Dzięki mocy Boga "niepłodna rodzi siedmioro"

(fot. youtube.com)
Biuro Prasowe KEP

Joanna Perkowska przez pięć lat borykała się z chorobą bezpłodności, dziś ma dwójkę własnych dzieci. Jak to się stało?

Świadectwo o cierpieniu w bezpłodności, uporze kobiety i silnej wierze.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Dzięki mocy Boga "niepłodna rodzi siedmioro"
Komentarze (4)
A
adam
23 lutego 2014, 15:49
Skąd wiadomo, że to Bóg pomógł bezpłodnej? Rodzą się też dzieci z gwałtu, których nikt nie oczekiwał. To też dzieło Boga? ... Od Boga pochodzi dar płodności. Mamy dar którego nadal w pełni nie rozumiemy. Mimo wysiłków inżynierów i różnych doświadczeń z genami nadal nie potrafimy odtworzyć człowieka. Syntetycznie wyprodukowane DNA zgodne w 100% z DNA ludzkim nie jest w stanie odtworzyć normalnego człowieka. Fundamentem do dośwaidczeń genetycznych nadal są ludzkie komórki. Coraz bardziej się uwiarygadnia teoria, iż samo DNA pozbawione pola morficznego nie jest wystarczające do wygenerowania jakiegokolwiek stworzenia. Samo pole morficzne nadal jest dla nas ogromną zagadką, a wykonane szkice ukazują nieznany nam wymiar egzystencji.   Co do gwałtów to przekonanie iż dziecko jest sprawcy nie jest dokońca prawdą. Właśnie inżynierowie odkryli że fizyczna matka jest fundamentem genetycznym dla dziecka i to ona przeważa w ukłądance genetycznej. Nawet dziecko z gwałtu będzie  dzieckiem swojej matki. To że sprawca będzie przestępcą nie warunkuje że dziecko nie może zostać potem nawet "swiętym". Wedle ofiarowanego nam daru płodności, każde dziecko jest stworzeniem Boga, a nie przestępcy. Przestępca może conajwyżej być budowniczym, ale nie atchitektem. To Bóg jest architektem i budulec od Niego pochodzi. I chociaż nam trudno te prawdy pojąć, bo nieżadko są sprzeczne z naszymi wyobrażeniami to my ludzie nie jesteśmy uzdolnieni by móc te prawa zmieniać. Nawet dziecko z gwałtu może być darem dla swej matki. Bóg potrafi prostować kręte ścieżki człowieka, uleczać jego duszę i zmieniać jego świat. To przawda że zło lubi atakować bezbronnych, jednak Bóg zawsze czeka z miłością na kazdego z nas by leczyć nas ze wszelkich ran. Nie zabijajmy nie chcianych. A jeśli nie potrafimy przyjąć daru oddajmy go tym którzy go poszukują.
T
tomek
23 lutego 2014, 15:16
Ta kobieta mówi prawdę. Takich jak ona, którzy doświadczyli pomocy (mocy) Boga są tysiące, setki tysięcy, a może nawet miliony. Bóg z moich obserwacji najczęściej przychodzi z pomocą do "błogosławionych". Jezus nauczał o błogosławieństwach i warto o nich trochę poczytać, zagłębić się w nie. To do nich (błogosławionych) najczęściej jest kierowana pomoc w pierwszej kolejności. Dla Boga nie ma żadnych trudności, aby człowieka uleczyć ze śmierci fizycznej lub duchowej, albo go do czegoś uzdolnić. Ważniejsze jest w tym zgodność naszych pragnień z naszym powołaniem, bożym powołaniem do budowania Jego Świątyni tu na ziemi I w naszych sercach (nie mylić z fizycznym sercem). Jednak Bóg przychodzi z pomocą również do innych ludzi, również tych bez błogosławieństw, bo ma moc kochać każdego z nas, bez względu na to kim jesteśmy. Czego Bóg oczekuje od swojego dziecka? Posłuszeństwa, pokory, zaufania i odrobinę odwzajemnionej miłości. Tak niewiele z naszej strony może sprawić, że Bóg z miłością ofiaruje nam najcenniejszy dla nas dar na całe nasze życie, bez wypominania. Bóg jest miłością! Nie możemy tego lekceważyć lecz z niej korzystać na ile nam życia starczy.
B:
BDzi :)
18 lutego 2014, 00:58
 Bóg jest miłością, ukochał on każdego zanim ten został jeszcze poczęty. Moim zdaniem dziecko które przychodzi na Świat, przychodzi na Świat po to by być dla tej matki podporą, nadzieją, szczęściem, miłością w której będzie mogła się zatopić i na nowo zacząć kochać Świat. Takie jest moje zdanie, pewnych spraw z pamięci nie wymarzemy, ani nie wyleczymy, a cóż jest większego i silniejszego od miłości, tymbardziej matki do dziecka. A co do samego gwałtu- człowiek człowiekowi za namową złego gotuje taki los, wolnej woli nikt nas nie pozbawi, jak sam Bóg tego nie zrobił, uchronić On może- owszem, uleczyć swą miłością również.
?
?
17 lutego 2014, 21:36
Skąd wiadomo, że to Bóg pomógł bezpłodnej? Rodzą się też dzieci z gwałtu, których nikt nie oczekiwał. To też dzieło Boga?