Terlikowski o odejściu ks. Kralki: dojrzała wiara oznacza wiarę, która wyrusza we własną drogę

Tomasz Terlikowski skomentował odejście ks. Krzysztofa Kralki z kapłaństwa (fot. Deon.pl / Uwielbiajmy / YouTube.com)
Facebook.com / red.

Tomasz Terlikowski, znany dziennikarz, publicysta i autor książek skomentował na Facebooku odejście ks. Krzysztofa Kralki z kapłaństwa. Jak pisze: "Kolejny znany i charyzmatyczny duchowny odchodzi z kapłaństwa i zgromadzenia. Nie wiem, jakie są przyczyny, nie zamierzam oceniać ani jego decyzji, ani jej powodów. Nie wiem, czy ktoś tu popełnił błędy, jeśli tak to jakie, i co stoi za decyzją. Oświadczenie Krzysztofa Kralki - co jest jego świętym prawem - niczego w istocie nie wyjaśnia, a jedynie sygnalizuje ostateczne decyzje".

Tomasz Terlikowski skomentował odejście ks. Kralki z kapłaństwa

"Wiary nie należy opierać na charyzmatycznych duchownych (i świeckich także), na ich posłudze, na zaangażowaniu. Człowiek jest zawsze tylko człowiekiem, może zmienić zdanie, podjąć decyzje, z którymi nam nie po drodze, pomylić się, a także zawieść pokładane w nim zaufanie. Dojrzała wiara oznacza wiarę, która wyrusza we własną drogę, a nie do końca życia trzyma się kogoś" – tłumaczy Tomasz Terlikowski.

DEON.PL POLECA

 

 

Publicysta zaznacza, że powodów odejść jest bardzo wiele. Niekiedy większa odpowiedzialność spoczywa na biskupie lub przełożonym, innym razem decyduje splot rozmaitych okoliczności, w tym relacji wewnętrznych. Zdarza się także, że kluczowe okazuje się odkrycie własnej tożsamości i niemożność pogodzenia jej z urzędem czy — przynajmniej — z postawą Kościoła bądź jego przedstawicieli. Bywa jednak i tak, że odejście jest konsekwencją osobistych decyzji lub doświadczeń, które również mają złożone uwarunkowania. Tego rodzaju uwikłań nie zawsze da się opisać, a tym bardziej nie powinno się ich oceniać.

"Warto jednak stawiać pytania o system"

"Warto jednak stawiać pytania o system (także ze świadomością, że choć jest on dość jednolity, to w różnych miejscach nadają mu ton różni ludzie, co jednak częściowo go zmienia). Czy formuje on do trudnej pracy księdza? Czy przełożeni naprawdę potrafią wyjść ku drugiemu człowiekowi? Czy bierze pod uwagę wypalenie zawodowe, kryzysy psychiczne, samotność? Czy nie próbuje wszystkiego zamodlić albo sprowadzić do posłuszeństwa? Czy promuje zdrowe relacje? Czy nie toleruje mobbingu, duchowej i emocjonalnej przemocy, którą ubiera w szaty pseudoduchowe?" – zastanawia się Terlikowski.

Dziennikarz dodaje, że zbyt często rozmawia z duchownymi — księżmi, zakonnikami i siostrami zakonnymi — by mieć złudzenia co do tego, jak nierówno wśród przełożonych wygląda zdolność słuchania, rozumienia i okazywania empatii. Przywołuje relacje, w których biskupi reagowali na sygnały o przekraczaniu granic lub próbach nadużyć seksualnych nakazem całkowitego milczenia „dla dobra Kościoła”, nie okazując przy tym żadnego zrozumienia. Są też tacy duchowni, którzy — jak sami mówią — w obecności biskupa wolą nie mówić nic, obawiając się, że każde zdanie może obrócić się przeciwko nim. Inni opowiadają o proboszczach cieszących się tak silną pozycją, że mimo powszechnej wiedzy o krzywdzeniu wikarych nikt nie podejmuje żadnych działań. Autor wpisu podkreśla jednak, że nie jest to obraz uniwersalny: nie neguje istnienia dobrych proboszczów ani biskupów, a cały ten opis służy jedynie pokazaniu szerszego tła problemu.

