Tusk o kontroli w pracy niedoszłego samobójcy

(fot. PAP/Radek Pietruszka)
PAP / ad

W urzędzie skarbowym, w którym pracował mężczyzna, który w piątek podpalił się przed kancelarią premiera, przeprowadzono liczne kontrole. Nie wykazały one nadużyć, które uprawdopodabniałyby jego podejrzenia - powiedział w sobotę Donald Tusk.

"Na wnioski poszkodowanego dotyczące domniemanych nieprawidłowości w urzędzie skarbowym, w którym pracował, wysłano dość dużą liczbę kontroli" - powiedział premier podczas briefingu prasowego przed swoją podróżą na Podlasie.

Zaznaczył, że istnieje obfita dokumentacja kontroli. Nie wykazały one jednak "żadnych zasadniczych nadużyć, które by uzasadniały, czy uprawdopodabniały podejrzenia tego człowieka".

Premier poinformował także, że rodzinę mężczyzny - żonę i trójkę dzieci - odwiedził wojewoda. "Będziemy dalej badać okoliczności, które doprowadziły go do tego desperackiego czynu, ale wydaje się, że jest to raczej splot bardzo wielu życiowych okoliczności niż jakaś jedna konkretna sprawa" - powiedział.

Zaznaczył, że sytuacja materialna mężczyzny "nie była łatwa, ale nie była też dramatycznie trudna". Poszkodowany jest emerytowanym policjantem i otrzymywał świadczenie emerytalne "średniej wielkości".

