Policjant zginął w zamachu. Winni rozłamowcy?

Policjant zginął w zamachu. Winni rozłamowcy?
(fot. EPA/PAUL MCERLANE)
10 lat temu
PAP / wab

25-letni katolicki policjant Północnoirlandzkiej Służby Policyjnej (PSNI) zginął w miejscowości Omagh (hrabstwo Tyrone) od wybuchu bomby umieszczonej pod jego samochodem. Jest to drugi w historii PSNI policjant zabity w zamachu.

Do wybuchu doszło na krótko przed godziną 16 czasu lokalnego, przed domem, w którym policjant mieszkał.

Od 2007 roku rozłamowcy z Irlandzkiej Armii Republikańskiej (IRA) próbowali dokonać kilku zamachów umieszczając bomby pod prywatnymi samochodami policjantów. Większość nie wybuchła. W zamachach z maja 2008 r. i stycznia 2010 r. dwóch policjantów straciło nogi.

W marcu 2008 r. policjant na służbie został wciągnięty w zasadzkę pod fałszywym pozorem i zastrzelony. Do odpowiedzialności przyznała się rozłamowa grupa CIRA (tzw. Continuity IRA).

W ocenie komentatorów także podejrzenie o dokonanie sobotniego zamachu spadnie na rozłamowe, republikańskie ugrupowanie paramilitarne, stawiające sobie za cel storpedowanie procesu pokojowego w Irlandii Płn. i zniechęcenie katolików do wstępowania do północnoirlandzkiej policji.

PSNI zastąpiła działającą wcześniej RUC (Royal Ulster Constabulary), oskarżaną przez republikanów o sprzyjanie protestantom. PSNI jest formacją policyjną zbudowaną od podstaw na mocy porozumień irlandzkiego okrągłego stołu (tzw. Porozumień z Belfastu, lub Wielkopiątkowych z 10 kwietnia 1998 r.) torujących drogę procesowi pokojowemu.

Pod obecną nazwą działa od 2001 r. Składa się po połowie z katolików i protestantów i jest formacją apolityczną. W ubiegłym roku północnoirlandzki parlament formalnie przejął za nią odpowiedzialność, leżącą przedtem w gestii Londynu.

15 sierpnia 1998 r. w Omagh doszło do głośnego zamachu dokonanego przez rozłamowe ugrupowanie RIRA (tzw. Prawdziwa IRA) przeciwne Porozumieniom z Belfastu. 29 osób zginęło, zaś 220 odniosło rany.

Sobotni zamach potępili premier Irlandii Enda Kenny i poseł do parlamentu w Dublinie, lider partii Sinn Fein Gerry Adams.

"Był to odrażający i bezsensowny akt terroru. Jego sprawcy chcą nas znów wciągnąć w ponurą i bolesną przeszłość. Nigdy jednak nie uda im się zatriumfować nad demokratycznie wyrażoną wolą społeczeństwa" - oświadczył Kenny.

"Sinn Fein nie dopuści do tego, by odpowiedzialni za zamach sprowadzili nas z drogi postępu osiągniętego dzięki pokojowemu i politycznemu procesowi" - stwierdził Adams.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Policjant zginął w zamachu. Winni rozłamowcy?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.