"Świat u progu nowej fazy nuklearnego wyścigu zbrojeń". Atomowa ofensywa Chin
Chiny przełamują kolejne bariery w wyścigu zbrojeń nuklearnych. W ciągu zaledwie kilku lat niemal podwoiły liczbę głowic jądrowych i prowadzą bezprecedensową rozbudowę infrastruktury rakietowej. Państwo Środka realizuje swoje atomowe ambicje szybciej niż jakikolwiek inny kraj, zmieniając równowagę sił na globalnej mapie bezpieczeństwa.
Na początku 2026 r. światowe arsenały nuklearne liczyły około 12,2 tys. głowic. Zdecydowana większość - blisko 9,8 tys. - pozostawała w dyspozycji wojsk, gotowa do użycia, a ponad 4 tys. rozmieszczono na rakietach i bombowcach. Około 2,1-2,2 tys. głowic utrzymywano w stanie najwyższej gotowości bojowej. Największe zapasy mają Stany Zjednoczone i Rosja, ale coraz większą rolę odgrywają także Chiny i Indie - podaje Onet.
Przez dekady po zimnej wojnie liczba głowic na świecie systematycznie malała. Rosja i USA wycofywały ze służby więcej broni, niż wprowadzały nowych systemów. Ten trend jednak wyraźnie hamuje. Eksperci Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) ostrzegają, że świat stoi u progu nowej fazy nuklearnego wyścigu zbrojeń.
Chiny są dziś najbardziej dynamicznie rozwijającym się państwem nuklearnym na świecie i mogą się pochwalić pełną triadą nuklearną - zdolnością do przeprowadzenia ataku jądrowego z lądu, morza i powietrza. Jeszcze w 2019 r. Chiny posiadały około 290 głowic. Siedem lat później - już ponad 620. Tak gwałtownego wzrostu nie notuje żadne inne mocarstwo.
Jeśli obecne tempo się utrzyma, do końca dekady Chiny mogą dorównać Stanom Zjednoczonym i Rosji pod względem liczby międzykontynentalnych pocisków balistycznych. Warto jednak podkreślić, że nawet jeśli do 2030 r. chiński arsenał przekroczy 1000 głowic, wciąż będzie to zaledwie jedna czwarta zasobów USA czy Rosji.
Według raportu Międzynarodowej Kampanii na rzecz Zniesienia Broni Nuklearnej (ICAN), w 2025 roku globalne wydatki na programy nuklearne wzrosły o 19 proc., osiągając rekordowe 119 mld dolarów. Chiny przeznaczyły na ten cel 12,5 mld dolarów - więcej wydały tylko Stany Zjednoczone (56,8 mld dolarów). Od 2020 r. łączne nakłady państw nuklearnych wzrosły aż o 47 proc.
Źródło: Onet / red
Skomentuj artykuł