Ks. Daniel Galus zaatakował abpa Wacława Depo. Z ambony padły przerażające słowa
- Arcybiskup Depo i jego pomocnicy to nie są słudzy Boga, tylko słudzy szatana w sutannach. Nie kochają tak naprawdę Boga, nie kochają was, nie kochają Kościoła, nie służą Bogu - takie słowa padły z ust Daniela Galusa, suspendowanego księdza. W ostatnich dniach zarówno on, jak i jego zwolennicy dopuścili się kolejnych "poważnych nadużyć duchowych".
Ks. Daniel Galus atakuje abpa Depo
Podczas niedzielnego nabożeństwa ks. Daniel Galus wprost nawiązał do postępowania eksmisyjnego, które niedawno zostało wszczęte przeciwko niemu. Sprawę zainicjowała kuria częstochowska – właściciel pustelni w Czatachowie – od lat domagająca się, by duchowny opuścił to miejsce. Pozew o eksmisję kontrowersyjnego księdza trafił do sądu kilka miesięcy temu. Zdaniem biskupa częstochowskiego Wacława Depy Galus przebywa w Czatachowej bezprawnie.
- Próba wyrzucenia nas jest szatańska. To znak jakiegoś obłąkania, opętania, utraty wiary, jakiś rodzaj apostazji. To jest walka z ludźmi, którzy się modlą, przyjeżdżają z całej Polski, nawet z różnych miejsc świata - grzmiał z ambony Galus.
Duchowny wzbudzający liczne kontrowersje, który w ostatnich latach wielokrotnie uderzał w swojego biskupa, w niedzielę ponownie zaatakował swojego zwierzchnika. Posłużył się przy tym manipulacją, przekonując wiernych, że zakłócenia pojawiające się podczas jego modlitw są działaniem sił demonicznych – podobnie jak, według niego, wydany wobec niego nakaz eksmisji.
- Złe duchy wiele razy krzyczały ze wściekłością na naszych spotkaniach czy tutaj, w pustelni, gdy były wyrzucane, kiedy musiały odejść do piekła. To te duchy krzyczały: "wypędzimy was stąd, wyrzucimy was". Widać, kim się szatan i złe duchy posługują: arcybiskupem Wacławem Depo i księdzem Mariuszem Bakalarzem [kanclerz częstochowskiej kurii]. Złe duchy pokazują, kogo mają w swoich łapach, kim się posługują, żeby nas wyrzucić - manipulował Galus.
- To nie są słudzy Boga, tylko, powiem mocno dlatego, że ta sytuacja wymaga mocnych słów, to są słudzy szatana w sutannach. Nie kochają tak naprawdę Boga, nie kochają was, nie kochają Kościoła, nie służą Bogu, nie służą wam - powiedział suspendowany ksiądz.
Galus do abpa Depo: Niedługo może arcybiskup stanąć przed Panem Bogiem. I co powie?
Galus zwrócił się także wprost do abpa Depo: "Ksiądz arcybiskup ma już swoje lata. Niedługo może stanąć przed Panem Bogiem. I co powie? Niszczyłem ludzi, niszczyłem kościół w Czatachowie, niszczyłem kapłana, bo tylko tym będzie mógł się pochwalić. Takie będzie miał zasługi".
- Ze smutkiem mówię to, że do arcybiskupa przyłączyli się prawie wszyscy polscy biskupi. Oni też mówią, żeby dalej był zakaz przyjazdu do tego miejsca, żeby były kary z tym związane, żeby ludziom mówić, że to są grzechy. Co się z tymi ludźmi stało? Z tymi biskupami? Komu oni służą, jeśli tak przeszkadzają ludziom się nawracać, modlić się? - zastanawiał się Galus podczas kazania.
O kolejnym incydencie poinformował kilka dni temu kustosz Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej.
"Kilka dni temu przybyły osoby związane ze środowiskiem oraz zwolennikami ks. Daniela Galusa i tzw. Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa. Osoby te bez jakiejkolwiek zgody przeora, kustosza sanktuarium, rozpowszechniały ulotki, propagowały swoją wspólnotę oraz wprowadzały wiernych w błąd, nakłaniając ich do poparcia tej działalności, także poprzez pozostawione modlitwy w intencji ks. Daniela Galusa" - napisał w swoim oświadczeniu o. Piotr Stanikowski.
W następnym akapicie oświadczył, że "Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej nie jest miejscem do prowadzenia jakiejkolwiek prywatnej agitacji religijnej, tym bardziej takiej, która pozostaje w sprzeczności z jednoznacznymi decyzjami Kościoła. Nie ma i nigdy nie było zgody Ojców Paulinów na tego typu działania. Takie postępowanie jest nieuprawnione, niegodziwe, niemoralne i absolutnie nieakceptowalne".
Kara suspensy wobec ks. Daniela Galusa
Na koniec paulin przypomniał komunikat Archidiecezji Częstochowskiej z dnia 29 kwietnia 2022 r., który "w sposób jasny, jednoznaczny i publiczny stwierdza, że ks. Daniel Galus został ukarany karą suspensy, ma zakaz sprawowania jakichkolwiek czynności kapłańskich, Eucharystia i inne sakramenty przez niego sprawowane są niegodziwe, sakrament pokuty jest nieważny".
Jak dodał, "rozpowszechnianie ulotek, pozostawianie kartek modlitewnych oraz nawoływanie do poparcia tej działalności na terenie Sanktuarium stanowi poważne nadużycie duchowe, jest wprowadzaniem wiernych w błąd oraz lekceważeniem decyzji Kościoła, a także jawnym ignorowaniem autorytetu i decyzji Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego Wacława Depo, podjętych po rozeznaniu duszpasterskim i kanonicznym jako Pasterza Kościoła partykularnego".
Jak przypomina Onet, "Częstochowska kuria już kilka lat temu nałożyła na ks. Galusa karę suspensy. W marcu 2022 r. biskup zawiesił go w prawie do wykonywania posługi kapłańskiej i używania stroju duchownego. Oznacza to, że wszystkie sakramenty, których duchowny udziela, z punktu widzenia Kościoła katolickiego są niegodziwe, a rozgrzeszenie jest nieważne".
Mimo że jakiś czas później Galus przekonywał, że kara suspensy została wobec niego wstrzymana, kuria częstochowska natychmiast zdementowała te kłamstwa.
Źródło: Onet.pl / red.
Skomentuj artykuł