W nocy mogą wybuchnąć walki na Krymie

(fot. EPA/ARTUR SHVARTS)
PAP / psd

W godzinach nocnych z czwartku na piątek na zajętym przez Rosję Krymie może dojść do próby przejęcia przez Rosjan kontroli nad należącymi do Ukrainy jednostkami wojskowymi - przekazało PAP wiarygodne źródło z kręgów dyplomatycznych.

Informację tę potwierdził PAP mieszkający na Krymie ukraiński dziennikarz. "Tak, do mnie też dochodzą takie wiadomości" - powiedział w rozmowie telefonicznej.

Polscy fotoreporterzy, którzy byli w czwartek w otoczonej przez Rosjan ukraińskiej bazie Perewalne 30 km na południe od Symferopola, oceniają, że siły rosyjskie mają sprzęt przeznaczony do operacji specjalnych. "Świadczy o tym moim zdaniem to, że mają karabiny snajperskie i kałasznikowy z tłumikami na lufach" - powiedział PAP fotoreporter Piotr Apolinarski.

Parlament Krymu opowiedział się w czwartek za wejściem półwyspu w skład Federacji Rosyjskiej i za wyznaczeniem na 16 marca referendum w tej sprawie.

Krymski parlament zwrócił się do prezydenta i parlamentu Rosji z propozycją rozpoczęcia procedury wejścia Krymu w skład Federacji Rosyjskiej jako jej podmiotu.

Tekst uchwały parlamentu głosi, że w związku m.in. z "brakiem na Ukrainie legalnych organów władzy państwowej" parlament postanawia: 1. Wejść w skład Federacji Rosyjskiej jako podmiot FR, 2. wyznaczyć na 16 marca 2014 roku referendum ogólnokrymskie, w tym w Sewastopolu. Wcześniej władze Krymu zapowiadały referendum na 25 maja, potem przeniosły je na 30 marca, przy czym plebiscyt miał dotyczyć zwiększenia pełnomocnictw autonomii półwyspu.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

W nocy mogą wybuchnąć walki na Krymie
Komentarze (2)
Kamila
6 marca 2014, 20:43
Naiwny jesteś, w przypadku, gdy Krym opowe się za połączeniem z Rosją, te oddziały zostaną wzmocnione, będą przecież u siebie
jazmig jazmig
6 marca 2014, 20:15
Jeżeli ma być referendum, to po co mieliby zdobywać ukraińśkie jednostki wojskowe? W przypadku, gdy Krym opowie się za połączeniem z Rosją, te jednostki będą musiały po prostu opuścić Krym.