Zwalniają 150 pracowników. Właściciel buduje pomnik Maryi za 100 mln zł

fot. depositphotos
wiadomosci.onet.pl / jh

W Czechowicach–Dziedzicach, przemysłowym sercu południowego Śląska, nadzieja na stabilną pracę gaśnie. Walcownia Metali "Dziedzice", jeden z filarów lokalnej gospodarki, ogłosiła masowe zwolnienia. W tym samym czasie właściciel zakładu finalizuje budowę najwyższego w Europie pomnika Matki Boskiej. Prywatna inwestycja ma pochłonąć niemal 100 milionów złotych. O sprawie pisze Onet.

Walcownia, należąca do Grupy Boryszew, od lat dostarcza półfabrykaty z mosiądzu do ponad 30 krajów. Dziś, z powodu trudnej sytuacji na rynku metali, firma zmuszona jest do drastycznych cięć. – Pierwsza propozycja pracodawcy zakładała zwolnienie 200 osób. Po negocjacjach udało się ograniczyć tę liczbę do 150 – relacjonuje Onetowi Paweł Sroczyński, przewodniczący "Solidarności". Na placu przed bramą zakładu panuje atmosfera niepewności. – Nikt nie wie, co będzie dalej – mówi jeden z pracowników.

DEON.PL POLECA

W czasie gdy w Czechowicach–Dziedzicach ważą się losy setek rodzin, Roman Karkosik kończy budowę 55–metrowego pomnika Matki Boskiej w Konotopiu. Monument, wyższy od słynnego Chrystusa ze Świebodzina, kosztował ok. 100 mln zł.

– Jeden złoży kasę na pomnik, bo myśli, że się odkupi za to, co w życiu nawywijał. Każdy i tak patrzy tylko na siebie i na swoje koryto – mówi jeden z pracowników, pytany o prywatną inwestycję Karkosika.

– Prywatnie, za swoje pieniądze stawia coś w polu... Głupio to wygląda w stosunku do tego, co się u nas dzieje. Fatalnie się zbiegło w czasie – mówi z kolei innych pracownik. – Ale tamte inwestycje zaczęły się dwa lata temu. Kto mógł wtedy przewidzieć, że rynek miedzi tak tąpnie? Trudno mieć do kogoś pretensje o jego prywatne decyzje, ale sytuacja faktycznie wygląda słabo – zaznacza.

Związkowcy wskazują w rozmowie z Onetem, że już dwa lata temu zaczęły się problemy walcowni. Wzrost cen energii i miedzi – surowca, którego cena w ciągu roku wzrosła o 30 proc. – znacząco utrudniły działalność. Dodatkowym obciążeniem stały się amerykańskie cła zaporowe, które zamknęły ważny rynek zbytu.

DEON.PL POLECA

Grupa Boryszew stawia teraz na restrukturyzację. Zwolnienia ruszą jeszcze w lipcu i potrwają do lutego przyszłego roku. W Czechowicach–Dziedzicach nadzieja miesza się z rozgoryczeniem, a pracownicy patrzą w przyszłość z coraz większym niepokojem.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Zwalniają 150 pracowników. Właściciel buduje pomnik Maryi za 100 mln zł
Komentarze (7)
KK
~karol karol
28 lipca 2026, 20:01
hahahhaha piękna pobożność, ciekawe, czy wydatki na tę megafigurę już odliczył sobie od podatku jako darowiznę na cele religijne xd
AB
~A B
28 lipca 2026, 16:46
Jeśli inwestor budujący statuę Maryi dokładał by do interesów , które są na granicy opłacalności dziś niestety niebyły w stanie postawić pomnika za 100mln.
WB
~Włodek Bełcikowski
28 lipca 2026, 12:11
Maryja pewnie wolałaby żeby zamiast tego pomnika,ci ludzie nie stracili pracy.
E(
~Ekonomista (po prostu ekonomista)
28 lipca 2026, 11:15
Pan Karkosik nie jest ze Śląska więc traktuje ten region tylko z punktu widzenia biznesowego. Jest bardziej powiązany z Kujawami i tam wydaje swoje pieniądze. Pytanie Romanie, jak biznes nie idzie, to może pora sprzedać? I tu dochodzimy zapewne do sedna, po to zwalnia, żeby biznes pokazywał wyższy zysk. Czyli żeby mógł więcej za niego wyciągnąć. Da liegt der Hund begraben, przynajmniej moim skromnym Śląskim zdaniem
AS
~A Szczawiński
28 lipca 2026, 10:07
Po co takie teksty z polskojęzycznego Onetu?
AS
Aleksandra Słomczewska
27 lipca 2026, 19:39
Czy ktoś nie ma nad tym kontroli? Polska będzie usłana gigantycznymi pomnikami. Wszystko robi się na pokaz, a czy taki pomnik nakarmi dzieci w Palestynie, czy w innych częściach świata?
AS
Aleksandra Słomczewska
27 lipca 2026, 19:38
Czy ktoś nie ma nad tym kontroli? Polska będzie usłana gigantycznymi pomnikami. Wszystko robi się na pokaz, a czy taki pomnik nakarmi dzieci w Palestynie, czy w innych częściach świata?