W piątek wieczorem premier spotkał się z lekarzami opiekującymi się mężczyzną. Jak powiedział w sobotę, ich komunikat był "raczej uspokajający jeśli chodzi o bezpośrednie zagrożenie dla życia". Jeśli wszystko dobrze pójdzie (...) to dla jego zdrowia i sprawności nie powinno być jakichś dramatycznych konsekwencji" - powiedział Tusk.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Tusk o kontroli w pracy niedoszłego samobójcy
Komentarze (19)
G
Groszek
25 września 2011, 19:14
Afery hazardowej też nie było, stocznie były, ale też ich nie ma. Takie gadanie premiera to kolejne kłamstwa, bo bez powodu człowiek nie podpalałby się.
DA
do adamajkiso podobnych
25 września 2011, 16:49
mam nadzieję, że nasza demokracja się ogarnie i nie będzie ukrytym totalitaryzmem jak mówił JPII. Kiedy tak mówił? Chyba pomyliłas Jana Pawła II z Rydzykiem, albo to kolejna manipulacja zwilenników PIS.  Adamajkis już tradycyjnie chwali się swoją programową ignorancją i problemami z percepcją otaczającej go rzeczywistości. Poczytaj sobie misiaczku i przestań manipulować ! Jan Paweł II "Centesimus Annus", 1 maja 1991 r. „Dziś zwykło się twierdzić, że filozofią i postawą odpowiadającą demokratycznym formom polityki są agnostycyzm i sceptyczny relatywizm, ci zaś, którzy żywią przekonanie, że znają prawdę, i zdecydowanie za nią idą, nie są, z demokratycznego punktu widzenia, godni zaufania, nie godzą się bowiem z tym, że o prawdzie decyduje większość, czy też, że prawda się zmienia w zależności od zmiennej równowagi politycznej. W związku z tym należy zauważyć, że w sytuacji, w której nie istnieje żadna ostateczna prawda, będąca przewodnikiem dla działalności politycznej i nadająca jej kierunek, łatwo o instrumentalizację idei i przekonań dla celów, jakie stawia sobie władza. Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm” "Bez zakorzenienia w prawdzie człowiek i społeczeństwo wystawione są na przemoc namiętności i jawne bądź ukryte uwarunkowania"
IP
i projektów kazirodztwa
25 września 2011, 16:21
PiS napewno zagwarantuje że pod rządami Jarosława nie będzie dramatów ,niedostatku i samobójstw , Jarkobusów na POkaz...Fryderyków za bluźnierstwa .... Zaprojektowane dzieci - poczęte in vitro  w USA: „New York Times" opisał historię pewnej Amerykanki, która postanowiła sprawdzić, ile przyrodnich braci i sióstr ma jej syn poczęty in vitro. Okazało się, że 150. To grozi nieświadomymi związkami kazirodczymi. Dyrektor banku nasienia „Cryos Denmark”, Ole Schodu, opowiedział duńskiemu tabloidowi „Ekstra Bladet" o zapotrzebowaniu na dzieci o określonych cechach urody. „Cryos” zmagazynowała 70 litrów spermy. Firma dostarcza męskie komórki rozrodcze do ośrodków wspomaganego rozrodu w 65 krajach świata. Według Olego Schodu, największy popyt jest na spermę szatynów o ciemnych oczach, bo wśród klientów banku przeważają pary z Grecji, Włoch i Hiszpanii. Najtrudniej zaś o nasienie Hindusów, bo Indie nie pozwalają na sprzedaż spermy ani komórek jajowych za granicę. W niektórych krajach, np. we Francji, regulacje prawne w zakresie sztucznego zapłodnienia zalecają, by dziecko nie odbiegało zbytnio pod względem wyglądu od rodziców. Jak pisze tygodnik „Le Point", bierze się pod uwagę nie tylko kolor skóry i włosów, ale nawet grupę krwi. Nasienie jednego mężczyzny może posłużyć do przyjścia na świat najwyżej pięciorga dzieci. Inaczej jest w USA. „New York Times" opisał historię pewnej Amerykanki, która postanowiła sprawdzić, ile przyrodnich braci i sióstr ma jej syn poczęty in vitro. Okazało się, że 150. To grozi nieświadomymi związkami kazirodczymi. „Dlatego moja córka zna numer dawcy. Wie, że musi zasięgnąć informacji, by nie trafić na któregoś z krewnych" – powiedziała gazecie jedna z matek. [Za: „Rzeczpospolita” – 22.09.2011 r.]
IF
i Fryderyków za bluźnierstwo
25 września 2011, 16:19
