Sięgamy kosmosu po to, żeby pomóc tym, którzy najbardziej tego potrzebują – mówił szef Fundacji Cancer Fighters.
Jak zaznaczył, pieniądze zebrane podczas streamu to "przeogromne wsparcie dla całej onkologii w Polsce".
Wszystko wciąż jest liczone
Prezes fundacji podkreślił, że ostateczne rozliczenie zbiórki jeszcze trwa. Środki nadal spływają, dlatego przez najbliższe tygodnie fundacja będzie wszystko dokładnie podsumowywać.
Zapowiedział jednocześnie, że opinia publiczna otrzyma jasne informacje o pełnej kwocie i sposobie rozdysponowania pieniędzy.
Ma być pełna transparentność
Fundacja planuje uruchomienie specjalnej platformy, na której będzie pokazywać, jak wykorzystywane są zebrane środki. Kopyść zapowiedział też powołanie specjalnej rady złożonej z autorytetów ze świata onkologii, w tym m.in. prof. Krzysztofa Kałwaka.
Jak tłumaczył, potrzeby są ogromne, dlatego fundacja chce przede wszystkim słuchać specjalistów i osób najbardziej zaangażowanych w leczenie dzieci.
Nie tylko leczenie, ale cały ciężar choroby
Szef Cancer Fighters przypomniał, że choroba nowotworowa dziecka to nie tylko koszt leków czy terapii. To również ogromne obciążenie psychiczne, organizacyjne i finansowe dla całej rodziny.
Mówił o wydatkach na dojazdy, codzienne funkcjonowanie i o sytuacji, w której rodzic musi zrezygnować z pracy, by towarzyszyć dziecku w leczeniu. Podkreślił, że właśnie dlatego wsparcie musi obejmować nie tylko samą medycynę, ale całą otoczkę walki z chorobą.
Najpierw bieżąca pomoc, potem większe zmiany
Jednym z pierwszych celów fundacji ma być zamknięcie aktualnych zbiórek prowadzonych dla jej podopiecznych. Ale plany sięgają znacznie dalej.
– Takiej kwoty nie da się od razu wydać. Mówimy o zmianie polskiej onkologii – zaznaczył Kopyść.
Według jego zapowiedzi zebrane środki mają pomóc nie tylko w bieżącej pomocy dzieciom chorym na raka, ale także w budowaniu długofalowych rozwiązań.
Na razie nie wiadomo, co dalej z Łatwogangiem i Bedoesem
Pytany o kolejne wspólne akcje z udziałem Łatwoganga i Bedoesa, prezes fundacji nie chciał składać deklaracji. Przyznał, że po dziewięciodniowym streamie wszyscy potrzebują odpoczynku.
Zapowiedział jednak, że fundacja od rana pracuje nad kolejnymi komunikatami i szczegółami dotyczącymi efektów zbiórki oraz dalszych planów.
Będzie też specjalny kontakt dla potrzebujących
Kopyść poinformował również, że wkrótce zostanie uruchomiona specjalna skrzynka mailowa dla osób potrzebujących wsparcia. Każde zgłoszenie ma być weryfikowane tak, jak przez ponad 10 lat działalności fundacji.
– Chcemy być tam, gdzie nikt inny nie chce wyciągnąć ręki – zapewnił.
Skomentuj artykuł