1 tydzień temu
wiez.com.pl / ml
"Siadam do oglądania «Zabawy w chowanego» zawodowo. Kiedy pada nazwisko Hajdasz, spoglądam niepewnie na mamę, która siedzi obok mnie. – Znajome – mówi niepewnie. Zaczynam drżeć" - opisuje swoje wrażenia Monika Białkowska, dziennikarka "Przewodnika Katolickiego" po seansie najnowszego filmu braci Sekielskich.
"Siadam do oglądania «Zabawy w chowanego» zawodowo. Kiedy pada nazwisko Hajdasz, spoglądam niepewnie na mamę, która siedzi obok mnie. – Znajome – mówi niepewnie. Zaczynam drżeć" - opisuje swoje wrażenia Monika Białkowska, dziennikarka "Przewodnika Katolickiego" po seansie najnowszego filmu braci Sekielskich.