 PiS napewno zagwarantuje że pod rządami Jarosława nie będzie dramatów ,niedostatku i samobójstw , Jarkobusów na POkaz... Oto przykład: "Evangelion" to dziewiąty album studyjny grupy Behemoth, a trzeci, na którym umieszczono utwór polskojęzyczny "Lucifer". Wydawnictwo uzyskało szereg pozytywnych recenzji ze strony krytyków muzycznych (choć nie chodzi tu tylko o muzykę, ale głównie o ideologię). W lutym 2010 r. "Evangelion" uzyskał nominację do Nagrody Muzycznej Fryderyk w kategoriach: wydawnictwo specjalne - najlepsza oprawa graficzna, album roku heavy metal i produkcja muzyczna roku. W kwietniu zespół otrzymał Fryderyka w kategorii album roku heavy metal. Zostało więc nagrodzone Fryderykiem bluźnierstwo i gloryfikacja apokaliptycznej Bestii będącej symbolem najgorszego zła! Dlaczego? Słowo "Evangelion" wywodzi się z greki i znaczy tyle, co "głosić Słowo Boże" lub "nieść Dobrą Nowinę". Bohaterem okładki nie jest jednak, jakby się mogło wydawać, Doda, lecz Nierządnica Babilonu, która dosiada siedmiogłową bestię. Święci tego świata oddają jej hołd, zaś u jej stóp leżą rozbite tablice z Dziesięcioma Przykazaniami. Jest to wyraźna, przewrotna (pełna inwersji znaczeń) i bluźniercza afirmacja Zła i do tego skierowana bezpośrednio przeciwko Bogu. Jest to bałwochwalstwo najgorsze z możliwych.
OJ
oraz Jarkobusów na POkaz
25 września 2011, 16:15
 PiS napewno zagwarantuje że pod rządami Jarosława nie będzie dramatów ,niedostatku i samobójstw Jerzy Zerbe, 23 września, 2011 - „Tuskobus” jeździ tylko na pokaz. Politycy PO podróżują samochodem lub samolotem [----] Jeśli ktoś myślał, że działacze PO naprawdę jeżdżą po Polsce „Tuskobusem”, grubo się pomylił. Politycy partii rządzącej dojeżdżają samochodami, a nawet samolotami. Oczywiście - tuż przed miejscami spotkań gwiazdy PO przesiadają się w „platformowy” autobus.W „Gazecie Wrocławskiej” czytamy: Choć „Tuskobus” krążył po całym regionie, marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna z miasta do miasta jeździł samochodem. Dopiero w ostatniej chwili, tuż przed postojem autobusu, przesiadał się na jego pokład. - Żeby było szybciej - przekonywał nas lekko zmieszany. I wyliczał, że dzisiaj był w Ząbkowicach Śląskich, Nowej Rudzie, Świdnicy i Polanicy, gdzie oglądał inwestycje. To nie jedyny przypadek. Jeszcze szybszy okazał się marszałek Senatu, Bogdan Borusewicz. Do Wrocławia przyleciał samolotem. Później oczywiście też wsiadł do autobusu i dojechał nim przed klinikę hematologii i onkologii dziecięcej przy ul. Bujwida (tu zaparkował „Tuskobus”). Doskonale rozumiemy polityków Platformy, że wybierają inne środki transportu. Przecież podróż drogami Cezarego Grabarczyka musi być wyjątkowo męcząca, szczególnie w autobusie. Tylko po co ten cyrk?
I
Ika
25 września 2011, 13:30
 A moze jak w "Małej Apokalipsie" Konwickiego?
25 września 2011, 10:47
E tam, ktoś tam chciaał sobie życie odebrać, bo się zawiódł na świecie jaki mu stworzył pan premier. Co o takiego dla premiera. Mógł się facet nie angażować. no nie? Uszkodził się? A co to takiego... Tusk bydlę, skończony bandyta Jak nic tak pod rządami innych premierów nie było dramatów i samobójstw!!!PiS napewno zagwarantuje że pod rządami Jarosława nie będzie dramatów ,niedostatku i samobójstw
S
szok
25 września 2011, 10:24
E tam, ktoś tam chciaał sobie życie odebrać, bo się zawiódł na świecie jaki mu stworzył pan premier. Co o takiego dla premiera. Mógł się facet nie angażować. no nie? Uszkodził się? A co to takiego... Tusk bydlę, skończony bandyta
S
starykiemlicz
25 września 2011, 09:14
