Strach przed „krwawym piątkiem”. Pustki w warszawskiej komunikacji, kolejne placówki zamknięte
Fala niepokoju ogarnęła Polskę po ostatnich atakach w szkołach i pogłoskach o kolejnych aktach przemocy. Wiele placówek odwołało zajęcia, a część rodziców postanowiła nie posyłać dzieci do szkoły. Policja sprawdza napływające zgłoszenia i ostrzega przed rozpowszechnianiem niesprawdzonych informacji w internecie.
Piątkowy poranek w Warszawie wyglądał inaczej niż zwykle. Jak informuje portal Polsat News, na stołecznych przystankach autobusowych i stacjach metra pojawiło się znacznie mniej młodzieży, a część rodziców zdecydowała się pozostawić dzieci w domach.
Powodem były obawy związane z ostatnimi atakami w szkołach na Mazowszu oraz krążące w internecie pogłoski o rzekomym „krwawym piątku”. Niepokój rozprzestrzeniał się m.in. na forach rodzicielskich, gdzie udostępniano niezweryfikowane informacje. W związku z sytuacją część placówek na Mazowszu odwołała piątkowe zajęcia - informuje Polsat News.
Po ataku w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach władze kolejnych samorządów na Mazowszu zdecydowały o zawieszeniu zajęć lub zamknięciu placówek oświatowych.
W gminie Wyszków nieczynne będą wszystkie publiczne i niepubliczne szkoły podstawowe oraz przedszkola, choć w szkołach zapewniona zostanie opieka nad uczniami - czytamy na portalu.
Zajęcia odwołano również w wybranych placówkach m.in. w powiatach pułtuskim, wołomińskim i ciechanowskim, a także w Piasecznie.
W Konstancinie-Jeziornie zawieszono zajęcia w szkołach podstawowych i część zajęć przedszkolnych, natomiast w Tarczynie w domach pozostają uczniowie klas I–VIII oraz licealiści. Z kolei w Legionowie zamknięto dwie szkoły, które według niepotwierdzonych przez służby informacji miały znaleźć się na liście związanej z internetowym challengem - informuje Polsat News.
Policja ostrzega przed rozpowszechnianiem niezweryfikowanych informacji
Polska Policja wyraźnie ostrzega przed rozpowszechnianiem niezweryfikowanych informacji, które w związku z ostatnimi atakami w szkołach wywołują niepokój wśród uczniów i rodziców.
W komunikacie opublikowanym o godz. 8.57 funkcjonariusze zwrócili również uwagę na osoby, które wykorzystują akty przemocy do publikowania nieodpowiedzialnych żartów i zdobywania popularności w internecie.
Ponadto policjanci w całym kraju sprawdzają zgłoszenia dotyczące gróźb i zapowiedzi przemocy, a funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości przez całą dobę monitorują sieć.
Tymczasem na profilu Kids App Alert na Instagramie przypomniano, że już dwa lata temu zwracano uwagę na obecność na TikToku treści promujących grę związaną z zabójstwami w szkołach.
Źródło: Polsat News / Polska Policja / X / red
Skomentuj artykuł