PAP / mik
Do ponad 4 milionów wzrosła liczba ludzi bez dachu nad głową w Pakistanie w następstwie powodzi, jakie w ostatnich trzech tygodniach nawiedziły ten kraj - poinformowała w czwartek ONZ.
Do ponad 4 milionów wzrosła liczba ludzi bez dachu nad głową w Pakistanie w następstwie powodzi, jakie w ostatnich trzech tygodniach nawiedziły ten kraj - poinformowała w czwartek ONZ.
PAP / mik
Po sierpniowej powodzi zostaną powołane dwa polsko-niemieckie zespoły; pierwszy ma opracować współpracę hydro- i meteorologiczną, drugi zbadać polsko-niemiecką wymianę informacji podczas powodzi.
Po sierpniowej powodzi zostaną powołane dwa polsko-niemieckie zespoły; pierwszy ma opracować współpracę hydro- i meteorologiczną, drugi zbadać polsko-niemiecką wymianę informacji podczas powodzi.
PAP / mik
Dokumentacja odbudowy murów oporowych i koryta Miedzianki była gotowa od trzech lat - ujawnia "Nasz Dziennik".
Dokumentacja odbudowy murów oporowych i koryta Miedzianki była gotowa od trzech lat - ujawnia "Nasz Dziennik".
Logo źródła: Dziennik Polski "Dziennik Polski"
W diagnozowaniu osuwisk powinni wziąć udział również inżynierowie konstruktorzy. Geologowie mają najlepszą wiedzę co do struktury geologicznej terenu, ale konstruktorzy lepiej potrafią wskazać związek przyczynowo-skutkowy między posadowieniem budynku a reakcją, która zaszła w warstwach gruntu.
W diagnozowaniu osuwisk powinni wziąć udział również inżynierowie konstruktorzy. Geologowie mają najlepszą wiedzę co do struktury geologicznej terenu, ale konstruktorzy lepiej potrafią wskazać związek przyczynowo-skutkowy między posadowieniem budynku a reakcją, która zaszła w warstwach gruntu.
PAP / apd
Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak powiedział w środę na konferencji, że resort gospodarki i PSL zaproponują koalicjantowi uchwalenie ustawy o bezpieczeństwie powszechnym.
Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak powiedział w środę na konferencji, że resort gospodarki i PSL zaproponują koalicjantowi uchwalenie ustawy o bezpieczeństwie powszechnym.
PAP / psd
Czwartą ofiarą sierpniowej powodzi w Bogatyni, którą odnaleziono dopiero w środę, czyli 3 dni po powodzi - jest kobieta - poinformowało biuro prasowe wojewody dolnośląskiego.
Czwartą ofiarą sierpniowej powodzi w Bogatyni, którą odnaleziono dopiero w środę, czyli 3 dni po powodzi - jest kobieta - poinformowało biuro prasowe wojewody dolnośląskiego.
KAI / psd
O swojej duchowej jedności z dotkniętymi skutkami powodzi zapewnił Benedykt XVI, zwracając się do pielgrzymów z Polski uczestniczących w dzisiejszej audiencji ogólnej w Castel Gandolfo. Papież zaapelował również o pomoc dla poszkodowanych.
O swojej duchowej jedności z dotkniętymi skutkami powodzi zapewnił Benedykt XVI, zwracając się do pielgrzymów z Polski uczestniczących w dzisiejszej audiencji ogólnej w Castel Gandolfo. Papież zaapelował również o pomoc dla poszkodowanych.
PAP / psd
Mężczyznę, który wyłudzał dary dla powodzian zatrzymali policjanci pełniący służbę w dotkniętej żywiołem Bogatyni (Dolnośląskie).
Mężczyznę, który wyłudzał dary dla powodzian zatrzymali policjanci pełniący służbę w dotkniętej żywiołem Bogatyni (Dolnośląskie).
PAP / psd
Na lubuskim odcinku Nysy Łużyckiej woda systematycznie opada, fala powodziowa dociera do Odry. Powyżej stanu alarmowego utrzymuje się Bóbr, który przybrał po intensywnych opadach na południu kraju. W ocenie służb wojewody, nie ma zagrożenia powodzią.
Na lubuskim odcinku Nysy Łużyckiej woda systematycznie opada, fala powodziowa dociera do Odry. Powyżej stanu alarmowego utrzymuje się Bóbr, który przybrał po intensywnych opadach na południu kraju. W ocenie służb wojewody, nie ma zagrożenia powodzią.
"DGP" / PAP / mik
Powodzianie z Dolnego Śląska nie skorzystają na razie z rozwiązań przyjętych w specustawach powodziowych. Najpierw Sejm musi przerwać wakacje i znowelizować przepisy - zauważa "Dziennik Gazeta Prawna".
Powodzianie z Dolnego Śląska nie skorzystają na razie z rozwiązań przyjętych w specustawach powodziowych. Najpierw Sejm musi przerwać wakacje i znowelizować przepisy - zauważa "Dziennik Gazeta Prawna".
PAP / apd
Ponad 4 tys. gospodarstw domowych wciąż pozbawionych jest energii elektrycznej w Bogatyni (Dolnośląskie) zalanej przez rzekę Miedziankę. W gminie brakuje też wody pitnej. Nie działa kanalizacja.
Ponad 4 tys. gospodarstw domowych wciąż pozbawionych jest energii elektrycznej w Bogatyni (Dolnośląskie) zalanej przez rzekę Miedziankę. W gminie brakuje też wody pitnej. Nie działa kanalizacja.
PAP / apd
55-letni strażak, który zginął na Dolnym Śląsku, został porwany przez gwałtowną falę wezbraniową; powstała ona w wyniku utworzenia się wyrwy w zbiorniku w Niedowie; strażaka próbowali ratować dwaj koledzy - powiedział PAP rzecznik Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak.
