Paweł Krupa OP
To, że Chrystus zaprasza każdego, sam fakt zaproszenia, to jest pierwszy krok. Nie zapominajmy o tym, że być zaproszonym to nie znaczy naprawdę być godnym balowania na tym wielkim chrystusowym weselu. Trzeba się jeszcze przebrać, a warunkiem tego przebrania jest zauważenie, że tego przebrania, oczyszczenia i uporządkowania po prostu potrzebujemy.
Brat Patefon OFMConv
O wybieraniu tego, co fajne, o mniejszej większości (lub odwrotnie) i o radości z całunem na twarzy. Franciszkańskie rozważanie "Daję Słowo" na XXVIII niedzielę - 12 X 2014 r.
Mieczysław Łusiak SJ
Faktycznie, Maryja miała wielkie szczęście, że została Matką Boga. Nie ma wśród ludzi osób o większej godności niż Ona. Żadna znana w świecie godność nie dorówna godności Matki Boga. A jednak Jezus zrównuje z Nią tych, którzy "słuchają słowa Bożego i zachowują je".
Mieczysław Łusiak SJ
Gdy Jezus wyrzucał złego ducha, niektórzy z tłumu rzekli: "Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy". Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba.
Mieczysław Łusiak SJ
Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą?
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus ucząc modlitwy nie uczy skomplikowanej medytacji czy innej wymagającej wiele od człowieka sztuki.
Są bardzo różne rodzaje ludzi na świecie. Niektórzy lubią wstawać wcześnie rano, inni nie lubią. Ja mam tak, że jak wstanę wcześnie rano, to się czuję, jakbym był w jakimś kosmosie. Ale w życiu trzeba robić rzeczy, których się nie chce i są absurdalne. Dlaczego?
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie.
Mieczysław Łusiak SJ
Oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: "Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?" Jezus mu odpowiedział: "Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?"
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: "Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej prasę, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.
Mieczysław Łusiak SJ
"Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie".
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział: "Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc we włosiennicy i w popiele.
Mieczysław Łusiak SJ
Dlaczego dla Boga dzieci są takie ważne, że aż prawie zrównuje je ze sobą, mówiąc: "Kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje"?
Mieczysław Łusiak SJ
Gdy Jezus z uczniami szedł drogą, ktoś powiedział do Niego: "Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz". Jezus mu odpowiedział: "Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć".
Mieczysław Łusiak SJ
Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców.
Mieczysław Łusiak SJ
Bóg nie ma upodobania, w odróżnieniu do człowieka, w dostrzeganiu naszych grzechów. Za to ma wielkie upodobanie w dostrzeganiu dobra. Byłoby to z wielkim pożytkiem dla nas, gdybyśmy ukształtowali nasze upodobania na wzór Boga.
Z czym wam się kojarzy najlepsza uczta, jaką odbyliście w życiu? Dla większości ludzi jest to wesele. O czymś takim jest dzisiejsza Ewangelia. Jak to rozumieć? - tłumaczy Adam Szustak OP.
Mieczysław Łusiak SJ
Jest jeszcze trzeci rodzaj ludzi: mówią "Idę, Panie" i faktycznie idą. Pierwszym przedstawicielem tego rodzaju ludzi jest Chrystus - Syn Boży, jakby "trzeci syn".
Mieczysław Łusiak SJ
Gdy wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich czynów Jezusa, On powiedział do swoich uczniów: "Weźcie wy sobie dobrze do serca te właśnie słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi".
Komuż z nas nie przydarzyło się chlapnięcie językiem do kogoś bliskiego, czy powiedzenie o jedno słowo za dużo? Czy nie dopuściliśmy się pochopnego osądu, drobnego kłamstewka, by ocalić własną twarz, ale po chwili poczuliśmy się winni?
{{ article.description }}