Szanowny Panie! Od września 2008 r. daremnie wysyłałem dziesiątki CV w odpowiedzi na oferty pracy w administracji państwowej. Pomimo tego, że spełniałem wszystkie warunki konieczne, w zdecydowanej większości przypadków, nie zostałem nawet zaproszony na rozmowy. Pytam więc po co ogłasza się fikcyjne konkursy jak i tak z góry jest wiadomym, kto ma je wygrać ?. Zdarzyło się jednak, że zostałem zaproszony do udziału w postępowaniu kwalifikacyjnym np. na stanowisko oskarżyciela skarbowego w III US Warszawa Śródmieście. Jako jedyny z trzech kandydatów bezbłędnie rozwiązałem test, a ponadto jako jedyny miałem doświadczenie w pracy w organach skarbowych. I co ? Dostałem emailem odpowiedź z podziękowaniami za udział w konkursie oraz zaproszeniem do dalszego śledzenia ofert pracy tego Urzędu. Czy to tylko jawna kpina z prawa i obywateli ? Moim zdaniem nie tylko. a kolega czemu takie truizmy pisze? Przecież takie sytuacje są źródłem wielu dowcipów. Tak się dzieje wszędzie gdzie tylko jest wolne miejsce pracy, jest jedyny kandydat, który ma kwalifikacje, a pracę dostaje szwagier prezesa...
S
starykiemlicz
25 września 2011, 09:11
hej!! huknął premier w lesie, zapisał coś w notesie i jechać kazał... (piosenka Maryli Rodowicz jakże adekwatna)
C
ciekawy
25 września 2011, 01:12
Czyli co ? Kolejny wariat ? Rozgrzani biegli już czekają !
W
wielbicielka
24 września 2011, 22:31
Ale stylistyka. Na poziomie  wykształconego humanisty. Nie mówiąc o premierostwie.
D
Dorota
24 września 2011, 20:17
Ta sytuacja przypomina mi czasy komunizmu, Ryszard Siwiec czy Walenty Badylak to również ludzie, którzy chcieli wstrząsnąć innymi w ramach sprzeciwu tego co się dzieje. Ja jak pierwszy raz usłyszałam informacje o samopodpaleniu pod kancelarią miałam takie skojarzenie i mam nadzieję, że nasza demokracja się ogarnie i nie będzie ukrytym totalitaryzmem jak mówił JPII.
OL
ostatni list
24 września 2011, 20:06
  Szanowny Panie! Od września 2008 r. daremnie wysyłałem dziesiątki CV w odpowiedzi na oferty pracy w administracji państwowej. Pomimo tego, że spełniałem wszystkie warunki konieczne, w zdecydowanej większości przypadków, nie zostałem nawet zaproszony na rozmowy. Pytam więc po co ogłasza się fikcyjne konkursy jak i tak z góry jest wiadomym, kto ma je wygrać ?. Zdarzyło się jednak, że zostałem zaproszony do udziału w postępowaniu kwalifikacyjnym np. na stanowisko oskarżyciela skarbowego w III US Warszawa Śródmieście. Jako jedyny z trzech kandydatów bezbłędnie rozwiązałem test, a ponadto jako jedyny miałem doświadczenie w pracy w organach skarbowych. I co ? Dostałem emailem odpowiedź z podziękowaniami za udział w konkursie oraz zaproszeniem do dalszego śledzenia ofert pracy tego Urzędu. Czy to tylko jawna kpina z prawa i obywateli ? Moim zdaniem nie tylko.
OL
ostatni list
24 września 2011, 20:02
W chwili obecnej moja rodzina pozostaje bez środków do życia, gdyż komornik zajął nasze jedyne źródło utrzymania. Wszystko to za sprawą podległych Panu urzędników. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak tylko wybrać jedyne honorowe wyjście z sytuacji bo wtedy moja rodzina ma szanse na bardziej normalne życie. Nie żałuję jednak tego co zrobiłem w 2008 r. chociaż nigdy nie przyszło mi do głowy, że zwalczając przestępczość sam zostanę przez nią zniszczony. Panie Premierze ! Pomimo wszystko życzę Panu wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że Polska będzie kiedyś demokratycznym państwem prawa, a nie państwem bezprawia w którym normalni ludzie nie tylko nie mają racji bytu, ale są przez to państwo skutecznie wykluczani z życia społecznego. z wyrazami szacunku Andrzej Ż. Początek formularza
LA
listy AŻ do premiera, Pitery
24 września 2011, 19:58
> > http://kampanianazywo.pl/relacja/podpalenie-pod-kprm-cale-listy-andrzeja-z/
B
balush
24 września 2011, 17:16
Gdyby te kontrole, na które powołuje się Tusk, wykryły nieprawidłowości, to nie było by próby samospalenia. Tusk nie ruszył palcem, żeby zbadać sprawę, tylko wygrzebał jakieś papiery i już ma przykrywkę.
T
Troll
24 września 2011, 16:17
Podobno każdy dobry chrześcijaniń gdy wykryje patologię to ma prawo zawiadomić odpowiednie władze aby temy zaradziły,rzeczywistość jest inna a trafiają się wyjątki,ostatni jest w szpitalu i płaci swoim zdrowiem.
SA
Stanisław Andrzej Gumny
24 września 2011, 14:59
Komuniści swoich kierowników różnego szczebla uczyli, że jeśli nie było wiadomo jak sprawę załatwić należy zwołać komisję. Tusk zwołuje kontrolę i wszystko zostaje po staremu.