"Czy buduje się w duchownych poczucie własnej wartości?"

Jak czytamy: "Warto też zadawać pytanie, czy buduje się w duchownych poczucie własnej wartości, zdolność mówienia 'nie' przełożonym, którzy łamią zasady? Czy w tym systemie jest szansa, by wygrać z tymi, którzy mają władzę? I czy tak mocno akcentowana hierarchiczność nie zaczyna usprawiedliwiać tego, czego - choćby czytając Ewangelię - usprawiedliwić się nie da. 'Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym' (Mt 20,25-27) - mówił Jezus… I trudno nie zadać pytania, jak jest z władzą w Kościele. Czy jej sakralizacja nie prowadzi do zdrady Ewangelii? I schodząc już na poziom niższy, czy ceni się rzeczywiście duchownych, którzy potrafią się sprzeciwić?".

DEON.PL POLECA


Brak badań dotyczacych dobrostanu duchownych w Polsce

Tomasz Terlikowski pisze, że ostatnio zapoznał się z badaniami dotyczącymi dobrostanu duchownych anglikańskich i z przykrością stwierdził, że podobnych analiz w Polsce brak. Uważa, że takie badania byłyby bardzo potrzebne, pozwalając zidentyfikować braki, problemy i obszary wymagające wsparcia, a także te, które funkcjonują prawidłowo. Wiedza ta mogłaby realnie pomóc w rozwiązywaniu trudności, i zaznacza przy tym, że chodzi nie tylko o odejścia, lecz także o codzienne samopoczucie pozostających w służbie duchownych.

Na zakończenie publicysta podkreśla swoje oczekiwanie wobec szerokiego raportu przygotowywanego na zlecenie KEP, który ma być rzetelnym, socjologicznym opracowaniem, mierzącym skalę zjawiska odejść i szukającym ich przyczyn, bez religijnej nowomowy, opierającym się na danych i pozwalającym konfrontować się z rzeczywistością. Jednocześnie Terlikowski podkreśla, że jego uwagi mają charakter ogólny i nie odnoszą się do sprawy Krzysztofa Kralki, o której nie posiada żadnych informacji.

Źródło: Facebook.com / red.

