Bestialskie pobicie dziennikarki pod Moskwą

Bestialskie pobicie dziennikarki pod Moskwą
(fot. sxc.hu)
PAP / pz

W miejscowości Bałaszycha koło Moskwy nieznani sprawcy bestialsko pobili i okradli w nocy ze środy na czwartek dziennikarkę opozycyjnej "Nowej Gaziety" Jelenę Miłaszynę i jej przyjaciółkę.

Poturbowane kobiety przez kilkanaście minut bezskutecznie wzywały na pomoc policję.

DEON.PL POLECA



Do napadu doszło około godz. 0.20 czasu moskiewskiego (godz. 22.20 w środę czasu polskiego), gdy panie wracały do domu. Zostały zaatakowane przez dwóch napastników przed ulicznym kioskiem, w którym kupowały wodę.

- Bili nas jak zwierzęta. Wybili mi zęby, na skroniach mam guzy. Kopali nogami i bili pięściami po twarzy i głowie - poinformowała Miłaszyna na swojej stronie w Facebooku. Dziennikarce bandyci ukradli pieniądze, a jej przyjaciółce - notebooka.

Miłaszyna jest nie tylko publicystką, ale również obrończynią praw człowieka. Pisze o porywaniu i torturowaniu ludzi na Północnym Kaukazie, a także o przypadkach łamania prawa przez funkcjonariuszy organów ścigania. Jest laureatką nagrody międzynarodowej organizacji praw człowieka, Human Rights Watch.

Redaktor naczelny "Nowej Gaziety" Dmitrij Muratow nie chce na razie komentować zdarzenia, tłumacząc, że redakcja wyjaśnia wszystkie okoliczności.

DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Bestialskie pobicie dziennikarki pod Moskwą
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.