Największe protesty w historii Iranu. Sytuacja wymyka się spod kontroli
W Iranie doszło do szeroko zakrojonych demonstracji, w których udział wzięły tysiące obywateli, pomimo ostrzeżeń ze strony władz oraz niemal całkowitego odcięcia kraju od internetu. Fala wystąpień objęła następne miasta, a narastające niezadowolenie społeczne przerodziło się w jawny sprzeciw wobec rządzących. Rozwój wydarzeń budzi coraz większe zainteresowanie opinii międzynarodowej.
Demonstracje w Teheranie i Meszhedzie
W czwartek wieczorem mieszkańcy Teheranu oraz Meszhedu, drugiego pod względem liczby ludności miasta Iranu, zgromadzili się na ulicach, ignorując komunikaty państwowych mediów i ograniczenia w dostępie do sieci. Protesty szybko przestały mieć lokalny charakter i przekształciły się w ogólnokrajowy ruch wymierzony w islamski rząd oraz pogarszającą się sytuację ekonomiczną.
????????Pilne! W Iranie, władze całkowicie odcięły Internet i łączność mobilną w związku z nasilającymi się protestami.
— Takeshi Kovacs (@PrzemekShura) January 8, 2026
Masowe demonstracje, trwające już 14 dni, dotarły do stolicy, Teheranu. Protesty odbywają się w ponad 100 miastach.
Miasto Karadż, liczące milion mieszkańców,… pic.twitter.com/2YV2oPpk1b
Hasła polityczne i wezwania do zmian
Materiały udostępniane w internecie pokazują uczestników demonstracji domagających się odsunięcia od władzy najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, a także nawołujących do powrotu Rezy Pahlawiego, przebywającego na emigracji syna byłego szacha. Wcześniej apelował on do swoich sympatyków o udział w protestach.
Skala protestów w całym kraju
Czwartkowe wystąpienia były dwunastym kolejnym dniem protestów, które wybuchły po gwałtownym spadku wartości irańskiej waluty. Demonstracje objęły ponad 100 miast i mniejszych miejscowości we wszystkich 31 prowincjach Iranu, co świadczy o ich bezprecedensowej skali.
Z danych Amerykańskiej Agencji Informacyjnej Aktywistów Praw Człowieka (HRANA) wynika, że w trakcie protestów zginęły co najmniej 34 osoby, w tym pięcioro dzieci, a także ośmiu funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa. Zatrzymano łącznie 2270 uczestników demonstracji.
Drastyczne ograniczenia dostępu do internetu
Pomimo poważnych utrudnień w dostępie do internetu i telefonii komórkowej, zgromadzenia nadal odbywają się na głównych ulicach i placach miast. Organizacje monitorujące sieć informują, że ogólnokrajowy dostęp do internetu zmniejszył się nawet o około 97 procent. Blokada ma na celu utrudnienie koordynacji protestów oraz ograniczenie napływu informacji do zagranicznych mediów i opinii publicznej. Jest to największe tego typu ograniczenie od wielu lat.
Od protestów ekonomicznych do politycznych
Początkowo demonstracje były reakcją na gwałtowne osłabienie riala, wysoką inflację oraz rosnące koszty życia, w szczególności ceny podstawowych artykułów. W ostatnim czasie protesty nabrały jednak wyraźnie politycznego wymiaru, a na ulicach coraz częściej pojawiają się hasła wzywające do zmian ustrojowych i otwarcie krytykujące najwyższe władze państwa.
Źródło: rmf24.pl / tk


Skomentuj artykuł