Daria Zabawska przełamała lata porażek. Mówi o wierze i zaufaniu Bogu
Daria Zabawska awansowała do finału rzutu dyskiem podczas lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Birmingham. 31-letnia Polka dokonała tego w swoim ósmym starcie w seniorskiej imprezie międzynarodowej, przełamując wieloletnią serię niepowodzeń w kwalifikacjach. Zawodniczka otwarcie przyznaje, że jej sportowy sukces ma fundament w wewnętrznej przemianie i zaufaniu Bogu.
W eliminacjach Zabawska uzyskała wynik 59,37 metra, co pozwoliło jej zająć 11. miejsce i wejść do grona dwunastu finalistek. To przełomowy moment dla polskiej lekkoatletyki, ponieważ ostatni raz reprezentantka naszego kraju wystąpiła w finale tej konkurencji w 2012 roku. Druga z Polek, Weronika Muszyńska, zakończyła rywalizację na 24. pozycji z wynikiem 53,80 metra.
– Skoro Bóg we mnie wierzy, to czemu ja mam w siebie nie wierzyć? – mówi Daria Zabawska w rozmowie z Polską Agencją Prasową, cytowaną przez Niedzielę. Sportsmenka podkreśla, że kluczem do osiągniętego rezultatu była cierpliwość, która po latach zaczęła procentować. Zauważa również, że w jej życiu zaszły wydarzenia, które zmieniły jej podejście do startów i pozwoliły odnaleźć spokój. Dyskobolka wierzy, że na świecie istnieje wobec niej konkretny plan, dlatego nie musi brać całego ciężaru odpowiedzialności wyłącznie na siebie.
Współpraca z trenerem Robertem Urbankiem, medalistą mistrzostw świata, trwa już dwa lata i przynosi zamierzone efekty. Szkoleniowiec zdążył przyzwyczaić się do emocjonujących konkursów w wykonaniu swojej podopiecznej, która formę potwierdziła w ostatniej, trzeciej próbie eliminacyjnej. – Trener po różnych zawodach pisał mi, że dbam o to, aby jego serce dobrze pracowało – dodaje Zabawska, cytowana przez Niedzielę.
Finał rzutu dyskiem odbędzie się w piątek w sesji wieczornej. Daria Zabawska zapowiada walkę o poprawienie wyniku z eliminacji, licząc na to, że rosnąca pewność siebie pozwoli jej na jeszcze dalsze rzuty.
Niedziela/łs
Skomentuj artykuł