Kiedyś w tym kościele były zapasy w kisielu. Teraz świątynia zamieni się w spa

Kiedyś w tym kościele były zapasy w kisielu. Teraz świątynia zamieni się w spa
Fot. Sowa Nieruchomości
Zero/łs

Dawna świątynia ewangelicka w Wieldządzu zyska nowe życie po latach niszczenia i kontrowersji. Nowy nabywca kupił budynek za blisko 400 tysięcy złotych i planuje otworzyć w nim kameralne spa. Obiekt, w którym w latach 90. organizowano głośne dyskoteki i zapasy w kisielu, przestał budzić sprzeciw mieszkańców, a zaczął wzbudzać nadzieję.

Biuro nieruchomości z Torunia sfinalizowało sprzedaż po dwóch latach poszukiwań nabywcy. Nikodem Woźniak, koordynator ds. sprzedaży w biurze Sowa Nieruchomości, informuje, że cena ofertowa wynosiła 399 tysięcy złotych, a budynkiem interesowali się inwestorzy z całej Polski. – Odbieraliśmy telefony od osób planujących stworzenie tam galerii sztuki, ekskluzywnego garażu dla zabytkowych aut, sali weselnej, klubu czy pensjonatu – wylicza Nikodem Woźniak w rozmowie z „Gazetą Pomorską”. Pojawiły się nawet pytania o możliwość adaptacji kościoła na arenę do gal bokserskich i walk w klatce.

DEON.PL POLECA


Najwięcej emocji wzbudza jednak przeszłość obiektu zbudowanego w 1902 roku. Po II wojnie światowej budynek służył jako magazyn zboża, a w latach 90. mieściła się w nim dyskoteka „Rink Weis”. Miejsce to słynęło z zabaw do białego rana i zapasów w kisielu, co wywoływało liczne kontrowersje w całej Polsce. – Co jakiś czas ludzie podnoszą lament, że profanuje się tutaj świętości – mówił przed laty ówczesny szef dyskoteki, Sławek Weisner, argumentując jednocześnie, że bez jego działalności budowla już dawno zamieniłaby się w ruinę.

Mieszkańcy wsi zmieniają nastawienie do historycznego budynku. Sołtyska Wieldządza, Małgorzata Sosnowska, zauważa w rozmowie z Zero.pl, że dawniej większość sąsiadów była przeciwna głośnej dyskotece. Dziś negatywne komentarze ustąpiły miejsca wspomnieniom i oczekiwaniu na otwarcie spa. Sosnowska zaznacza również, że świątynia dawno straciła swoją „wartość chrześcijańską”, ponieważ po wojnie Kościół katolicki nie zdecydował się na jej przejęcie.

Nowy właściciel rezygnuje z kontrowersyjnych pomysłów na rzecz odnowy zabytku. Inwestor planuje stworzenie kameralnego ośrodka spa zamiast ringu bokserskiego czy klubu nocnego. Według Bartosza Supruna, właściciela biura nieruchomości, nabywca posiada doświadczenie biznesowe i kompetencje niezbędne do poprowadzenia takiego miejsca. To kolejna poewangelicka świątynia w Polsce, która zmienia przeznaczenie – podobne budynki w innych regionach pełnią dziś funkcje sklepów, szkół lub centrów kultury.

Zero/łs

DEON.PL POLECA

 

 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Kiedyś w tym kościele były zapasy w kisielu. Teraz świątynia zamieni się w spa
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.