55-letni strażak, który zginął na Dolnym Śląsku, został porwany przez gwałtowną falę wezbraniową; powstała ona w wyniku utworzenia się wyrwy w zbiorniku w Niedowie; strażaka próbowali ratować dwaj koledzy - powiedział PAP rzecznik Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak.
PAP / apd
Pięć ofiar śmiertelnych, tysiące ewakuowanych i ogromne zniszczenia - to najnowszy bilans sobotnich powodzi po ulewach w północnych Czechach. Ratownicy wciąż poszukują co najmniej trzech zaginionych, ale szanse na ich odnalezienie maleją.
Pięć ofiar śmiertelnych, tysiące ewakuowanych i ogromne zniszczenia - to najnowszy bilans sobotnich powodzi po ulewach w północnych Czechach. Ratownicy wciąż poszukują co najmniej trzech zaginionych, ale szanse na ich odnalezienie maleją.
PAP / apd
Odnaleziony starosta zgorzelecki Mariusz Tureniec, którego wraz z kierowcą i autem porwała fala powodziowa, ma się dobrze i w szpitalu wraca do zdrowia. Akcja ratunkowa z powodu trudnych warunków trwała trzy godziny. Wyczerpani mężczyźni trafili do szpitala.
Odnaleziony starosta zgorzelecki Mariusz Tureniec, którego wraz z kierowcą i autem porwała fala powodziowa, ma się dobrze i w szpitalu wraca do zdrowia. Akcja ratunkowa z powodu trudnych warunków trwała trzy godziny. Wyczerpani mężczyźni trafili do szpitala.
PAP / apd
W powodzi na Dolnym Śląsku utonęły dwie osoby. Jedna w Bogatyni tuż po tym jak rzeka Miedzianka zalała miasto, druga w Radomierzycach, gdy pękła tama zbiornika Niedów. Tymczasem w regionie nie przestaje padać.
W powodzi na Dolnym Śląsku utonęły dwie osoby. Jedna w Bogatyni tuż po tym jak rzeka Miedzianka zalała miasto, druga w Radomierzycach, gdy pękła tama zbiornika Niedów. Tymczasem w regionie nie przestaje padać.
TVP info / rmf24.pl / apd
Woda oszczędziła centrum Zgorzelca, zalewając głównie przedmieścia. Zniszczone domy, zerwane mosty i jedna ofiara śmiertelna - z takim tragicznym bilansem zaczyna się niedziela w Bogatyni na Dolnym Śląsku. Potrzebna pomoc - głównie żywność.
Woda oszczędziła centrum Zgorzelca, zalewając głównie przedmieścia. Zniszczone domy, zerwane mosty i jedna ofiara śmiertelna - z takim tragicznym bilansem zaczyna się niedziela w Bogatyni na Dolnym Śląsku. Potrzebna pomoc - głównie żywność.
PAP / tvn24 / apio
Fala kulminacyjna dotarła do Zgorzelca (Dolnośląskie) po 23.00 i zaczęła zalewać Przedmieście Nyskie. Woda pochodzi z pękniętego zbiornika Niedów Elektrowni Turów; zalewa piwnice, sięga parterów. Poziom wody nie powinien jednak znacznie się podnieść.
Fala kulminacyjna dotarła do Zgorzelca (Dolnośląskie) po 23.00 i zaczęła zalewać Przedmieście Nyskie. Woda pochodzi z pękniętego zbiornika Niedów Elektrowni Turów; zalewa piwnice, sięga parterów. Poziom wody nie powinien jednak znacznie się podnieść.
PAP / tvn24 / apio
- Części miasta nie ma - takie dramatyczne słowa wygłosił na antenie TVN24 burmistrz Bogatyni Andrzej Grzmielewicz. - Ratujemy się tak, jak możemy - mówił burmistrz i zaapelował, by "oddawać to, co można do szkoły numer trzy". - Część ludzi wyciągamy na linach, brakuje amfibii i helikopterów. Co najmniej dwa tysiące ludzi powinno natychmiast opuścić miasto.
- Części miasta nie ma - takie dramatyczne słowa wygłosił na antenie TVN24 burmistrz Bogatyni Andrzej Grzmielewicz. - Ratujemy się tak, jak możemy - mówił burmistrz i zaapelował, by "oddawać to, co można do szkoły numer trzy". - Część ludzi wyciągamy na linach, brakuje amfibii i helikopterów. Co najmniej dwa tysiące ludzi powinno natychmiast opuścić miasto.
PAP / apio
Według ostatnich doniesień Bogatynia została całkowicie odcięta od świata przez wodę z rzeki Miedzianka, która w sobotę zalała niemal całe miasto, zwłaszcza jego niskopołożoną, starą część. Policja do miasta nie wpuszcza nikogo.
Według ostatnich doniesień Bogatynia została całkowicie odcięta od świata przez wodę z rzeki Miedzianka, która w sobotę zalała niemal całe miasto, zwłaszcza jego niskopołożoną, starą część. Policja do miasta nie wpuszcza nikogo.
PAP / apio
W gminach Adamówka i Sieniawa w powiecie przeworskim na Podkarpaciu obowiązuje alarm przeciwpowodziowy. Zalanych jest ok. 900 ha użytków rolnych - poinformował w sobotę Jan Czech z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie.
W gminach Adamówka i Sieniawa w powiecie przeworskim na Podkarpaciu obowiązuje alarm przeciwpowodziowy. Zalanych jest ok. 900 ha użytków rolnych - poinformował w sobotę Jan Czech z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie.