Ksiądz chciał zemścić się na swoim biskupie i oskarżył go o molestowanie. Były już duchowny stanie przed sądem

Ksiądz chciał zemścić się na swoim biskupie i oskarżył go o molestowanie. Były już duchowny stanie przed sądem
Fakt / red

Gdy był proboszczem w Chałupkach, oskarżył bpa Andrzeja Czaję o molestowanie seksualne. Lista zarzutów postawionych byłemu już księdzu Rafałowi C. obejmuje próbę przekupstwa biegłego oraz sfabrykowanie dowodów przeciwko biskupowi. Były proboszcz z diecezji opolskiej pożegnał się już z sutanną. Sąd zdecyduje, czy pożegna się także z wolnością.

Ta sprawa dwa lata temu zbulwersowała wiernych w całej Polsce. Opolski ordynariusz, bp Andrzej Czaja, był oskarżany przez jednego ze swoich księży, Rafała C.,  diecezjalnych o molestowanie seksualne. Jak się okazało, dowody, które przedstawiał, były sfabrykowane, a w rzucaniu podejrzeń na biskupa pomagał mu Rafał S., z którym, jak ustalili śledczy, ksiądz utrzymywał intymne relacje. Mężczyźni podszywali się pod biskupa opolskiego oraz jego kanclerza i wysyłali do księży wiadomości z niemoralnymi propozycjami, dając do zrozumienia, że bp Czaja bierze w tym udział. Przygotowywali w ten sposób grunt pod oskarżenia, które Rafał C. przedstawiał wielu osobom, a nawet mówił o tym w Sejmie podczas konferencji prasowej organizowanej przez posłankę Lewicy, Joannę Scheuring-Wielgus.

DEON.PL POLECA



Kłopoty proboszcza, który wcześniej cieszył się dobrą opinią zaczęły się, gdy do parafii przybył Rafał S. Ksiądz postanowił uczynić go szafarzem nadzwyczajnym, a później parafianie byli zaskakiwani kolejnymi inicjatywami, które wydawały im się zbyt kosztowne, a niekonieczne. Miał też być podejrzewany o przywłaszczenie sobie 6 tys. złotych z kasy parafialnej. Gdy w 2018 roku ks Rafał C. poprosił biskupa o przeniesienie do parafii we Włoszech, bp Czaja poinformował potencjalnych przyszłych parafian, że ksiądz miał dobrą opinię, ale później pojawiły się podejrzenia. Parafia nie zgodziła się na przyjazd opolskiego księdza, a on wraz z Rafałem S. zaczął knuć intrygę, by oskarżyć biskupa o rozwiązłość i niemoralność.

W 2019 roku ks. Rafał C. został suspendowany i dostał nakaz zamieszkania w wyznaczonym miejscu, zamiast tego jednak odprawiał msze święte w różnych miejscach Polski i w Watykanie i opowiadał, że molestował go biskup Czaja. Jak określił to hierarcha, była to próba zniszczenia jego osoby i kurii. Do eskalacji doszło w 2021 roku, gdy Rafał C. o swoich oskarżeniach mówił w Sejmie na konferencji prasowej i udostępniał wiadomości oraz nagrania rozmów telefonicznych z biskupem. 

Nagrania i wiadomości okazały się spreparowane, kuria i biskup stanowczo zaprzeczyli zarzutom, a sprawa trafiła do prokuratury. W toku śledztwa okazało się, że ks. Rafała C. i Rafała S. łączyła intymna relacja, a spreparowane dowody winy opolskiego biskupa były reakcją na brak zgody na wyjazd do Włoch. Akt oskarżenia trafił do sądu w 2024 roku, a obu oskarżonym grozi do kilkunastu lat pozbawienia wolności. W międzyczasie na skutek postępowania kanonicznego Rafał C. został wydalony ze stanu duchownego.

Fakt / red

DEON.PL POLECA

 

 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Ksiądz chciał zemścić się na swoim biskupie i oskarżył go o molestowanie. Były już duchowny stanie przed sądem
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.