Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej. Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.
Mieczysław Łusiak SJ
Problem w tym, że my ciągle Jezusa próbujemy - sprawdzamy, czy On mówi prawdę. Jak to robimy?
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział: "Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.
Nie wiem, co czujecie kiedy słyszycie to porównanie do owieczek? Dla mnie jest ono zbyt słodkie i nie do końca oddaje to, co chciałbym w relacji z Panem przeżywać.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem.
ks. Piotr Narkiewicz / Gienek Washable
Znamy przypowieść o Dobrym Pasterzu i o owcach. Ale co mają do tego sarny? Gienek Washable tłumaczy Ewangelię jak zawsze obrazowo i bardzo prostymi słowami: Jak taka owca pójdzie sobie sama, że niby jest jak sarenka, to tak nie za bardzo sama się ogarnie.
Mieczysław Łusiak SJ
Uczniowie prowokowali Jezusa do gniewu, wyrażonego ukaraniem złych ludzi. Dziś też Bóg jest tak prowokowany. Na przykład wtedy, gdy mówimy: "Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy". Chętnie tak prowokujemy Boga, gdy chodzi o kogoś innego.
Mieczysław Łusiak SJ
Każda więź jakoś się wyraża, posługuje się jakimiś gestami. Bóg też wymyślił coś, co jest wyrazem Jego oddania się nam. Co to za gest?
Czas się przebudzić i zobaczyć, że życie zakonne to nie jest rytualny program dnia, codziennie taki sam. Czas w końcu zobaczyć, że nie wiemy, co to znaczy być żoną, mężem, księdzem, biskupem.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział do faryzeuszów: "Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział do ludu: "Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. Powiedziałem wam jednak: Widzieliście Mnie, a przecież nie wierzycie.
Mieczysław Łusiak SJ
Aby w życiu osiągnąć określony cel, trzeba mieć dobry wzór. Dlatego trzymajmy się Jezusa.
Mieczysław Łusiak SJ
Nazajutrz po rozmnożeniu chlebów lud, stojąc po drugiej stronie jeziora, spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami.
Mamy niezwykła wartość, bo kiedy Bóg miał za nas zapłacić, to nie starczyło na ziemi złota ani srebra, tylko jedyną ceną, która była godna tego, żeby nas wykupić była krew jego syna, czyli drożej się już nie da. Bóg nic droższego nie ma poza swoim synem. Jak się okazuje, każdy z nas jest dla niego aż tyle wart, że Bóg jest w stanie to co ma najcenniejszego oddać.
Mieczysław Łusiak SJ
Pamiętajmy: ostatnie słowo należy zawsze do Boga, chyba że Go odrzucimy, nie pozwalając Mu działać w naszym życiu.
ks. Piotr Narkiewicz / Gienek Washable
"A myśmy się spodziewali, że On nas wyzwoli z niewoli. I że to jest ten oczekiwany Mesjasz, co to dowali wszystkim wrogom. I że już będzie wszystko OK. Bo On wszystko ogarnie. A tu proszę..."
Dzisiaj w Ewangelii Jezus używa twardego słowa, mówiąc do uczniów, którzy uciekają z Jerozolimy do Emaus. Używa słowa głupcy. Dlaczego?
Można zwątpić w Boga, którego prosi się o łaskę zdrowia, a ta łaska nie przychodzi. Można zwątpić w Jego moc, w Jego Miłość, w Jego obecność i bardzo trudno jest przestawić się na inne myślenie, że On ze mną idzie. Ale...
Mieczysław Łusiak SJ
Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: "Niewiasto, oto syn Twój".
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus udał się za Jezioro Galilejskie, czyli Tyberiadzkie. Szedł za Nim wielki tłum, bo widziano znaki, jakie czynił na tych, którzy chorowali.
{{ article.description }}