Poważne zarzuty dla znanego wrocławskiego teologa. Dramat we wspólnocie „Umiłowany i umiłowana”

Fot. Depositphotos
Wieź/łs

Wrocławski zakonnik, profesor teologii i wieloletni lider wspólnoty „Umiłowany i umiłowana”, usłyszał poważne zarzuty prokuratorskie. Sprawa, która zaczęła się od doniesień o toksycznych relacjach i nadużyciach duchowych, wkroczyła w fazę karną dotyczącą wykorzystania seksualnego osób dorosłych i małoletnich. Jak dowiedziała się redakcja Więź.pl, o. Kazimierz L. ma obecnie status podejrzanego, a prokuratura zastosowała wobec niego surowe środki zapobiegawcze.

Na początku kwietnia 2026 roku prokuratura we Wrocławiu sformułowała zarzuty, które rzucają nowe światło na działalność o. Kazimierza L., Misjonarza Oblata Maryi Niepokalanej. Duchowny, będący uznanym profesorem teologii i duchowości małżeństwa na Papieskim Wydziale Teologicznym, przez 33 lata stał na czele wspólnoty „Umiłowany i umiłowana”. To właśnie tam, pod płaszczem opieki duchowej, miało dochodzić do mechanizmów, które dziś oceniają śledczy.

Zarzuty postawione przez Prokuraturę Rejonową dla Wrocławia Fabrycznej są niezwykle ciężkie. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, Damian Pownuk, poinformował, że dotyczą one dwóch czynów o charakterze seksualnym. W ich opisie pojawiają się paragrafy kodeksu karnego mówiące o zgwałceniu, doprowadzeniu do innej czynności seksualnej oraz nadużyciu stosunku zależności. Co najbardziej wstrząsające, jeden z czynów dotyczy osoby małoletniej.

Mechanizm „absolutnej władzy”

Śledztwo prokuratorskie jest następstwem wcześniejszych działań samego zakonu oraz publikacji portalu Więź.pl. Już rok wcześniej ujawniono wyniki pracy wewnątrzzakonnej komisji, która poddała analizie sposób funkcjonowania wspólnoty prowadzonej przez o. Kazimierza L.. Raport był druzgocący: zakonnik miał sprawować nad swoimi podopiecznymi „władzę absolutną”, kontrolując ich postawy, myśli, a nawet najbardziej intymne uczucia.

Komisja w swoim raporcie podkreślała, że o. Kazimierz L. stał się dla członków wspólnoty ojcem w sposób „zawłaszczający i przysłaniający ojcostwo Boga”. Relacje te określono mianem toksycznych, wskazując, że im dłużej ktoś pozostawał w bliskości z opiekunem, tym silniejsze stawało się uzależnienie od jego woli. To właśnie to wykrzywione „promieniowanie ojcostwa” stało się fundamentem, na którym wyrosły nadużycia duchowe, a – jak sugerują obecne zarzuty – również seksualne.

Podstęp i wykorzystanie bezradności

Analiza paragrafów przywołanych przez prokuraturę pozwala zrozumieć skalę oskarżeń. Pierwszy z zarzucanych czynów jest kwalifikowany jako zgwałcenie, czyli doprowadzenie do obcowania płciowego m.in. podstępem lub poprzez wykorzystanie braku zgody, w połączeniu z nadużyciem zaufania osoby małoletniej. Drugi zarzut dotyczy wymuszenia innej czynności seksualnej przy wykorzystaniu stosunku zależności lub krytycznego położenia ofiary.

DEON.PL POLECA

Zastosowanie przez prokuraturę konstrukcji tzw. czynu ciągłego sugeruje, że nie były to zdarzenia incydentalne. Według śledczych działania zakonnika obejmowały wiele zachowań naruszających intymność, które następowały w krótkich odstępach czasu z góry powziętym zamiarem. Tożsamość ofiar jest chroniona, jednak liczba zarzucanych czynów ciągłych wskazuje, że pokrzywdzone zostały co najmniej dwie osoby.

Reakcja zakonu i środki zapobiegawcze

Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, które samo złożyło zawiadomienie do prokuratury, deklaruje pełną współpracę z organami ścigania. Rzecznik zakonu, o. Marcin Wrzos OMI, podkreśla, że władze prowincji oczekują na dalsze kroki prokuratury. Jednocześnie zakon podjął już wcześniej radykalne kroki: wspólnota „Umiłowany i umiłowana” została rozwiązana, a o. Kazimierz L. od lipca 2024 roku przebywa w miejscu odosobnienia.

Obecnie wobec podejrzanego zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym. Zakonnik znajduje się pod dozorem policji, ma zakaz opuszczania kraju oraz – co kluczowe dla bezpieczeństwa ewentualnych świadków i ofiar – bezwzględny zakaz zbliżania się i kontaktowania z osobami pokrzywdzonymi. Choć prokuratura nie informuje oficjalnie zakonu o postępach śledztwa, władze zakonne deklarują, że obrońcy podejrzanego nie są opłacani z funduszy zgromadzenia.

