Można zaryzykować stwierdzenie, że żyjemy w czasach kultu natychmiastowości. I tak, chcemy szybkich efektów, ekspresowych zmian w życiu i, co chyba najbardziej niebezpieczne, błyskawicznych i czarno-białych ocen i wyroków. A to skutkuje niekiedy tym, że gdy widzimy wokół siebie jakieś zło, uruchamiać się może w nas mechanizm sprawiedliwego mściciela. Chcielibyśmy wyrwać to zło z korzeniami, zaprowadzić idealny (przynajmniej według nas) porządek i oddzielić ludzi porządnych od tych zepsutych, żeby świat stał się lepszy, bezpieczniejszy i prostszy.
Można zaryzykować stwierdzenie, że żyjemy w czasach kultu natychmiastowości. I tak, chcemy szybkich efektów, ekspresowych zmian w życiu i, co chyba najbardziej niebezpieczne, błyskawicznych i czarno-białych ocen i wyroków. A to skutkuje niekiedy tym, że gdy widzimy wokół siebie jakieś zło, uruchamiać się może w nas mechanizm sprawiedliwego mściciela. Chcielibyśmy wyrwać to zło z korzeniami, zaprowadzić idealny (przynajmniej według nas) porządek i oddzielić ludzi porządnych od tych zepsutych, żeby świat stał się lepszy, bezpieczniejszy i prostszy.
Jezus nie zniechęca się pytaniami swoich uczniów. Przeciwnie – wyjaśnia sens przypowieści i pokazuje, że wiara rodzi się nie ze ślepego posłuszeństwa, lecz z pragnienia zrozumienia. Dzisiejsza Ewangelia przypomina także, że ostateczny osąd należy do Boga, a naszym zadaniem jest cierpliwie wzrastać w dobru i nie wydawać pochopnych wyroków.
Jezus nie zniechęca się pytaniami swoich uczniów. Przeciwnie – wyjaśnia sens przypowieści i pokazuje, że wiara rodzi się nie ze ślepego posłuszeństwa, lecz z pragnienia zrozumienia. Dzisiejsza Ewangelia przypomina także, że ostateczny osąd należy do Boga, a naszym zadaniem jest cierpliwie wzrastać w dobru i nie wydawać pochopnych wyroków.
Uczniowie podchodzą do Jezusa i pytają. Oni idą za Nim, słuchają Go, pełnią wolę Ojca. Jezus nie jest im obcy. Mają śmiałość przyjścia do Niego i wejścia w bliski kontakt. Co więcej, domagają się, aby Jezus mówił nie w ‘przypowieściach’, ale bardziej wprost, może dosadniej. Jezus jednak ‘mówi do nich’, tych na marginesie, wybierając drogę przypowieści.
Uczniowie podchodzą do Jezusa i pytają. Oni idą za Nim, słuchają Go, pełnią wolę Ojca. Jezus nie jest im obcy. Mają śmiałość przyjścia do Niego i wejścia w bliski kontakt. Co więcej, domagają się, aby Jezus mówił nie w ‘przypowieściach’, ale bardziej wprost, może dosadniej. Jezus jednak ‘mówi do nich’, tych na marginesie, wybierając drogę przypowieści.
Jarosław Studziński SJ
Jezus mówi w taki sposób, żeby wszyscy mogli z tego coś wyciągnąć, również niewierzący. Czasem mówi tak, że Jego słów boją się najgorliwsi chrześcijanie.
Jezus mówi w taki sposób, żeby wszyscy mogli z tego coś wyciągnąć, również niewierzący. Czasem mówi tak, że Jego słów boją się najgorliwsi chrześcijanie.
Nieważne, czy mamy u Niego konto absolutnie czyste, czy też mamy grzeszki małe, lekkie, średnie, ciężkie. Nieważne. Ważne jest, czy jesteśmy Pana Boga głodni. Co to znaczy? - pisze W. Ziółek SJ.
Nieważne, czy mamy u Niego konto absolutnie czyste, czy też mamy grzeszki małe, lekkie, średnie, ciężkie. Nieważne. Ważne jest, czy jesteśmy Pana Boga głodni. Co to znaczy? - pisze W. Ziółek SJ.
Jezus lubił przypowieści. Niemal w każdej z nich pojawia się ten sam motyw: jest kiepsko, jest strasznie, jest tragicznie, ale później - dzięki miłości Bożej - jest szczęśliwe zakończenie.
Jezus lubił przypowieści. Niemal w każdej z nich pojawia się ten sam motyw: jest kiepsko, jest strasznie, jest tragicznie, ale później - dzięki miłości Bożej - jest szczęśliwe zakończenie.
Mentalności prawniczej wydaje się, że wszystko osiąga się na podstawie zasług i starań. W przypowieści o dobrym Samarytaninie, Jezus mówi, że życie wieczne nikomu się nie należy.
Mentalności prawniczej wydaje się, że wszystko osiąga się na podstawie zasług i starań. W przypowieści o dobrym Samarytaninie, Jezus mówi, że życie wieczne nikomu się nie należy.
Stanisław Biel SJ
Dzisiejsza Ewangelia przypomina fundament życia duchowego i życia w ogóle. Sensem życia, fundamentem i najważniejszym przykazaniem jest miłość. Miłość w potrójnym wymiarze.
Dzisiejsza Ewangelia przypomina fundament życia duchowego i życia w ogóle. Sensem życia, fundamentem i najważniejszym przykazaniem jest miłość. Miłość w potrójnym wymiarze.
Gdy słyszymy o sprawiedliwości Boga, najczęściej kojarzymy ją z wymierzaniem wyroków, kar i dyscyplinowaniem człowieka. A jak jest naprawdę?
Gdy słyszymy o sprawiedliwości Boga, najczęściej kojarzymy ją z wymierzaniem wyroków, kar i dyscyplinowaniem człowieka. A jak jest naprawdę?
Chociaż zło często bije nam po oczach, nie może zniszczyć tego, co czyni w nas Bóg. Miłosierdzie pozwala na cichy i powolny wzrost Słowa w życiu człowieka, ale nie bez trudności.
Chociaż zło często bije nam po oczach, nie może zniszczyć tego, co czyni w nas Bóg. Miłosierdzie pozwala na cichy i powolny wzrost Słowa w życiu człowieka, ale nie bez trudności.
Czy w Ewangelii można znaleźć przypowieść o bezowocnej psychoterapii? Albo przypowieść o superego? Zdaniem o. Anselma Grüna - tak.
Czy w Ewangelii można znaleźć przypowieść o bezowocnej psychoterapii? Albo przypowieść o superego? Zdaniem o. Anselma Grüna - tak.
Stanisław Biel SJ
Przypowieść o siewcy i rodzajach gleby podkreśla hojność Boga i zależność między owocami łaski a otwarciem się na jej przyjęcie. Siewca - Bóg sieje w nasze serca swoje słowo; sieje w sposób hojny - na drogę, między ciernie i glebę skalistą. Nasze miary rozbijają się o Bożą logikę. Skłonni bylibyśmy zapytać, po co tyle trudu na marne? Czy warto? Jaki jest zysk?
Przypowieść o siewcy i rodzajach gleby podkreśla hojność Boga i zależność między owocami łaski a otwarciem się na jej przyjęcie. Siewca - Bóg sieje w nasze serca swoje słowo; sieje w sposób hojny - na drogę, między ciernie i glebę skalistą. Nasze miary rozbijają się o Bożą logikę. Skłonni bylibyśmy zapytać, po co tyle trudu na marne? Czy warto? Jaki jest zysk?