Tusk: "Praca szuka Bieleckiego, a nie on pracy"
– Zawsze było tak, że to zajęcia szukały Jana Krzysztofa Bieleckiego, a nie Jan Krzysztof Bielecki zajęć – powiedział premier Donald Tusk na konferencji prasowej. Dodał, że nie otrzymał sygnału, aby Jan Krzysztof Bielecki ubiegał się o miejsce w Radzie Polityki Pieniężnej.
– Czy to było podziemie Solidarności, czy to był czas, kiedy zakładaliśmy pierwsze niezależne spółdzielnie gospodarcze na Wybrzeżu pod koniec lat 80-tych, czy to była polityka, czy to była bankowość, to zawsze było tak, że to zajęcia szukały Jana Krzysztofa Bieleckiego, a nie Jan Krzysztof Bielecki zajęć – powiedział Tusk. Jak dodał, nigdy nie widział Bieleckiego w sytuacji, w której ktoś by mu szukał pracy. – Zawsze było odwrotnie, to on znajdował dla ludzi bardzo dużo zajęć i bardzo dużo pracy. Dzisiaj jest to samo – powiedział szef rządu.
Tusk nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy jest możliwe, by Bielecki został w przyszłości premierem. – W sprawie Jana Krzysztofa Bieleckiego już wszystko powiedziałem, co miałem do powiedzenia – dodał.
Na początku ubiegłego tygodnia Pekao S.A. poinformował, że Bielecki zrezygnował z funkcji prezesa tego banku. Nie podano jednak powodów tej decyzji. Media spekulowały ostatnio, że Bielecki może wrócić do polityki – miał on być też głównym architektem niedawnych zmian w gabinecie Donalda Tuska.
Według doniesień medialnych Bielecki miałby zastąpić Tuska w fotelu premiera, gdyby ten zdecydował się kandydować na prezydenta. Politycy PO przyznawali w ostatnich dniach, że taki scenariusz teoretycznie jest możliwy, zaznaczając przy tym, że wszystko rozstrzygnie się wiosną przyszłego roku, gdy Platforma oficjalnie wskaże swego kandydata na prezydenta.
O możliwości wejścia Bieleckiego do Rady Polityki Pieniężnej i objęcia potem funkcji szefa NBP mówił w zeszłym tygodniu wiceszef klubu PO Janusz Palikot. Szef klubu PO Grzegorz Schetyna ocenił w ubiegłym tygodniu, że odejście Bieleckiego z Pekao S.A. otwiera nowe możliwości współpracy między nim a Platformą. Zapewnił jednocześnie, że "na dziś" nie ma scenariusza, według którego Bielecki miałby zostać premierem.
Sam Bielecki nie zabrał do tej pory głosu ani w sprawie swojego odejścia, ani przyszłości.
Skomentuj artykuł