DEON.PL POLECA


Odpowiedzialność i wsparcie dla ofiar

Sprawa o. Kazimierza L. to nie tylko kwestia odpowiedzialności karnej, ale także głęboka rana zadana wspólnocie wiernych. Zakon zapewnia, że byłym członkom rozwiązanej grupy zaproponowano wsparcie psychologiczne i duchowe, a koszty terapii w większości pokrywa zgromadzenie oraz Fundacja Świętego Józefa. Jest to próba zmierzenia się ze skutkami 33-letniej działalności zakonnika, który według raportu nadał swoim słowom „rangę wręcz boską”.

Pytania o to, jak to możliwe, że przez trzy dekady nikt nie dostrzegł toksycznych mechanizmów we wrocławskim klasztorze, wciąż czekają na pełną odpowiedź. Zakon zapowiada, że wewnętrzne postępowanie w celu ustalenia odpowiedzialności za ewentualne zaniedbania zostanie przeprowadzone dopiero po formalnym zakończeniu procesów kanonicznego i cywilnego.

Obecnie o. Kazimierz L. ma zakaz pełnienia jakiejkolwiek publicznej posługi duszpasterskiej. Trwający proces kanoniczny, prowadzony zgodnie z wytycznymi Stolicy Apostolskiej, ma ostatecznie rozstrzygnąć o jego statusie w Kościele. Równolegle toczące się śledztwo prokuratorskie zadecyduje o jego przyszłości przed sądem powszechnym, gdzie za zarzucane mu czyny grozi surowa kara pozbawienia wolności.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Poważne zarzuty dla znanego wrocławskiego teologa. Dramat we wspólnocie „Umiłowany i umiłowana”
Komentarze (8)
ES
~Ewa Słota
28 kwietnia 2026, 09:33
Masz rację Karol Karol obcym mężczyznom nie powinno spowiadać się - Tylko Kapłanowi, który dostał moc Odpuszczania naszych grzechów i grzeszków - Rozgrzeszenia nas. Karolu proszę Pana, by nie spowiadał się Obcym z tego tylko plotki, i jeszcze większe kłopoty. Ksiądz jest w Konfesjonale i nie widzi Dziecka. Sakrament Spowiedzi udzielają Kapłani. Otrzymali tę Moc Odpuszczania grzechów przez Samego Jezusa Syna Bożego. Wierzy Pan Jezusowi, że tak jest? Jezus może Wszystko - dostał tę Moc od Boga Ojca. Ewangelia wg Św. Jana 20, 19-24 Jezus daje Ducha Świętego Karol Karol Jezus Jest Żyje - może Go dzisiaj spotkasz?
KK
~karol karol
26 kwietnia 2026, 17:49
zbliża się maj, czas pierwszych komunii, kolejne 7 latki będą samodzielnie spowiadać się obcym mężczyznom bez jakiekolwiek kontroli rodziców ani władz kościelnych
JM
~Justyna Mic
28 kwietnia 2026, 18:15
Konfesjonały stoją na widoku wszystkich, rodzice i katecheci czekają i z napięciem przeżywają spowiedź dzieci- wszystko widać większa kontrola niż w gabinecie u psychologa, bo tam nie ma zwykle nawet rodzica.
PS
~Paweł Szymczak
26 kwietnia 2026, 15:19
Największym grzechem jaki oceniają gorliwi katolicy jest aborcja, słusznie - ale robią wokół niej więcej zamieszania niż wsparcia dla matek nie z wyboru, do tego stręczą treści aborcyjne już dzieciom, aby wywoływac wręcz histeryczne poczucie zagrożenia. Drugim jest masturbacja, której skutki sa oceniane jako bardziej katastrofalne niż wybuch bomby jądrowej... Tymczasem namacalne skutki ekscesów przeciw prawu naturalnemu niektórych duchownych nie widzą, nie komentują i nie robią kampanii anty.
JT
~Ja Też
25 kwietnia 2026, 07:00
Takich wspólnot jest we Wrocławiu i okolicach więcej
HZ
~Hanys z Namysłowa
25 kwietnia 2026, 12:18
Jeden niby Kościół,a tak czysto po polsku, każdy sobie rzepkę skrobię,mysl- buduje własny harem, ileż tego jest w Polsce, wiedzą tylko o tym ludzie o najwyższym stopniu wtajemniczenia, w haremie trzeba traktować wszystkie panie sprawiedliwie.Owoce zazdrości wypływają prędzej czy później, zawsze znajdzie się jakaś zaniedbywana.
XX
~Xyz Xyz
24 kwietnia 2026, 17:57
Alleluja ! Przez 33 lata nikt nic nie widział , nic nie słyszał …. Chwała Panu !
RK
~Ryszard Kubiak
24 kwietnia 2026, 14:55
Złota zasada i dobra rada: kobiety, mężczyźni i dzieci powinni zachowywać dystans min. 2 metry od każdego duchownego, zakonnika i zakonnicy.