Grecja: legalizacja związków partnerskich tej samej płci

(fot. shutterstock.com)
PAP / jm

Parlament grecki zalegalizował w środę nad ranem cywilne związki partnerskie osób tej samej płci, jednak bez prawa do adopcji dzieci.

Ustawę uchwaloną stosunkiem głosów 193:56, przyjęto głosami rządzącej partii Syria i części opozycji.

Przed gmachem parlamentu zgromadziło się przed głosowaniem kilkuset demonstrantów popierających prawa gejów. Demonstrowali pod dużym transparentem z napisem "Miłość jest prawem".

Przeciwko legalizacji homoseksualnych związków partnerskich ostro protestował wpływowy grecki kościół prawosławny

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Grecja: legalizacja związków partnerskich tej samej płci
Komentarze (6)
23 grudnia 2015, 10:07
W tym tygodniu słyszałem w radiu W-wa, że (chyba) w Słowenii podobną ustawę - pomimo że była już przyjęta przez parlament - odrzucono w referendum. Wniosek o referendum został zainicjowany prez samych obywateli. Można walczyć skutecznie z narzucaniem dewiacji mniejszości? Można.
23 grudnia 2015, 10:33
W czym konkretnie Panu przeszkadzałoby to, że ktoś z kimś zawrze związek jeśli oboje tego pragną? Przecież nie ma to żadnego wpływu na na Pana związek. Proszę wyjść poza uprzedzenia tylko dlatego, że Panu nie w smak kto z kim układa sobie życie. Pan też przypuszczam nie chciałby negatywnej ingerencji w podejmowane przez Pana wybory, zgadza się?
J
JerrySparrow
24 grudnia 2015, 00:26
Konkretnie to przeszkadza mi to, że zło stosuje metodę małych kroków w przyzwyczajaniu opinii publicznej do zachowań (a później także wdrażaniu zmian w prawie), które wg Pisma Świętego są oczywistą dewiacją i grzechem. Kto na tym korzysta? Np. ogromny przemysł pornograficzny, dla którego "zdrowe małżeństwa" nie są atrakcyjne biznesowo. Kto na tym może stracić? Np. dzieci, które mogą się znaleźć "pod czułą opieką" takiej pary, lub społeczeństwo które jest  obecnie (wg mojej opinii) najbardziej zagrożone ideologią relatywizmu moralnego. Podejrzewam, że metodą małych kroków można by było sporą część społeczeństwa przyzwyczaić nawet do kanibalizmu. Oczywiście w imię jakieś innej wyższej zasady - np. uzasadnienia ekonomicznego. Jeśli Prawo Boże jest spychane z pierwszego miejsca, wtedy jakiekolwiek zachowanie ludzkie może być "wyjaśnione" np. poprzez to, że w przyrodzie zwierzęta mogą zachowywać się podobnie. Katolicy jednak wierzą, że mają duszę, która odpowie w momencie śmierci m.in za to czy broniła Bożych Przykazań w trakcie życia na Ziemii.
M
Milosc
25 grudnia 2015, 10:50
Dziękuję Panu za odpowiedź. Oczywiście zgodzę się z Panem co do metody małych kroków - na tym polega manipulacja. Gdyby nie stosowano małych kroków ludzie nazwaliby to rewolucją. Np. wyobraźmy sobie świat mediów, w którym są jedynie same pozytywne przekazy, piękno przyrody, jej bogactwo i różnorodność oraz piękno dusz ludzkich w rolu 2016. Z tego pułapu widać wyraźnie jak krok po kroku przyzwyczajoano nas do oglądania przemocy, wypaczania piękna duszy człowieka i miłości płynącej od Boga do swojego stworzenia. Przemoc przepleciona z wypaczoną seksualnością, strach pomieszany z miłością stały się normą przesuniętą nawet przed godzinę 23:00 i emitowaną właściwie 24h na różnych kanałach TV. Gdyby to wszystko wprowadzono z dnia na dzień w momencie pojawienia się TV, ludzie byliby w szoku, a tak stopniowo przez lata przyzwyczajono ich do tego typu obrazu rzeczywistości, w której kapiąca seksualność, agresja i granie na niskich emocjach nie wywiera już specjalnie wrażenia na wielu nawet młodych widzach. Mało tego, są i tacy, którzy będą oczekiwać jeszcze mocniejszych obrazów i doznań. 
25 grudnia 2015, 10:51
Wspomina Pan Pismo św. - proszę na nie spojrzeć teraz z dystansu - czy i ono nie epatuje tym samym? Proszę zwrócić uwagę na przekazy w nim zawarte - ileż w nim gniewu, morderstw, grzechu i poniżania z jednej strony przeplecionego ze słowami o miłości Boga do człowieka. Nadal myśli Pan, że to jest Słowo Boże? No coś tu nie pasuje, prawda? Wielu ludzi też już tego nie zauważa i nadal twierdzi, że to "objawione słowo Boże", że to sam Bóg tak powiedział, tak nakazał czynić. Wielu podtrzymuje wiarę w to, że sam Bóg nazwał cokolwiek obrzydliwością, m.in. homoseksualizm. Bóg, który się brzydzi nie robi wrażenia na ludziach - uznaje się takie Jego zachowania za normę. Nic dziwnego, że tak potem powtarza się ten schemat myślenia z pokolenia na pokolenie. A przecież wiedzą ludzie, że Bóg jest Miłością, zatem dlaczego jednym uchem słyszą ten przekaz, ba - znają doświadczenie miłości, a drugim wypuszczają? Proszę sobie odpowiedzieć na to pytanie w kontekście porównania TV i Pisma zwanego świętym. Myślę, że będzie Pan zdolny do tego, by nie rozumem a sercem usłyszeć w czym jest prawda a gdzie zamieszczono fałsz, który rozum tylko z czasem przyjął za prawdę i trwa w nim od wielu wieków. Mimo doświadczania Prawdy, tj. naturalnych Praw Bożych na co dzień. Proszę spojrzeć na małe dzieci - jakie one są niewinne przychodząc na świat, bo wiemy skąd przychodzą dusze i z czego się rodzą, więc co czyni z nimi później świat tych "rozumnych" dorosłych? Stańmy się jak dzieci. Tego Panu i wszystkim życzę w tym pięknym czasie świątecznym. Niech trwa jego radość w naszych sercach, bo tylko ona jest miarą, z której sami się rozliczamy u kresu dnia.
jazmig jazmig
23 grudnia 2015, 09:43
W Grecji rządzi partia lewacka o nazwie Syriza, a nie Syria.