Doktor filozofii, pisarz, publicysta RMF FM i felietonista Plusa Minusa i Deonu, autor podkastu "Tak myślę". Prywatnie mąż i ojciec.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Terlikowski o odejściu ks. Kralki: dojrzała wiara oznacza wiarę, która wyrusza we własną drogę
Komentarze (14)
WD
~Wiesław Dębski
29 stycznia 2026, 11:17
Kolejnym Judasz opuszcza korporację rzymsko katolicką co na to Boss Prevost jest zajęty liczeniem pieniędzy w banku watykan .
KP
~katolik pomniejszego płazu
29 stycznia 2026, 09:03
dojrzała wiara. jednym słowem - zuch! czy takim zuchem byłby mąż, ojciec powiedzmy piątki dzieci, który odkryłby w sobie inne powołanie, nabył "osobistych doświadczeń" albo nie był wspierany przez teściową i opuścił rodzinę?
KK
~karol karol
29 stycznia 2026, 16:58
może po prostu wziął wzór z Benedykta XVI?
AJ
~Agnieszka Jasińśka
29 stycznia 2026, 22:25
Po przeczytaniu całego tekstu wydaje mi się, że te słowa o "dojrzałej wierze, która wyrusza we własną drogę, nie trzymając się kogoś" są tu w kontekście tego, aby nie uzależniać naszego bycia w Kościele od charyzmatycznego, czy też ujmującego kapłana, który był dla nas autorytetem, żeby się tym nie gorszyć i swoją wiarę opierać na prawdziwej relacji z Bogiem, a nie na człowieku.
KP
~katolik pomniejszego płazu
30 stycznia 2026, 15:48
ma Pani rację, pochopnie oceniłem wpis po nagłówku
MV
~Mattijjah Voy
27 stycznia 2026, 17:12
Dojrzała wiara, to taka, która odrzuca infantylny idealizm, i wie, że prędzej czy później zawsze trzeba działać w ramach jakiś "ram", praw i zasad. Nawet Jezus nie przyszedł znieść Prawa ale je wypełnić... Więc nie wiem skąd pan Terlikowski wymyślił swoje "rewelacje"... Wielu ludzi, którzy "mieli potencjał" rozbili się próbę posłuszeństwa Kościołowi i pokory bycia w tymże, często jakże niedoskonałym, Kościele...
WT
~Wojciech T.
27 stycznia 2026, 10:37
Czy Terlikowski to katolik? Bo dojrzała wiara to pójście za Jezusem i bezgraniczne do Niego zaufanie. Jak pisał Św. Paweł - trzeba postawić Jezusa w centrum życia, a nie własne ego. No cóż. Nie pierwszy raz Deon staje się piewcą modernizmu, sumy wszystkich herezji.
ZT
~Zuzanna T
28 stycznia 2026, 07:15
Ależ oczywiście! Dojrzała wiara to głęboka więź z Jezusem Chrystusem silniejsza niż wszystko. Nikt nie ma wątpliwości, że Kralka nie ma tej wiary ani dojrzałości i dlatego ten artykuł jest dobry, bo w ogóle tego nie ocenia, a i tak wiadomo o co chodzi. Przy okazji zaznacza, że kościół ma problem z władzą
MD
~Moby Dick
26 stycznia 2026, 22:15
Nie, to nie jest dojrzała wiara. Dojrzałością trzeba się wykazać już podejmując taką decyzję jak wybór drogi kapłańskiej. A jak się wybrało to trzeba w nim trwać.
ZT
~Zuzanna T
26 stycznia 2026, 20:00
Chyba pierwszy raz zgadzam się, ale to całkowicie zgadzam się z Autorem.... Dobre podsumowanie, komentarz bez komentarza do sprawy Kralki, zakończony mądrym pytaniem, czy władza w kościele nie zdradza Ewangelii ... Dziękuję!
TD
~Tomasz Dzikowski
26 stycznia 2026, 19:18
Czemu artykuł jest pisany w drugiej osobie? Kolejny przejaw mody na AI?
AK
~Agnieszka Kwiatkowska
27 stycznia 2026, 18:11
To jest cytowanie Terlikowskiego a nie przedruk jego wpisu na FB
HZ
~Hanys z Namysłowa
26 stycznia 2026, 16:57
Gdzieś czytałem że w polskim kościele co roku opuszcza stan duchowny 70 osób,jedni odchodzą po cichu,inni o ile są znani, piszą o tym media,nie chcę dociekać przyczyn, czasem myślę że może i lepiej jak odchodzą.
ES
~Ewa Słota
26 stycznia 2026, 15:57
Panie Tomaszu na pewno piękny Artykuł - Ale nie ma "własnej" drogi. Jest, ta Jedna- ta Jezusowa. Możemy iść we: Wspólnocie, Sami - Pustelnicy, Małżeństwo - ale nie własną tylko za rękę z Jezusem. Przepraszam - Ale przeczytałam kilka zdań i .... tak możemy " własną" np. Luter - też takową obrał i co z tego wyszło? Wiemy - sam Luter powiedział do swojej Matki, jeśli Mama chce od razu do Nieba niech zostanie na Jezusowej drodze nie schodzi z niej i nie szuka łatwiejszej. Nie wiem- tak myślę. Bogu Chwała przez Jezusa i Maryję. Jemu Cześć i Uwielbienie Bóg jest Miłością.