Brzeziński o trzech opcjach Putina ws. Ukrainy

(fot. EPA/ALEXEY NIKOLSKY)
PAP / pz

Prezydent Rosji Władimir Putin ma obecnie trzy opcje w sprawie Ukrainy: zawrzeć z nią umowę dającą podstawy pokojowej koegzystencji, dalej finansować zbrojną rebelię w tym kraju lub dokonać zbrojnej interwencji - pisze Zbigniew Brzeziński w "Washington Post".

Opcja pierwsza to porozumienie, a to oznacza, że Rosja musiałaby zaprzestać prób wewnętrznego zdestabilizowania swego sąsiada i zrezygnować z możliwości dokonania inwazji na Ukrainę. Wschód i Zachód zawarłyby swego rodzaju układ i Rosja milcząco zaakceptowałaby dążenie Ukrainy do ewentualnego członkostwa w UE, a władze w Kijowie i Zachód wyraźnie dałyby do zrozumienia, że nie będą się starać o wstąpienie Ukrainy do NATO.

"Zrozumiałe jest zaniepokojenie Moskwy możliwością" członkostwa Ukrainy w Sojuszu Północnoatlantyckim - podkreśla w środowym wydaniu waszyngtońskiego dziennika Brzeziński, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego za prezydentury Jimmy'ego Cartera (1977-1981).

Kreml musiałby porzucić plany włączenia Ukrainy w skład swojej Unii Eurazjatyckiej, która jest "jawną przykrywką dla odtworzenia czegoś w rodzaju ZSRR czy carskiego imperium". Nie powinno to jednak wykluczać zawarcia przez oba Rosję i Ukrainę umowy handlowej.

W scenariuszu przewidzianym w opcji drugiej Putin w dalszym ciągu finansuje "ledwie maskowaną zbrojną interwencję" na wschodzie Ukrainy. Takie postępowanie naturalnie pociągnęłoby za sobą reakcję Zachodu w postaci długotrwałych i prawdziwie dotkliwych sankcji za pogwałcenie suwerenności Ukrainy, co z kolei doprowadziłoby do powstania dwóch "chorych państw we wschodniej Europie: Ukrainy (...) i samej Rosji".

W opcji trzeciej Putin decyduje się najechać zbrojnie Ukrainę, wykorzystując znaczną przewagę militarną swego kraju. Spowodowałoby to nie tylko reakcję Zachodu, ale również opór samych Ukraińców. Jeśli ten opór byłby długotrwały i silny, państwa członkowskie NATO znalazłyby się pod zwiększoną presją, aby w różnych formach wesprzeć mieszkańców zaatakowanego kraju, a to wiązałoby się z większymi kosztami dla agresora.

Postępując w ten sposób, Rosja nie tylko trwale i wrogo nastawiłaby do siebie 40-milionowy naród ukraiński, ale także doprowadziłaby do swojej gospodarczej i politycznej izolacji, a Moskwa musi jeszcze liczyć się z rosnącym zagrożeniem wewnętrznymi niepokojami.

"Oczywiście słusznym wyborem byłaby opcja przewidująca (dwustronne) porozumienie" - pisze Brzeziński. W takim wypadku kwestia zajętego przez Rosję Krymu na razie pozostałaby nierozwiązana i "służyłaby za przypomnienie, że szowinistyczny fanatyzm to nie jest najlepszy punkt wyjścia dla rozwiązywania skomplikowanych problemów". "Z tego właśnie powodu postępowanie Putina zagraża nie tylko Zachodowi, ale w ostatecznym rozrachunku także samej Rosji" - podkreśla politolog.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Brzeziński o trzech opcjach Putina ws. Ukrainy
Komentarze (5)
O
obywatel
9 lipca 2014, 22:01
na razie realizuje opcję 2 , bo na opcję 3 nie ma kasy. opcja1 jest mu nie na rękę, więc pat.
MR
Maciej Roszkowski
9 lipca 2014, 21:57
Można nie lubić Brzezińskiego, ale trudno mu odmówić racji.Czy jest inna ewentualność, która z powyższych jest bnajmnioej zła?  Nie zadroszczę Putinowi zagrzebał sie nieźle.
T
Tothor
9 lipca 2014, 19:34
Brzezinski ! coś sie pieprzy z Nowym Porzadkiem Świata??? Nie uda się wam!!!
H
habor
9 lipca 2014, 17:34
Pajacu Brzezina, podaj i przypomnij swoje opcje sprzed lat w sprawach Iraku i Afganistanu!
jazmig jazmig
9 lipca 2014, 16:48
Teraz proszę o podanie opcjii USA wobec Ukrainy.Na razie mamy wojnę domową rozpetaną z poduszczenia USA, więc niech Brzeziski poda następne plany swojego kraju wobec Ukrainy.